Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewki - różne pytania
#1
Techniczne pytanie o dosładzanie miodem: Jak dosładzać orzechówke żeby mi się miód nie zważył? Nalew na miód czy miód do nalewu? Podgrzać? Miód kupny bo innego nie mam. Dziekuje.
Odpowiedz
#2
Miód rozpuścić lekko wodą do 40 stopni, do odpowiedniej ilości tak przygotowanego miodu dolać nalew.
Odpowiedz
#3
Ja bym na miód wlał nalewkę i mieszał przez parę dnia, aż się rozpuści.
Miód może być skawalony, twardy czy jak tam go zwać - krupiec itd.
Odpowiedz
#4
Dziekuje za odpowiedzi. Mam litr nalewu 70%. Planuje rozcieńczyć do 35%. 350 ml miodu z wodą wystarczy? Czy samego miodu dać 350ml?
Odpowiedz
#5
Sam miód lepszy bez cukru. Uczyń go płynnym, na niego nalew i potem co sobie zamarzysz.
Odpowiedz
#6
Miało być z wodą. Mój błąd. Już poprawiłem. Tak zrobię, dziękować. To se zamarzę 6 w totka ;)
Odpowiedz
#7
(15-09-2014, 11:52)luckyluke napisał(a): Mam litr nalewu 70%. Planuje rozcieńczyć do 35%. 350 ml miodu z wodą wystarczy?
Tak na wszelki wypadek. To co napisałeś da Ci moc 51,9%.
Żeby z 1 litra 70% zrobić 35% potrzeba 1 litr dodatkowego płynu (razem z miodem czy cukrem) i będziesz miał 2 litry o mocy 35%.
Odpowiedz
#8
Dziękuje, naprawdę. Nie umiem tego liczyć właśnie. Po zlaniu alkoholu, orzechy zalałem wodą z cukrem, dodać ten płyn z miodem do nalewu? Czy nie ma sensu? Woda i miód?
Odpowiedz
#9
Wodę dałeś, mam nadzieję, że przegotowaną?
Jak już, to do tej wody z miodem wlej nalewkę.
Odpowiedz
#10
Woda mineralna z butelki poszła. Czy to błąd? Dodać ją do nalewu? Czy lepiej zostawić w spokoju niech się orzechy jeszcze pomoczą?
Odpowiedz
#11

Generalnie nieprzegotowana woda może spowodować zmętnienie nalewki. Nie wiem jak będzie z mineralną.
Jak długo macerujesz orzechy?
Odpowiedz
#12
Spiyrytusem 6-7tygodni. Syropem są zalane już tydzień.
Odpowiedz
#13
Potrzymaj jeszcze z tydzień.
Odpowiedz
#14
Ile czasu wasze orzechówki się klarują? Tak z ciekawości pytam, mój nalew jest czarny jak noc, chyba lata by się klarował. Robie tą nalewke w celu dodania jej do portwajna, może w tym celu doprawiacie ją jakoś inaczej? Dodanie nie klarownej nalewki do klarownego wina wprowadzi zmętnienie? Czy może osad prędzej opadnie w winie, w większej objętości? Chciałbym żeby tak było ale to chyba tak nie działa :) jak sądzicie?
Odpowiedz
#15
Jeżeli wlejesz trochę nalewki do wina to nic się nie stanie, bo zawsze wlewa się mocniejszy trunek do słabszego.
Orzechówka powinna być bardzo ciemna, prawie czarna. Po miesiącu bez mieszania, zlej troszkę (100-200 ml) i zobaczysz, że jest klarowna. Im niżej naczynia tym więcej będzie osadów. No, to wlej na gazę, potem na kawałki ręcznika papierowego i powinno być ok. Jak będzie stała rok, dwa lata to i tak na dnie będzie warstwa osadu.
Odpowiedz
#16
Opada tym szybciej - im mniejsza gęstość cieczy. Kilka z moich starszych (6-7 lat) orzechówek wciąż coś zrzuca na dno, inna rzecz, że nie były cedzone, tylko czas i grawitacja.
Odpowiedz
#17
betiglo to tu.:)
Odpowiedz
#18
Co, co gdzie ;) wczoraj próbowałem, dobra bedzie ta nalewka :) za mało zrobiłem :D
Odpowiedz
#19
W Twoich różnych pytaniach proponuję, żeby inni też mogli zadawać swoje różne pytania dotyczące nalewek.
Odpowiedz
#20
No to jadę z pigwowcem -rozumiem ,ze z tych owoców nie da się za bardzo wycisnąc tych soków,w związku z tym jak zleję ten nalew procentowy to myślę żeby albo
1.ich nie wyciskać tylko zasypać cukrem [w proporcji powiedzmy 800g/1kgowoców]
2.Zostawić trochę tego nalewu-jakieś 100ml i zasypać cukrem-te same proporcje
3.wycisnąć owoce i pozostałość zasypać cukrem
No i pytanie z wątku żurawinowego-czy ilość dodanego cukru przy pigwowcu ma wpływ na ilość odzyskanego soku[z owocu] i jak to się przekłada na ilości?
Odpowiedz
#21
Wielokrotnie dodawałem cukier do owoców pigwowca po odcedzeniu nalewu i dawało to pozytywne rezultaty - po około 2-3 tygodniach pojawiało się sporo płynu, aromatycznego, barwnego i zawierającego oczywiście alkohol. Owoce wyglądały prawie jak rodzynki - mocno pomarszczone, ale nadal użyteczne, np. do przekąszania lub zalania miodem w małych słoiczkach... na potem (jak najdzie ochota). Wyciskanie owoców ponalewkowych szło słabo - pigwowiec był nadal jędrny i niewiele uzyskiwałem. Proponuję cukier.
Odpowiedz
#22
Tez tak myślę.Ile tego cukru dawałeś na 1kg owoców?,bo ja do tej pory z pigwowcem postępowałam odwrotnie -owoce zasypywałam cukrem w proporcji 1:1-część syropu łączyłam z procentami ,a część do herbatki.
Ponawiam pytanie -jak ilość cukru wpływa na uzyskanie ilości soku -mierzył ktoś z Was?
Odpowiedz
#23
Przy pigwowcu dawałem 1 kg cukru na 1 kg pigwowca.
Owoc zasypany cukrem po zlaniu nalewu. Mieszanie słojem codzienni przez około 7 dni ale można dłużej.
Tym syropem dosmaczałem nalew do wymaganej słodyczy.
Odpowiedz
#24
Nie mierzyłem, sypałem warstwami (owoce, cukier, owoce, cukier) z ogólnych obserwacji ilość oddanego "wytopu" zależała od stopnia dojrzałości owocu i roku - chociaż pigwowiec jest w miarę stały w ilości posiadanego soku. Nadmiar cukru nie szkodzi - po prostu po pewnym czasie roztwór staje się nasycony i cukier przestaje się rozpuszczać. Płyn zlewam, a pozostałość cukru o zabarwieniu i lekkim smaku pigwowca do słoiczka i zużywam sukcesywnie do herbaty. Proponuję wsypać najpierw 1/3 objetości cukru w stosunku do objętości owców, przemieszać (najlepiej potrząsając), poczekać, zobaczyć czy owoce się kurczą i ewentualnie jeszcze dodać. Powinno być tak, że owoce są całe przykryte płynem z "wytopu".
Odpowiedz
#25
Witam
Moja nalewka orzechowa po roku jeszcze z rzuca osad.Nalewkę robiłem ze starych rocznych orzechów, bez skorupek tylko. Cztery m-c.. trzymałem w spirytusie 70%. Dodawałem miód, rum ciemny i, zero cukru.
Pozdr/Gliwice
Gienek
Odpowiedz



Skocz do: