Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Noc Muzeów Prezentacja Win leczniczych
#1
chyba jutro jest noc Muzeów w Krakowie- w Muzeum Farmacji prezentacja produkcji Win Leczniczych chyba na podstawie starych przepisów

pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Cytat:Wysłane przez intensywny_niebieski
chyba jutro jest noc Muzeów w Krakowie- w Muzeum Farmacji prezentacja produkcji Win Leczniczych chyba na podstawie starych przepisów

a konkretnie :


15 maja (piątek) 2009 r.

Muzeum Farmacji Collegium Medicum

ul. Floriańska 25, tel. 012 421 92 79, godz. 19.00 - 1.00

* 20.00 i 22.00: scena przed budynkiem Muzeum - prezentacja projektu Aptekarska tradycja preparowania win leczniczych
* wystawa Kamieniem w chorobę; stała wystawa Muzeum Farmacji
* 21.00: scena przed budynkiem Muzeum - koncert Pauliny Bisztygi


Zapewne będę na prezentacji o 22.00.
Odpowiedz
#3
Ooo, byłam już w Muzeum Farmacji (na zajęciach z historii medycyny), polecam!

O przepisach na stronie muzeum jest: "Na przykład w pewnym podręczniku aptekarskim z XVI wieku można znaleźć przepisy na "wino służące chorobie serdecznej", "wino pożyteczne ludziom zadumałym a flegmistym", "wino przeciw zazięblinie", "wino czasu morowego bardzo pożyteczne", "wino piołynkowe, zaziębionemu żołądkowi dobre, abowiem wiatry rozpądza, które z flegmy darcie przynoszą" czy "szafranne wino uweselające, które odejmuje zadumienie". :)

W razie gdyby ktoś był szerzej tym tematem zainteresowany, to mogę popytać znajomych z koła historii medycyny - może znajdzie się dojście do reszty przepisów z owego podręcznika (bo nie sądzę, by zaprezentowali wszystkie, tylko te najciekawsze)
Odpowiedz
#4
Oooo, może będę, nie wiem o której.
Odpowiedz
#5
Dziewczyno Muna, Byloby super gdybyś dotarła do tych przepisów, szczególnie gdyby dało się sfotografowac taką książeczkę bo pewnie piekna czcionka i niezłe grafiki szczególnie np przy

wino piołynkowe, zaziębionemu żołądkowi dobre, abowiem wiatry rozpądza, które z flegmy darcie przynoszą
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez Firewarrior
<ciach>
W razie gdyby ktoś był szerzej tym tematem zainteresowany, to mogę popytać znajomych z koła historii medycyny - może znajdzie się dojście do reszty przepisów z owego podręcznika (bo nie sądzę, by zaprezentowali wszystkie, tylko te najciekawsze)

Małgosiu - jeżeli masz takowe możliwości, to załatwiaj co się da!
Chętnie jakieś eksperymentalne nastawiki bym sprokurował :)

Krzysztof

Odpowiedz
#7
Dziecko kochane! Dawaj te przepisy! Taż to miody! Nawet jak na nic nie pomogą, to od samego czytania człowiekowi lżej na żołądku. Zresztą - możemy zrobić eksperment i wyprodukowac częścć z tych win, a potem zaserować je na następnym zlocie...
Odpowiedz
#8
Jeżeli mogłoby cokolwiek pomóc w upublicznieniu ww przepisów, to dysponuję skanerem oraz laptopem i gotów jestem poświęcić się dla dobra ogółu ;)
Niestety z czasem wolnym jest nieco gorzej - od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 - 17.00 jestem absolutnie niemobilny :placze: ale dostępny na AGH :D

Krzysztof
Odpowiedz
#9
A mnie się marzy
"szafranne wino uweselające, które odejmuje zadumienie"

Ostatnio ciągle jestem zadumiona, zwłaszcza, jak mamusi słucham :eyes:
Zresztą, jak słucham lekarzy to też. Bez urazy...
Odpowiedz
#10
Dobra, to zagadam jak najszybciej do znajomych, którzy się w owym kole udzielają i jak się dowiem konkretów, to założę odpowiedni wątek :) (aby tu offtopa nie robić)

Mam nadzieję tylko, że przepisy będą z dostępnych ogólnie składników, nie jak morselki (znajoma z owego koła wygrzebała na nie przepis - są to tabliczki zrobione z: 1 drachmy dyptamu, imbiru, cukru kandyzowanego, żywokostu, kości z serca jelenia, drewna aloesowego i skórki cytryny; latem można dodać nieco kamfory i drzewa sandałowego, w zimie zaś trochę piżma lub ambry i cukru tabarzet. Służyły jako środek wzmacniający.)
Odpowiedz
#11
Ło matko, z tą kością z serca jelenia może być naprawdę kłopot :niewiem:

Ale ofertę podtrzymuję...

Krzysztof
Odpowiedz
#12
Ja też czekam z niecierpliwością na takie zacne przepisy :tuptup:
Odpowiedz
#13
Coś takiego jak kość w sercu istnieje :D U ludzi też jest szkielet serca, tylko włóknisty, a większe zwierzaki, jak np krówsko, mają elementy kostne :)

Znajoma się odezwała, obiecała wstępnie się rozejrzeć po archiwach katedry histmedu, tak więc coś zaczyna ruszać...

Na 20stą się wybieramy z Moonem na to spotkanie, tak więc zdam(y?) relację :D
Odpowiedz
#14
Małe próbki tych zacnych przepisów:
„Herbarz” Marcina Siennika (Kraków, u Mikołaja Szarffenberga), suplement do wydania z 1568 r. :

„Piołynkowe wino jest barzo użyteczne żółądkowi, mocz wypędza, strawność śpieszy, wątrobne choroby i żółtą niemoc leczy, nerki wspomaga, włada przeciw ociekaniu osierdzia i puchnieniu żywota, glisty i zatrzymane pławy wypądza, gdy go tak uczynisz. Weźmi funt piołynku, a utłucz go dobrze w chustce rzadkiej, moczże go w fasie wina przez dwa miesiące.”

„Hipocras jest wino lekarskie. Weźmij cynamonu dobrego pół uncyjej, białego imbiru dwie dragmy, gwoździków, pieprzu długiego, orzecha muszkatowego, każdego z tych dwa szkrupuły, cukru białego pół funta. To wszystko czyście utarłszy, włóż we trzy kwarty wina a przecedź.”

„Zielnik” Szymona Syreniusz (Kraków 1613):
„wino z bożem drzewkiem [Arthemisia abrotanum] przyprawne/tych czasów nie wszędy jest w używaniu/ jednak ktoby chciał tym sposobem może go uczynić. Osłabionemu żołądkowi jest użyteczne i temu, który utraca chęć do jedzenia. Żołtej chorobie jest lekarstwem/ bo mocz pędzi y tym ja wywodzi. Wino majeranowe – tym spsobem wino majeranowie może być czynione/jako piołynowe. To wielkiego jest użytku do rozgrzewania wnętrznych członków oziębłych zwłaszcza głowy i mózgu. Zył piętych (nerwów) i macice. Które członki nie tylko rozgrzewa ale też posila y wzmacnia używając go trunkiem. Głowie boleniu z zimney przyczyny. Zawrot mającym/powietrzem naruszonym. Rozum i dowcip ostrzy. Pamięć utraconą przywraca.Moczu często odchodzącemu. Puchnąć poczynającym. Macicy zastaney y zamuloney. Żoładkowi bardzo oziębłemu. Tym wszystkim używając go trunkiem jest lekarstwem barzo użytecznym. Omankowe wino rozmaicie bywa czynione. Skutki tego wina: Głowę i mózg zimny rozgrzewa pijąc. Żyłom piętym albo suchym ze zbytniej flagmy osłabionym użyteczne. Piersiom i plucom zaziębłym y zaplugawionym jest barzo użyteczne/ albowiem rozgrzewa, posila rozprawuje i wychędaża. Kaszel zimny leczy. Mocz nad przyrodzenie zatrzymany wywodzi. Zawrot głowy mającym dobrze go używać. Także głowy boleniu. Członki do rodzenia od przyrodzenia dane posila. Przechody uryny zatkane wychędaża. Piasek tak z nyrek jako pęchyrza moczem wywodzi. Wino z lebiodki starym ludziom i oziębłym, którym..ustawicznie spadki spadają. Kaszlącym użyteczne bowiem flagme z płuc snadnie wywodzi. Wino lubczykowe – przyprawiają sobie niektórzy wino lubczykiem korzenie tego pokrajawszy w moszcz kładą y też czasu powietrza morowego na czczo pospolicie używają. Innym także przerzeczonym chorobom służy. Może z przewarzonym winem jako y z moszczem być przyprawione jako wino omankowe.”


To tyle tytułem wstępu - reszta w rękach Małgosi i Arka.

Pozdrawiam,
Darek
Odpowiedz
#15
Tak na szybciutko napiszę - Akuś narobił zdjęć z prezentacji (ładnie go poproszę by zgrał i wrzucimy linka do spakowanych fot - dużo slajdów o ziołach, strony z przepisami itp).
Moglibyśmy skosztować wina leczniczego, w którym było gaszone złoto, ale niestety ręce moje i Mordimera okazały się zbyt krótkie, by sięgnąć po próbki, za to udało nam się dorwać inne, z pomarańczami, cynamonem i resztą składników (jakoś w tej chwili sobie nie umiem ich przypomnieć ;) Ale na slajdach gdzieś powinien być przepis). Zgodnie uznaliśmy je za ciekawe :) A jak pachniało!
Odpowiedz
#16
Rejestrujecie? To nie nasz Moon, to AKUŚ!
Ja zapewniam: dyptam, żywokost i sandały (Luckowe), mocno już zdrewniałe. Za piżmem się rozejrzę.
Obowiązkowo wątek taki musi być!
Odpowiedz
#17
A w FAQ widnieje "(I niech mi ktoś jeszcze kiedy powie że Akuś zły...)" :P

Moon spał jak zabity, więc podkradłam mu aparat i sama się zajęłam zgraniem tego wszystkiego :)

http://www.mediafire.com/?mkzmnnmhtj0 <- :) Za sugestią Moona wywaliłam wszystkie slajdy, na których były tylko zdjęcia roślin i podpisy

Jakby komuś nie pasował serwer, to proponuję privnąć mi maila, to wyślę jak najszybciej.

I niech mi ktoś jeszcze kiedy powie że Goś zły... ;)

Odpowiedz
#18
Do wina Extinctionis auri (Wino, w którym gaszone było rozgrzane w ogniu złoto, receptura z 1501 roku) niestety się nie dopchaliśmy, mimo strategicznej pozycji Mordiego pod samą sceną. :( Pozostaje samodzielny wyrób w domu. :)


Jednak przy degustacji wina Bischoff los okazał się dla nas łaskawszy, starczyło dla całej naszej ekipy. :) Wino zostało wykonane rok temu, podczas Festiwalu Nauki.

B: klar., ciemna czerwień przechodząca w rubin (na tyle na ile można ocenić barwę na Floriańskiej późnym wieczorem...)
Z: b. intensywny, przyjemny, słodko-owocowy, korzenny z dużym udziałem cytrusów - dla mnie po prostu zapach typowej sangrii.
S: słodkie, bez dużego kwasu a mimo to całkiem zharmonizowane; lekka, przyjemna goryczka; trochę korzeni. Mógłbym przysiąc, że bazę stanowiło wino śliwkowe. ;)
Ogólnie: bardzo ciekawe, warte spróbowania.


Jeśli komuś wygodniej to fotki są też na picas'ie
http://picasaweb.google.pl/arkadiusz.sza...zniczeCMUJ#


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#19
Otrzymałem wczoraj z Lyon'u mieszankę gotową do sporządzenia hipocrasa. Składniki zalane winem, zobaczymy w poniedziałek co z tego wyszło, pachnie fenomenalnie. Sama mieszanka to przyprawy i zioła (m.in. pieprz jamajski, cynamon, goździki, płatki róży, etc) plus cukier trzcinowy, więc żadnych aromatów, ani chemii. Mam jeszcze drugą mieszankę na "wino z czerwonych owoców", ale się waham czy nie ciekawsze wyjdzie to na bazie alkoholu?



Skocz do: