Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Parowanie nalewek i innych trunków
#1
Drajla a czy można właśnie stwierdzić jakiś widoczny ubytek procentów? Zawsze mnie to nurtowało, a bez specjalistycznej aparatury tego nie sprawdzę. Jaki jest ubytek % np. z otwartego naczynia z alkoholem, w temperaturze pokojowej po 24 godzinach, czy to zależy też od powierzchni parowania? Może to jest pytanie z serii głupich (jak z człowiekiem co stoi na torach i rękami trzyma trakcję) ale mnie to męczy. Wiadomo że im wyższa temperatura tym to szybciej "idzie" bo temperatura wrzenia to ok 78C. Jak szybko takie procesy zachodzą?
Odpowiedz
#2
Nie robiłem nigdy dokładnych pomiarów. Natomiast zapisuję ilość przed i po filtrowaniu. Zawsze jest w plecy :D.

Ostatnio po gościach został 1 pełny kieliszek 30 ml z nalewką z pigwowca. Odstawiłem, żeby sobie poobserwować, właśnie parowanie. Po tygodniu ubyła może 1/4. To co pozostało miało konsystencję gęstej galaretki i po odwróceniu kieliszka wypadło w całości :P
Odpowiedz
#3
No ale przecież woda też jest składnikiem nalewki, też paruje. Ubyła 1/4 tylko czego, oto jest pytanie.
Odpowiedz
#4
Zaraz naleję kieliszek z tą samą nalewką. Za tydzień napiszę jak smakuje, to co zostało. To będziemy wiedzieć, co zostało :lol:.
Odpowiedz
#5
Jak duży kieliszek, mierzysz strzykawką? Może też postawię w kącie w kieliszku spirytus lub wódkę. Alkoholomierz mam to można będzie porównać, fajnie jakby się kilka osób pobawiło w to i byłaby jakaś próba doświadczenia.
Odpowiedz
#6
Wystarczy kieliszek 30 ml, a odmierzyć można nawet i kieliszkiem od syropków dla dzieci.
Właśnie sprawdziłem i ta nalewka, to była z mirabelki, a nie z pigwowca - ale to nie ma znaczenia.



   

Czas start...... do 12-01-2014.
Odpowiedz
#7
Na dziś wygląda to tak:


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
#8
ścięły trunek pektyny z owoców.... ile wam wyszło mocy ostatecznej po takiej odstawce?
W weekend odkryłam smorodinówkę po swojemu ( przedobrzona ilość owoców w stosunku do alkoholu) 2010 z nieszczelnym korkiem.
Sprawa skończyła się uroczystym wyrzuceniem zawartości flaszki na talerz, pokrojeniem w kostkę i spożyciem przez gości ( upierali się) widelcami ( tego nie grali...;))
Mam wrażenie, że z 60% przynajmniej galaretka miała:D
Odpowiedz
#9
Wezmę do serca Twoje doświadczenie :)

Ja też daję dużo owoców ( takie lubię ), ale korki są szczelne :D



Skocz do: