Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O maliniaku
#26
Zamawiam u Mariusza pektopol i nigdy nie mogłem narzekać na jego jakość choć raczej na temperaturę 5 stopni w czasie transportu nikt nie liczy.... Zobacz w jakich warunkach przechowywane są te preparaty w marketach i innych sklepach.:glowa_w_mur:
Odpowiedz
#27
seal69
patrz,
a u mnie w całodobowym tylko taki sprzedają (+6)!!!


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#28
Cytat:Wysłane przez seal69
Zobacz w jakich warunkach przechowywane są te preparaty w marketach i innych sklepach.

Faktycznie w lodówce raczej tego nie ujrzę. Czyli zostaje Eurowin :) gdyby mieli jeszcze na stanie cukromierz do miodu miałbym wszystko na jednym miejscu.
Zostaje mi czekać na maliny bo już raczej nie dostanę. Przynajmniej tam gdzie patrzyłem już nie ma a mrożonki wychodzą strasznie drogo :o

Cytat:Wysłane przez kilis
Ja bym nie mieszał gryki z malinami.

Zamiast gryki chciałbym dać 2 litry miodu spadziowego i 5 wielokwiatowego. Jak się to będzie komponować z malinowym? Czy po prostu może sobie darować kombinacje i zrobić na wielokwiatowym? Na czym robicie swój własny maliniak?

I czy zamiast owoców nadaje się taki sok malinowy w butelkach (tenczynek) dostępny w niektórych sklepach?
Odpowiedz
#29
Wracam do tematu bo po przerobieniu go i kilku innych odnośnie maliniaka, pojawia się kilka dla mnie wątpliwości.
Robiąc trójniaka maliniaka na akacjowym, czy robić od razu miód sycony, czy pokusić się na niesycony??
W tym pierwszym przypadku, czy brzeczkę warzymy z samą wodą czy miód+sok z malin??
Czy sok z malin (nie ważne czy sycony czy niesycony) dajemy w 100 % do miodu, czy rozcieńczamy go z wodą zanim przygotujemy brzeczkę / rozcieńczymy miód?? Ewentualnie w jakich proporcjach??
Jaki miód najlepiej harmonizuje z malinami??
Czy warto warzyć miód z sokiem z malin, czy nie straci ten sok swoich walorów??

Pozdro:slinka:
Odpowiedz
#30
Jeżeli zrobisz miód sycony i dodasz sok w trakcie sycenia to otrzymasz..... malinowy kompot słodzony miodem.
Do maliniaka akacja będzie dobrym miodem i każdy inny delikatny na tyle , by nie zdominować aromatu i smaku malin. Zwyczajowo daj 20% soku z malin i to jest wg. mnie dobra ilość a miodek zdecydowanie nie syć.
Odpowiedz
#31
20 % soku z malin i 80 % wody do rozcieńczenia miodu??
dobrze rozumuje?:big:
Odpowiedz
#32
Cytat:Wysłane przez Semele
20 % soku z malin i 80 % wody do rozcieńczenia miodu??
dobrze rozumuje?:big:
Tak. Sokiem zastępujesz wodę. Poprawkę 'cukrową' możesz nie wykonywać.
Odpowiedz
#33
A to nie będzie nazbyt duże rozcieńczenie soku i czy bedzie to odczuwalne podczas przyszłej fermentacji??
Wstepnie myslałem, że sok z malin należy rozcieńczyc conajmniej w proporcji 50 na 50:pomocy:
Odpowiedz
#34
Soku powinno być mało. To ma być miód owocowy a nie wino z dodatkiem miodu. Aromat owocu ma tylko być dodatkiem a nie mocno zdominować nastaw. A co do maliniaka to ja bym sobie darował i wziął bardziej trwałe aromatycznie owoce. Po dwóch latach nie będzie śladu malin.
A co do sycenia to ja jestem za przy miodach owocowych, a szczególnie przy delikatnych owocach. Oczywiście owoce czy sok dajemy po syceniu. To tylko moje skromne zdanie.

Paweł
Odpowiedz
#35
Cytat:Wysłane przez kilis
A co do maliniaka to ja bym sobie darował i wziął bardziej trwałe aromatycznie owoce. Po dwóch latach nie będzie śladu malin.
Paweł
Wreszcie ktoś potwierdził moją negatywną opinię na temat maliniaka.Te wszystkie forumowe zachwyty o w/w miodku biorą się chyba z tego że na początkowym etapie produkcji miód pachnie wspaniale,maliny bądź sok z nich pozyskany również i pobożnym życzeniem miodosytnika jest adekwatny efekt końcowy,a tu niestety klapa:(.
Była o tym mowa w tym wątku:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid150048
Odpowiedz
#36
Robił ktoś może maliniaka dodając syropu malinowego (taki jak można w sklepach spożywczych kupić) zamiast soku wyciśniętego ze świeżych malin? ;)
Odpowiedz
#37
Widziałeś skład takiego syropu? W większości to cukier z wodą, aronia i aromat malin.
Chyba, że masz taki 100% owoców.
Odpowiedz
#38
Bez przesady w sklepie można kupić dobry syrop malinowy, ale nie będzie to 1L za 6 złotych, tylko ćwiartka za dziesięć :) Pomijam fakt, że takie syropy trudno czasami znaleźć. Od siebie mogę polecić łąckie ogrody 64% malin reszta cukier. Oleofarm, Syrop Malina 55%, premium rosa 54% malina i krokus 52% malina. Premium rosa czasami jest w biedronce reszta trudno dostępna i raczej w sklepach ze zdrową żywnością. Są też apteczne, gdzie jest 100% maliny i te można kupić raczej bezproblemowo, tylko ich cena nie każdemu odpowiada :) Oleofarm, Malina 100%, Biovena Sok z malin 100%, Premium rosa wyciskany z owoców malin 100%, ale tego w biedronce nie widziałem i SAM SOK Sok z malin.
Odpowiedz
#39
Ja tam mam zgoła odmienne wrażenia. I raczej nie są to moje osobiste spostrzeżenia.

Czteroletni maliniak dostaje wielki złoty medal, więc chyba można. ;) http://wino.org.pl/forum/Thread-V-OG%C3%...#pid366708
Pozdrawiam zbyszek
Odpowiedz
#40
Maliniak tak, ale czy na syropie z apteki?  :glupek:
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#41
Zbynek tzn z czym zrobiłeś, z syropem 100% czy na jakiejś pao li ?
Bo jak to pierwsze to raczej normalna sprawa.

Co do syropów to jestem w stanie uwierzyć, że ładniej będzie pachniał miód ze sztucznym trwałym aromatem niż naturalnym,
który po roku może już zupełnie inaczej pachnieć. Albo w ogóle niczym.

To jest niezła ściema marketingowa:
"0,25% zagęszczonego soku malinowego o ekstrakcie ogólnym 65%"
Całe 0,25% soku malinowego w syropie hebu pol.
Te 65% to żeby ktoś może sobie coś w głowie ubzdurał.
Odpowiedz
#42
Ze świeżych owoców, rosnących półdziko na moim ogrodzie.
Pozdrawiam zbyszek
Odpowiedz
#43
Nastawiłem mojego "maliniaka" z proporcji: 7 litrów miodu, 12,5 litra wody, 1,5 litra soku malinowego 100% (producent Oleofarm). Sok w smaku bardzo kwaśny, więc zrezygnowałem z kwasku cytrynowego. Dodałem też ekstrakt z przypraw (chmiel, imbir, cynamon, goździki, pieprz, jałowiec) w trochę zwiększonych proporcjach w stosunku do mojego pierwszego trójniaczka (z samymi przyprawami), który pięknie się udał. ;)  Początkowe Blg 33,5.

Wsypałem 30g drożdży Mead Yeast ze Starowaru (link: https://www.destylacja.com/pl/p/MEAD-YEA...tnych/2158 ), które zostały mi z poprzedniego nastawu sprzed 2 lat (przechowywane w suchym miejscu, szczelnie zamknięte, ale nie w lodówce, termin ważności czerwiec 2019), 30g pożywki Activit (tuż przed podaniem drożdży). Mogłem popełnić błąd przy uwadnianiu drożdży, mianowicie zgodnie ze znalezioną instrukcją wsypałem do letniej wody wymieszanej z nastawem 1:1 i zamieszałem, a po ok 10 minutach jak na powierzchni pojawiła się pianka dodałem do nastawu. Drożdże nie stanowiły jeszcze jednolitej "papki", tylko bardziej zawiesinę. Później na YT zobaczyłem filmik, gdzie facet wsypuje drożdże do wody, nie miesza, pływają po powierzchni przez 10 minut, potem zamiesza i czeka jeszcze 20 minut aż zrobi się taka papka, którą dodaje do nastawu. Co o tym myślicie?

Fermentacja wystartowała po ok. 10 godzinach. Teraz nawet bulga tak co 6-7 sekund (załączam zdjęcie po 18 godzinach od nastawienia). Ale fermentacja wydaje się nie tak burzliwa jak poprzednim razem po 12 godzinach. Zmierzyłem pH papierkiem i wyszło ok. 4,0 więc chyba nie przesadziłem z sokiem. Jak myślicie, warto dodać kolejną porcję świeżych drożdży tego samego typu? Obawiam się, że te stare drożdże mogły być już częściowo wymarłe (przy uwadnianiu część opadała na dno) i nie dotrzymają do końca fermentacji...

   
Odpowiedz
#44
Robiłem czwórniaka obozowego z takim zestawem przypraw (chmiel, goździki, cynamon, jałowiec), wg proporcji z Cieślaka. Długie leżakowanie go czeka, bo aromat bardzo silny, trzeba będzie czekać aż zaniknie :(

Co do uwadniania - różni różnie zalecają, moim zdaniem mieszanie jest spoko. Gorzej, że woda była letnia i 1:1 z nastawem - część pewnie ubiłeś.
Rzeczywistosc to iluzja wywolana brakiem alkoholu.
Odpowiedz
#45
Drożdży można dodać, ale czy trzeba? Bulga i jest piana. Zamieszaj i zobacz czy mocno się wydziela CO2. W razie jakichkolwiek wątpliwości masz cukromierz aby sprawdzić. Nie sugeruj się nigdy YT bo to tak jakbyś chciał ugotować uroczystą kolację, szukając składników i inspiracji wśród odpadków na śmietniku.
"Artificem commendat opus"

Odpowiedz
#46
Streszczę krótko historię mojego ostatniego nastawu z 27 grudnia 2018.
Początkowe Blg 33,5. Możliwe błędy przy uwadnianiu drożdży opisałem kilka postów powyżej.
29 grudnia Blg wynosiło 32, pH ok 3,8-4,0.
3 stycznia Blg 18,5, pH ok 4,0. Dodałem 8 g pożywki.
7 stycznia Blg 11,0, pH ok 4,0-4,2. Dotarły nowe drożdże tego samego typu (Mead Yeast ze Starowaru), więc dodałem do nastawu po uprzednim cierpliwym uwadnianiu (myślę że już bez błędu) 10 g tych drożdży i 7 g pożywki Activit.
14 stycznia Blg 7,0, pH 4,8-5,0.
8 lutego Blg 5,5, pH ok 5,0.
5 marca Blg 5,5, pH ok 4,5.
Wygląda na to, że miodek stanął :( choć jak od czasu do czasu mieszałem nastawem żeby ruszyć osady to bulgał. Samoistne "bulgi" pojawiały się bardzo rzadko. Jutro chciałbym zlać z nad osadu.
Liczyłem na to, że zejdzie Blg do 1 tak jak w moim poprzednim nastawie. Myślicie, że warto po zlaniu znad osadu dodać jeszcze drożdży i spróbować go ponownie wystartować?
Odpowiedz
#47
Przy spadku BLG o 28 punktów o restarcie raczej już nie myśl. Zlej miód znad osadu i czekaj aż się wyklaruje.
Gaz w miodzie po zakończonej niedawno fermentacji też normalne zjawisko. Jedynym miarodajnym wskaźnikiem zakończenia fermentacji jest spadek BLG - nie spada, więc fermentacja zakończona.
Krzysztof

I'm not Opinionated, I'm just Always Right
Odpowiedz
#48
Dziękuję bardzo, tak zrobię. Wyjdzie pewnie trochę słodszy, ale to i tak nic w porównaniu ze sklepowymi... :P



Skocz do: