Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewki - różne pytania
#76
Frida w swojej książce pisze, aby żurawinę po zlaniu spirytusu zemleć w maszynce do mięsa i dopiero odcisnąć. Tak też robiłem i efekt był świetny.
Odpowiedz
#77
Hmm.Ja chciałam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu -tzn ,chciałam te owoce ponalewkowe przesmażyć z odrobiną cukru i uzyskać konfiturkę do wędlinek,czy serów[oscypka],ale teraz jak już je potraktowałam woda to chyba zrobię tak jak mówicie -wycisnę mocno -niech oddaja co wypiły!
Odpowiedz
#78
(06-12-2014, 12:55)betiglo napisał(a): Hmm.Ja chciałam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu -tzn ,chciałam te owoce ponalewkowe przesmażyć z odrobiną cukru i uzyskać konfiturkę do wędlinek,czy serów[oscypka],ale teraz jak już je potraktowałam woda to chyba zrobię tak jak mówicie -wycisnę mocno -niech oddaja co wypiły!
Dokładnie tak. A na konfiturkę do wędlin weź świeżą żurawinę.
Odpowiedz
#79
U mnie już nie ma -ja kupuję bagienną .Czy jest duża róznica w smaku do tej ogrodowej -nie wiem.?, ale może spróbuję trochę kupić to wypróbuję.
Odpowiedz
#80
Coś się pogubiłem - czy chodzi o żurawinę czy o borówkę ? Żurawina ogrodowa ? Widziałęm uprawy żurawiny ale to raczej nie w ogrodach, tylko na specjalnie zalewanych uprawach.
Odpowiedz
#81
(07-12-2014, 15:57)small napisał(a): Coś się pogubiłem - czy chodzi o żurawinę czy o borówkę ? Żurawina ogrodowa ? Widziałęm uprawy żurawiny ale to raczej nie w ogrodach, tylko na specjalnie zalewanych uprawach.
Możesz posadzić w ogrodzie zapewniając kwaśną ziemie i dobrze podlewając.
Odpowiedz
#82
Witam -mam kolejne pytanie o kolejną nalewkę -tym razem z róży. Otóż po m-cu zlałam nalew do butelek ,a różę część zasypałam cukrem a część miodem.Stoi to już kilka dni i cukier ni ciorta się nie rozpuszcza .Nie wiem ,czy ugnieść ta różę [są całe owoce], czy dolać tego nalewu z powrotem do słoja? Wydaje mi się ,ze ta zalana miodem również nie puściła żadnego soku [miód jest gęsty]
Podobna sytuacja jest z zasypanym pigwowcem -stoi zasypany cukrem 1:1 od 26-11 nie chce się do końca rozpuścić.
Makabrycznie wygląda sytuacja z dereniem w wersji suszonej -po zlaniu nalewu zasypałam go cukrem chyba w za dużej proporcji [o,5kg /na 0,25kg derenia]-tu też cukier leży na dnie.
Oczywiscie trzęse tymi słoikami ,ale i tak cukier opada na dno.
Co mam robić dalej?
Odpowiedz
#83
Z cukrem do derenia, to faktycznie dałaś za duuuuużo.

Z pozostałymi, moja rada jest taka: wlej do każdego z tych słoików, trochę zlanej nalewki - w zależności jakie duże miałaś nastawy- ale tak od 200 ml w górę i mieszaj codziennie przez parę dni. Powinno pomóc.

Twój pigwowiec, z tego co pamiętam, to najpierw zasypywałaś cukrem, potem alkoholem. W takim przypadku pigwowiec już nie zawiera w sobie zbyt duzo soku i dlatego masz ten problem. Do tego też dolej trochę nalewu jak wyżej napisałem.
I daj znać czy pomogło.
Odpowiedz
#84
Jeśli chcesz tylko rozpuścić - podgrzewanie roztworu "zwiększa " jego możliwość przyjmowania rozpuszczanego surowca ( soli, cukru etc.). Podgrzewanie naczyń szklanych - najbezpieczniej na podstawce ( np. ścierka) w większym naczyniu wypełnionym wodą. Sposób bezpieczniejszy podał Mistrz Paweł. Wszystko zależy od celu jaki okreslisz.
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#85
Pytałam o ten pigwowiec zalany wcześniej spirytusem 70%. Na dnie tych cztero - litrowych słojów jest jeszcze 2-3 cm cukru.
Do tej Dr musze chyba tak zrobić ,bo sama róża soku już nie puści.
Najgorzej jest z tym suszonym dereniem -proporcje są tak jakbym na 1kg derenia dała 0,5kg cukru [w przypadku świeżego te proporcje rozpućciły cukier ]
DEreń świeży zasypywałam w różnych proporcjach od 400g-do 700 gna 1kg owoców-nalewek nie próbowałam
Nie wiem,czy w przypadku tego suszonego -jak mówisz ,ze duużo tego cukru nie zrezygnować z tego co osiadł na spodzie?
Odpowiedz
#86
A jak w smaku - ten suszony? Nie jest zbyt kwaśny? Jeżeli nie, to możesz zrezygnować z reszty cukru, ale nie wywalaj tylko zalej 40% alkoholem i odstaw na pół roku do lochu.
Odpowiedz
#87
Tak robię z wszystkimi po nalewkowymi owocami ,tylko ,ze u nie pomału robi się nawet nie sklep monopolowy ,a Hurtownia ...
Odnosnie tego derenia to robię go pierwszy raz -dla mnie nalew to siekiera po spróbowaniu a czy kwaśny ?- no jak dereń...-dla mnie kwaśny. , a w słoiku takim półtoralitrowym nie rozpuściło się ze 4 cm tego cukru.
Odpowiedz
#88
To wlej do niego cały zlany nalew i zrób jak napisałem powyżej. Od czasu do czasu pomerdaj słojem i niech stoi w lochu. Będzie dobrze.
Odpowiedz
#89
OK.myślę ,ze od nowa nie zaczną go te owocki popijać?
Odpowiedz
#90
Ile dać cukru na 4,75kg owoców, żeby wszystko ładnie z nich wycigąnąć? Na razie dałem kilogram i przez noc się rozpuścił.
Odpowiedz
#91
Pytasz o który owoc?
Odpowiedz
#92
Różne owocki bo to ratafia. 4,75kg to waga przed zalaniem
Odpowiedz
#93
W takim razie zlej syrop do nalewki, a na owoce wsyp jeszcze 1 kg. Powinno wystarczyć.
Odpowiedz
#94
Wsypałem jeszcze kilogram. Jak się rozpuści całkiem to dodam jeszcze kilogram. Jak sie nie rozpuści to zblenduję, dodam wody , drożdże i zobaczymy czy wyjdzie z tego wino :p
Odpowiedz
#95
(09-12-2014, 19:11)bigosikk napisał(a): Jak sie nie rozpuści to zblenduję, dodam wody , drożdże i zobaczymy czy wyjdzie z tego wino :p
Blendowanie odradzam.
Robię corocznie wino z owoców ponalewkowych i zawsze zalewam je ciepłą wodą na jakiś czas, żeby wyrównać stężenia i potem dopiero dodaję drożdże. Po blendowaniu będziesz miał problem z oddzieleniem pulpy. Ja używam prasy i po fermentacji odciskam owoce do sucha.
Odpowiedz
#96
Dzięki za radę, tak zrobię. Ile proponujesz dodać wody i cukru do takiej ilości owoców?
Odpowiedz
#97
Witam. Dziś pokusiłam się o policzenie mojego nastawu z Dr i cos mi tu nie gra
Wyjściowo miałam 1,5 kg DR
zalałam to 1,5 l spirytusu 70%
Odzyskałam 1200ml .Po zważeniu owoców było 1700g ?[gdzie się podziało 100ml ,czy g.]
Podzieliłam różę na 2 słoje i do jednego dodałam 0,500ml miodu -odzyskałam 400ml
do drugiego dodałam 0500 g cukru -odzyskałam 300 ml

Ten odzysk miodu połaczyłam z połowa odzyskanego nalewu[600ml] i wyszło mi litr nalewki =42 %
Ten drugi z cukrem jeszcze siedzi razem z nalewm ,ale gdybym go chciała zlać to wyszłoby 0,9l =47%
Podsumowując w tej Dr zostało jeszcze trochę alkoholu -jak go odzyskać ?lub co zrobić z tymi owocami?
Odpowiedz
#98
Można zalać niewielką ilością przegotowanej wody, tak żeby pasowała Ci moc końcowa.
DR była cała czy wypestkowana? Z całą miałem podobnie - pestki sporo wchłaniają.
Odpowiedz
#99
Róża była cała .Ten nalew z miodem to może zostawię na te 42% [w zasadzie nie wiem czy tak będzie dobrze ,bo jeszcze nie piłam nigdy nalewki z Dr],a ten drugi na cukrze to chyba obniżę mu moc wodą,ale to tylko wypadałoby dać ze 100ml
Zapytam ile nalewki uzyskujecie z 1kg Dr? ,żebym miała jakieś odniesienie.
Odpowiedz
(11-12-2014, 13:15)betiglo napisał(a): Podsumowując w tej Dr zostało jeszcze trochę alkoholu -jak go odzyskać ?lub co zrobić z tymi owocami?

-owoce zblendować,
-zalać wodą pół na pół objętościowo żeby wyszła rzadka ciecz. -wlać do szerokiego garnka
-na dno garnka, na środku postawić słoik z wodą, niezakręcony
-na słoik postawić płaską, metalową miskę nieco mniejszą niż garnek
-na garnek postawić szeroką, szerszą od garnka miskę i wypełnić ją zimną wodą
-postawić na kuchenkę i grzać garnek do ok. 80 st.C wymieniając zimną wodę w górnej misce
-zebrany w dolnej misce "duch nalewki" dolać do reszty nalewu


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz



Skocz do: