Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nastaw nie ruszył. Pomóżcie
#26
Hm... Jak by był jeden sposób to by było super. Ale tak nie jest. Winogrono tzw działkowe, krótko. Max tydzień. Im bardziej "podła" odmiana tym krócej. Czasami tłoczy się sok bez trzymania w nastawie.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#27
Wczoraj był 10 dzień i pozbyłem się owoców. W między czasie pojawiło się inne pytanie, otóż po zlaniu wina do balonu okazało się że jest go mało jakieś 10l na 15l balon (oczywiście mogłem to wcześniej przewidzieć na podstawie ilości owoców ale w przepisie było tak więc robiłem) Jest już tam 1l wody z 2kg cukru dodany na początku, więc pytanie czy można to wino jeszcze bardziej rozrzedzić dolewając porcje syropu 1l wody z 1kg cukru, czy to już za dużo. Mam możliwość również dorwania porcji winogron bo jeszcze zostało na krzewie i zrobić fermentacje w moszczu przez tydzień, odrzucić owoce i wlać to balonu? W tej chwili w balonie Blg około 0, czy mogę na razie nie dodawać porcji cukru i nic się nie wydarzy przez ten tydzień? Dużo tych pytań ale mam taką sytuację i jestem w zawieszeniu i nie wiem co zrobić.
Odpowiedz
#28
Ja bym dorwał owoców, wycisnął z nich sok. rozpuścił w tym z 200 gram cukru i dodał do nastawu. Ilość cukru zależy od tego jakie chcesz mieć wino. Jeśli wytrawne to możesz nic nie dodawać, tylko sok.
Odpowiedz
#29
Czyli ty proponujesz nie fermentować już owoców w pojemniku fermentacyjnym tylko wycisnąć z nich sok i dodać do balona? Hmm tego nie brałem pod uwage. No i jak wycisnąć sok? Bo nie mam praski.
Odpowiedz
#30
Przecież piszesz ze pozbyłeś się owoców z nastawu. Ja też nie mam praski i wyciskam przez ściereczkę. Skoro masz dużo miejsca w balonie to musisz je wypełnić, najlepiej tym samym z czego jest nastaw.
Odpowiedz
#31
Nastaw cedziłem przez sitko i rozmiękłą pulpe wyciskałem przez gaze jałowa, ale świerze owoce to co innego. A wyciskarka wolnoobrotowa się sprawdzi?
Odpowiedz
#32
Martinb33 proponuje zapytać jakieś dziewczyny o rajstopy :) idalnie się wyciska prez to sok z winogron ale najpierw weś we wiadrze rozgnieć albo rękoma albo tłuczkiem od ziemniaków :)
Odpowiedz
#33
Tylko cały czas mnie nurtuje czy wyciskanego w ten sposób soku ze świerzych owoców nie będzie za mało. W sensie ilość soku pozyskanego z kg świerzych owoców które wcześniej nie fermentowały w moszczu i nie puszczały soku przez tydzień. Zapytam jeszcze raz, a wyciskarka wolnoobrotowa? ktoś to robił?
Odpowiedz
#34
Ja nie próbowałem z wyciskarki wolnoobrotowej. Ale w tamtym roku zrobiłem tak...miałem wiadro 10L winogrona ciemnego ugniotłem go wyszło ok 5L moszczu. Potem wycisnołem z niego sok prze rajstope to było ok 2L czystego soku, wlałem to do balonu i reszte owoców załałem ostudzoną wodą do temp pokojowej (2L + 1kg cukru) i zostawiłem na 3 dni pod przykrywką. Jak pósciło jeszcze sok znów przez rajstope i dolałem to do balonu
Odpowiedz
#35
W pojemniku fermentacyjnym zgniatlem owoce, wyszło około 8l moszczu, jak doświadczeni winiarze wiedzą wygląda to jak winogronowa papka, pomyślałem więc że zostawię do jutra te owoce celem wydobycia większej ilości soku i oddzielenia frakcji stałej od płynnej chociaż w części. Czy dobrze zrobiłem zostawiając to do jutra, nie wiem, może wy mi powiecie ;)
Odpowiedz
#36
Temat umarł a ja nadal mam wiele pytań i problemów. Otóż podjąłem decyzje że zgniecione owoce z drugiej partii jednak przefermentuje przez tydzień i po odrzuceniu owoców dodam do istniejącego już wina w balonie. Dodałem drożdże aktywne uwodnione i pożywke. Ale ten drugi nastaw po jednym dniu jak otworzyłem wieko pojemnika fermentacyjnego dziwnie pachnie jak zmywacz do paznokci, wydaje mi się że ten pierwszy nastaw pachniał dużo przyjemniej tak winnie. Bałem się że coś się popsuło ale przemieszałem to wszystko i sok spod owoców jest słodki i smaczny, nie czuć po nim nic złego. To skąd ten dziwny zapach?
Odpowiedz
#37
Zapach zmywacza do paznokci w winie, nie powinien występować. Najczęściej występuje gdy nastaw nie był siarkowany , a podczas maceracji brak mieszania. Pojemnik fermentacyjny nie może być zamykany szczelnie, musi być dostęp powietrza celem przewietrzania.
Czapa ze skórek owoców musi być mieszana, zamaczana.
W razie potrzeby pytaj, ale niech to będzie jedno, ewentualnie dwa pytania, łatwiej się odpowiada.
Pozdrawiam Mirek.
Odpowiedz
#38
Okazało się że przyczyną były martwe drożdże. Na szczęście zanim sok się zepsuł zdążyłem go oddzielić od owoców z zlać do balona. Na chwile obecną wszystko ok.



Skocz do: