Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka z pigwowca - fotorelacja.
#26
ciekawe czy która wersja jest smaczniejsza

- zasypane cukrem - więcej wydobytych składników z owoców

- dosłodzone miodem - dodatkowe walory smakowe z miodu
Odpowiedz
#27
a czy jeżeli chciałbym zastosować miód zamiast cukru, to powinienem go dać w takiej samej ilości jak cukier?
Odpowiedz
#28
Pozwolę sobie odpowiedzieć swoim zwyczajem. Stosuję czasem miód do nalewek, chociaż pigwowca zawsze robiłem na cukrze.
Miód ma to do siebie, że poczucie jego słodkości jest subiektywne. Słodkość np. wrzosowego jest zupełnie inna niż wielokwiatu itp. Proste przeliczenie z zawartości cukru w miodzie nic ci nie da. Zresztą w miodach są różne cukry.

Dodaj tyle samo co planowałeś cukru. Miód jakiś niewyrazisty - najlepiej wielokwiat, akacja, ostatecznie rzepak.

Dolej połowę tego co uzyskasz po zalaniu miodem, do pierwszego nalewu. Zostaw na dzień-dwa. Spróbuj. Jak uznasz, że trzeba, powtórz działanie. Jak się wahasz czy dodać kolejna porcję - odczekaj kolejny dzień-dwa. I tak do skutku.

Z filozoficznego punktu widzenia: zadanie niewykonalne (zawsze zostanie ci jakaś połowa czegoś), ale z praktycznego punktu widzenia - skutkuje :cool: .

Andrzej
Odpowiedz
#29
staram się zrobić nalewkę według tego przepisu


Cytat:NALEWKA Z PIGWOWCA

Składniki:
1 kg owoców pigwowca japońskiego
0,5 kg cukru
0,5 l spirytus 95%
0,5 l wódki 40%

Sposób wykonania:
Dojrzałe owoce pigwowca umyć, pokroić w kostkę, pestki odrzucić i zalać spirytusem zmieszanym z wódka na 4 tygodnie, co kilka dni potrząsając słojem.
Po tym czasie zlać nalew, a owoce pozostałe w słoju zasypać cukrem. Gdy cukier się całkowicie rozpuści, zlać syrop i połączyć z wcześniej uzyskanym nalewem.
Nalewka klaruje się długo, jest kwaskowa w smaku i bardzo aromatyczna.
Dojrzewa 3 miesiące w chłodnym miejscu.

Owoce w słoju, po zlaniu syropu, można zalać jeszcze raz wódką na 5 tygodni, bez dosładzania. W ten sposób uzyskamy dodatkową porcje całkiem niezłej nalewki.


Po miesiącu zlałem alkohol a wiórki przecisnąłem przez taką praskę ręczną do gniecenia ziemniaków. Bardzo się z tego powodu osuszyły... Gdy je zasypałem cukrem, to nic się nie stało.... stoją już tak ponad tydzień a efekt jak na zdjęciu:

   
Odpowiedz
#30
Ale dokładnie pomieszaj tym słojem. I tak codziennie aż cukier się rozpuści.
Odpowiedz
#31
Próbowaliście może zasypać cukrem a potem dla osłodzenia cierpkiej pigwówki dodac miodu?
Odpowiedz
#32
(04-01-2010, 18:37)davinci napisał(a): Próbowaliście może zasypać cukrem a potem dla osłodzenia cierpkiej pigwówki dodac miodu?

Próbowaliście.
Nalewki z miodem trochę dłużej się klarują, ale mimo tego warto je robić.
Miód dodaje specyficznego posmaku, najlepsze są miody neutralne lub delikatne (wielokwiat, lipa, akacja, rzepak), odradzam spadziowe i gryczane, bo zbyt dominują nad całą nalewką.
Smak pigwowca ciekawie łamie kardamon i cynamon w laskach.

Przejrzyj całą fotorelację emto, właściwie wyczerpuje ona wszystkie pytania. Ja do swoich pigwowcowych nie dodaję goździków, ale to już kwestia gustu.

Ola
Odpowiedz
#33
Niestety w tym roku pigwówki nie będzie. Ze 3 owocki na krzaczku. Tak pięknie kwitł i ........... klapa
Odpowiedz
#34
(07-08-2010, 14:47)madziami napisał(a): Niestety w tym roku pigwówki nie będzie. Ze 3 owocki na krzaczku. Tak pięknie kwitł i ........... klapa

Niestety mam to samo, mega bida z kwasem.
No cóż poradzić, skoro wiśnia po 4 zł stoi na ryneczku, to się wszystkiego w tym roku spodziewam - pigwowca nie zaleję.
Odpowiedz
#35
Coś jest na rzeczy, w zeszłym roku zrobiłem nalewkę i owoców starczyło jeszcze na konfitury. W tym roku będzie tylko mały nastawik.
Odpowiedz
#36
Mam to samo, z tym, że u mnie nie ma ani jednego owocu. Dotyczy to również innych drzew i krzewów. Prawdopodobnie przyczyną są wiosenne deszcze w trakcie kwitnienia krzewów.
Odpowiedz
#37
Chomikowanie się opłaciło! Przerabiam teraz ubiegłoroczne zapasy pigwowca!

Odpowiedz
#38
(09-08-2010, 14:27)drajla napisał(a): Chomikowanie się opłaciło! Przerabiam teraz ubiegłoroczne zapasy pigwowca!
A jak je przechowywałeś?
Odpowiedz
#39
Owocki umyte, wypestkowane, drobno pokrojone, pakowane w woreczki śniadaniowe i do zamrażarki.
Odpowiedz
#40
Troszkę odświeżę ten temacik :D
Po przypadkowym odnalezieniu krzaków pigwowca, postanowiłem i zrobić sobie taką nalewkę. Jako, że teraz jestem zwolennikiem nie dodawania żadnych proszków do nalewek i win po doświadczeniu z ryżowym, doprawionym imbirem i różnymi przyprawami w proszkach, wolę korzenie i laski cynamonu :lol:

Zatem pytanie brzmi, łyżka imbiru i łyżka cynamonu wg. proporcji z pierwszej strony - ile to będzie gram korzenia i cynamonu? Jak to przekalkulować?
W ogóle imbir w proszku jakoś całkowicie nie przypomina mi w smaku, imbiru korzennego.
Odpowiedz
#41
(16-08-2011, 21:13)Mared napisał(a): Zatem pytanie brzmi, łyżka imbiru i łyżka cynamonu wg. proporcji z pierwszej strony - ile to będzie gram korzenia i cynamonu? Jak to przekalkulować?
W ogóle imbir w proszku jakoś całkowicie nie przypomina mi w smaku, imbiru korzennego.

Uważam, że lepiej wziąć imbir w korzeniu i korę cynamonu.
Tutaj jest fajny temat dotyczący smaków:

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=9420
Odpowiedz
#42
A jak zamienię przyprawy w proszku na przyprawy w całość, da to lepszy efekt ?? I ile trzeba by było tego w gr. dać na 0,5 kg pigwy ?

I napiszcie proszę, co myślicie o paru ziarnach kardamonu.

Z góry dziękuję.
Odpowiedz
#43
Na pewno da lepszy efekt w klarowaniu nalewki. Na pół kg pigwy to najwyżej malutki kawałek cynamonu (1 cm na 1cm albo i mniej) i z 5 g korzenia imbiru świeżego pocięte w plasterki. Wszystko zależy od tego jak lubisz te przyprawy. Natomiast z kardmonem uważaj na tak mały nastaw nawet 1 szt może być za dużo. Jest bardzo intensywny.
Odpowiedz
#44
Właśnie pytam, bo to moje pierwsze kroki i nie wiem jak, co i z czym smakuje.

Sugeruję się opiniami innych i na tej podstawię uczę się. A nie chciałbym zepsuć nalewki z owoców pigwowca.
Odpowiedz
#45
To na początek zrób czystą tzn bez żadnych dodatków.
A z pestek wydłubanych z pigwowca możesz zrobić pestkówkę. (nic się nie marnuje :))
Odpowiedz
#46
Kubek w kratkę - zawsze pytaj jak masz wątpliwości, ale zawsze kieruj się tym, co sam lubisz.
Na forum jest bardzo dużo super przepisów i opisów różnych odczuć tej samej nalewki.
Spokojnie i dużo sobie czytaj. Polecam.
Odpowiedz
#47
Wink 
(08-01-2009, 22:39)emto napisał(a): Minął kolejny trzytygodniowy okres, więc pora na finisz naszej pracy. Zlewamy spirytus z owoców i łączymy go z wcześniej zlanym nalewem. Całość odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce do klarowania, dojrzewania, harmonizowania. Resztę pigwowca można zalać czystą wódką - otrzymamy wówczas wytrawną, aromatyczną wódeczkę. Można tez resztę owoców zasypać cukrem - rozpuści się on i po odcedzeniu otrzymamy pyszny pigwowcowy likierek. Należy pamiętać, że owoców nie wyciskałem i nasączone są spirytusem. Końcowym etapem może być wykorzystanie owoców do wypieków, lub innych celów kulinarnych.

No super, przeszłam wszystkie etapy, a teraz czekam na rezultaty   :P  Mam jeszcze pytanie - czy po ostatecznym zlaniu i zmieszaniu płynów, już procentowych, mogę wszystko jeszcze dosłodzić miodem i dopiero zostawić do klarowania, czy lepiej już tego nie tykać, a ewentualnie dosłodzić gotowca (za rok). No i drugie pytanie, kiedy, po jakim czasie od zasypania cukrem owoców można uznać, że likierek jest gotowy? Pierwszy raz w życiu robię nalewkę z czegokolwiek więc liczę na szczęście początkującego, a przepis wyjątkowo przypadł mi do gustu. Pozdrawiam autora i liczę na odpowiedź.
Odpowiedz
#48
Możesz dosłodzić i przez rok ładnie się sklaruje.

Pigwowca trzymam, tak z 3-4 tygodnie, codziennie mieszając.
Odpowiedz
#49
Może się okazać, że nawet po 3-4 latach przyda się dosłodzić pigwowcówkę. W zeszłym roku odgrzebałem kilka takich butelek i dosłodzenie wcale im nie zaszkodziło. Wiele zależy od warunków pogodowych jakie panowały w danym roku owocowania konkretnego pigwowca.
wino - wszystko to co jest na świecie do picia za wyjątkiem tego co winem nie jest



Skocz do: