Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Odlewanie wina lezakującego do karafki
#1
Witam
Chciałem zapytać o jakiś sprzęt (po za rureczką :) ) do pobierania wina leżakującego prosto z balonu - zaciekawiło mnie zdjęcie na stronie:
http://www.kurdesz.com/PL/winiarstwo/ind...?artId=260

Tam Facet pobiera wino czymś szklanym?
Odpowiedz
#2
To jest szklany próbnik. Dobry do pobrania próbki nastawu w celach pomiaru. Podobny jest na enotech.pl , ja mam z euro-winu. Ale do zlewania używam węża z pompką, który ma kranik z zaworem więc spokojnie nim mogę butelkować czy zlewać do karafek. Obie rzeczy się przydają.

Pamiętaj, by wino z balonu jeśli już jest klarowne lepiej zlać do butelek. Zlewając do karafki będziesz wytwarzać pustą przestrzeń.
Odpowiedz
#3
Prawie każdy sklep internetowy z akcesoriami dla winiarzy ma taki lub podobny próbnik w ofercie.
Odpowiedz
#4
Taki próbnik - mniej popularnie - nazywa się PIPA :) bywają z zaworkiem dozującym-naciskowym lub bez, zatykany po prostu paluchem(czystym :) ).
Są o różnych pojemnościach balona-zbiorniczka, od 100ml do 2 litrów.
Sam używam o pojemności 250ml i trzeba się nieźle spiąć, żeby wciągnąć przez ustnik do balonika chociaż połowę:diabelek:
Odpowiedz
#5
Stosuję próbnik, którego rurka wchodzi do zbiorniczka. Wlewająca się do niego ciecz tam zostaje, więc nie ma potrzeby trzymania palucha. Mniejsze ryzyko rozlania.
Odpowiedz
#6
(23-01-2011, 18:31)Valgard napisał(a): Stosuję próbnik, którego rurka wchodzi do zbiorniczka. Wlewająca się do niego ciecz tam zostaje, więc nie ma potrzeby trzymania palucha. Mniejsze ryzyko rozlania.

@Valgard, masz rację zostaje ale, jeśli ściągasz dla siebie to pół biedy, jeśli jednak dla zaproszonych do Twojej piwniczki gości i na ich oczach ściągasz i rozlewasz drugą stroną?!?!, którą przed chwilą trzymałeś w ustach - bo inaczej się nie da wylać zaciągu - to raczej wygląda niesmacznie o higienie nie wspomnę.
Czasami czyjaś ślina w połączeniu z alkoholem staje się też toksyczna.:diabelek:

PIPY stosowane są w Winnicach również do prób ale są atrakcją dla gości, gdy poczęstunek odbywa się prosto z beczki w lochach Winnicy.
Mówiąc o zatykaniu "paluchem" miałem na myśli zatykanie końca rurki , którą się trzyma w ustach do zaciągnięcia:jezor::diabelek:


pozdrawiam
Odpowiedz
#7
Ech pamiętam, że takie winko prosto z pipy w piwnicach tokaju smakowało wyśmienicie ;)
Odpowiedz
#8
(23-01-2011, 20:50)ryniu napisał(a): @Valgard, masz rację zostaje ale, jeśli ściągasz dla siebie to pół biedy, jeśli jednak dla zaproszonych do Twojej piwniczki gości i na ich oczach ściągasz i rozlewasz drugą stroną?!?!, którą przed chwilą trzymałeś w ustach - bo inaczej się nie da wylać zaciągu - to raczej wygląda niesmacznie o higienie nie wspomnę.
Czasami czyjaś ślina w połączeniu z alkoholem staje się też toksyczna.:diabelek:

PIPY stosowane są w Winnicach również do prób ale są atrakcją dla gości, gdy poczęstunek odbywa się prosto z beczki w lochach Winnicy.
Mówiąc o zatykaniu "paluchem" miałem na myśli zatykanie końca rurki , którą się trzyma w ustach do zaciągnięcia:jezor::diabelek:


pozdrawiam

Ano wiem o którą stronę zatykania palcem chodzi.
I zgodzę się z Tobą, że stosowanie pipy w celach degustacyjnych przy ludziach nie wyglądałoby estetycznie w moim wypadku. Natomiast używam ją w celach jedynie pomiarowych kiedy nikt nie widzi :D
A do karafki zlewam tradycyjnie z butelki albo z węża do zlewania.
Odpowiedz
#9
Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi jak byście coś "oryginalnego" na necie znalezli to zapodajcie link.



Skocz do: