Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewki - różne pytania
Zrób z głogu.
Odpowiedz
Witam wszystkich,

drugi dzień szukam i nie mogę znaleźć. Jak ustawia się datę na etykiecie sporządzenia nalewki ? Np. nalew powstał w maju, a nalew zacząłem zlewać w czerwcu do butelek, to piszę datę czerwcową ?
Odpowiedz
Ja na etykiecie zawsze piszę datę powstania nastawu, a nie butelkowania.
Odpowiedz
Ja piszę datę nastawienia i datę zlewania, w przypadku owocowych - też połączenia I nalewu z "wytopem" jako datę ostateczną.
Odpowiedz
Zabutelkowałem już nalewki. Zrobiłem dwie daty. Nalew i butelkowanie. :)
1. Jak to jest z przechowywaniem nalewek w chłodzie ? 20st. C temp. pokojowa to już za dużo ?
2. Uzywacie do filtracji ponownie tej samej jałowej gazy do filtrowania czy kupujecie nową ? A jeśli nie to jak ją czyścicie ? Wrzucacie do pralki? :)
Odpowiedz
Ad. 1 - W domu, normalnie w barku. Zapasy w lochu, gdzie mam stałą temp. 12 st.C.
ad. 2 - Przeważnie kupuję nową, ale czasem używam ponownie po wypłukaniu w bieżącej wodzie, gotuję w garze parę minut i suszę.
Odpowiedz
Siemanko,

1. A co z trzymaniem zapasów w barku zamiast w piwnicy ? Pytam, bo mam nietypową piwnicę. W piwnicy nie ma okien i przechodzą przewody C.O. i jest cholernie ciepło a nawet gorąco...
2. Nową też przegotowujesz?

Pozdrawiam !

btw. jest to nalewka ananasowo - cytrynowa z dodatkiem imbiru i cukru ;)
Odpowiedz
Ad. 1 - W moim lochu było podobnie. Rury c.o. obłożyłem dookoła otuliną izolacyjną, dookoła taśma klejąca i trzyma już wiele lat. Temperatura spadła i utrzymuje się na stałym poziomie.
Jeżeli zaczniesz robić większe zapasy, to warto o takim sposobie pomyśleć.
A to co chcesz mieć pod ręką, to śmiało trzymaj w barku.

Ad. 2 - Nie.
Odpowiedz
(08-05-2015, 07:45)KaSyX napisał(a): Siemanko,

1. A co z trzymaniem zapasów w barku zamiast w piwnicy ? Pytam, bo mam nietypową piwnicę. W piwnicy nie ma okien i przechodzą przewody C.O. i jest cholernie ciepło a nawet gorąco...

Jeśli nie masz pod podłogą podziemnego parkingu - to zrób sobie odwiert w podłodze, wpuść pionowo 8-10mb rury PVC - i już masz swój prywatny loszek o stałej temperaturze.... ;) Jak chałupa stoi na wodach gruntowych, to rura idzie kielichem do dołu, korek uszczelniony oringiem...

Czegóż to nie da się dokonać w piwniczce pracą własnych rąk:
https://www.youtube.com/watch?v=HWA8pTmy_hk
Odpowiedz
hehe i co mam na sznurku spuszczać po kolei butelki? :D
Odpowiedz
Nie wiem, czy to dobre miejsce, ale zaryzykuję: ile można trzymać liście czarnej porzeczki zalane spirytusem?
Notos
Odpowiedz
Miesiąc. Resztę masz tu: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=0
Odpowiedz
Który sposób wykonania nalewki jest prawidłowy i może smaczniejszy?
Na przykładzie śliwki węgierki, bo taką chcę zrobić:
1 - zasypanie cukrem na kilka dni owoca, aż puści sok, i dopiero wtedy dolanie spirytusu?
2 - połączenie wszystkiego na raz, tzn owoc, cukier i spirytus, wszystko razem do słoja?
Odpowiedz
Dla mnie:
- owoce zalane alkoholem na kilka tygodni
- nalew alkoholowy zlany a owoce zasypane cukrem
- połączenie nalewu alkoholowego z syropem cukrowym
Odpowiedz
Przy sposobie, który napisał @krzysztof1970, są najmniejsze straty alkoholu.
Odpowiedz
Ok, dzięki;)
Jeśli śliwkę zaleję 70% spirytusem, i zrobię sposobem krzysztofa, to na końcu powinienem mieć około 35%?. Nie chodzi mi o 2-3% "w te czy we wte". Chcę dać 1kg śliwki na 1litr spiryt.
Bo smakowałem ostatnio nalewkę z czerwonej porz. zalaną 90% spiryt. i była za mocna, i było czuć spiryt. a tego nie lubię.
Odpowiedz
Musisz sobie obliczyć do mocy, która Tobie odpowiada, przy założeniu, że z 1 kg śliwek uzyskasz około od 0,5 do 0,6 l soku.
Odpowiedz
Witam,

Dziś wieczorem zasypałem owoce pigwy cukrem. Po przeczytaniu kilku przepisów nasuwa mi się jednak pytanie dotyczące zalewania ich roztworem spirytusu i wódki. W niektórych autorzy wspominają o dodawaniu do owoców niewielkiej ilości roztworu - a co za tym idzie, większa ich część pozostaje na powierzchni, w innych zaś o zalewaniu ich w całości. Jak to właściwie jest?

Odpowiedz
Witaj.
O którym przepisie piszesz? Z forum?
Odpowiedz
Niestety nie, za późno trafiłem na Wasze forum;)
Przepis znalazłem na stronie: http://bibliotekanalewek.pl/przepisy/nal...pigwowcowa
Odpowiedz
Generalnie są 3 główne metody robienia nalewek i wszystkie właściwe:

1. Owoce + cukier, zlanie syropu i potem alkohol.
2. Owoce + alkohol, zlanie nalewu i dopiero cukier na owoce.
3. Wszystko razem.

Przy metodzie nr. 2 są najmniejsze straty alkoholu.

Jeżeli masz jakiś problem ze swoją, to śmiało pytaj w odpowiednim temacie. Będzie dobrze. :spoko:
Odpowiedz
(10-11-2015, 11:42)drajla napisał(a): Generalnie są 3 główne metody robienia nalewek i wszystkie właściwe:

1. Owoce + cukier, zlanie syropu i potem alkohol.
2. Owoce + alkohol, zlanie nalewu i dopiero cukier na owoce.
3. Wszystko razem.

Przy metodzie nr. 2 są najmniejsze straty alkoholu.

Jeżeli masz jakiś problem ze swoją, to śmiało pytaj w odpowiednim temacie. Będzie dobrze. :spoko:

Jam mam inny sposób tylko nie wiem czy otrzymany roztwór to nalewka. Otóż wina robię bardzo ekstrakcyjne, np. tarnina to przynajmniej pół balonu owoców, zalanych syropem cukrowym, po 2-3 tygodniach kolor jest prawie fioletowy, smak fajny i bardzo intensywny, odlewam więc z balonu nieco z nastawu, filtruje przez gazę i dodaję spirytusu. Efekt bardzo dobry, choć nalewek wg. Waszych przepisów nie robiłem aby nie tracić czasu i alkoholu. Podobnie z nalewkami na DR i czarnej porzeczce.
Odpowiedz
To kolejny rodzaj nalewek., z wyraźnym winnym posmakiem.
Odpowiedz
Dzięki wielkie za szybką pomoc. Błędu chyba więc nie zrobiłem dolewając część alkoholu (ok. 400ml/2kg owoców).
Przygotuję więc dzisiaj drugi słój i te zaleję jedynie alkoholem, będę miał jakieś porównanie.

Jeszcze raz dziękuję!;)
Odpowiedz
(10-11-2015, 13:11)tomyek napisał(a): Dzięki wielkie za szybką pomoc. Błędu chyba więc nie zrobiłem dolewając część alkoholu (ok. 400ml/2kg owoców).
Przygotuję więc dzisiaj drugi słój i te zaleję jedynie alkoholem, będę miał jakieś porównanie.

Jeszcze raz dziękuję!;)

Polecam Ci nalewkę z tarniny, kapitalny smak. Zupełnie inny niż przy jedzeniu owoców. Znakomite też są "herbatki" z tarniny, tzn. zalane wrzątkiem mrożone owoce. 1/5 kubka, potem owoce rozgniatamy łyżeczką, wszystko wypijamy, owoce zjadamy.
Zdrowe na żołądek itp.
Odpowiedz



Skocz do: