Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka z kwiatu lipy - kwiatowe
#26
Zapraszam- ja też się wybieram do Wysowej. Telefony i inne namiary na mojej stronie internetowej http://www.galerialamp.com

Maciej
Odpowiedz
#27
Tegoroczna lipowa - 2 szklanki kwiatów + 1,5 L rozrobionego 70 %. Postała, postała, osadu tyle co nic (bo i z czego...) zlewana dwa razy. Nie chciałem tym razem słodzić miodem, dałem 1/3 szklanki syropu klonowego (Czarna Róża, zakupiony w Społem) - oczywiście musi jeszcze postać, ale już się smak robi ciekawy.
Odpowiedz
#28
Przeglądałem forum i widząć ogrom różnych przepisów dziwię się, że nie ma mowy o nalewce z tej roślinki!
Może ktoś ma jakieś doświadczenia z takim napojem:chytry:?
Odpowiedz
#29
Zaznaczam od razu, że akacja jest drzewem rosnącym w Afryce, natomiast to co prawdopodobnie masz na myśli to Robinia (łac. Robinia Pseudoacacja)

Przepraszam nie mogłem się powstrzymać, jestem po egzaminie z Nauki o Drewnie :podstep:
Odpowiedz
#30
Robinia, zwana również grochodrzewem - to tak dla wyjaśnienia.
A nalewka jest bardzo przeciętna. Z pięknego zapachu kwiatów, w nalewce pozostaje jakiś tajemniczo smrodliwy ogon. Ginie ten charakterystyczny słodki aromat, smak nieciekawy, mdły. Tylko dla eksperymentatorów.
Odpowiedz
#31
Danusiu,
bardzo lubię czytac Twoje wpisy. Bardzo lekkie i obrazowe a zarazem bardzo konkretne.
Cytat:Wysłane przez Frida
Z pięknego zapachu kwiatów, w nalewce pozostaje jakiś tajemniczo smrodliwy ogon..
Niektóre nawet pamiętam np. "przybywaj i nabywaj" to o beczkach. Świetne.

Odpowiedz
#32
Podzielam zdanie Fridy. Dla mnie nalewki to głównie owocowe. Do kwiatowych trzeba mieć wyczucie, po kilku słabych eksperymentach raczej jestem nastawiony sceptycznie w tym do nalewki na kwiatach akacji czyli robini.
Odpowiedz
#33
Pozdrawiam

Zrobiłem kilka alkoholi z kwiatów z robini ale zgadzam się z Danusią , że właściwy zapach ginie . Ja ten alkohol wykorzystałem jako dolewki do innych alkoholi.
Sądzę że nad tym trzeba "popracować" bo ten zapach jest ciekawy.
Ja w tym roku spróbuję wrzucić płatki do innego alkoholu żeby "zaszczepić' smak jak to zrobiłem z sukcesem z płatkami róży.

Maciej
Odpowiedz
#34
Witam!
Ma ktoś może przepis na taką nalewkę?
Taki przepis widziałem kilka lat temu w gazecie, ale nie spisałem a teraz niegdzie czegoś takiego nie można znaleźć.
Piszcie przepisy i swoje doświadczenia z tą nalewką.
Odpowiedz
#35
Zapewne chodzi o nalewkę na kwiatach koniczyny czerwonej.
Odpowiedz
#36
Przepisane z książeczki "Nalewki- ponad 200 przepisów" - przepisy zebrała Elżbieta Adamska.

"Nalewka na kwiatach koniczyny"

Do słoja włożyć umyte i osuszone czerwone kwiaty koniczyny, wlać pół litra wódki i pół litra spirytusu, szczelnie zamknąć i odstawić w ciepłe miejsce na 6 tygodni. Przefiltrować , rozlać do butelek i zakorkowane odstawić w chłodne ciemne miejsce przynajmniej na trzy miesiące.

Osobiście zrezygnował bym z mycia kwiatów ograniczając się do przegonienia ewentualnych żywych stworzeń . Można by dosłodzić lekko miodem.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#37
Nalewka na kwiatach koniczyny czerwonej
1 (wagowo) część świeżych kwiatów koniczyny czerwonej
2 (wagowo) części spirytusu 70%
Świeże kwiaty koniczyny czerwonej włożyć do szklanego słoja, zalać spirytusem. Słój szczelnie zamknąć. Macerować w ciepłym miejscu cztery-sześć tygodni. Po tym czasie przefiltrować przez bibułę filtracyjną, rozlać do butelek. Stosować przez pół roku trzy razy dziennie po trzydzieści kropli na ćwierć szklanki wody jako środek wzmacniający, poprawiający przemian materii, obniżający zawartość cholesterolu we krwi, usuwający toksyny z organizmu.
Przepis pochodzi z literatury Wielka Księga Nalewek, Andrzej Sarwa.

Nalewkę robiłem. Niestety nie powala smakiem, zapachem, przebija się posmak zieleniny. Nie pomaga słodzenie ani cukrem, ani miodem. Trudnośc stanowi też pozyskanie kwiatów koniczyny z naturalnych stanowisk, broń boże nie rwac z upraw, które są pryskane, a rośliny są modyfikowane genetycznie. Ogólnie nalewka jako lekarstwo jest pewnie oK, ale jako napój raczej nie.
Odpowiedz
#38
Spróbowałam dzisiaj swojej nalewki z kwiatu lipy i niestety ma wyrazny smak goryczy.Czy jest może jakiś sposób na zneutralizowanie owego posmaku?
Odpowiedz
#39
Czy robiłaś według przepisu z początku wątku ?
Odpowiedz
#40
Small przepis był kombinowany; kwiat lipy zalany spirytusem 70%.Po przefiltrowaniu dodałam syrop z miodu i wody oraz sok z 1 limetki.Kolor wyszedł piękny,bardzo mało osadu tylko ta goryczka.
Odpowiedz
#41
Ja mam inne odczucie niż Danusia :). Co by się w nim utwierdzić spróbowałam właśnie mojej nalewki na kwiatach akacji z roku 2008. Ma piękny słomkowy (stosunkowo) ciemny kolor. Smak złożony. Na pierwszy plan wybija się lekka kwaskowatość - miks cytryny i limonki, to wrażenie mija szybko, zostaje posmak delikatny posmak kwiatów. To czego ja w niej nie lubię to intensywny kwiatowy zapach - przypomina mi bardzo intensywne perfumy...
Zgodzić się muszę z przedmówcami, że kwiatowe nalewki wymagają wielkiego wyczucia i starannego doboru składników.
To co moim zdaniem jest też ważne przy akacji to odpowiednie wyczucie %. Alkohol w moim odczuciu nie może być tu zbyt mocny.
Odpowiedz
#42
Czy ktoś z szanownych Forumowiczów p[opełnił tę nalewkę z suszonych kwiatów?
Odpowiedz
#43
Witam! Szukam przepisu na nalewke z platków rózy. Lub z bzu. po prostu z pysznie pachnacych kwiatków:) chcialabym je najpierw zrobic z samych kwiatków, potem zaczac mieszac np miodowo-rózana lub wisniówke z bzem. moglibyscie mi pomóc?

dzieki z góry
Odpowiedz
#44
Wystarczy poszukać na Naszym forum

Czarny bez
kwiaty lipy
kwiat robini

opcja "SZUKAJ" po lewej stronie.

pozdrawiam
Odpowiedz
#45
I jeszcze tu: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=1571
Odpowiedz
#46
dziekuje, musze sie rozkrecic na tej stronie i poznac wszystkie funkcje;)
Odpowiedz
#47
Chciałbym zrobić tę nalewkę na suszonych płatkach. Jak określić proporcje w stosunku do świeżych??
Odpowiedz
#48
Czerwiec 2018 - lipy były  tak  obsypane kwiatami  że naskubałem pełen słój  - 4 litry .
Część  drzew  to był początek zakwitu - kwiatki żółciutkie .
Część  drzew było  w końcowej fazie kwitnienia , pyłek miał zabarwienie pomarańczowe .

Nalewka  uzyskała ładny bursztynowy kolor , maceracja 1 miesiąc .
Smak  nawet fajny , zapach  silny -  duża ilość kwiatów ,  ale jakby czegoś w niej brakowało .

Więc wykorzystałem tą nalewkę jako  dosmaczony - podrasowany alkohol  , zamiast surowego .
Na początek zrobiłem miodunkę z miodem lipowym + cytryna .
W sierpniu zalałem  2 kg. malin .
W grudniu   zlałem  czarną porzeczkę  a pozostałe owoce zalałem tą lipową  - czyli  drugi nalew na owocu porzeczki .

Miodowa  będzie stała w słoju -  tak jeszcze do lipca , może sierpnia 2019 .
Natomiast malinowa i porzeczkowa jest już zlana .

Efekt takiego połączenia wyszedł rewelacyjny. Porzeczka zyskała fajny smak .
Natomiast malinową  z lipą  , można by nazwać  -  " Smak lata " , aromat też ma wybitny .

W tym roku  zamierzam zebrać więcej kwiatków  , dla  zalania  np. wiśni  , oraz  zrobić próby na innych owocach .
W czerwcu lipa  do maceracji  ,  w  lipcu już  początek owoców na rynku .

Marek .
 
 Pozdrawiam Marek .
Odpowiedz
#49
(13-02-2019, 11:19)beycen napisał(a): Efekt takiego połączenia wyszedł rewelacyjny. Porzeczka zyskała fajny smak .
Natomiast malinową  z lipą  , można by nazwać  -  " Smak lata " , aromat też ma wybitny .

Bardzo, też przyjemna kombinacja, to porzeczka i wiśnia.

Fajnie by było, gdybyś wygospodarował troszkę tych nalewek na wrześniowy konkurs w Wysowej - jeżeli będzie konkurs nalewek.
Odpowiedz
#50
Do Wysowej się nie wybieram   , brak czasu brak możliwości ,,a i nalewka  jeszcze się nie ułożyła  .
Wiśnię + porzeczkę robię  jako standard  w zalewie 1 , oraz w zalewie 2 .
 
 Pozdrawiam Marek .
Odpowiedz



Skocz do: