Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka piołunowa
#76
Mam nadzieję, że posmakuje wszystkim. Serwujesz w wersji całościowej czy tylko anyżowej bez lawendy i podkręcacza goryczy?
Odpowiedz
#77
Z kapinką podkręcacza i odrobiną lawendy oczywiście z wodą,choc solo bardzo smaczne to to jest.
Odpowiedz
#78
Cytat:Wysłane przez plecionka
Bogi ...... Ciebie ślę w poniedziałek.
Nieładnie się wpraszać, ale dwie krople mi Boguś Plecionkowej zostaw niech mam porównanie bo mi jakoś zielono ostatnio.
Odpowiedz
#79
Przecież wiesz, że masz to jak w banku. Może i mój najnowszy będzie już gotów do degustacji?
Odpowiedz
#80
Cytat:Wysłane przez Bogi
....Może i mój najnowszy będzie już gotów do degustacji?
No, ja z pustą ręką nie przyjadę przecież.

Tak mi po głowie sie plącze myśl co by było gdyby tak w przepisie koperek włoski suszony na zielony prosto z ogródka wymienić. Jaki wpływ na końcowy efekt by to mogło mieć?
Odpowiedz
#81
Hmm. Suszy się po to aby pozbawić surowiec wody, jaki by on tam nie był. I po to aby można było recepturę ustalić, własnie na takim, wysuszonym (ujednoliconym) surowcu. Więc bardzo się dziwię...
Odpowiedz
#82
Są przepisy wołające użycia świeżego piołunu, melisy, mięty, ale o świeżym koprze jeszcze nie słyszałem. Zrób małą próbę i przetrzesz szlak.
Odpowiedz
#83
Cytat:Wysłane przez Bogi
....zrób małą próbę i przetrzesz szlak.
Żeby mi się chciało to bym nie pytał.
Odpowiedz
#84
Oj, Ty leniu, Ty:podstep: to zbierz ten koper i następnym razem podrzuć-to ja przetrę szlak:ksiazka:
Odpowiedz
#85
Ciekawi mnie, ile użytecznego suszu można otrzymać z jednej rosliny Arth. Abs. ???
Może ktoś wie?
:)
Odpowiedz
#86
Witam
Nie ważyłem całego suszu, który zebrałem z jednej roślinki, ale zrobiłem 5 litrów maison rustiqe czyli 25 g. (kwiatów i liści), dałem cztery "gałązki" rodzince, zostało mi jeszcze połowa suszu.

Obciołem tylko 50% "gałązek", podobno wtedy dłużej będzie rosła.
Także roślinka jest dosyc wydajna :-), dobrze rośnie jeśli do gleby dodamy gipsu.

Pozdrawiam
Radek
Odpowiedz
#87
Dziękuję :)
Odpowiedz
#88
Zobaczymy co z tego wyniknie: http://www.afssa.fr/Documents/AAAT2009sa0262.pdf

Francuzi się ocknęli i chyba będą zwiększać dopuszczalną ilość fenchonu.
Odpowiedz
#89
Teraz Szwajcarzy poszli w sukurs i wywalczyli IGP:

http://ddata.over-blog.com/0/17/27/23/fi...sinthe.pdf

http://www.gazetteabsinthe.fr/wp-content...sinthe.pdf

Praktycznie wygląda to tak, że żeby produkt mógł się nazywać: "absinthe", "la bleue" lub "fee verte" MUSI być wyprodukowany w Vals de Travers, co zamyka drogę dla absyntów z Kallnach, Genewy, itd, nie mówiąc o absyntach nie szwajcarskich.

Co będzie dalej, nie wiadomo, ale szykuje się wojna. Jeśli absynt wyprodukowany poza VdT nazwie się tak właśnie, producent płaci karę 15 000 CHF. Będzie się działo. Aha, wiadomość jest z wczoraj, więc to nie primaaprilis.
Odpowiedz
#90
(12-10-2009, 09:12)Bogi napisał(a): http://www.absynt.netlandia.pl/viewtopic...sc&start=0

Chyba padło to forum, a szkoda. Czy mógłbyś coś więcej udostępnić tutaj?


(12-10-2009, 09:12)Bogi napisał(a): a na początek radzę zrobić coś najprostszego, czyli np. to:

60g piołunu kwiatów i liści
70g anyżu
6g badianu
40g kopru włoskiego

Kolor:

2g pontyjskiej
4g hyzopu
2g przetacznika

Sukces polega na jakości, a nie na ilości, praktycznie większość ówczesnych marek, to było 6-10 ziół.


Czy ten przepis sprawdzi się dobrze tylko przy metodzie oryginalnej, czy do maceracji też będzie ok?
Odpowiedz
#91
Forum zmieniło adres: http://absyntforum.pl/

Do maceracji, pod warunkiem, że piołun osobno i później tak jak robił plecionka.
Odpowiedz
#92
Witam

I ja poczyniłem Absyntówkę, wg. przepisu Bogiego. Niestety użyłem za dużo nalewu na piołunie efektem czego była konieczność wielokrotnego rozcieńczania Anyżówką wedle porady mistrza Bogiego. Efekt jest dość znaczny. Czterokrotne rozcieńczenie Absyntówki Anyżówką i otrzymuję coś smakiem zbliżonego do produktu, który powinienem otrzymać za pierwszym razem. Dla potwierdzenia zamieszczam fotkę zmętnienia, które choć nie wygląda tak jak na zdjęciach plecionki, ale jest to już jakiś kroczek naprzód.

   

W przyszłym tygodniu postaram się o bardziej dokładne zdjęcia.

Pozdrawiam
Maciej
Odpowiedz
#93
Wczoraj otrzymałem z Niemiec "ponticę". Mam od Bogi'ego kilka przepisów. Już się nie mogę doczekać finalnego produktu.
Odpowiedz
#94
Możesz podać adres jeśli kupowałeś przez internet?
Odpowiedz
#95
(08-05-2010, 11:31)Jurdziu napisał(a): Witam
Dla potwierdzenia zamieszczam fotkę zmętnienia, które choć nie wygląda tak jak na zdjęciach plecionki, ale jest to już jakiś kroczek naprzód.
Uczciwy louche, oby tak dalej. Żaden ze mnie mistrz, piołun i anyż powinni się na mnie szczerze obrazić za to co z nimi wyprawiałem jeszcze w 2006.

Krzystof, chętnie poznam produkt finalny-jakby coś nie wyszło, nie zrażaj się, nie znam osoby, której woda z ogórków wyszła IDEALNIE za pierwszą razą:chytry:

Możesz wrzucić zdjęcia tej pontyjskiej?
Odpowiedz
#96
Kupowałem na ebay'u. Jak nie ma wystawionego to napisz mu wiadomość.
http://cgi.ebay.pl/ws/eBayISAPI.dll?View...0497455114
Odpowiedz
#97
Jest i zdjęcie zielska.

Jurdziu a jak moja ajerówka?

   
Odpowiedz
#98
Krzysztof, otwórz i powiedz mi czy:

a) pachnie miodem

b) przypomina piołun w zapachu, tzn. zbliża się w jego kierunku

c) gorycz w smaku jest bardzo wysublimowana i gaśnie po połknięciu paru listków, pozostawiając aromat bylicy pospolitej lekko miętowej?

Pontyjską przypomina, ale może to wina zdjęcia, bo jakaś taka ciemna, stąd też pytań sto:D

Odpowiedz
#99
(08-05-2010, 20:25)krzysztof1970 napisał(a): Kupowałem na ebay'u. Jak nie ma wystawionego to napisz mu wiadomość.

Dzięki!

(08-05-2010, 21:24)Bogi napisał(a): Pontyjską przypomina, ale może to wina zdjęcia, bo jakaś taka ciemna, stąd też pytań sto:D

Pewnie wina bardzo poglądowego zdjęcia, spójrz na biały.
Odpowiedz
Zdjęcie faktycznie nie oddaje koloru - nie jest ciemna. Zapach przypomina piołun. W smaku zdecydowanie delikatniejsza gorycz, bardzo przyjemna.
Odpowiedz



Skocz do: