Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka z ciemnych winogron
#1
Witam. Chciał bym zrobić swoja pierwszą nalewkę właśnie z tych owoców, ale w związku z tym że mam jakieś tam doświadczenie tylko w kwestii win prosił bym o rady. Znalazłem taki przepis:
Składniki:

Cytat:2 kg ciemnych winogron
1,5 kg cukru
1 litr wódki
0,5 litra spirytusu
4 gozdziki
Wykonanie:

Cytat:Owoce delikatnie acz dokładnie myjemy.Odrywamy od gałązek i przekładamy do wysokiego naczynia.Zasypujemy cukrem i odstawiamy na dwa dni.Co jakiś czas lekko zamieszać,aby cukier się rozpuścił.Po dwóch dniach zalewamy owoce wódką,wrzucamy goździki. Odstawiamy na tydzień. Po tym czasie należy zamieszać w naczyniu i wlać spirytus.Odstawiamy na dwa tygodnie. Teraz należy zamieszać, przelać nalewkę przez sito,wycisnąć sok z owoców i przefiltrować. Przelewamy do butelek.Odstawiamy już tylko na trzy miesiące i możemy spokojnie delektować się trunkiem.
Dodali byście coś , zmienili ? Nie wiem czy dobrze obliczyłem ale moc wyszła mi około 35% przy założeniu że otrzymam litr soku z tych 2 kg owoców. Wiem, że to kwestia indywidualna, ale w tego rodzaju nalewce lepiej mieć tyle czy może mniej mocy? Jak z kwestią słodkości ? Sory, że wyskakuje z takimi banalnymi pewnie dla niektórych pytaniami, ale na forum nie ma za dużo informacji o nalewce z winogron, dlatego postanowiłem zapytać.
Odpowiedz
#2
Wiesz, jak to Twoja 1 nalewka, to zrób z czegoś innego. Możesz być nią rozczarowany.
Kolor może będzie i fajny, ale w smaku tylko goździki.
Odpowiedz
#3
Zrobił bym z czegoś innego , tylko za bardzo nie ma z czego, śliwki i gruszki u mnie wszystko obtłukł grad, nie ma nawet jednej. Jabłka w tym roku też nie owocują,został tylko winogron. Oczywiście mógł bym coś kupić, ale szczerze mówiąc jestem zwolennikiem wykorzystywania swoich produktów, tym bardziej że wydałem ponad stówkę na sam alkohol :o A co jeśli dał bym mniej goździków, albo wcale? Jak wtedy prezentowała by się nalewka ?
Odpowiedz
#4
(01-10-2015, 16:45)drajla napisał(a): Wiesz, jak to Twoja 1 nalewka, to zrób z czegoś innego. Możesz być nią rozczarowany.
Kolor może będzie i fajny, ale w smaku tylko goździki.
To co w takim razie robi bardzo podobny przepis na naszej stronie?:niewiem:
http://wino.org.pl/content/view/214/136/
Odpowiedz
#5
Rozejrzyj się, czy w pobliżu nie masz DR, tarniny, jarzębiny, czeremchy, głogu.

Odpowiedz
#6
(02-10-2015, 07:17)drajla napisał(a): Rozejrzyj się, czy w pobliżu nie masz DR, tarniny, jarzębiny, czeremchy, głogu.
Tarninę miałbym gdyby nie ten grad :( Pozostałych w pobliżu na pewno nie, musiał bym chodzić po lesie i poszukać, ale taki odważny jeszcze nie jestem na początku swojej przygody z nalewkami.
Odpowiedz
#7
(02-10-2015, 07:15)alskarus napisał(a):
(01-10-2015, 16:45)drajla napisał(a): Wiesz, jak to Twoja 1 nalewka, to zrób z czegoś innego. Możesz być nią rozczarowany.
Kolor może będzie i fajny, ale w smaku tylko goździki.
To co w takim razie robi bardzo podobny przepis na naszej stronie?:niewiem:
http://wino.org.pl/content/view/214/136/
Racja:)
Tylko tak jak drajla pisze jest podkreślone, że nalewka może mieć dziwny smak :/
PS. Sory za 2 posty pod rząd. Przyzwyczajenie z innego forum gdzie automatycznie podpina mi kolejny post pod poprzedni.
Odpowiedz
#8
Tak, ale pierwsza nalewka w życiu i to z winogron, może kolegę rozczarować i zniechęcić do dalszych nastawów.

Jak chce, to niech robi, trzymam kciuki, żeby mu smakowała.



Odpowiedz
#9
A jaka gwarancja, że zasmakują inne?
Ja bym do Twoich propozycji dołożył jeszcze pigwowca :slinka:
Odpowiedz
#10
Dzięki Panowie za odpowiedzi. Częściowo się posłuchałem i zmniejszyłem porcję robiąc z połowy alkoholu tą nalewkę winogronową, w razie gdyby rzeczywisćie niezbyt smakowała. Co ciekawe szukałem innych owoców w sadzie i nic nie znalazłem, natomiast na podwórku na jednej gruszy znalazłem kilkanaście ładnych gruszek i wyjątkowo smacznych dlatego, resztę alkoholu przeznaczyłem na nastawienie nalewki właśnie z tych owoców.
PS. Z pozostałego winogronu nastawiłem również wino, więc pracowity dzień dziś :D
Odpowiedz
#11
Sory, że odkopuje ale chciałem zdać relację co z moją nalewką i jeszcze zadać pytanie :) Otóż minęły 2 miesiące i postanowiłem oddzielić owoce, więc zlałem alkohol do butelek i oczywiście spróbowałem. Świetny kolor, po wypiciu czuć wspaniały aromat winogron i co ciekawe wcale nie jest gorzka czy cierpka w smaku tak jak o tym dyskutowaliśmy, może wpływ na to miało pół laski wanilii którą dodałem. Szczerze mówiąc to w zupełności spełnia moje oczekiwania i mógł bym ją przeznaczyć do spożycia, ale wypadało by ją odstawić do dojrzewania przez jakiś czas, tym bardziej, że nie jest idealnie klarowna, widać to gdy weźmie się kieliszek pod światło, da się wtedy zauważyć malutkie fragmenciki owoców, dlatego mam pytanie. Butelki odstawić do dojrzewania w temperaturze pokojowej czy w niższej ?
Odpowiedz
#12
Najlepiej w temp. 12- 14 st.C.
Odpowiedz
#13
Ok dzięki :)
Odpowiedz
#14
Cześć, chciałbym tu poruszyć temat nalewki z winogron. Otóż moją wszechpierwszą nalewką popełnioną niejako z konieczności i przez przypadek była właśnie nalewka z winogron. Miałem wtedy jakieś dwadzieścia lat i dostałem za pomoc od ciotki ze wsi butelkę bimbru i właśnie winogrona. Wonogrona były typowo polskie, takie kwaśne i baaardzo aromatyczne, jesli rozumiecie co mam na myśli. Bimber był po prostu śmierdzący i nie miałem ochoty go pić, żeby mi na żoładek nie padło. Szkoda mi go było jednak wylać więc wpadłem na pomysł, żeby winogrona zalać tymże alkocholem żeby mu choć trochę poprawić walory smakowe (żeby dało się wypić). Miałem taki dzbanuszek kamienny z "cepeelii" wielkości w sam raz. Więc zalałem te winogrona i za jakiś czas ciekawy efektu otworzyłem antałek i spróbowałem. Zawartość przyjęła jednak dziwaczną formę jakby galaretki, trochę się zdziwiłem, ale pomyślałem że wylewać ciągle szkoda i odstawiłem dzbanuszek na półkę w pokoju i zapomniałem o nim. Po jakimś czasie przy sprzątaniu odkryłem go ponownie i oczywiście zbadałem zawartość. LUDZIE JAKIE TO BYŁO PYSZNE!!!!!! To była najlepsza wódka jaką piłem dotąd. Do dzisiaj ją pamiętam, a to było jakieś trzydzieści lat temu. Pingpong życzę ci, żeby twoja nalewka też była taka dobra jak moja!
Pozatym jak już gdzieś napisałem, pierwsze wino czy nalewka jest jak panna, jaka by nie była i tak jej nie zapomnisz! :D
Pozdrawiam, Goniusz.
Odpowiedz
#15
Nalewka na winogronach ma jedną cechę, którą sprawdziłem - najlepiej ją wypić do absolutnego max-roku. Później szybko się smak cofa.



Skocz do: