Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka dereniowa na grappie
#1
Co myślicie o takim pomyśle? Dereniówka na grappie?

Zostało mi 0,5 kg derenia i 0,5 litra grappy?
Odpowiedz
#2
Ewentualnie mam też ciemny rum Bacardi Gold
Odpowiedz
#3
Lepsza grappa, pod warunkiem, że z tych pijalnych i nie zasmrodzi derenia.
Odpowiedz
#4
Pijalna oznacza, że jest w smaku lepsza od czystej wódki (której nie lubię) ?
Odpowiedz
#5
Zalej alkoholem zrobionym na spirytusie. Szkoda paprać tak zacnego surowca.

PS Grappa to odmiana bimbru. Przynajmniej dla mnie. Jak lubisz to kto komu zabroni :)
Odpowiedz
#6
Pijalna, że jest w stylu grappy Pircher'a czy Roner'a. Inne to niestety destylat z gu i właśnie dlatego śmierdzą. Grappa to destylat z wytłoków, z moszczu, 95% używa też gałązek, robaczków, zgnitych owoców, cokolwiek wpadnie, stąd problem.

Tu zgodzę się z Krzyśkiem-mało kto lubi, bo naprawdę potrafią być wersje masakryczne, kacotwórcze, niepijalne.
Odpowiedz
#7
Powiem tak, przerobiliśmy z kumplem 24 kilogramy derenia i zostało mi 0,7 kg na razie zasypałem to cukrem i zakryłem gazą.

Może macie jakiś ciekawy pomysł co zrobić z pozostałym dereniem? Tak mi teraz wpadło do głowy aby zrobić nalew z suszonych wiśni i połączyć z sokiem dereniowym który wyciągnie cukier, co Wy na to?
Odpowiedz
#8
Pomysł jest dobry. Pamiętaj, że dereń zasypany cukrem zacznie po jakimś czasie fermentować. Nalewki można też robić na podfermentowanym soku ale nie każdemu to smakuje.

W 2011 roku, podczas pobytu we Włoszech miałem okazję wizytować winiarnio-grappiarnię. Zostałem tam poczęstowany naprawdę zacną grappą. Wytwórnia i ceny ichnich trunków też były zacne. Trunek był na tyle zacny, że ja bym go do nalewki nie dodał.

W większości grappy, jak pisze Boguś, są podłe.
Odpowiedz
#9
5 kilo derenia zasypałem cukrem na 6 tygodni, rok temu zalęgły mi się w tym muszki i przez rok ta nalewka nie daje mi spokoju:) Ostatnio zrobiłem coś podobnego z wiśni, sam podfermentowany sok smakował mi bardzo, zobaczymy jak to będzie jak się przegryzie ze spirytusem.

Dużo derenia przeznaczyłem na nalewkę z dodatkiem miodu. Robię też dwa likiery, jeden na brandy drugi na winie czerwonym wytrawnym.

Robię też dużo klasycznej nalewki, czyli wódka, cukier i 5 łyżek suszonych jagód na kilo owoców.

Macie jakieś inne pomysły na coś nietypowego?
Odpowiedz
#10
Nalewka wiśniowo i malinowo - dereniowa. Pierwsza w proporcji 1:1 a druga 1:2. Nalewki zrobione osobno a potem pomieszane.

PS Nalewki na bazie derenia im starsze tym lepsze
Odpowiedz
#11
@krzysztof1970

Robię wytrawną wiśniową i wytrawną malinową (owoce zalane 40% wódką tak aby alkohol był odrobinę powyżej), czy takie nalewki można połączyć z sokiem który wyciągnie cukier z derenia?
Odpowiedz
#12
Możesz. Pamiętaj tylko, że sok osłabi moc nalewki. Ale zawsze możesz ją wzmocnić %.

PS Ja miękkie owoce zalewam 70% alkoholem zrobionym ze spirytusu. Finalny produk ma wtedy ok 40%. Kupnej wódki nie używam bo nie ufam co we flaszce siedzi :( Ale to takie moje upodobania :)
Odpowiedz
#13
(18-08-2012, 19:46)krzysztof1970 napisał(a): Możesz. Pamiętaj tylko, że sok osłabi moc nalewki. Ale zawsze możesz ją wzmocnić %.

PS Ja miękkie owoce zalewam 70% alkoholem zrobionym ze spirytusu. Finalny produk ma wtedy ok 40%. Kupnej wódki nie używam bo nie ufam co we flaszce siedzi :( Ale to takie moje upodobania :)

Nastawiłem takiej jak opisujesz dosyć sporo. Na 1 kg owoców, 1 litr alkoholu, do tego 5 łyżek suszonych jagód.

Miałem dereniówkę zrobioną ze wsypu z "Darów Natury", nie da się tego pić:) Ale po wzmocnieniu spirytusem użyłem tego jako bazy do wspomnianej naleweczki, zapowiada się obiecująco:)

Do jednej takiej nalewki wrzuciłem mniej jagód i do tego skórkę z cytryny, zobaczymy jak się bukiet skomponuje:)
Odpowiedz
#14
Ja nie daję jagód wcale :) Kiedyś to robiłem ale teraz nie. Podana przez Ciebie ilość moim zdanie wpływa tylko na przyciemnienie koloru finalnego produktu.
Odpowiedz
#15
Po to właśnie je daje:) Chociaż na mój gust smak minimalnie też się zmienia.
Odpowiedz
#16
Podobnie jak i dziabol4 ostrzegam przed "Darem Natury". Szkoda czasu i atłasu, alkoholu, a pic się tego nie da:-(



Skocz do: