Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka sosnowa
#1
Witam,
czy ktos może zna przepis na nalewkę sosnową? Kiedys próbowałem czegos takiego w okolicach Olsztyna. Czas na zbieranie surowca to chyba teraz w maju.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Przyrosty sosen już są więc to na zbiór czas najlepszy. Ja robię tak:

Młode boczne przyrosty sosen zebrac starając się zbyt nie ogołocic jednego drzewka. Fachowcy zbirerają po 2-3 ze sztuki :) W duzym słoju ułożyc wartwę pędów sosnowych, warstwę cukru, warstwę pędów itd. Aż do zapełnienia słoja lub wyczerpania materiału. Słój odstawic najlepiej na słońce na 10-14 dni (aż cały cukier się rozpusci). Zlac syrop, który jest doskonały na kaszel, do oddzielnego naczynia. Pozostałe przyrosty zalac spirytusem zmieszanym z wodką 40 % w proporcji 1:1. Pozostawic na około 3 tygodnie, zlac, a pędy można zalac alkoholem ponownie. Jest to wersja najprostsza. Istnieją także inne wariacje, można np. dodac jałowiec suszony i wtedy powstanie piniojałowcówka (bardzo polecam), można dosłodzic do smaku, dodac cytryny itp.

A może ktos wie gdzie jest jakis młodnik sosnowy niedaleko Wrocławia, w tym roku nie uda mi się dotrzec tam gdzie zwykle zbierałam pędy :(
Odpowiedz
#3
Agnieszko,
A ten syrop już nie dolewac do nalewki?
Odpowiedz
#4
Do Drogowca:

Syropu szkoda dodawac do nalewki, jest zbyt cenny jesli chodzi o kaszel. Poza tym sosna odda alkoholom wystarczająco dużo aromatu i smaku, myslę więc, że byłaby to już przesada :)
Są tacy co te same pędy zlewają wciąż nowym alkoholem przez cały rok, aż do nastepnej wiosny.

Do Joszko:
Znalazłam jedynie przepis na wino swierkowe ("Lecznicze nalewki" A. Sarwa). Jest to wino lecznicze stosowane w chorobach gardła, kaszlu. Polega na dodaniu przyrostów swierkowych, jałowca i tataraku do białego wina, powstaje w ten sposób rodzaj nalewki. Nie jest więc winem w rozumieniu tego forum, nie powstaje bowiem poprzez fermentację :lol: Jesli potrzebujesz dokładny przepis daj znac.
Odpowiedz
#5
"W duzym słoju ułożyc wartwę pędów sosnowych, warstwę cukru, warstwę pędów itd." ok ale ja mam takie proste pytanko: jak gruba powinna byc ta warstwa cukru 1cm, 2cm? No wiecie żeby nie przedobrzyc :D
Odpowiedz
#6
Tak aby przykryc lekko ucisnięte w słoju pędy, myslę, że jest to ok. 1 cm :)
Odpowiedz
#7
a co myslisz o tym aby zrobic syrop , i później już do gotowego winka dodac??
Odpowiedz
#8
Sądzę, że można, tylko nie bardzo wiem po co ? :) Jesli ma to byc lekarstwo zrobic po prostu syrop lub nalewkę na spirytusie, zawsze to mocniejsze działanie niż na winie ;) Jesli chodzi o smak sosnowy jako wino nielecznicze to ja się chyba nie przekonam.
Odpowiedz
#9
Dobra, pytanie za sto punktów: Byłem wczoraj w lesie i zbierałem pędy sosny. Problem polega na tym, że te pędy już zdrewniały :( nie wiem czy to może tak byc? W każdym bądź razie syrop mam zamiar zlac ale ojciec mi powiedział żeby alkoholu już tam nie wlewac. Co z tym fantem teraz zrobic?
Odpowiedz
#10
Przykro mi, ale nie miałam dotąd takiego problemu i ciężko mi cos doradzic. W zasadzie powinno się już chyba odpuscic sobie tę nalewkę, ale np. z czarnych porzeczek robi się używając na poczatku wiosny zdrewniałych gałązek z pąkami lisci. Obawiam się ewentualnie o dodatek żywicy mogącej się wytworzyc z tych zdrewniałych gałązek, ale chemia to nie moga specjalnosc :(
Zdaje się, że w tym roku aby uzyskac nalewkę sosnową będziesz musiał poswięcic trochę syropu i zmieszac go z alkoholem :diabelek:
Odpowiedz
#11
Kolejne pytanie do specjalistki :D moja nalewka na sosnie (znalazłem jednak młode pędy) już się robi stoi sobie na parapecie na balkonie na zachodniej scianie domku. Zauważyłem jednak, że pedy robią się coraz bardziej blade :( czy to norma?
Odpowiedz
#12
To normalne zjawisko, zwłaszcza, że stoją na słońcu :) Czy dałes już alkoholu, czy tylko cukier :pytajnik: Na słońce wystawia się jedynie w celu uzyskania syropu, nalew lepiej jednak robic w miejscu zacienionym np. szafka, spiżarnia.
Odpowiedz
#13
Na razie stoi z samym cukrem. Roz puszcza się aż miło i nie wiem czy już za parę dni nie zleję syropu (nawet jesli zostanie odrobina cukru) i nie zaleję spirytkiem. Co do zmiany lokum to jest w domu taki regał gdzie robi się w lecie trochie tłoczno :big:;)
Odpowiedz
#14
mam jeszcze jedno pytanie czy pędy wkładac z igłami czy też igły oberwac?
zebrałem je dosyc póżno - mają po ok 5cm długosci.
Odpowiedz
#15
Z igłami, ale jesli zbierałes teraz to nie nadają się. Muszą byc niezdrewniałe, jasnozielone, mieciutkie :)
Odpowiedz
#16
Moja tesciowa własnie zlała syrop z przyrostów sosnowych i zostało jej ok 2 kg przerobionych przyrostów (które chciała wyrzucic). Ja je przejąłem i zastanawiam się co z nimi zrobic. Czy można je zalac powiedzmy 1 litrem gorącej wody z kwaskiem cytrynowym i (lub gotowac w tej ilosci wody) odczekac aż ostygnie (lub kilka dni?)a powstały ekstrakt użyc jako dodatek smakowy do innych win? A może na tym ekstrakcie nastawic małą ilosc wina z dodatkiem jakiegos owocu? Co otym sądzicie ? Czekam na poradę...
Odpowiedz
#17
Gdybys uważnie przeczytał ten wątek znalazłbys na jego początku przepis na sosnową nalewkę. Materiał masz wprost wymarzony :) Zazdroszę, ja w tym roku nie zdążyłam ;)
Odpowiedz
#18
To znaczy że można alkoholem zalewac jeszcze dwukrotnie? A co z ekstraktem o którym pisałem (chodzi o zalanie wrzątkiem lub gotowanie pędow), da radę go zrobic? I czy można go wykorzystac w nastawie winka np. owocowego?

Ps dzięki Agnieszko za wskazanie , chyba kupię sobie okulary:tak:.....
Odpowiedz
#19
Witam, ja w tym roku przypomniałem sobie o soczku jaki robiła moja babci i postanowiłem też go zrobic, przy okazji okazało się że babcia mej lubej robiła też taki soczek ale nie na pedach sosny ale z małych zielonych i miekkich szyszeczek. Zrobiłem więc dwa soczki, ten z pedów jasniejszy i łagodniejszy ten z szyszek ciemny i mocno żywiczny. Z tego co zostało zrobiłem nalewkę, zalewając to wódką. Nalewkę na pędach nazwałem POWIEW LASU, a tę na szyszkach PODMUCH LASU. Mówię wam bajka, po 3/4 l jednej i drugiej dojrzewa w butelkach a to co zostało jest w piersióweczkach do degustacji, co prawda mimo filtracji nadal wytrąca się zywica ale smakuje BOSKO
Odpowiedz
#20
Witam i milo mi Wszystki zapoznac,
Prosze o podanie mi przepisu na nalewke z mlodych pedow sosny.:ksiazka:
Odpowiedz
#21
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=0

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=0

/ps. uzupełnij profil, proszę.
Odpowiedz
#22
U mnie młodych pędów sosny ciągle nie ma.:niewiem:
PZDR
Odpowiedz
#23
To co - mieszkasz w tajdze, czy po prostu sosny nie rosną w Twojej okolicy?:glupek:
Odpowiedz
#24
Cytat:Wysłane przez GENERAL AIDID
To co - mieszkasz w tajdze, czy po prostu sosny nie rosną w Twojej okolicy?:glupek:
Chyba się źle wyraziłem. Sosen u mnie dostatek. Mieszkam w otulinie Kampinosu. Myślałem, że na nalewkę trzeba pędy z młodymi igiełkami, których jeszcze nie ma. Okazuje się, że niekoniecznie http://www.ziola.parapsycholog.com.pl/ziolo_s.htm
PZDR
Odpowiedz
#25
Nie dość, że nie trzeba pędów z igiełkami, TO NIE WOLNO!!!! Pędy mają być jeszcze zamknięte.
Odpowiedz



Skocz do: