Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Orzechy po krzyżacku
(22-12-2008, 22:19)Jurdziu napisał(a): napisałem przecież dojrzałych, najlepiej rocznych NIE ZIELONYCH.

Muszą być ze skórką, bo to ona nadaje kolor nalewce i jej charakterystyczny smak dojrzałych orzechów włoskich

hurra! bo właśnie wstawiam, a już samo łuskanie i przebieranie - nastręcza niemało roboty :)
Odpowiedz
Wczoraj – po roku od zlania – spróbowałem orzechów po krzyżacku,
niestety alkohol drapie w gardle, zbyt słodka i gęsta jak na mój gust.
Ta ilość miodu od początku wydawała mi się za duża.
Odpowiedz
(08-02-2015, 14:59)Felini napisał(a): Wczoraj – po roku od zlania – spróbowałem orzechów po krzyżacku,
niestety alkohol drapie w gardle, zbyt słodka i gęsta jak na mój gust.
Ta ilość miodu od początku wydawała mi się za duża.

Przestanie drapać jak dojrzeje, do tego potrzebuje jeszcze roku lub dwóch.
Odpowiedz
Orzechy (a.d.2014/albo i może nawet 2013) po krzyżacku '2016 nastawione! :cool:
Stan nalewki '2014 : Orzechy zjedzone (W torcie 90-urodzinowym dziadka). Wypite 1/2 - konsumującym chyba smakowała, choć była nieco mętna (drobinki orzechów)..
W tym roku:
-Starałem się zrobić wyłącznie z połówek -aczkolwiek zdarzyły się też ćwiartki (orzechy były bardzo kruche i ciężko się łuskało by ich nie rozwalić, ostatecznie uzyskałem pełny słoik 900ml w który wlałem nieco ponad 0,5l spirytusu 70-80% (dokładną moc zamierzam jutro zakupić alkomierz)
Odpowiedz
Moja nalewka po krzyżacku stoi w butelce 4 lata , ale jest super.

Pozdr/gynek63
Odpowiedz
Tak się zastanawiam, czy mogę poczekać do wiosny i po zlaniu płynu polać świeżym płynnym miodem?
Czy jednak będzie to za długo i użyć rozpuszczonego w wodzie? ?
Odpowiedz
Możesz poczekać. Czas służy i to bardzo orzechom.
Odpowiedz
Hmm a kiedy właściwie można się spodziewać naturalnie płynnego miodu?
Druga sprawa że w nalewce '14 (fakt była trochę nierównomiernie wymieszania - ale trochę) wydaje mi się, że miodu było za dużo (bo orzechy zaczyna być czuć dopiero po dłuższej chwili od konsumpcji, na początku wszystko przykrywa słodycz miodu)
Odpowiedz
(06-02-2016, 22:43)adam1226 napisał(a): Hmm a kiedy właściwie można się spodziewać naturalnie płynnego miodu?

Doprecyzuj pytanie. Masz na myśli kiedy alkohol rozpuści miód czy kiedy będzie akcja zakupowa ze świeżym miodem?
Odpowiedz
To drugie,
Wstępnie dowiedziałem się, że w najbliższym czasie (kilku tygodni) będę miał dostęp do świeżego miodu. Więc tutaj prosiłbym pilnie o pomoc, żeby nie zespuć nalewki..

Zalać wszystko czystym miodem, czy może miód jakoś rozcieńczyć itp? Nie chciałbym zrobić za dużego ulepku... jednocześnie też chciałbym żeby orzechy były dobrze przykryte żeby mi nie zjełczały.. bo będzie pare ciast do zrobienia w tym roku.. ;)
Odpowiedz
(21-12-2008, 23:22)Jurdziu napisał(a): Więc od początku:

500 g łupanych orzechów włoskich (dojrzałych, najlepiej rocznych NIE ZIELONYCH) nie należy ich miażdżyć, lecz starać się pozostawić w jak największych całostkach
500 g miodu (raz użyłem gryczanego, a raz wielokwiatowego, ale to obojętne, gdyż orzech w nalewce są ciemne) można zrobić 50/50 miód/cukier
500 ml spirytusu (zależnie od upodobań)
250 ml wody przegotowanej
1 szklanka ciemnego rumu
0,5 saszetki wanilii (radzę zacząć od nalewki bez wanilii, a potem samemu zdecydować czy się nada; kwestia gustu)

Orzechy przenieść do słoja i zalać spirytusem, dodając szklankę rumu. Szczelnie zamknąć i odstawić w miejsce nasłonecznione na 5 tygodni. Nie dziwcie się jak orzechy nie będą w pełni "zalane" alkoholem, wszystko jest ok trzeba tylko co 2 dni mieszać słojem tak żeby orzechy oddawały płynowi swoje walory, a alkohol wchłaniał się równomiernie w orzechy. Miód rozpuścić z wodą i dolać do słoja, wymieszać o pozostawić w miejscu nasłonecznionym na tydzień. Zlewamy, odsączając orzechy na sitku (w końcu to one są najważniejsze, a nie ta nalewka :diabelek:). Orzechy można zalać miodem, ale z doświadczenia wiem, że doskonale wytrzymują solo w słoju do gwiazdkowego piernika nawet jeśli nalewka jest robiona w styczniu :lol: Nalewkę przelać do butelek i na 4 miesiące do piwniczki. Nie przeraźcie się osadem.
Odpowiedz
(21-12-2008, 23:22)Jurdziu napisał(a): Nadszedł czas, że mam mniej zajęć na uczelni i mogę przeanalizować przepis i podać go wam (zważając na niekończące się naciski na moją skromną osobę) uwzględniając wszelkie kruczki i tak, aby wszystko było jawne, a nic nie pozostało tajemnicą :placze:

Więc od początku:

500 g łupanych orzechów włoskich (dojrzałych, najlepiej rocznych NIE ZIELONYCH) nie należy ich miażdżyć, lecz starać się pozostawić w jak największych całostkach
500 g miodu (raz użyłem gryczanego, a raz wielokwiatowego, ale to obojętne, gdyż orzech w nalewce są ciemne) można zrobić 50/50 miód/cukier
500 ml spirytusu (zależnie od upodobań)
250 ml wody przegotowanej
1 szklanka ciemnego rumu
0,5 saszetki wanilii (radzę zacząć od nalewki bez wanilii, a potem samemu zdecydować czy się nada; kwestia gustu)

Orzechy przenieść do słoja i zalać spirytusem, dodając szklankę rumu. Szczelnie zamknąć i odstawić w miejsce nasłonecznione na 5 tygodni. Nie dziwcie się jak orzechy nie będą w pełni "zalane" alkoholem, wszystko jest ok trzeba tylko co 2 dni mieszać słojem tak żeby orzechy oddawały płynowi swoje walory, a alkohol wchłaniał się równomiernie w orzechy. Miód rozpuścić z wodą i dolać do słoja, wymieszać o pozostawić w miejscu nasłonecznionym na tydzień. Zlewamy, odsączając orzechy na sitku (w końcu to one są najważniejsze, a nie ta nalewka :diabelek:). Orzechy można zalać miodem, ale z doświadczenia wiem, że doskonale wytrzymują solo w słoju do gwiazdkowego piernika nawet jeśli nalewka jest robiona w styczniu :lol: Nalewkę przelać do butelek i na 4 miesiące do piwniczki. Nie przeraźcie się osadem.

Ja po tym czasie biorę filtry do kawy, lejek i filtruję, zyskuje wtedy taki przejrzysty kolorek (marzenie)



Na wszelkie pytania chętnie odpowiem, ale nie skarżcie się na na okres odpowiedzi na pytania.

Powinienem napisać, że wszelkie prawa zastrzegam sobie, ale ten post byłby bez sensu. Róbcie Róbcie. Tylko niech mi ktoś nie wypowiada, że nie wychodzi, bo jak ktoś bardzo mądry powiedział kiedyś rzeczy piękne są niepowtarzalne, a ta nalewka jest niepowtarzalna

No :uff:

A jakby zastosowac zamiast spirytusu wódke ???
Odpowiedz
Hehehe, korci, korci do eksperymentów. :D To normalne. :spoko:
Zrób sobie mały nalewki i sobie porównasz.
Odpowiedz
Eksperymentować to można ze składnikami ale nie z proporcjami na %.
Jak zamiast spirytusu da wódkę w takich proporcjach to o ile się nie zepsuje i nie powstanie pleśń to wyjdzie coś jak mocne wino. Szkoda surowców i czasu.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
.........
500 g łupanych orzechów włoskich (dojrzałych, najlepiej rocznych NIE ZIELONYCH) ...........

Takie orzechy nie fermentują.

Z tego zestawu kolega Będzie miał moc 23%. Dla niektórych, to AŻ 23%.
Odpowiedz
[Obrazek: fb75f3e5527168849f998d1b3a615ad4.jpg]

Spiryt cholerka drogi. 39'99 zl
Sloik za to duzy w promocji :)

Tapniete z telefonu

Pozdrawiam
Bartek
Odpowiedz
Nie szkodzi, to nie wino.
Odpowiedz
(07-07-2016, 18:34)drajla napisał(a): Z tego zestawu kolega Będzie miał moc 23%. Dla niektórych, to AŻ 23%.

Ciekawe jak uwzględniłeś to ile zostanie w orzechach ;)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Cyt. > Miód rozpuścić z wodą i dolać do słoja, wymieszać o pozostawić w miejscu nasłonecznionym na tydzień....<
Większość % przejdzie do wody i miodu.
Odpowiedz
Orzechy roczne? Znaczy się tegoroczne z brązową skórką, jesienne? Czy z ubiegłego '15 roku?
Odpowiedz
Preferuję z danego roku.
wino - wszystko to co jest na świecie do picia za wyjątkiem tego co winem nie jest
Odpowiedz
Ale jakoś podsuszyć je po rozłupaniu skorupki, czy od razu zalewać?
Odpowiedz
Przecież już są orzeszki wysuszone. Akurat 1 kg dzisiaj "wyłuskałem". Jutro drugi kg i zalewanko.
Fajnie jest jak orzeszki mają jasną skórkę i są odmiany nie z tych gorzkich a smacznych słodkawych.
Vasteq - zalewaj bo warto. Moja (wieloletnia) w ub. roku w Wysowej wygrała.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
Cytat:Vasteq - zalewaj bo warto. Moja (wieloletnia) w ub. roku w Wysowej wygrała.

I rozumiem że udostępniasz tutaj gdzieś przepis? :) Dziś zebrałem ok 330 szt orzeszków co po przeliczeniu powinno dać ok 1,8-1,9 kg wyłuskanych "orzeszunków" :) (86 szt waży statystycznie ok 500 g. Sprawdziłem)

(26-10-2016, 21:00)tata1959 napisał(a): Przecież już są orzeszki wysuszone. 

Tutaj akurat mi chodziło żeby je bardziej przesuszyć bo jak wiadomo po suszeniu nie czuć gorzkości tej skórki. Dla przykładu wcześniej zebrane owoce z jasną skórka bez jej obierania są bardzo gorzkie. Chyba że o to chodzi w nalewce żeby zalewać jak najwcześniejszą skórką?
Odpowiedz
W związku z tym, że ponalewkowe orzeszki zalane miodkiem znalazły swój żywot krótki z uwagi na ich walory, kolejny nastaw: 1 kg orzechów, 1 l spirytusu, 0,5 l rumu.
Tym razem podstawowym docelowym efektem nastawu mają być orzechy. Miodek już czeka. Jeden słoiczek zaleję gryczanym.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz



Skocz do: