Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewki na lato
#1
Witam serdecznie.
Chociaż Święta za pasem i pora raczej stosowna do rozgrzewania, poszukuję inspiracji i przepisów na czas zgoła odmienny.

Jako że mój najstarszy syn bierze ślub na początku sierpnia w przyszłym roku, czasu pozostało niezbyt wiele, przynajmniej z nalewkarskiego punktu widzenia.
Wesele ma być w lokalu, ale poprawiny mój pierworodny zaplanował sobie w bardziej kameralnym gronie (trudno mówić już o konkretach, ale trzeba się liczyć z liczbą 60-100 gości) .

Na tę okoliczność postanowili razem z przyszłą małżonką wyprodukować własne trunki i tak powstało:
wino malinowe (podobno dobre),
nalewka malinowa i jeżynowa ( surowiec darmowy, bo z ogrodu)
nalewka i wino aroniowe (częściowo z kupionego owocu)
nalewka pigwowa (własne drzewko, chociaż na razie niezbyt wiele owoców)
nalewka i wino z czarnego bzu ( surowiec dostępny w okolicy)
nalewka z czeremchy (jeden słój, podobno taka sobie, ale może do kupażu...)
nalewka z dzikiej róży i tarniny (podobno najlepsza) surowiec z okolicy
imbirówka - zabutelkowana, ale zrzuca jeszcze osad
cytrynówka- w trakcie produkcji
nalewka żurawinowa (w trakcie robienia z 3 kg bagiennej żurawiny)
żenicha kresowa ( jak wyżej)
tarninówka z Moczydła (jak wyżej)
bananowa w typie farmaceutów do odcedzania za jakieś 10 dni
Jarzębina zamrożona czeka na wytrawny jarzębiak. Na drzewach w okolicy jeszcze jej sporo, zlokalizowałam jeszcze jedno o zmniejszonej goryczce)
głóg czeka w zamrażarce i na krzakach- jeszcze nie wiem na co, bo głogu ci u nas dostatek
wino rabarbarowe -kilka litrów w butli

Wina z winogron nie liczę, bo raczej nie będzie się nadawało do postawienia na stół. Trzeba było szybko zagospodarować duże ilości darmowych winogron (białe, różowe i czarne - odmiany nie znam, ) , a syn jako główny technolog znajomość produkcji czerpał głównie z kanału Jerzego Mackiewicza na You Tube.

Robi się jeszcze wino z dzikiej róży, ale to trunek do dłuższego dojrzewania.

Ogólnie wszystko się działo w takim zakręceniu, bo owoce dostępne i trzeba wykorzystać, że nie było mowy o jakimś sensownym planowaniu.
W planach jest jeszcze cydr( ale niekoniecznie musi się udać, więc póki nie powstało coś pijalnego, nie biorę go pod uwagę) i jakieś nalewki na cytrusach, bo w sezonie zimowym mają być tańsze.
Po tym przydługim wstępie przechodzę do meritum.
Większość tych trunków raczej pasuje na okres jesienno-zimowy (działanie rozgrzewające) i jeśli akurat trafi się ochłodzenie, to będą pasowały.
Tyle, że początek sierpnia to raczej gorąco i potrzebuję propozycji na upał.
Nalewki, likiery jakieś trunki ziołowe ?
Tak, żeby zdążyło dojrzeć, a przynajmniej żeby było pijalne do sierpnia 2016 roku...
Odpowiedz
#2
(30-11-2015, 19:44)zielona napisał(a): Tyle, że początek sierpnia to raczej gorąco i potrzebuję propozycji na upał.
Witaj bardzo serdecznie!!
Wszystko i to w dużej ilości już masz! Gratuluję!

A myślałaś, żeby zrobić CYDR, duuuużo cydru.
Odpowiedz
#3
Dziękuję za dobre słowo:)

Cydr jest w planach, ale produkcja wydaje mi się trochę skomplikowana. Na tak zwanych dniach zamierzam popełnić najpierw niewielką, próbną ilość.
Właściwie jest to pytanie do innego działu, ale zaryzykuję tutaj.
Posiadam jakieś 10 słoików( 1,5 litrowych) gruszek w syropie. Jest to przeraźliwie słodkie, z dużą ilością goździków -produkt jakiejś spółdzielni - znajomy zakupił kiedyś po okazyjnej cenie większą ilość i podarował mi trochę, bo nie był w stanie wykorzystać.
Syn umyślił dodać tego do cydru. Ma to sens?
Odpowiedz
#4
(30-11-2015, 20:32)zielona napisał(a): Syn umyślił dodać tego do cydru. Ma to sens?

Nie.
Woda z cukrem i nic więcej. Aromat gruszek zabity goździkami. Jeśli produkt robiony masowo to dodatkowo brak zalet tego produktu.
Zrób klasyczny cydr z samego soku.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#5
Dziękuję za radę:)

Zatem będzie podejście klasyczne do cydru, nie ma co kombinować...
Odpowiedz
#6
A nie pokusiłabyś się o własny , pyszny, orzeżwiający podpiwek ? Co prawda ani to nalewka, ani wino, ale jako napój na upały - pyszny :)
imperare sibi maximum imperium est

pozdrawiam 
Jola  
Odpowiedz
#7
Kompromis - zrobić i jedno i drugie, wszak goście mają różne upodobania trunkowe.
Odpowiedz
#8
Na razie studiuję dział cydrów :)

Podpiwek później jak nabiorę doświadczenia w fermentacji ...


Znalazłam na forum przepis na limoncino, to powinien być dobry pomysł na lato:)



Skocz do: