Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Orzechówka
#26
Cytat:Wysłane przez wania03
Witam
Zbieram się właśnie do orzechówki i mam kilka pytań.
1. Ile będzie potrzeba orzechów na 1l spirytusu?
2. Czy zalewać orzechy spirytusem czy może troszkę to rozcieńczyć?
3. Słyszałem że niektórzy zasypują pierw orzechy cukrem czy to dobre?
4. Czym lepiej słodzić orzechówkę? cukrem czy miodem?
5. Jak dużo słodzić? W założeniu nalewka ma być lecznicza wiec chyba gorycz jest bardziej pożądana niż nadmierna ilość cukru.

pozdrawiam i dziękuje za pomoc



http://wino.org.pl/content/view/214/136/

Witaj!
Robiłem z orzecha włoskiego ( zielonego ): likier, nalewkę i tzw. "lekarstwo".
Jeżeli te przepisy z linku powyżej nie wystarczą Tobie to daj znać.
Pozdrawiam-drajla



Odpowiedz
#27
gwoli ścislości: razem z lupinkami?
Odpowiedz
#28
Cytat:Wysłane przez święty
gwoli ścislości: razem z lupinkami?
Jasne, że z łupinkami, odradzam obieranie zielonych orzechów bo właściwie to nie wiadomo co by Ci zostało? zalążki orzecha? białe?. Całe zielone orzechy przecinasz na pół lub jeśli duże to nawet na cztery części. może w rękawiczkach, żeby nie zabarwić skóry na brązowo :diabelek:

pozdrawiam
Odpowiedz
#29
Cytat:Wysłane przez święty
gwoli ścislości: razem z lupinkami?

Z łupinami.
Orzechy ( całe z łupiną ) trzeba najpierw dokładnie umyć i osuszyć!

Udanego nastawu.
Odpowiedz
#30
Ja robię w-g takiego przepisu:
- 50 orzechów zielonych (zwykle 1 połowa lipca)
- 15 goździków
- 10 migdałów
- 1 kg miodu (potem zwykle lekko "domiadzam" - każdy ma swoje preferencje)
- 2.5 - 3 l ok. 55%

Orzechy zalewam wrzątkiem (aby tylko przykryć), po godzinie odlewam tę wodę i zalewam zimną na noc. Kroję orzechy na plasterki ok 2-3 mm. Łączę składniki (z wyjątkiem miodu!) i 6 tygodni kołyszę co 2-3 dni. Zlewam i filtruję porządnie przez watę, dodaję miodek. Pozostałe orzeszki zasupuję cukrem (około 0.5 kg) i mam syropek, który można użyć jako lekarstwo albo zaprawkę do wódencji.

Naleweczka jest zdrowotnościowa, ale swój smaczek ma i ochrony wymaga ;)

Sawer wcześniej coś wspomniał o rumie - na pewno dodam w br. bo to dobry pomysł.
Odpowiedz
#31
Cytat:Wysłane przez tata1959
...
Orzechy zalewam wrzątkiem (aby tylko przykryć), po godzinie odlewam tę wodę i zalewam zimną na noc.

Jaki jest cel zalewania wrzątkiem ? Czy orzechy coś puszczają do tej wody ? O ile mogę sobie wyobrazić skutki zalewania wrzątkiem, to jakoś zimna woda do mnie nie przemawia i wydaje mi się, że ten zabieg nic nie wnosi.

Przedstaw proszę jakieś uzasadnienie, bo mię ciekawość pali :tuptup:
pozdrawiam
pluton
Odpowiedz
#32
Nigdy nie parzyłem orzecha włoskiego.

Dokładne szorowanie szczotką , moim zdaniem wystarcza.

Ale strzeżonego Pan Bóg strzeże.
Odpowiedz
#33
Pluton - normalnie zmuszasz mnie do myślenia, a nie lubię ;)
Najprościej - taki mam przepis, ale też lubię wiedzieć.
Orzechy parzę, po dokładnym umyciu, bo uważam że wrzątek im nie zaszkodzi i nieco zmniejszy goryczkę ze skórki. Woda po sparzeniu lekko (naprawdę lekko) zabarwia się na zielono. Zalewa się orzechy w temp. pokojowej więc krzywdy im wielkiej się nie zrobi bo one wrzątek natychmiast schłodzą.
Po co moczenie? Nie wiem, ale może to dalszy ciąg jakichś czarownych zbiegów dla pozbycia się goryczki. Czy nic to nie daje? Pomocz ręce w wodzie przez 12 godzin :diabelek:
W zasadzie można odpuścić moczenie, ale ja tak robię bo nalewka wychodzi mi zacna, a jak coś jest dobre to nie ma co psuć bo lepsze jest wrogiem dobrego.
Zabiegi z wodą nie zmniejszają leczniczych działań nalewki co sprawdziłem na sobie i znajomych.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#34
Tata1959-

a może robisz też likier orzechowy na bazie w/w recepty?

Odpowiedz
#35
Drajla - robię tylko syropek/likierek jak opisałem wyżej. Jak masz jakiś fajny przepis na likier to podaj. Orzechy, obok żenichy, czarnej porzeczki i wiśni znajdują się wśród moich ulubionych.
Odpowiedz
#36
Cytat:Wysłane przez tata1959
Drajla - robię tylko syropek/likierek jak opisałem wyżej. Jak masz jakiś fajny przepis na likier to podaj. Orzechy, obok żenichy, czarnej porzeczki i wiśni znajdują się wśród moich ulubionych.

Skoro lubisz orzechowe posmaki to mogę Tobie wysłać listem bąbelkowym testerek mojej naleweczki orzechowej rocznik 2008 lub likier, bardzo dojrzały z 1993 i świeży z 2008 roku.
Wybór należy do Ciebie.

Odpowiedz
#37
Drajla.
Ciekawie by było porównać smaki sprzed 15 lat z obecnym. Tylko jak ja się odwdzięczę, skoro dopiero raczkuję? No, coś wymyślę ;). Reszta na PW.
Odpowiedz
#38
drajla, skoro tak polecasz ten likier, to może podzieliłbyś się recepturą? no i szacuneczek, że udało Ci się zachomikować butlę AD '93!
Odpowiedz
#39
Ja orzechówkę robię tak:

1. Zrywam orzechy 10 lipca - zawsze 10 lipca;
2. moczę przez około 1 godzinę w zimnej wodzie i dokładnie myje;
3. ważę po umyciu
4. kroję jak nóż wpadnie (plasterki, kostki, ćwiartki, połówki itp.);
5. Wsypuje do słoja o szerokiej szyjce warstwami (orzechy-cukier-orzechy-cukier ...) - cukru dokładnie tyle samo ile orzechów;
6. odstawiam na okno lub miejsce, gdzie długo operuje słońce (ciepło i światło) na około 4-6 tygodni
7. mieszam raz dziennie (kołkiem, potrząsając - cokolwiek, ale nie metalowym narzędziem);
8. po 4-6 tyg zlewam powstały syrop - bez sita, bo za gęste;
9. mierzę ilość powstałego syropu i dodaję dokładnie tyle samo spirytusu ile jest syropu;
10. energicznie mieszam i odstawiam w garnku na kilkanaście minut;
11. zlewam do butelek przez gęste sitko lub gazę złożoną dwu- lub trzykrotnie.
12. odstawiam w ciemne i chłodne miejsce (piwnica, kotłownia, spiżarnia).

Powinno leżeć około 6 miesięcy przed pierwszym spożyciem. Częściej jednak popijam wcześniej.
Doskonała na przypadłości żołądkowe, bezsenne wieczory o każdej porze roku.
Mocna, słodka, warta grzechu.
Odpowiedz
#40
Robię prawie tak samo dodając 1/4 laski wanilii.
Odpowiedz
#41
Cytat:Wysłane przez wesoly_lolek
drajla, skoro tak polecasz ten likier, to może podzieliłbyś się recepturą? no i szacuneczek, że udało Ci się zachomikować butlę AD '93!


Witaj.

Zobacz tu: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid179791
Odpowiedz
#42
Orzechowe-likier i naleweczkę.
Odpowiedz
#43
Witam Szanowne Gremium jako wkupne proponuję do sprawdzenia ( bo sezon na zielone orzechy w toku!):
Oszukana Orzechówka - przepis własny
składniki: 1/2 l. wódki czystej. 1- 2 orzechy włoskie zerwane przełom czerwca-lipca (łupina nie zdrewniała, wnętrze białe wykształcone), Gold Wasser, Jaegermaister.
Orzech (y) pokroić na niewielkie kawałki tak by można było wsypać do butelki czy karafki. Odstawić aż wódka naciągnie do brązowego ( nie czarnego!) koloru. Zlać do karafki lub butelki. Dolać pół łyżeczki Jaegermaistra. Dolać Gold Wassera tyle aby można było poczuć ślad jej aromatu i aby delikatnie wyczuwalny był słodkawy posmak. Odstawić na IDTL (Im Dłużej Tym Lepiej) ale nie mniej niż 2tydgodnie. Trunek jest wytrawny o mocy zależnej od użytej wódki.
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#44
Witaj orzechowo Iuglans (jak chcesz to uzupełnij miejscowość w profilu).
Gdyby nie fakt, że wolę duużo więcej orzechów w nastawieto to bym spróbował zrobić w-g Twojego przepisu (dlaczego Oszukana? gdzie oszustwo?)
Odpowiedz
#45
Oszustwo w dodatkach nie własnych; (Gold i Jaeger)
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#46
Cytat:Wysłane przez Iuglans
Witam Szanowne Gremium......


Witaj, witaj.

I o to chodzi.

Trzeba szukać własnych "kolorów"

pozdarwiam-drajla
Odpowiedz
#47
Witam serdecznie pierwszy raz w Waszym gronie :)

Właśnie zalałem orzechy i mam pytanie.

Jedyne jakie udało mi się zdobyć (własnoręcznie zerwać) musiałem rozłupać za pomocą młotka, bowiem w mojej okolicy są one juz twarde w srodku i nie dawało rady je pokroić. Czyli wynikaloby z tego, że tutaj szybciej dojrzewają :diabelek: Czy ktoś już robił orzechówkę z takich "późniejszych" orzechów?

Odstawione do macerowania przetrzymywać w ciemnym miejscu i cieplym czy w innych warunkach?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#48
Witaj,witaj!

Takie twarde orzechy to już nie to. Orzechy dojrzewają wcześniej na południu Polski a póżniej na północy kraju.

Macerowanie -wystawić na działanie promieni słonecznych na okres 3-4 miesiące.

Zrobioną nalewkę przechowywać w ciemnym i chłodnym miejscu.

W przyszłym roku -w zależności od pogody -od końca czerwca można raz w tygodniu sprawdzać dojrzałość

orzechów krojąc jedną sztukę .


Odpowiedz
#49
:)

drajla - dziękuje za informacje.

Jednakże postanawiam zostawić juz zalane orzechy, a tak usciślając, to są one zielone, skórka dość gruba, w środku orzech jest biały i łupina nie była brązowa (wręcz wygladało to jakby łupina nie była jeszcze wytworzona), tylko niestety ciężko było je pokroić, dlatego potraktowałem je młotkiem, aby ulatwić sobie ich podzielenie.

Tak, więc moje pierwsze plody zostawiam ....... zobaczymy co z tego będzie.


Pozdrawiam
Odpowiedz
#50
jeżeli orzech był zielony, nie pęknięty i nie było brązowej skorupy w środku a dopiero jej zarys cimniejszego koloru od miąższu to jeszcze nic straconego. W ubiegłym roku też się spóźniłem ze zbiorem i robiłem z podobnych i naleweczka wyszła cymes :)

pozdrawiam i witam na forum
Ryszard
Odpowiedz



Skocz do: