Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka z pigwowca ! Pilnie !
Pigwa i pigwowiec - to już było, pigwa ( te duże ) nie są najlepszym surowcem na nalewkę. Pigwowiec ( małe żółte, kształt zbliżony do pomidora ) są pełne aromatu i znakomite jako surowiec na nalewkę. Obróbka - niezależnie od rozmiaru - prosta; pokroić na ćwiartki ( ósemki ), pestki posadzić w doniczkę, a resztę zużyć do nalewki. Owoce pigwowca są zwykle szersze niż dłuższe, a pigwy dłuższe niż szersze, czasem przypominają jabłko lub gruszkę i faktycznie znacznie większe od owoców pigwowca. Obie rośliny pretendują do krzewów jako że pigwa rośnie do wielkości krzaków bzu. Pigwowiec to właśnie kolczaste krzewy niema płożące się po ziemi rosną szeroko i na byle jakiej ziemi.
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
Pigwowiec pigwowcowi nierówny. Pigwa rośnie u nas czasem ponad 4 metry(w mojej miejscowości jest jedna która ma przynajmniej 3,5m), zaś pigwowiec japoński jest niski. Nie widziałem nigdy ponad metrowego, ale podobno rośnie do 2m. Za to pigwowiec okazały(chiński) rośnie nawet ponad 2,5m, ma większe owoce, ale mniej aromatyczne. Owoce pigwowca okazałego mogą mieć ponad 5cm średnicy.
Odpowiedz
No pierwsze zbiory i za mną :)
Ale to wydłubywanie i krojenie to jest dopiero męczące, ale jak pomyślę sobie ile radości będzie jak już się zrobi to warto..
W tym roku metoda sok + spirytus.
Na kilogram owocków dodałem prawie kilogram, tak się zastanawiam czy nie za mało cukru, po pierwszej nocy puściło już sporo soku :)
Odpowiedz
Kilogram owoców to niewiele, ja w tym roku zebrałem i pokroiłem(najpierw ćwiartki, później na drobne plasterki) prawie 5kg. Najgorsze było to, że u rodzinki pigwowiec rośnie wśród jeżyn(odmiana z dużą ilością kolców) i jeszcze jakiegoś kolczastego krzewu... Ale robi się 4l miodku + kilka litrów nalewki, a dłonie już się pogoiły. ;)

Z tego co widziałem, większość osób na 1kg pigwowca daje 0,5 kg cukru. Ja ten etap mam jeszcze przed sobą, więc później się będę zastanawiał(najpierw zalalem, później cukier dodam).
Odpowiedz
Odebrałem następne 2 kilo prezencik :) teraz się zastanawiam czy łączyć to z ta wczorajszą czy robić oddzielnie.. hmm
i jeszcze pytanko jest trochę owocków zielonych czy one mi dojdą czy już nic z tego nie będzie ?
Odpowiedz
Ja bym dołożył do poprzednich. Jeden dzień nic nie zmieni. No, chyba że nie ma miejsca w baniaczku lub chcesz zrobić innym sposobem.
Odpowiedz
Co do zielonych, to moje poleżały tydzień wśród kilku dojrzałych i były znacznie mniej zielone po tym tygodniu. Choć trochę pozostały.


EDIT: Tylko te moje(przed zostawieniem na tydzień) zielone były zółte + miejscami zielone. Nie były całkiem niedojrzałe.
Odpowiedz
(25-10-2011, 20:17)Cygaro napisał(a): Ja bym dołożył do poprzednich. Jeden dzień nic nie zmieni. No, chyba że nie ma miejsca w baniaczku lub chcesz zrobić innym sposobem.
Dzięki za info, miejsce jest bo baniak spory ;)
No to dokładam.

Kurcze już nie pamiętam, teraz po jednej nocy puściło sporu soku i w takim układzie nie wiem ile trzymać do zlania soku.. ?
Może jakieś sugestie?
Dzięki za info.
Odpowiedz
(25-10-2011, 21:07)Klapek napisał(a): Kurcze już nie pamiętam, teraz po jednej nocy puściło sporu soku i w takim układzie nie wiem ile trzymać do zlania soku.. ?

Myślę , że trzeba poczekać do rozpuszczenia cukru, codziennie wstrząsając. Pilnuj żeby nie zaczął fermentować. Jak zacznie to potraktuj go procentami. Ja trzymam słój w chłodnym, ale nie zimnym miejscu.
Odpowiedz
(26-10-2011, 15:14)Cygaro napisał(a): Pilnuj żeby nie zaczął fermentować. Jak zacznie to potraktuj go procentami.

Ale jak to poznam?. To tak można w trakcie.. ?
Odpowiedz
Zaczną powstawać między owockami pęcherzyki, które ruszą do góry.
Odpowiedz
Po kolejnych dniach widzę, że cukier ładne się już prawie rozpuścił, czy w takim układzie to już czas zlewania ?
Nie pamiętam ile czekałem rok temu, a nie chcę przedobrzyć(w drugą stronę)
Odpowiedz
Zależy ile tego cukru dodałeś. Jak dużo, to nie musisz panikować. Możesz jeszcze parę dni przetrzymać.
Odpowiedz
(27-10-2011, 13:39)Olleo napisał(a): Zależy ile tego cukru dodałeś. Jak dużo, to nie musisz panikować. Możesz jeszcze parę dni przetrzymać.
Na 3 kilo owoców dałem 2 kilo cukru, ale teraz właśnie sobie to uświadomiłem, wracam z pracy i dosypuje jeszcze 0.5 kg.
Odpowiedz
To sporo, więc tak szybko nie powinno sfermentować.
Odpowiedz
Rok temu nastawiłem testową nalewkę z pigwowca i wyszła tak wyborna, że rozeszła się w mgnieniu oka. Sam zaledwie spróbowałem, udało się ocalić jedną butelczynę do archiwum - wniosek jeden - za mało zrobione.
W tym roku sporządziłem dwa roztwory. Ten z lewej - to sam pigwowiec z drzewa od sąsiada, małe owocki. Ten z prawej ma owoce kupione na bazarze - 20zł/kg. Owoce były wielkości pięści (mojej pięści - czyli wcale nie takie duże ;) ), dodatkowo do tego roztworu dodałem wkład z dzikiej róży - niewielki, dla kolorku i innego smaczku, zobaczymy co wyjdzie.

Jak widać owoce ścieram na wióry blenderem celem lepszej ekstrakcji, całość zalana alkoholem 60%.

   
Odpowiedz
Pigwowiec to krzew nie drzewo.

Jacek
Odpowiedz
(27-10-2011, 20:33)burak napisał(a): Ten z lewej - to sam pigwowiec z drzewa od sąsiada, małe owocki. ]
Strasznie blade, ja mam no może nie taki dosłownie ale o wiele ciemniejszy z mojego pigowca. prawie jak ten drugi zacier.
Odpowiedz


U mnie wygląda to tak:
   

Od lewej:
- pigwowiec japoński z 1 laską wanilii
- pigwowiec japoński z 2 laskami wanilii
- pigwowiec chiński z 1 laską wanilii
- pigwowiec chiński bez dodatków
Odpowiedz
(27-10-2011, 14:03)Klapek napisał(a): Na 3 kilo owoców dałem 2 kilo cukru, ale teraz właśnie sobie to uświadomiłem, wracam z pracy i dosypuje jeszcze 0.5 kg.

Czy czasami nie przesadziłeś z ilością cukru? Ja na 3kg owoców daję 1,5kg. i jest to wystarczająca ilość dla mnie . Jest słodkawa, ale nie ulepek. Może odlej trochę syropu przed spirytusem, wstaw do lodówki, a jak okaże się za cierpka dla ciebie to dosłodzisz syropem.No, sorry, jeśli lubisz słodziutką to ok.
Odpowiedz
Przełamałem się po traumatycznym zdarzeniu z moimi skarbami i nastawiłem pigwowcówkę. A co się będę.

Nastawiłem to w następujący sposób:
1kg pigwowca pokrojonego, bez białego i pestek.
1l spirytusu 70% (machnąłem się bo miała być ćwiartka spirytusu a nie 500ml).
po 1 łyżeczce imbiru i cynamonu i 4 goździki.

Na razie się moczy. Za jakiś czas zleje i dodam cukru.
Odpowiedz
Imbiru i cynamonu w proszku? Współczuję filtrowania ;)
Odpowiedz
Oj tam, oj tam zabieg specjalny. Nieklarowne nie będzie tak korcić. Wiem jak od sąsiada dostałem na skosztowanie klarownej nalewki bez dodatków. Jakoś tak 0,5 bardzo szybko wyparowało:P
Odpowiedz
Przez gazę czterokrotnie złożoną pójdzie raz dwa czyli szybko, przy tej ilości imbiru i cynamonu.
Odpowiedz
Cygaro napisał(a):Czy czasami nie przesadziłeś z ilością cukru? Ja na 3kg owoców daję 1,5kg. i jest to wystarczająca ilość dla mnie . Jest słodkawa, ale nie ulepek. Może odlej trochę syropu przed spirytusem, wstaw do lodówki, a jak okaże się za cierpka dla ciebie to dosłodzisz syropem.No, sorry, jeśli lubisz słodziutką to ok.
Ulepka nie ma ;) Jest słodka, akurat taką lubię :) dzięki za wskazówkę.
Po tygodniu cukier pięknie się rozpuścił, jeszcze kilka dni i zlany soczek zalewam spirytusem.
Odpowiedz



Skocz do: