Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Napoleonek
#1
Thumbs Up 
Jest to pyszne ciasto, ale niestety bardzo czasochłonne.

Ciasto:
  • 1 śmietana
  • 0,5 szkl. tłuszczu
  • 0,5 szkl. cukru
  • 1 łyżeczka sody
  • 3 jajka
  • ok. 0,5 kg mąki
Wszystkie składniki wymieszać w misce i zagnieść. Ciasto nie może być zbyt twarde. Włożyć ciasto na pół godziny do lodówki.
Uformować wałek i podzielić na 10-12 części. Każdy kawałek rozwałkować na cienki placek na tortownicę (tak jest wg przepisu; teraz robimy na zwykłą blachę).
Podczas wałkowania obficie podsypywać mąką.
Placki piec ok. 5-7 minut na brązowy kolor.

Krem:
  • 4 łyżki mąki
  • 2 jajka
  • 1,5 szkl. cukru
  • aromat waniliowy (może być inny)
  • 1,5 kostki margaryny/masła
  • 1 litr mleka
Z mąki, jajek, cukru i aromatu rozróżnić w szklance mleka budyń.
Pozostałe mleko zagotować i wlać budyń mieszając, aby nie powstały grudki.
Do przestygniętego budynku stopniowo dodawać margarynę/masło i miksować.
W tortownicy/blasze układać placki przekładając je kremem aż do ostatniego ciastka.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#2
Cale życie mnie uczono, że napoleonka jest robiona z ciasta francuskiego, które zwykle kupuje mrożone, zamiast robić je osobiście. Jedyny problem, to że jedyne miejsce gdzie mogę kupić ciasto francuskie robione na maśle to tylko supermarkety Leclerc, a i tam jest ono podzielone na mniejsze kawałki. :(

Ale może męska wersja tego ciasta jest robiona wg przepisu poniżej. W końcu każdy rodzaj ciasta można przełożyć kremem budyniowym. Dodgy
Odpowiedz
#3
Dlatego to co podał Grzechu to nie Napoleonka tylko Napoleonek.
Ja bym się przyczepił do samego przepisu , a właściwie do sposobu opisania bo pojawiają się wątpliwości.
1 śmietana ........pojemności dostępne w sklepach to 180 ml, 200, 250, 300 i chyba 500 też są więc wypadało by podać miarę pojemnościową .
0,5 szklanki tłuszczu.........jedyny tłuszcz jaki można odmierzyć (precyzyjnie) na szklanki to coś płynnego czyli pewnie olej. Ewentualnie rozpuszczony tłuszcz stały czyli masło lub margaryna , ale wygodniej jest podać ilość przed rozpuszczeniem.
Tak dla zasady się czepiam ;) bo takiego NAPOLEONKA to bym zjadł ze 3 porcje od razu:)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#4
(14-02-2018, 15:04)TEQUILA napisał(a): Dlatego to co podał Grzechu to nie Napoleonka tylko Napoleonek.
Ja bym się przyczepił do samego przepisu , a właściwie do sposobu opisania bo pojawiają się wątpliwości.
1 śmietana ........pojemności dostępne w sklepach to 180 ml, 200, 250, 300 i chyba 500 też są więc wypadało by podać miarę pojemnościową .
0,5 szklanki tłuszczu.........jedyny tłuszcz jaki można odmierzyć (precyzyjnie) na szklanki to coś płynnego czyli pewnie olej. Ewentualnie rozpuszczony tłuszcz stały czyli masło lub margaryna , ale wygodniej jest podać ilość przed rozpuszczeniem.
Tak dla zasady się czepiam ;) bo takiego NAPOLEONKA to bym zjadł ze 3 porcje od razu:)

Jak ja widzę w przepisie 1/2 szklanki, to mi się od razu tłumaczy w głowie na 1/2 cup, a to wiem ile w oz/gm na różne produkty bo w Hameryce było normą mierzenie wszystkiego na cups a nie oz/fluid oz. Ale to takie moje osobiste zboczenie, którego pewnie nie wyzbędę się do końca życia. A co do śmietany, to bym zgadywała, że to ma być około 1- 1/2 cup. :diabelek:

Ja też bym takiego NAPOLEONKA zjadła, szczególnie jak ktoś inny go upiecze, tylko koniecznie z masłem a nie margaryną. :D
Odpowiedz
#5
Dlatego wymyślono układ SI , coby nie trzeba było się zastanawiać co poeta miał na myśli.
Cup cupie nierówny, to samo dotyczy szklanek, łyżek i innych tego typu wynalazków.

Drzewiej w obiegu chodziła jeszcze kostka masła - wiadomo było, że chodzi o 250g.
A teraz producenci rąbią nas na każdym kroku i widuje się kostki 200g, a nawet 170g :(

I jak żyć?

Nie zmienia to faktu, że też bym zjadł takie ciasteczko  :slinka:
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#6
No kurcze, wychodzi na to że wszyscy by zjedli ale nie ma komu zrobić :diabelek:.
Ja się przyłączam do tych jedzących :D.
Lech
Odpowiedz
#7
(14-02-2018, 16:31)alskarus napisał(a): Dlatego wymyślono układ SI , coby nie trzeba było się zastanawiać co poeta miał na myśli.
Cup cupie nierówny, to samo dotyczy szklanek, łyżek i innych tego typu wynalazków.

Drzewiej w obiegu chodziła jeszcze kostka masła - wiadomo było, że chodzi o 250g.
A teraz producenci rąbią nas na każdym kroku i widuje się kostki 200g, a nawet 170g :(
Ja znam co najmniej 3: US cup (240 ml), imperialny cup (284,131 ml) i kanadyjski cup (250 ml). A podobno jeszcze jest australijski i japoński cup. :placze: .

A jeśli chodzi o kostkę masła, która teraz ma tylko 200 g to było to dla mnie zaskoczeniem po powrocie do Polski. W Austrii ciągle jest to 250 g i czasem tańsze niż u nas. W USA masło zwykle kupuje się paczki 1 funtowe (453 g) podzielone na tzw 4 sticks, każdy zapakowany oddzielnie, z wydrukowaną miarką na opakowaniu do łatwego podziału na 8 stołowych łyżek).

Są jeszcze pinty, kwarty, galony (wszystkie w wersji suchej i płynnej) oraz coś takiego co się nazywa baker's dozen (13 sztuk)  :glowa_w_mur:

Ale wracając do tematu przepisu (żeby nie było kompletnie off topic), użycie innego cukru w kremie (np ciemny trzcinowy, klonowy) daje fajne efekty. :D
Odpowiedz
#8
(14-02-2018, 15:04)TEQUILA napisał(a): 1 śmietana ........pojemności dostępne w sklepach to 180 ml, 200, 250, 300 i chyba 500 też ............
...........i 400. Jak już szaleć, to szaleć.
Odpowiedz
#9
(14-02-2018, 18:15)monika7 napisał(a): A jeśli chodzi o kostkę masła, która teraz ma tylko 200 g to było to dla mnie zaskoczeniem po powrocie do Polski.

To możesz być jeszcze bardziej zaskoczona, a czasami nawet w szoku :) jak kupisz kostkę masła ze świadomością że powinna mieć te 200g a będzie miała tylko 170g. Wiele towarów ostatnio pokazuje się niby w promocyjnej cenie, taniej niż zwykle a okazuje się po sprawdzeniu że jakoś im ubywa na wadze ;) (kawa 450 g zamiast 500, przecier pomidorowy w słoiczku 180g zamiast 200)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#10
(14-02-2018, 18:35)TEQUILA napisał(a):
(14-02-2018, 18:15)monika7 napisał(a): A jeśli chodzi o kostkę masła, która teraz ma tylko 200 g to było to dla mnie zaskoczeniem po powrocie do Polski.

To możesz być jeszcze bardziej zaskoczona, a czasami nawet w szoku :) jak kupisz kostkę masła ze świadomością że powinna mieć te 200g a będzie miała tylko 170g. Wiele towarów ostatnio pokazuje się niby w promocyjnej cenie, taniej niż zwykle a okazuje się po sprawdzeniu że jakoś im ubywa na wadze ;) (kawa 450 g zamiast 500, przecier pomidorowy w słoiczku 180g zamiast 200)

Nic nowego, stara praktyka. Cena zostaje taka same, opakowanie czasem też, a zawartość się kurczy. Pamięta ktoś aferę z Toblerone z przed 2 lat?
Odpowiedz
#11
U nas Toblerone odkąd pamiętam zawsze miało 100g :)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#12
(14-02-2018, 18:59)TEQUILA napisał(a): U nas Toblerone odkąd pamiętam zawsze miało 100g :)

:nie_powiem:
Odpowiedz
#13
Tiaa
Lipton też już pakuje się po 92 torebki, a cena sugeruje okazyjną setkę.
To tak na popitkę tego Napoleona ?
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#14
A nie wiecie, gdzie dostać butelki do wina 0,65l bo właśnie się biorę za zlewanie.
Pozdrawiam, Grzegorz
Odpowiedz
#15
(17-02-2018, 00:47)gbed napisał(a): A nie wiecie, gdzie dostać butelki do wina 0,65l bo właśnie się biorę za zlewanie.

Bierzesz butelki po 0.75l i napełniasz jest o 0.1l mniej, po czym sprzedajesz po tej same cenie jak 0.75l. Voilà!



Skocz do: