Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka z pigwowca ! Pilnie !
#1
Witam !
Udało mi sie zdobyć owoce pigwowca.

Szukałem na necie przepisu na dobrą nalewkę.
Jest tych przepisów tyle, że nie wiadomo jaki wybrać.

Z pigwowca jeszcze nie robiłem a chciałbym naprawde dobry i wypróbowany sposób.

Proszę o pomoc ....:uff:
Odpowiedz
#2
Ja z reguły na 2 kg pociętych w plasterki owoców bez pestek dodaję 1 litr spirytusu 70%.
Maceruje się to ok 3-4 tygodnie.
Potem zlewam znad owoców płyn, owoce zasypuję cukrem i na tydzień, dwa zostawiam.
Syrop zlewam.
Łączę oba płyny, ale trzeba uważać, żeby nie przesadzić z cukrem.
Owoce z reguły są jeszcze nasączone cukrem, więc warto zalać je (po raz kolejny) jakąś "wódencją". Będziesz miał z tego taki mniej aromatyczny płyn, do spijania na bieżąco (bo na prawdziwa nalewkę niestety trochę trzeba poczekać ;) )
Do zeszłorocznej nalewki dodawałam miodu akacjowego (ok pół kg na 3 litry płynu) i wrzuciłam kardamon (JEDNO ZIARNKO) i mały kawałeczek cynamonu.
Przyprawy trzymałam ok, miesiąc, .
Nie filtruję przez gazę, odstawiam aż grawitacja zadziała, zlewam znad osadu. To mętne z dna trzeba niestety filtrować.


Pozdrawiam
Ola :)
Odpowiedz
#3
Rados73 - strzelasz wątkami niepotrzebnie. Zaśmieca się tylko forum. Korzystaj z szukaczki forumowej zanim coś napiszesz.
Nikt nie zna Twoich preferencji smakowych więc przepisu tylko dla Ciebie nie dostaniesz.
Wątków o pigwie i pigwowcu na forum dostatek. Poczytaj np. ten: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=0&page=1
i wybierz optymalny dla siebie przepis.
Uzupełnij miejscowość w profilu - jak chcesz.

EDIT - myliłem się - dostałeś :glupek:
Odpowiedz
#4
Dzięki serdeczne :)

Nigdzie takiego sposobu nie znalazłem. Większośc przepisów preferuje zasypanie cukrem owoców a dopiero później zalewanie ich alkoholem.
Strach tylko żeby nie zaczęły fermentować te w cukrze, a po zalaniu alkoholem to juz nie możliwe żeby takie cos się stało.

Zmajoma szwagierki niedawno malowała kuchnie bo jej słój ze śliwkami rozsadziło. :(

Odpowiedz
#5
Ponadto --> przeczytaj Nalewki pigwa/pigwowiec - wątek na forum oraz na stronie głównej; tutaj i tutaj.
Przepisy, w tm na nalewkę pigwowcową masz też tutaj.

Nalewki pigwowcowe są bardzo dobre, wiele z nich uzyskuje wysokie oceny podczas konkursów, jak i na zlotach
Odpowiedz
#6
Ok, Tata1959 !

Poprawie sie na przyszłość
Odpowiedz
#7
zastanawia mnie jedno...
w przepisie na SG (podawanym jako sprawdzony) jest 1 kg owoców pigwowca (waga przed "obraniem") na 1 litr spirytusu 70% a Ola OiM pisze, że daje dwa razy (a licząc, że już ma owoce "obrane") więcej owocu.

Który przepis jest lepszy?

PS. W wątku podanym przez tata1959, Maciek OiM kieruje jednego z czytelników do sprawdzonych przepisów na SG. Czyżby przepis małżonki odpowiadał mu mniej niż ten z SG :chytry::diabelek::hahaha:
Odpowiedz
#8
Ja przyrzadzilem nalewke wg przepisu pt. Fantazja Pigwowa

Fantazja pigwowa

Składniki:

Pół kg pigwy, pół litra wódki, ćwiartka spirytusu, 25 dag miodu lipowego, imbir, goździki, cynamon.

Wykonanie:

Do słoja wrzucić zmiksowaną pigwę. Zalać wódką, dodać miód i przyprawy. Odstawić w ciemne miejsce, codziennie potrząsać słojem, żeby miód się rozpuścił. Po miesiącu zlać nalewkę, pigwę zalać spirytusem. Po 2 tygodniach zlać spirytus i wymieszać z pigwówką.
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez Orzelek
Ja przyrzadzilem nalewke wg przepisu pt. Fantazja Pigwowa
....pół kg pigwy

Orzelku - u nas pigwa to nie to samo co pigwowiec ;)
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
Orzelku - u nas pigwa to nie to samo co pigwowiec ;)
Wiesz, sam pigwowiec ma 26 odmian, a nikt nie uscisla w przepisie o jaka chodzi ;p
Ale masz racje, myla mi sie te gatunki, o tym ze pigwa i pigwowiec to nie ta sama roslina dowiedzialem sie niedawno :) No ale znalazlem informacje, ze zastosowanie kulinarne maja takie samo.
Mam nadzieje, ze moja nalewka wyjdzie tak samo smaczna na pigwowcu jak bylaby na pigwie :)
Odpowiedz
#11
Niewiele zrozumiałem z tego co napisałeś.... podałeś przepis na nalewkę na pigwie a zrobiłeś na pigwowcu?? :niewiem:
Jeżeli tak to moim zdaniem wyjdze lepsza bo bardziej aromatyczna....
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
zastanawia mnie jedno...
w przepisie na SG (podawanym jako sprawdzony) jest 1 kg owoców pigwowca (waga przed "obraniem") na 1 litr spirytusu 70% a Ola OiM pisze, że daje dwa razy (a licząc, że już ma owoce "obrane") więcej owocu.

Który przepis jest lepszy?

Kiedyś też się zastanawialiśmy czy to co robimy idzie we właściwym kierunku. Przez pewien czas wysyłaliśmy nasze trunki na konkursy. Więc SERVATORZE jak myślisz:

- Nalewka według którego przepisu spowodowała zachwyt Skrzycha --> ooo tutaj
- Nalewka według którego przepisu zdobyła brązowy medal podczas Ogólnopolskiego konkursu nalewek na Zamku w Gniewie
- Nalewka według którego przepisu zdobyła złoto podczas Konkursu w Warszawie
Kilka razy miałeś okazję spróbować nalewek Oli, jednak za każdym razem nie skorzystałeś, ale może kiedyś...


Cytat:PS. W wątku podanym przez tata1959, Maciek OiM kieruje jednego z czytelników do sprawdzonych przepisów na SG. Czyżby przepis małżonki odpowiadał mu mniej niż ten z SG :chytry::diabelek::hahaha:
Każdy może robić jak chce. Jest sporo przepisów i można sobie wybrać.
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
Niewiele zrozumiałem z tego co napisałeś.... podałeś przepis na nalewkę na pigwie a zrobiłeś na pigwowcu?? :niewiem:
Dokladnie :) Wtedy jeszcze nie wiedzialem, ze to rozne gatunki. U mnie w ogrodzie rosna dwa niskie krzaki i rodzice zawsze nazywali je pigwa, dzis wiem, ze to pigwowiec.
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
Jeżeli tak to moim zdaniem wyjdze lepsza bo bardziej aromatyczna....
To dobrze
Odpowiedz
#14
Maćku i Olu..... jednak nie odkryliście mojej ukrytej sugestii.
Ja bym zmienił przepis na SG m.in. dlatego, że przepis Oli jest co do proporcji niemalże identyczny jak mój :)

Mam obawy, że aromatyczność i smak nalewki z przepisu na SG może być zbliżona do drugiego nalewu wg. przepisu Oli.

Maćku.... Te linki są idealnym dowodem na sprawdzoność przepisów Oli. Czytelników linkuj więc w najwłaściwsze miejsce (tu: do Oli zamiast na SG) :)

PS. A na najbliższy Konkurs przyjdę a nawet coś wystawię :jezor:
Odpowiedz
#15
Mój -wielokrotnie sprawdzony- przepis na nalewkę z pigwowca jest następujący: owoce dryluję, kroję na plasterki i dokładnie ważę. Następnie umieszczam je w dużym, zakręcanym słoju i zasypuję taką samą (wagowo) ilością cukru. Tak potraktowany pigwowiec bardzo szybko puszcza sok, ale duża ilość cukru pozostaje nierozpuszczona na dnie. Wtedy właśnie, z uwagi na zbyt mała stężenie cukru w soku i obecność komórek drożdżowych na owocach istnieje ryzyko fermentacji. Ja zapobiegam temu w ten sposób, że już na drugi dzień kilkakrotnie dokładnie mieszam drewnianą łyżką zawartość słoja, tak, aby cały cukier się rozpuścił. Następnego dnia, jeżeli stwierdzę, że jest jeszcze jakiś cukier na dnie, czynność mieszania powtarzam. Po tygodniu otrzymany syrop w miarę dokładnie (na sitku) oddzielam od owoców i używam go do herbaty - jednocześnie jako cukier i cytrynę - w proporcji 1 łyżka na szklankę. Wysokie stężenie cukru uniemożliwia fermentację tego syropu, ale jeżeli ktoś jest bardzo ostrożny, można go pasteryzować... Plasterki pigwowca ponownie umieszczam w słoju (nie napełniając w 100% !!!), zalewam wódką 40-tką - ze sklepu, ze spirytusu lub -najlepiej- własnej produkcji, ok. 5 cm ponad poziom owoców ("obkurczonych" na skutek działania cukru - kłania się zjawisko osmozy:)) : owoce część alkoholu "wypiją" wracając do wyjściowej objętości. Ten "pierwszy nalew" po 3 - 4 tygodniach oddzielam. Ponieważ - jak na moje (i nie tylko) podniebienie - jest on za słodki, więc ponownie na następne 3 -4 tygodnie zalewam owoce wódka 40-tką (trochę mniejsza ilością, tak żeby prawie przykryć owoce). Po zlaniu II nalewu łączę go z I-ym ; jeśli dla kogoś wydaje się to za mało słodkie lub za mało ekstraktywne można dolać otrzymanego wcześniej syropu - JA TEGO NIE ROBIĘ!
Potem tylko rozlew do butelek, cierpliwe czekanie, aż sklaruje, ściągnięcie cienkim (3 mm) wężykiem znad osadu i NIEBO W GĘBIE!!! Jeżeli ktoś ma więcej cierpliwości - tym lepiej dla jego podniebienia.
Do ubiegłego roku plasterki pigwowca wyrzucałem - w tym chcę zalać go lekko rozcieńczonym lipowym miodem (własnej produkcji:)), następnie po kilku tygodniach odlać CIECZ, "doprawić" ją syropem i spirytusem i powinien powstać - mam nadzieję, ciekawy w smaku - LIKIER Z PIGWOWCA.
PS. Oczywiście, na każdym etapie produkcji, nie tylko w pierwszych kilku dniach, zawartość słoja należy mieszać - im częściej, tym lepiej.
Odpowiedz
#16
Cytat:Wysłane przez walkow2
NIEBO W GĘBIE!!!

Witaj!
O to właśnie chodzi!
Uzupełnij profil o miejscowość.
Pozdrawiam-drajla

Odpowiedz
#17
Ja natomiast robilem w ten sposób. Według mnie nalewka wychodzi smaczna, nie za słodka i nie za mocna.
Marek
Odpowiedz
#18
Cytat:Wysłane przez emto
Ja natomiast robilem w ten sposób. Według mnie nalewka wychodzi smaczna, nie za słodka i nie za mocna.
Marek
To ten sam przepis, ktory podawalem wczesniej. Ten o ktory Servator mial pretensje :)
Jak widac mozna wg tego przepisu robic nalewke i na pigwie, i na pigwowcu :)
Odpowiedz
#19
Cytat:Wysłane przez Orzelek
To ten sam przepis, ktory podawalem wczesniej. Ten o ktory Servator mial pretensje :)
Jak widac mozna wg tego przepisu robic nalewke i na pigwie, i na pigwowcu :)
Jesteś orzełek ale chyba nie szkolny bo czytać nie umiesz :chytry::lol:
Napisałem przecież, że podany przez Ciebie przepis wykorzystany na pigwowcu da moim zdaniem lepszy efekt niż na pigwie.
Czepnąłem się jedynie używanego słownictwa..... pigwa to nie pigwowiec (trzeba ludzi edukować).
PS. Gryzie mnie też zawsze " (ten) winogron" :nie:
Odpowiedz
#20
Moja nalewka z pigwowca już się robi.
Jak przyszykuję podeślę foto:brawo:
Odpowiedz
#21

Ja teraz zrobiłem dwie nalewki z pigwowca celem porównania smakowego. Pierwszy słój z owocami zasypałem cukrem i stał tak 10 dni poczym zlałem sok i dolałem do niego tyleż samo spirolu co było soku. Drugi słój z owocami pigwowca zalałem 70% spirolem i maceruje potem nalew odleję a owocki zasypię cukrem. Zobaczę jaka jest różnica smakowa gotowej już nalewki pomiędzy jednym a drugim sposobem maceracji owoców pigwowca.

Pozdrawiam
Stanley
Odpowiedz
#22
Zrobię jeszcze PESTKÓWKĘ z pestek pigwowca bo taki materiał nie może się zmarnować :) Będę miał porównanie z PESTKÓWKĄ z pestek jabłek która bardzo wszystkim przypadła do smaku :slinka:
Odpowiedz
#23
Obiecana relacja foto :)


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#24
c.d.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#25
W każdej butelce jest po 0,5 kg pigwowca zalanego 0,5 l alkoholu 70% :)
Teraz czekamy na etap następny :)
Odpowiedz



Skocz do: