Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka anyżowa
#51
Jest tu wzmianka że stanowi składnik napojów alkoholowych więc chyba problemu nie będzie. Ten jest inny od tego który widziałem, zaryzykuję... :)
Dzięki za pomoc!
Odpowiedz
#52
Czy ktoś robił sambucę?
Teraz chyba jest odpowiedni czas ku temu.
Czy robi się tak jak klasyczną nalewkę z kwiatów czarnego bzu?
Kiedy i w jakiej ilości dodać
przyprawy:anyż ,koper,lukrecje może coś jeszcze?
pozdrawiam
voy
Odpowiedz
#53
sambuca- http://pl.wikipedia.org/wiki/Sambuca to likier
miałem nadzieję, że ktoś to robił.Jak będę miał nalewkę to zamiast arcydzięgla spróbuję anyżu,kopru i lukrecji.
Jak przeżyję ten eksperyment to opiszę wrażenia
voy
Odpowiedz
#54
Ostrożnie z anyżem oraz innymi intensywnymi przyprawami do kwiatów bzu czarnego. Z wieloletniego doświadczenia nalewkowego wiem, że specyficzny aromat kwiatów trudno się harmonizuje z przyprawami i ziołami.
Odpowiedz
#55
Jakby nie patrzeć, olejek pomarańczowy oraz anyżowy to nie to samo. A że nic ci sie nie stało i masz sie dobrze, to zasługa twojego farta.

"Olejek eteryczny" ładnie brzmi, jednak potrafi byc bardzo zdradliwy.

Dodam także, iż na rynku jest bardzo wiele rozmaitych olejków, w tym pseudo olejków eterycznych o szerokim zastosowaniu, NIE TYLKO spożywczym.
Odpowiedz
#56
Wczoraj oglądałem „spragniony podróżnik” i było o sambuce. Podstawą tego napoju jest anyż gwiaździsty i jeszcze dwanaście innych dodatków, których niestety nie zdradzili , zalanych wódka na porę tygodni. Jest odmiana bezbarwna i brązowa. Brązowa to po prostu Sambuca bezbarwna do której dodano lukrecje. Jak twierdził producent anyż i lukrecja doskonale się harmonizują.
Odpowiedz
#57
Jestem nowy na forum, wiec pewnie anyżówka zagospodarowana, ale jest to material wyjsciowy do wspanialej baskijskiej nalewki paxtaran (czyt. paciaran). Oni to robia zalewajac anyzowka tarnine z paroma ziarkami kawy. Jak to z nalewkami proporcje sa dosc dowolne.

Poniewaz nie mam tarniny (dopiero rosnie), sprobowalem to zrobic miksujac kupna anyzowke z kupna tarniowka (Sloe Gin). Niestety daleko temu do pierwowzoru komercyjnego. Znajomi Hiszpanie, od ktorych moje szalenstwo z paciaran sie zaczelo wypili, nawet pochwalili, ale orzekli, ze za duzo tarniny i, ze za slodkie. Moja mikstura faktycznie byla czerwona, podczas gdy komercyjna jest ciemno zolta / brazowawa.

Watek tarniny na forum czesto sie pojawia, wiec pomyslalem, ze to moglaby byc niezla odmiana.
Odpowiedz
#58
A ile oni by tej tarniny i kawy na oko dodali? Po 5 ziarenek na litr?
Odpowiedz
#59
Ja mysle, ze kawa to dla zmniejszenia smaku anyzku, czyli wlasnie 5 na litr, ale tarniny to chyba wiecej. W smaku wyczuwa sie jeszcze anyzek, bardzo lagodny, ale juz jest kwaskowatosc owocu. Komercyjny produkt nie wylicza zreszta kawy. Podany jest tylko alkohol, anyzek i pacharan, czyli tarnina. (Co do pisowni nalewki i owocu to pewnie ktoras jest hiszpanska a ktoras baskijska. Nie znam ani jednego ani drugiego jezyka).

Ja nigdy nie robilem niczego z tarniny wiec zupelnie nie mam porownania. Mysle, ze kolor bylby jakims wskaznikiem, bo to zdecydowanie nie jest czerwone. Nie jest tez czysto owocowe. Niektore strony podaja, ze dodaje sie wanilie i ze nalew stoi pare miesiecy.
Odpowiedz
#60
Tutaj jest o tarninie z anyżem, ale o kawie nikt nie wspominał http://www.wino.org.pl/forum/showthread....d=0&page=3
Odpowiedz
#61
Cytat:Wysłane przez Pigwa
A moze sprobuj ANYZOWKE GALLIANO:
1 l. spirytusu
3/4 l. wody + 3/4 kg cukru na syrop,
1 skorka cytryny,
1 laska wanilii,
1 laska cynamonu,
100 g. anyzu,
kilka precikow szafranu.

co by nie mnozyc watkow:
ostanio wpadl mi w rece anyz gwiazdkowany i wlasnie z niego bym uczynil nalewke, przegladajac forum widze ze niewiele osob takimi nalewkami sie chwali.
z tego co wiem, sa dwa rodzaje anyzu - bedian (gwiazdkowany) i biedrzeniec, czy róznią sie one czyms zasadniczo ? i jakieo uzyć w zacytowanym przeze mnie rzepisie Pigwy?

A moze dysponuje ktos ciekawymi pomyslmi na wykorzystanie anyzu ?

--
pozdrawiam
Piotr
Odpowiedz
#62
szukaj: "Marco Polo" :)
Odpowiedz
#63
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
szukaj: "Marco Polo" :)

rzeczywiscie ciekawa sprawa, ale woje watpliwosci dot anyzu nie zostaly wyjasnione, moze ktos jeszcze sie wypowie..
Odpowiedz
#64
pbart a co chcesz wiedzieć? Anyż gwiazdkowy, czyli badian (zwróć uwagę na prawidłową nazwę) jest przyprawą egzotyczną, zbliżoną smakiem i aromatem do naszego rodzimego anyżku. Jednak aromat ma bardziej wysublimowany, mniej słodki, raczej lekko korzenno-gorzkawy. Stosowany dość szroko w kuchni chińskiej m.in. do potraw mięsnych - drób, wieprzowina. Niewielki dodatek - jedno ramię z gwiazdki - na 2-3 l nalewki korzennej lub korzenno - ziołowej daje przyjemną harmonię aromatów, jest dopełnieniem nuty korzennej. Natomias ta sama ilość badianu dodana do 1 l nalewki już jest wyczuwalna w smaku i aromacie.
Nasz rodzimy anyż, czyli biedrzeniec anyżkiem zwany, ma bardzo charakterystyczny zapach, taki słodko-korzenny, szeroko stosowany w cukiernictwie. W nalewkach, nawet minimalna jego ilość jest wyczuwalna, dlatego należy stosować go niezwykle skąpo. Najlepiej zrobić osobny nalew i dodawać po kropli w miarę potrzeby. Dobrze się komponuje w nalewkach ziołowych oraz owocowo-ziołowych. Biedrzeniec uważany jest za afrodyzjak, w literaturze z lubością wspomina o tym ziółku Maria Rodziewiczówna.
Odpowiedz
#65
Dzieki Frida,
naprawde wyczerpujaca odpowiedz :)
chodzi mi o anyz gwiazdkowany czyli bedian i nim sie chcialem zajac, doszukalem sie w sieci kilku interesujacych przepisow, ale mysle ze nie zaszkodzi dopytac w forumowym gronie :)

Frida masz ciekawe pomysly na nalweke anyzowa, oczywiscie chodzi mi o cos bedziej wyjatkowego niz zalanie anyzu spirytusem? Naprawde na forum nie wiele tego, a moze jakies inne ciekawe anyzowe wynalazki ?
Odpowiedz
#66
Anyż toleruję tylko w kompozycjach ziołowych lub korzenno-ziołowych, anyżu solo nie znoszę, anyzówki również.
Odpowiedz
#67
A który anyż jest bardziej aromatyczny- zwykły czy gwiazdkowy? Robię coś na kształt (tzn. smak) ouzo, jednak złaziłem wiele sklepów, marketów itp i nigdzie nie było anyżu zwykłego- wziąłem więc gwiazdkowy. I tak go wykorzystam, tylko nie wiem, czy nie dodać go nieco więcej niż zwykłego.

ps
niestety na tym forum nie mogę do końca opisać, co wymyśliłem z tym ouzo :nie_powiem:
Odpowiedz
#68
Witaj piper :)
anyż gwiazdkowy (badian) jest większy i ma dużo silniejszy aromat niż anyż biedrzeniec.

Gwiazdkowego stanowczo mniej niż biedrzeńca :)

Ola
Odpowiedz
#69
O, jak ekspresowo! Dzięki, biorę się więc do roboty!
Odpowiedz
#70
Trzeba bylo odwiedzic apteke. np doz.pl
Odpowiedz
#71
może likier anyżowy?
Odpowiedz
#72
Popełniłem miesiąc temu anyżówkę: 5 gwiazdek anyżu, sok z 1/2 cytryny, 1/2 laski wanilii, 3 łyżki cukru, 2 goździki, 1 litr 45% (zwykle preferuję naleweczki między 30 a 35%, ale tutaj zaszalałem).
Kolor, zapach i smaczek mniodzio - tylko po wypiciu piecze:glowa_w_mur: jakby była z chili tak do 1-2 minut po czym jest smacznie. Na pewno pieczenie nie pochodzi z procentów bo tyle potrafię rozróżnić.
Pytanie więc - czy jak dostanie roczny wyrok w szczelnym zamknięciu złagodnieje? czy może za długo trzymałem i anyżek ją nieodwracalnie zaczadził?
Co robić?:glupek:
Odpowiedz
#73
Na litr nalewki wystarczy pół gwiadki, no góra jedna cała. Przeanyżwałeś, ot co!
Albo czekać jakieś 3 - 4 lata aż czas złagodzi ostrość, albo ... rozmnożyć.
Odpowiedz
#74
zrobiłem tak: 1 szklanka wody + szklanka miodu (gotowanko i odszumianie) + szklanka wódki 40% i to do 1 l nalewki anyżowej wyżej opisanej.
Poprawiło smaczek (mniej piecze) ale posłodziło zbytnio jak na mój gust.
Odstawię na rok i zobaczę co z tego wyjdzie. Najwyżej po roku zastosuję całość jako "wzmacniacz" do herbaty lub komponent do drinasów.
Odpowiedz
#75
Zrób sobie a'la "Marco Polo" :big:
Dodaj kwiatów hibiscusa.
Odpowiedz



Skocz do: