Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka czereśniowa.
#1
Witam chciałbym zrobić nalewkę czereśniową,znalazłem taki przepis:

1kg dojrzałych czereśni

80dag cukru

1l spirytusu 96%



Czereśnie opłukać, usunąć szypułki, zalać w gąsiorku spirytusem. Zamknąć szczelnie i odstawić na tydzień. Codziennie delikatnie wstrząsać naczyniem. Ekstrakt czereśniowy zlać do butelki. Owoce w gąsiorku zasypać cukrem, odstawić na 2 tygodnie. Syrop zlać, wymieszać z 1/2 l przegotowanej zimnej wody i odlanym ekstraktem. Naczynie zamknąć, odstawić co najmniej na miesiąc. Nalewkę przefiltrować do butelek, odstawić jeszcze na tydzień.

Czy ktoś robił z podobnego przepisu?
Czy drylować je?
Czereśnie zalać czystym spirytusem,czy rozrobionym do 70%?
Odpowiedz
#2
Nie polecam robienia nalewki z czereśni. Szkoda spirytusu i owoców. Lepiej je ze smakiem zjeść, a spirytus przeznaczyć na smaczniejsze nalewki. Moja czereśniowa smakuje jak słaby kompot z mocnymi procentami.
Odpowiedz
#3
A jeżeli czereśnie zamienił bym na wiśnie w tym przepisie?
Odpowiedz
#4
Wiśnie to przedni materiał na nalewkę. Oczywiście najlepsze będę stare odmiany wiśni (małe i kwaśne owoce). Na tych "nowoczesnych" odmianach, już takie smaczne nie wychodzą, choć sam owoc jest duży, soczysty i słodki. Ale i tak otrzymasz lepszą nalewkę niż z czereśni - to na bank!
Odpowiedz
#5
Również czereśniowej nie polecam.
Odpowiedz
#6
A ja lubię. Czasu jej tylko potrzeba dużo. Moja dawno padła. Następnej brak :(
Odpowiedz
#7
Moja roczna czereśniowa z czerwoną porzeczką jest jak na razie taka sobie. Liczę, że czas ją poprawi :) A jak nie to ją poprawię inaczej :nie_powiem:

PS Więcej nalewek na czereśni robił nie będę.

Odpowiedz
#8
Moja jest dwuletnia. Ja wiem, że czas pomaga, ale tej już nic nie pomoże...
Odpowiedz
#9
Coś mi się obiło o uszy, że to super przepis, ale nie wiem nie próbowałem. Mam zamiar coś podobnego w tym roku popełnić, to za jakiś czas będę miał swoje zdanie

Składniki:
2 kg czereśni
50 dag cukru
1 litr rumu
1 laska wanilii
10 goździków

Sposób przyrządzenia:
Owoce wydrylować. Włożyć do słoja i zasypać cukrem. Dodać goździki, wanilię i zalać rumem. Odstawić w chłodne ciemne miejsce na 4 miesiące. Przefiltrować, przelać do butelek i znowu odstawić w chłodne miejsce na 3 miesiące. Ale można też pić od razu.
Odpowiedz
#10
Czyli statystycznie rzecz biorąc - niedobra :D
Wychodzi, że jestem w mniejszości, co nie zmienia faktu, że moja mocna, wytrawna nalewka czereśniowa mi smakowała i tego się będę trzymał.
Odpowiedz
#11
Moje czereśnie się mrożą i też je utopię jak w Biedronce spir stanieje. Mam na nie kilka pomysłów "w razie czego".
Odpowiedz
#12
ja swoje tegoroczne machinacje z czereśniówką oparłem o pomysł dosmaczenia białym mozelskim winem i ociupiną cytryny, kardamonu, wanilii i cynamonu. Cukru niewiele. Rok temu sprawdziło mi się nieźle na jasnych czereśniach, tym roku zmniejszam ilość przypraw. Pestki fajnie zagrały z winem. Była i cierpkość i słodycz i rześkość. Nie jestem tego w stu procentach pewien, ale chyba już od sylwestra mniej więcej smak nalewki można uznać za ustalony. Pozdrawiam
Odpowiedz
#13
(27-06-2011, 21:21)kriss89 napisał(a): Czy ktoś robił z podobnego przepisu?
Czy drylować je?
Czereśnie zalać czystym spirytusem,czy rozrobionym do 70%?
Robiłem z 1kg czereśni+ 1l spirytusu+ 0,4l wody i 50 dkg cukru i drugą o składzie: 1 kg czereśni+ 0,7l spirytusu 95%+ 0,7l wódki + 20 dkg cukru.

Czereśnie z pestkami, lekko rozgniecione.

Z dodatkami trzeba bardzo uważać, bo zdominują delikatny aromat i smak czereśni ( podobnie jest z agrestem).

Odpowiedz
#14
Już postanowiłem,czereśnie zamienię na wiśnie w tym przepisie,dzięki wszystkim za pomoc.
Jak coś wyjdzie to się pochwale;)
Odpowiedz
#15
Moja czereśniówka z zeszłego roku jeszcze dojrzewa. Pierwsze próby organoleptyczne potwierdziły tezę, że czereśnie to nie najlepszy materiał na nalewkę - tym bardziej taką jak moja czyli w wersji wytrawnej (0 cukru).
Obecnie próby smakowe wyraźnie się poprawiły czyli te 8-9 miesięcy po zabutelkowaniu znacząco poprawiły smak napoju.
Jeszcze sobie trochę poczeka.
Z kolei mój kolega robi czereśniówkę co roku i bardzo mu smakuje (ja nie próbowałem) - ale w wersji słodkiej.
Osobiścię sądzę, że w przypadku czereśni bardzo istotne znaczenia ma, poza świeżością, poziomem dojrzałości również gatunek czereśni. Uważam, że biała nadaje się w mniejszym stopniu niż czarna/czerwona.
W tym roku zalałem 2,5 kg czereśni ok. 60% spirytusem. Bardzo uważałem, żeby nie wrzucać do słojas owoców uszkodzonych i tych które już zaczynąją się psuć. Po zlaniu zdecyduję czy słodzić.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#16
Moim zdaniem najlepsze czereśnie na nalewkę , to dzika czereśnia( ptasia), na wino także.

Pozdrawiam Edek:)
Odpowiedz
#17
Jeśli chodzi o czereśnie to Psychol podał przepis który nazywa się "Dziadzinia na rumie" i według mnie i tych co próbowali przepis przedni u warty spróbowania pierwsza jaka zrobiłem była z 1 kg czereśni w tym już z 4 kg :) Ja używam rumu ciemnego zakupionego w Lidlu. Życzę udanych poczynań z ta nalewka :)
Odpowiedz
#18
Pozdrawiam

Kilka razy "podchodziłem" do nalewki z czereśni i nigdy mi się nie udało zrobić dobrej nalewki.

Natomiast robiłem nalewkę z dzikiej czereśni to jest rewelacja.

Jest reguła że najlepsze nalewki są z dzikich owoców np z ałyczy jest lepsza niż z śliwek.


Maciej
Odpowiedz
#19
Witam
Ja osobiście robię zawsze nalewkę z czereśni jak tylko mam owoce do tej pory robiłem na jasnych i mnie i większości ludzi który ją pili smakowała. W tym roku dostałem też ciemnię czereśnie i zrobiłem dwa nastawy na jasnych i na ciemnych. Ta na jasnych owocach już po zlaniu alkoholu z owoców pięknie pachniała natomiast odlany alkohol z ciemnych miał dziwny zapach i myślę że ta nawleka jednak po dodaniu cukru nie będzie tak dobra jak ta z jasnych czereśni. Takie są moje spostrzeżenia i jeśli się potwierdzi to będzie znaczyło że smak nalewki w dużej części zależy od gatunku owoców
Pozdrawiam
Rafał
Odpowiedz
#20
Filtruję dzisiaj czereśniową.

Przepis standardowy:
- czereśnie b. ciemne, porządnie dojrzałe, przemrożone - do słoika (z pestkami!) "pod wierzch",
- zalać spirem 60-70% tyle, żeby były przykryte,
- miesiąc pomacerować (mieszać czasem) i odlać,
- zasypać cukrem,
- odlać syrop i połączyć z wcześniej odlaną nalewką.

Nie zgadzam się z tymi przedmówcami, którzy twierdzili, iż czereśniowa to marna nalewka.
Uważam, że jest bardzo smaczna i w następnym roku zrobię jej stanowczo więcej.
Odpowiedz
#21
A duża różnica jest przy nalewce z pestkami, a przy nalewce bez? Bo przy wiśniach jest goryczka, a przy czereśniach? Nie ma goryczki, czy ta goryczka coś dodaje do nalewki?
Odpowiedz
#22
Nie robiłem czereśniowej bez pestek (ta była moja pierwsza) więc nie mogę nic powiedzieć.
Odnoszę wrażenie, że tutaj pestki nadały właśnie tej pełni smaku i nie jest to posmak podobny do takiego jaki dają pestki z wiśni.
Odpowiedz
#23
Bez pestek jest zdecydowanie bardziej "płaska", mniej czereśniowa.



Skocz do: