Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Owoce w butelce
#51
odnośnie tematu; znalezione w sieci Owoce w butelkach
Odpowiedz
#52
Witam !

Bardzo mnie zainteresował motyw OWOC W BUTELCE i w tym roku kilka buteleczek już wisi na gruszach.
Zrobiłem doświadczenie na 3 gatunkach gruszek :)

Butelczynki wiszą, owocki rosną, a ja pozostałem z pytaniem:
jeśli już urosną to czym te gruszeczki najlepiej zalać ?

Znalazłem gdzieś przepis na nalew gruszkowy do zalania gruszek w butelce, ale jemu trzeba czasu żeby powstał, a gruszki po zerwaniu z butelkami raczej nie wytrzymają z 3-4 tygodnie :(

Proszę doświadczonych o wskazówki :)
Odpowiedz
#53
Czysta wódka 40 %.
Gruszkę uratuje a i nalew ci się przyda później do jakiś nalewek.
Odpowiedz
#54
Myślałem o trochę mocniejszym niż 40% alkoholu, żeby później na nim gruszkówkę nastawić.
Rozważałem też zalanie owoców zeszłoroczną gruszkówką, ale aż tyle jej nie mam żeby wszystkie butelki zalać (jeśli oczywiście wszystkie się uchowają).
Teraz tylko czekać na gruszki spod szkła :)
Odpowiedz
#55
Minęło już ponad 2 miesiące od poprzedniego więc pozwolę sobie dodać posta pod postem.
Chciałbym się podzielić swoim tegorocznym debiutem w butelkowaniu, więc poniżej zamieszczam fotki.


   
Fot.1. Od lewej: Klapsa i Lipcówka (jak potocznie ją zwą)
Klapsa zerwana nieco wcześniej niż powinna być ze strachu, że po powrocie z urlopu może być już po niej :)
Lipcówka niezbyt dorodna ale juz czas był na nią.


   
Fot.2. Te same już się moczą.
Pierwsza w czystych 40%, a druga w zeszłorocznej gruszkówce.


   
Fot.3. Po urlopie czas przyszedł na kolejną Klapsę - przetrwała moją nieobecność i ładnie sie prezentuje.


   
Fot.4. Już pływa w czystych 40% :)

W ogrodzie wiszą jeszcze 2 butelki na Williamsach, ale im jeszcze można dać trochę powisieć :)

Z pierwszego doświadczenia z butelkowcami jestem zadowolony, bo z 6 zawieszonych butelek tylko 1 straciła zawartość na drzewie :)




Odpowiedz
#56
Wygląda to.... NAPRAWDĘ REWELACYJNIE!!! Bravo wielkie :-):1miejsce:
Odpowiedz
#57
Dzięki za uznanie :)

Co do zalewania to sam nie wiem, może dla porównania efektu wizualnego bo smakowych porównać nie będzie można :)
Prędzej czy później będę chciał jednak żeby gruszeczki pływały w gruszkówce,
choć którąś w czystej wódzi na 100% zostawię.
Odpowiedz
#58
rewelacja, gratuluje :) Swietny pomysl na upominek :>
Odpowiedz
#59
Kąpiel w % znacząco poprawiła wygląd gruszeczek :)
Stały się jakby bardziej dojrzalsze :)

Jak tylko zrobię to wstawię kolejne foto.
Odpowiedz
#60
Chciałbym w tym roku zrobić gruszkówkę. Chodzi mi o coś takiego jak na zdjęciu poniżej. Ma ktoś jakiś przepis?

Wiem tylko, butelkę należy przywiązać do gałęzi z owocem. Ale czym to zalać?


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#61
Robiłem takie gruszki w ubiegłym sezonie i dwa lata temu.
Aby gruszka zachowała wygląd najbezpieczniej zalać ją czystym alkoholem.

2 lata temu zalałem jedną gruszkę słodką nalewką gruszkową i
z gruszki zrobił się wiórek.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#62
Alkoholem czyli wódką 40% czy raczej spirytusem?
Czy później podczas picia będzie czuć posmak gruszkowy czy nadal będzie to wódka tyle, że nalewana z butelki zawierającą gruszkę?
A może zalać to wódką z jakimś dodatkiem?
Odpowiedz
#63
Ja zalewałem 40%.
Posmak gruszkowy jest, intensywność zależy pewnie od gatunku gruszki.
Najlepszy efekt osiągnąłem przy Williamsie.

   
Odpowiedz
#64
Super foto. Musze w tym roku coś takiego poczynić.
Możesz opisać w jaki sposób przywiązujesz butelkę do gałęzi. Rozchodzi mi się oto czy dajesz ją szyjką w dół i czy jeszcze jakoś zabezpieczasz np. przed pająkami, deszczem itp?
Odpowiedz
#65
Z mocowaniem butelek czekam do ostatniej chwili tzn. póki przez szyjkę daje się przełożyć małe owocki.
Staram się przymocować je bardzo solidnie z dwóch końców posługując się dodatkowo siatką , którą naciągam
na butelki. Wszystko widać na załączonych fotkach.
Wlotu butelek nie zabezpieczam przed owadami.
Woda natomiast nie ma prawa się dostać chyba, że skroplona para, ale ta sama ocieknie.

   

   

Gruszki i butelki porządnie wypłukuję, czego się nie da wypłukać to trzeba wyczyścić.
Ja stosuję patyczki do uszu zamocowane na czymś cienkim.
W ten sposób pozbywam się każdego brudu wewnątrz butelki.

   

Mój ubiegłoroczny dorobek to 8 zebranych butelkowców z 9 zawieszonych.

Naprawdę fajne doświadczenie.
Polecam
Odpowiedz
#66
Wielkie dzięki za fotki o opis. Na pewno spróbuję.

Masz może jakieś doświadczenia także z innymi owocami? np z jabłkiem?
Odpowiedz
#67
Jabłka różni to od gruszek, że szybko tracą "rumieniec" (przynajmniej u mnie tak jest) i stają się nieciekawe wizualnie. Smak jabłka nie jest tak intensywnie wyczuwany jak gruszki. Ogólnie wykonanie jest identyczne ale efekt gorszy.
Odpowiedz
#68
Z innymi owocami nie przeprowadzałem żadnych prób.
Wydaje mi się, że na jabłoni będzie o wiele ciężej znaleźć odpowiednią gałązkę,
która pozwoli na odpowiednie zamocowanie butelki.
Trudno mi się wypowiedzieć o efektach smakowych.
Odpowiedz
#69
Tylko jak potem te owoce wyciągnąć z butelki? :D
Szkoda by było takich fajnych buteleczek.
Odpowiedz
#70
Nie koniecznie trzeba wyciągać :)

Jak napisali Forumowi Koledzy w związku z tematem póki owoc będzie pływał nic mu się nie stanie, chyba że ktoś będzie koniecznie chciał zdegustować części stałej z butelki.
Wtedy zniszczenie opakowanie będzie już nieuniknione :)
Odpowiedz
#71
Ja się zastanawiałem nad zalaniem gruszki w gotową nalewką z pigwowca - sama nalewka z pigwowca bardzo mi smakuje, więc gruszka byłaby raczej tylko dla walorów wizualnych. Choć z drugiej strony w ogrodzie mam chyba właśnie Williamsa(muszę się upewnić), więc się zastanowię zalaniem jednej sztuki też 40%, ot na próbę.

Z drugiej strony czy gruszka się z pigwowcem skomponuje, jeśli bym dodał 50-50 wódki i nalewki? Tyle pomysłów, za to alkoholu i butli ciągle brak... ;)
Odpowiedz
#72
Wydaje mi się, że można po opróżnieniu zawartości (tej ciekłej:)), jakimś nożykiem lub czymś innym rozdrobnić gruszkę i ją jakoś wydostać z butelki bez jej uszkadzania, ale o tym przekonam się dopiero gdy dojdę do tego etapu - na razie są plany...
Odpowiedz
#73
Witam. W sadzie każdego roku mam urodzaj gruszek, a ten wątek bardzo mi się spodobał i oczywiście będę próbował. Chciałbym w związku z tym dopytać o szczegóły techniczne. Jak dobrać butelki (pojemność , długość i szerokość szyjki, kształt)? Jak wybrać gałązkę, owoc, czy trzeba na coś szczególnie zwracać uwagę? Jak gruszka absorbuje alkohol, czy przygotować się na dolewki? Proszę o przytoczenie waszych doświadczeń.
Odpowiedz
#74
Butelka z jak najkrótszą szyjką,gałązka z dołu gałęzi,jak najbardziej równoległa do konara.Oczywiście przygotować się na dolewki:D.Do swojej ostatniej już 3 lata dolewam destylat GRAND RESERVA:D.
Odpowiedz
#75
I nie liczyć na mega szczęście wieszając jedną butelkę. Trzeba powiesić kilka butelek aby mieć pewność, że coś z tego będzie.
Odpowiedz



Skocz do: