Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pestkówka z pigwowca.
#1
Skład:
1 szklanka pestek pigwowca
250ml spirytusu
0,5l wody
350g cukru

Wykonanie:
Podgrzewamy wodę dodając cukier.Po rozpuszczeniu cukru całość studzimy i wlewamy do słoja. Dodajemy pestki i spirytus i odstawiamy na 14 dni. Po tym czasie przecedzamy i filtrujemy.

Smak: jabłkowo-migdałowy z nutą drewna o mocy 25%..
Odpowiedz
#2
Drajla, jak mniemam same pestki
bez gniazd nasiennych?
Odpowiedz
#3
Same pestki ale jak tam 1 czy 2 wpadną to się nic nie stanie.
Tak na marginesie. Pestki łatwo uzyskać małą łyżeczką, trochę mniejszą niż do herbaty.

Odpowiedz
#4
1. Ponieważ coraz więcej pestkówek proponuję doprecyzować nazwę wątku na pestkówka z pigwowca...

2. Twój przepis jest prawie identyczny jak TEN na nalewkę na pestkach z jabłek - podany (jak cytują) z Caprari. Różnica to czas maceracji - u nich 40 dni u Ciebie 14.

Tam jest taki komentarz...
"rados73 (dodano 2009-03-19 10:59:29)

Witajcie !
Ja też zrobiłem nalewke na podstawie tego przepisu, jednak nie było potrzeby trzymać pestek aż 40 dni. Po około 3 tygodniach spróbowałem i spróbowała tez moja żona. Nalewka miała niezwykły aromat i smak. Wyczytałem gdzieś zę przy zbyt długim trzymaniu pestek nie ma juz takiego dobrego efektu.
Nalewka sama w sobie jest wyśmienita. Robię juz 2 raz dzięki wypiekom jabłecznika ze świeżych jabłek mojej teściowej :)
Polecam !!!"


Może i tę na pestkach pigwowca warto potrzymać tydzień dłużej?
Odpowiedz
#5
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
1. Ponieważ coraz więcej pestkówek proponuję doprecyzować nazwę wątku na pestkówka z pigwowca...


Może i tę na pestkach pigwowca warto potrzymać tydzień dłużej?

Witaj!
Pkt 1 dopisałem.
Można trzymać pewnie i rok. Moim zdaniem migdalina będzie zbyt natarczywa. W sumie miałem mało pestek na próby.
I dlatego robię tym sposobem.

Odpowiedz
#6
ja wczoraj zalałem pół szklanki pestek szklanką whisky.... postawię toto na 3 tygodnie i zobaczę co będzie. Planuję tym nieco "aromatyzować" pigwowcówkę.
Odpowiedz
#7
SERVATOR -Napisz o efekcie tego nastawu!

Odpowiedz
#8
Już gdzieś to pisałam, ale widzę, że właściwy temat o pestkówce jest tu wiec wklejam raz jeszcze:
Moim zdaniem 350g cukru to trochę za dużo. Wprowadziłam jeszcze jedną małą modyfikację do tego przepisu. Z cukru robię karmel a nie syrop, nalewka zyskuje ciekawy kolor i moim zdaniem ciekawszy smak.
Co do czasu maceracji trzymam zgodnie z przepisem 40 dni.
Odpowiedz
#9
Właśnie dzisiaj zlałam, dokładnie wg. przepisu drajli. Dla mnie smak - amaretto. Jednak zdecydowanie za słodkie... ale dobre. Lubiłam wlewać malutki kieliszeczek amaretto do herbaty, jest wtedy smak, a słodycz znika w herbatce.
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez SERVATOR
ja wczoraj zalałem pół szklanki pestek szklanką whisky.... postawię toto na 3 tygodnie i zobaczę co będzie. Planuję tym nieco "aromatyzować" pigwowcówkę.
Wczoraj zlałem. Wyszła mocno aromatyczna esencja migdałopodobna. Smak whisky i pigwowca całkowicie się schował - trochę szkoda. Na pierwszym planie dość przyjemny migdałowy smak (ale istotnie różny od amaretto), końcówka gorzkawa. Przed filtrowaniem było mocno "oślizgłe", po filtrowaniu zapach i smak bez zmian ale już bez niefajnego "gluta".

Wlałem whisky i pestki pigwowca a mam gorzkie migdały w płynie :) Przydadzą się.
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez drajla
Skład:
1 szklanka pestek pigwowca
250ml spirytusu
0,5l wody
350g cukru

Wykonanie:
Podgrzewamy wodę dodając cukier.Po rozpuszczeniu cukru całość studzimy i wlewamy do słoja. Dodajemy pestki i spirytus i odstawiamy na 14 dni. Po tem czasie przecedzamy i filtrujemy.

Smak: jabłkowo-migdałowy z nutą drewna.

Ja będę nastawiał wg tego przepisu.
Jest identyczny jak na PESTKÓWKĘ z pestek jabłek,
który już wypróbowałem kilka razy.
Czas wydłużyłem do 21 dni.
Smak i aromat wyśmienity.
Poziom słodyczy doskonały dla kobiet :)

Raz zrobiłem doświadczenie i po zlaniu zalałem jeszcze raz z tym, że mniejszą ilością alkoholu i o wiekszym %.
Cukru dałem mniejszą ilość. Wyszło ok :)
Ciekaw jestem jak będzie z pestkami pigwowca.
Nastawię z pół porcji na próbę. Jak będzie ok to zrobie większą ilość bo pestek w tym owocu jest conajmniej 10 razy wiecej niż w jabłku :)

Odpowiedz
#12
Robiłam bardzo podobnie jak w przepisie drajli, ale dałam połowę cukru. Wyszła niezła, ale to raczej taka nalewka do sączenia 1 kieliszeczka przez pół wieczoru.
Odpowiedz
#13
Nasunęło mi się jedno pytanie. Jak długo można przechowywać pestki, bez szkody dla smaku nalewki np w lodówce, zamrażarce?
Odpowiedz
#14
Mogę podzielić się jedynie własnym doświadczeniem w kwestii przechowywania.
Z pestkami z pigwowca nie ma kłopotu bo jest ich znacznie więcej w owocu niż w jabłku. Ja poprostu osuszam żeby nie były wilgotne. Leżą sobie w miseczce i codziennie trochę trzeba je przemieszać żeby stały się sypkie. Jak obeschną nic im nie grozi.
Aby uzbierać odpowiednią ilość surowca z jabłek jest większy kłopot bo albo trzeba w domu mieć małą przetwórnię albo zaangażowaną całą rodzinę do ich zbierania :) lecz i to wymaga dłuższego czasu. Pierwszą szklankę pestek (z jabłek) udało mi się uzyskać w ciągu 2 miesięcy. Muszę tu zaznaczyć, że największy wkład miała teściowa :) Dość często na stole serwowany był jabłecznik ze świeżych jabłek :)

Podsumowując:
Nie zamrażał bym pestek tylko je wysuszał :)
Odpowiedz
#15
rados73, dlaczego uważasz, że poziom słodyczy doskonały dla kobiet? Zapewniam, że jestem kobietą, ale zdecydowanie taka słodycz nie jest w moich preferencjach smakowych. Więc może nalewki nie są damskie ani męskie, tylko np. słodkie i wytrawne?
Pozdrawiam
Odpowiedz
#16
Cytat:Wysłane przez madziami
rados73 ....Zapewniam, że jestem kobietą ... Więc może nalewki nie są damskie ani męskie, tylko np. słodkie i wytrawne?
Pozdrawiam

Yhy, uhum ! Ja wiedziałem, że tak będzie :lol: :tancze:
Yhy, uhum ! Ja wiedziałem, że tak będzie :lol: :tancze:

:glowa_w_mur: kiedyś dostało mi się od Fridy za mocna, męskie nalewki !!! :glupek:
Odpowiedz
#17
Cytat:Wysłane przez madziami
rados73, dlaczego uważasz, że poziom słodyczy doskonały dla kobiet? Zapewniam, że jestem kobietą, ale zdecydowanie taka słodycz nie jest w moich preferencjach smakowych. Więc może nalewki nie są damskie ani męskie, tylko np. słodkie i wytrawne?
Pozdrawiam

Czy gdzieś napisałem że jest to damska nalewka ?
Nigdy nie zrobiłem takiego podziału :)

Mogę tylko dodać żeby było wyraźnie napisane:

Poziom słodyczy doskonały dla kobiet :) - z mojego otoczenia :)

Pozdrawiam

Odpowiedz
#18
To jest tak: wszystko zależy od gustu.
Są panie które lubią wytrawne nalewki/ wina i są panowie którzy lubią słodkie- łącznie z likierami.
Ja osobiście lubię i jedne i drugie . A ziołowe tylko niektóre.
A pestkówkę lubię i już.
Ot taki gust.
Odpowiedz
#19
Dokładnie tak :) wszystko kwestia gustu :)

Panie zazwyczaj preferują delikatniejsze i słodsze trunki,
ale zaznaczam ZAZWYCZAJ :)
Odpowiedz
#20
A jak myślicie, są szanse na pestkówkę z pestek tarniny?
Może ktoś kto próbował ma przepis..
Chcę z niedługo nastawić wino z tarniny, pestki można by wykorzystać :chytry:
PS pigwowiec sorry za podpięcie się z pytankiem ;)
Odpowiedz
#21
Ciężko mi sobie wyobrazić drylowanie tarniny :)
Odpowiedz
#22
Cytat:Wysłane przez rados73
Ciężko mi sobie wyobrazić drylowanie tarniny :)

Bo nie będzie drylowana.
Pestki będą odpadem.

Odpowiedz
#23
Odpadem jakiego procesu jeśli nie drylowania ?
Odpowiedz
#24
Cytat:Wysłane przez rados73
Odpadem jakiego procesu jeśli nie drylowania ?


Pytam przez ciekawość oczywiście
Odpowiedz
#25
Cytat:Wysłane przez Castleman

Chcę z niedługo nastawić wino z tarniny, pestki można by wykorzystać :chytry:

Przy produkcji wina.
Chyba się nie mylę?
Odpowiedz



Skocz do: