Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PORTERÓWKA
#51
U Cieślaka wyczytałam, że do likieru porterowego zaleca dodać poza wiadomą wanilią jeszcze rodzynki (40 g / 5 l), mały kawałek cynamonu, 5 goździków i ćwierc gałki muszkatołowej.

Witaj Loss Bandit :helo:
(uzupełnij profil, proszę!)
Odpowiedz
#52
Cytat:Wysłane przez Mycha
Generalnie jest jedna różnica między naszymi, krajowymi porterami a anglosaskimi (choć nie dam głowy, że zawsze obowiązuje) - różnej odmiany drożdże. Reszta różnic smakowych wynika z innej historii obu odmian trunków - nasze portery są wtórne w stosunku do stoutów.

Różnice tkwią nie tylko w odmianach drożdży. Nasze portery, to tzw. "portery bałtyckie", czyli dolnej fermentacji (8-12*C). Portery z Wysp, to górna fermentacja (16-18*C)...
Odpowiedz
#53
No a cóż to jest, jak nie różne odmiany drożdży?
(pomijając nazewnictwo to właśnie miałam na myśli)
Odpowiedz
#54
Ano, poza drożdżami, odmienna temperatura fermentacji, a przy piwach ma to akurat kolosalne znaczenie :)
Odpowiedz
#55
Niezrozumielimyśta się! Ale to nic. :big:
Odpowiedz
#56
Witam, po raz pierwszy w tym dziale - nawet tu ładnie...:big:

Jako, że jestem kompletnym laikiem w tej dziedzinie zadam być może pytania głupie i w stylu, który sam nienawidzę otóż...

Za tydzień mamy małą imprezkę (rodzice robią stypę :rotfl: z okazji 25-lecia ślubu). Jako, że "czysta" od dłuższego czasu wychodzi z mody (tak jakoś zauważyłem) ojciec skombinował przepis na fajny alkohol. Jak się okazuje jest to właśnie porterówka. Zrobiłem ją (na razie tylko część na próbę) tydzień temu i mam właśnie parę pytań.

Przepis był podobny do tego podanego na początku:
1/2 l spirytusu
2 piwa porter (1 l)
7 łyżek cukru
1/3 op. cukru waniliowego

Problem polega na tym, że porterówka ta wydaje nam się gorzkawa. Tak jakby za duzo piwa było dodane. W dodatku alkohol mocno "rypie w czerep", a ma starczyć na fajną zabawę przez ładnych kilka godzin (czuję, że nagrzmowcimy sie już po dwóch). W związku z tym (moc, zbyt gorzkawy posmak) pomyślałem sobie żeby wszystko to lekko rozieńczyć i/lub zamiast części piwa dać wody (lub czegoś innego). Czy mogę tak zrobić? Jeśli tak to jak i w jakich proporcjach? Pomóżcie, czas goni....:chytry::placze:
Odpowiedz
#57
Witaj nam, o cayose :wykrzyknik:

Przypuszczalnie zrobiłeś napitek na gorzkim porterze (Żywiec?). Rozcieńczenie woda to chyba dobry pomysł. Dodawaj na smak - jakby było potem za mało słodkie, to dosłodzisz jeszcze bez problemu. Możesz też dodać kieliszek rumu i sok z cytryny, jakby aromat nieco się rozmył. Ale jeszcze lepszy pomysł to: kup pół litra portera strzeleckiego (vel rybnickiego, vel Broka), ćwiartkę wódki (albo nawet nie) i zrób nową porterówkę, a potem zmieszaj obie. Jeszcze zdążysz, no i napitku będzie więcej :big:
Odpowiedz
#58
Cytat:Wysłane przez Mycha
no i napitku będzie więcej :big:

Ot, i cala Mycha. I jak tu jej nie kochac.:jupi::big::helo:
Odpowiedz
#59
No, nie może tak być! Właśnie mój boski mąż powiedział mi, że to rozrabianie inna porterówką nie będzie dobre, bo tej gorzkości się tak łatwo nie zbije... Pozostała doprawiona woda albo dosłodzenie. I zamiast soku z cytryny kwasek cytrynowy, żeby nie zmętnić napitku. Na szczęście młodzi ci Twoi rodzice, więc dużo jeszcze porterówek przed nimi :big:
Odpowiedz
#60
Tak właśnie liczyłem, że sama Mycha mi odpisze...:D:D:D

"Napitek" zrobiłem z Żywca, bo tak doradzono, ale z tego co widzę wszyscy tutaj polecają właśnie tę markę. Ale spoks, poszukam tego strzeleckiego. No i będę kombinował metoda prób i błędów tak długo aż będzie dobry. Z drugiej strony nie chciałbym przesadzić z rozcieńczeniem co by za słabe nie wyszło. A wogóle to mam kłopoty z obliczeniem % w finalnym produkcie (z matmy jestem cieniusieńki)??? Cholera, po imprezie wracam do swoich winek...:kwasny::D:jezor::big::big::big::big::pijemy::polewam:

Po czasie:

Tośmy sie zsychronizowali... porterówkę którą teraz mam (ok. 3 l) będę ratował rozcieńczeniem. A nową zrobię już udoskonaloną metodą. A taki mi pomysł do główki wpadł - gdybym dał zamiast portera piwo typu Karmi... co by się stało? Ktoś próbował?
Odpowiedz
#61
Cytat:napisał cayose
Problem polega na tym, że porterówka ta wydaje nam się gorzkawa. Tak jakby za duzo piwa było dodane. W dodatku alkohol mocno "rypie w czerep"
Ja robię na porterze żywieckim :spoko: i nigdy nie wychodzi gorzka. Daję laskę wanilii a spirytus 85 %, zamiast cukru czasem daję kilka łyzek miodu.
:polewam:
Porterówka lubi poleżeć kilka tygodni wtedy ładnie się wyrównują smaki i jest :spoko:
Odpowiedz
#62
Jeśli chodzi Ci o obliczenia, cayose, to chętnie pomogę, jakby były jakieś okropne problemy. Liczenie sprawia mi wręcz masochistyczną przyjemność :diabelek:
A swoją drogą, ciekawe, jak sobie radzisz z robieniem win, jeśli nie umiesz dokonać podstawowych obliczeń? Kiedy nastawiałam swoje winko, to też musiałam się matematycznie odrobinę nagimnastykować.

Porterówka powinna być troszeczkę gorzka. Najpierw spróbuj dosłodzić, może smak się zrównoważy, jak nie, to zawsze będziesz mógł dodać wody.
Odpowiedz
#63
Przepraszam ja tutaj nieco OT ;) Chciałabym zobaczyć jak wygląda "boski mąż" bo takiego cudu natury to jeszcze nie widziałam :diabelek:
Odpowiedz
#64
Hi hi, zaraz Ci go pokażę, tylko się wychyl trochę za ekran :big:
Odpowiedz
#65
Postanowiłem poeksperymentować z porterówką.
Tradycyjnie 2 szklanki spirytu + 2 butelki porteru
Natomiast do dojrzewania dodałem zamiast wanilii dużą łyżkę mielonej kawy naturalnej, pół 10 dkg opakowania śliwek kalifornijskich i 10 dag miodu. Sądzę, że po degustacji :polewam: "moc" będzie z uczestnikami:jezor::jezor::jezor:
O efektach powiadomię.
Odpowiedz
#66
Jeśli madodać kamyczek do tego ogródka to powiem, że żywiec wcale nie jest najlepszy.
Spróbójcie zrobić na porterze z Witnicy. Pychotka!!!:polewam:
Odpowiedz
#67
Cytat:Wysłane przez cayose
... A taki mi pomysł do główki wpadł - gdybym dał zamiast portera piwo typu Karmi... co by się stało? Ktoś próbował?


...trunek ten znam od czasów liceum (bedzie już z 8 lat Panie... :glupek:) i praktycznie zawsze doprawiałem go kawą (czasem rozpuszczalną) -jak dla mnie efekt jest bardzo ok.
polecam.

pozdr.
Odpowiedz
#68
Ja zamiast cukru dałem miód, a zamiast cukru waniliowego, pół laski wanilii i porterówka wyszła ekstra!:slinka:
Odpowiedz
#69
Myślę o eksperymencie z curacao. W końcu w gorzkiej czekoladzie czuć smak pomarańczy, więc może by się skomponowało?
Odpowiedz
#70
Nastawiłam dwie równoległe porteróweczki - z Żywca i ze Strzelca. Do każdej dodałam po gramie curacao, miód, kawałeczek wanilii i troszkę rumu. No i postanowiłam potraktować je niestandardowo- zamiast podgrzewać piwo z przyprawami, zmieszałam wszystkie składniki w słoikach i zostawiłam do miesięcznej maceracji. O efektach doniosę niebawem :sloik:
Odpowiedz
#71
Też nastawiłem 12-12, 4 litry :lol:. Na porterze żywieckim , słodzoną miodem , z cynamonem , wanilią , gałką muszkotałową
i rodzynkami.:sloik:. Na sylwestra będzie w sam raz .
Odpowiedz
#72
Dzisiaj odbyło sie pierwsze próbowanie :drink::big:.No i niestety jest za słodkie ( jak dla mnie ), a dawałem raptem 1 czubatą łyżkę miodu na 1litr płynu, że o cukrze zawartym w porterze nie wspomnę .
Z moich króciutkich doświadczeń z tym trunkiem mogę powiedzieć jedno , trzeba z cukrem bardzo uważać,bo przestaje to być wódką a staje się jakimś "ulepkiem".:wykrzyknik:
Ale ... dolałem litr spirytusu 70% i powinno być dobrze. :spoko::big:
Odpowiedz
#73
Może to być też wina rodzynek - mają w końcu 50% cukru w sobie. Przekonałam się, że trzeba je uwzględniać przy obliczeniach kiedy robiłam orzechówkę.
Odpowiedz
#74
No może . Chociaż rodzynek dałem wszystkiego ok. 20 szt , na 4 litry płynu.
Odpowiedz
#75
Eee, to chyba więc nie będą rodzynki. Jeszcze jednak trza wziąć pod uwagę, że porter jest też trochę słodki :D No i oczywiście to, że się za dużo posłodziło :big: Ale się wymądrzam :jezor:
Odpowiedz



Skocz do: