Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwsze Brekwit + ekstrakt słodowy
#26
Dziś dopiero dotarł do mnie zestaw brekwitu i ekstraktów z Gozdawy. Posiadam jeden ekstarakt niechmielony suchy "50%glukozy50%ekstaraktu" oraz drugi płynny w puszcze. Miałem dodać na pierwszą Warkę ten płynny, ale może w razie "W" dodam jednak wersje suchą? Koszt nieco tańszy a różnica zapewne niezbyt wyrazista ?
Odpowiedz
#27
Ja na Twoim miejscu zrobił bym brewkit + ekstrakt nie chmielony (w puszcze), pamiętaj im lepsze piwo Ci wyjdzie za pierwszym razem, tym bardziej Cię przekona do tej działalności, a piwo z brewkitu i ekstraktu nie ma prawa nie wyjść o ile stosujesz się do instrukcji znajdującej się na puszcze z brewkitem :).
Suchy ekstrakt na pewno Ci się jeszcze przyda do innych warek ;).
Lech
Odpowiedz
#28
Za późno. Właśnie czekam aż mój brewkit się zagotuję. Dodałem na pierwszy raz "Polepszacz Gozdawa". Puszeczka zostanie na styczeń. Bardzo karmelowa i gorzka ta brzeczka
Wyszło mi nie całe 10 BLG. Czy to przypadkiem nie za mało? Liczyłem chociaż na te 5% alkoholu

Aktualizacja
Dosypałem 150g zwykłego cukru

Godzina 07:20 (Jakieś 17h od zadania drożdży) W balonie dosłownie wrze. Nie spodziewałem się, że fermentacja piwa wygląda bardziej burzliwie niż w winie. Boję się, że drożdże przegryzą szklany balon :)
Temperatura balonu z zewnątrz - 22.5c
Odpowiedz
#29
Zdecydowanie za wysoka temp fermentacji !!! Po co ten cukier dla podbicia BLG lepiej bylo zostawic jak bylo a teraz bedzie duzo wyzszych alkoholi tj. rozpuszczalnik. Fermentacje powinno sie prowadzic z niższego pułapu temp dla danych drozdzy sukcesywnie można zwiększac temp ale start 22.5 to w srodku masz z 25 lekko, następnym razem musisz to uwzglednic a zobaczysz jaka zmiana in plus bedzie.
Pzdr

Pisownie  - TWA
Odpowiedz
#30
To tylko 150g sacharozy. Nie sądzę by taka ilość wpłynęła na smak alkoholowy. Co do temperatury to dowiedziałem się o tym 2 dni temu i od tamtej pory utrzymuje 19-20 stopni, ale dzięki. Dziwi mnie troche całkowity brak piany
Odpowiedz
#31
Z pianą różnie bywa, ma na nią bardzo duży wpływ rodzaj drożdży, rodzaj brewkitu i ekstraktu, a także temp.
Czy postępowałeś zgodnie z instrukcją z pod wieczka, bo ten dodatkowy cukier to mimo wszystko nie najlepsze rozwiązanie.
Lech
Odpowiedz
#32
(01-12-2017, 12:30)advisorylyrics napisał(a): Wyszło mi nie całe 10 BLG. Czy to przypadkiem nie za mało? Liczyłem chociaż na te 5% alkoholu

Brewkit schodzi do 0 blg więc swoje 5% uzyskasz :)

(04-12-2017, 16:31)lech.kuba napisał(a): Czy postępowałeś zgodnie z instrukcją z pod wieczka, bo ten dodatkowy cukier to mimo wszystko nie najlepsze rozwiązanie.

Właśnie w instrukcji jest sugestia dodania :
- 1 kg cukru
lub zamiennie
- 1,2 do 1,8 kg ekstraktu słodowego
Przynajmniej tak było kilka lat temu jak byłem na etapie brewkitów.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#33
Słusznie TEQUILA, tylko jak byś sięgnął do jego wcześniejszego wpisu, to byś się dowiedział że prócz brewkitu dodał ekstrakt słodowy suchy, a ten dodatkowy cukier moim zdaniem był niepotrzebny :).
Lech
Odpowiedz
#34
Instrukcja obsługi którą przedstawił Tequila jest aktualna. Gdzieś na forum czytałem wpis, że 1,6kg ekstraktu suchego odpowiada dla 1kg cukru. Ja dodałem 1kg "polepszacza" Gozdawa, skład - 50% ekstrakt, 50% glukozy. Plus dodatkowo te 150g cukru. Co do stężenia alkoholu to według mojego balingomierza 12blg daje 4% stąd zdecydowałem się na dodatkowy cukier. Do tego dojdzie białe zło na refermentacje więc oby te 5% było!

Już kusi posmakować, chociaż na tym etapie smak jest pewnie nijaki. Pokusa ogromna, ale ciało słabe ! :)
Z każdej strony straszą infekcjami więc to mnie jeszcze powstrzymuję. Gdzie przy winie nauczyłem się trochę cierpliwości, przy piwie muszę uczyć się na nowo
Odpowiedz
#35
To Ty dodatkowo dodawałeś glukozę, czy też ekstrakt suchy który zakupiłeś, w swoim składzie ma ekstrakt i glukozę, bo już nie wiem, bo TEQUILA pisał o stosowaniu zamiennym (zresztą z czym się zgadzam), ekstraktu, glukozy bądź zwykłego cukru :niewiem:.
Lech
Odpowiedz
#36
http://piwoszarnia.pl/polepszacz-gozdawa...p-365.html
Miałem zakupiony ekstrakt w puszcze i nadal mam, ale tak naciskają na tą sterylność, że bałem się iż nie uda mi się kuchni zamienić w szpital więc wybrałem tańszą alternatywe na pierwszy raz. Na drugi rzut pójdzie może jakiś coopers wtedy dodam ekstrakt. Jeśli piwo w ogóle mi posmakuję. Jednak pijąc od zawsze Tyskie czy też Żubra, ten smak mógł się zakotwiczyć w podświadomości i każde inne, własne piwo może okazac się "wynalazkiem" przy którym będę chciał wrócić do koncernu
Odpowiedz
#37
Gwarantuję że Ci się nie zakotwiczył, zrób prosty test kup piwo z browarów rzemieślniczych (okresowo ich jest tam pełno) w np. Lidlu i porównaj z tymi o których piszesz i od razu poznasz różnicę :D.
Lech
Odpowiedz
#38
(04-12-2017, 20:08)advisorylyrics napisał(a): .... własne piwo może okazac się "wynalazkiem" przy którym będę chciał wrócić do koncernu

To teraz pojechałeś.... Robię piwo od prawie 20 lat i nigdy nawet nie pomyślałem by wrócić do koncernowych. Jak Ci wyjdzie Twoim zdaniem niesmaczne to albo coś mocno spaprałeś ale Twój smak jest do :tylek:
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#39
Będzie na takim piwie zawarta informacja iż jest rzemieślnicze? To jutro poszukam
Odpowiedz
#40
Wyższe alkohole nie od dodania 150 gr cukru ale od wysokiej temperatury fermentacji będziesz miał jakieś fuzle itp. Kolejny błąd to zmniejszenie temperatury fermentacji gdyż możesz mieć przez to nie dofermentowane piwo co będzie się objawiać przegazowaniem jeżeli będziesz je refermentował w butelce zakładam że wiesz co i jak z tym. No ale jak to mówią pierwsze koty za płoty i olej ekstrakt kup gotowca z słodów jakiegoś i działaj nie kosztuje dużo, wcześniej poczytaj dobrze o fermentacji bo to jest klucz do udanego piwa.
Pzdr
Pisownia sprawdzona :)
Odpowiedz
#41
(04-12-2017, 22:27)advisorylyrics napisał(a): Będzie na takim piwie zawarta informacja iż jest rzemieślnicze? To jutro poszukam

Szukaj czegoś takiego
https://www.google.pl/search?q=piwa+regi...8Qe78oPIDA
Nie wiem gdzie w tej stolicy mieszkasz to bardziej nie pomogę .
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#42
(04-12-2017, 22:27)advisorylyrics napisał(a): Będzie na takim piwie zawarta informacja iż jest rzemieślnicze? To jutro poszukam

Po pierwsze zawsze dobrze przeczytać etykietkę z jednej i drugiej strony, po tym co napisane można się bez problemu zorientować jaki to browar, a czasami nawet mają wytłoczone w szkle - browar rzemieślniczy :).
Lech
Odpowiedz
#43
Temperaturę zmniejszyłem już na drugi dzień od nastawienia brzeczki a drożdże do rozruchu potrzebuja trochę wyższej temperatury, więc nie sądzę, że to jakiś błąd. W dalszym ciągu robaczki mocno imprezują w baloniku, więc obniżenie temperatury chyba się przyjęło. No, ale zobaczymy, emocję są ogromnę jako że to pierwsze piwko tak więc o wszystko się martwie. Pozdrawiam
Odpowiedz
#44
Głowa do góry, będzie dobrze, z tą sterylnością to nie przesadzaj, to nie sala operacyjna :D, a pora obecna dodatkowo zabezpiecza przed nieproszonymi gośćmi :).
Lech
Odpowiedz
#45
Hej. Ku przypomnieniu.. brzeczkę nastawiłem 1.12, dziś mamy 6.12 i pokusiłem się wreszcie o posmakowanie jej oraz zmierzenie blg, chociaż widać jasno oznaki fermentacji. BLG z 10 spadło do około 2 (balingomierz przykleja się do ścianki próbówki) Ale o co mi chodzi... smakuję zupełnie niczym. Jak przefermentowana woda. Gdzieś tam w tle jeszcze po kilku minutach czuje ciut goryczki i smak nie wiem czego.. może piwa które stało otwarte przez dwa dni a może jakby trochę gumowy wężyk przez który zlewałem a chwilę wcześniej był moczony w wrzątku (to by miało sens) Może jeszcze ciut ciut podpiwek. Naprawdę ciężko mi się określić. Wiem, że minęło mało czasu, ale spodziewałem się jakiejś choć nuty smaku podobnej do piwa a to jednak przefermentowana woda. Czy to raczej normalne? Wydaje mi się, ale piszę to bez grama doświadczenia, że smaku już to nie nabierze, bo raptem skąd... W zapachu jak winko, owocowo.Chyba producent się pomylił i miał na myśli, że ekstrakt jest na 13l zamiast 23...
Odpowiedz
#46
No i teraz jeśli blg nie spadnie przez dwa-trzy dni, oznacza to koniec fermentacji burzliwej. Możesz piwo przelać znad osadu, ewentualnie dać mu dzień dwa cichej i powoli zabierać się za butelkowanie. A następnym razem lepiej dobrać składniki, bo tak jak czytam i jeśli rozumiem, to wszystko pokręcone-w każdym razie Gozdawa nie jest dobrym wyborem (zresztą te puszki nadają się na 15 litrów maks.), lepiej wziąć Coopers'a albo Better Brew. Coopers ma to do siebie, że zakres piw jest szeroki, a dodatkowo teraz wyszła seria ich własnych piw-bo też jest to normalny browar, zaś Better Brew ze względów ekonomicznych, bo to w takich workach jest sprzedawane i jest tego przeważnie więcej niż w puszce regularnej.
Piwo podczas fermentacji będzie smakowało różnie, nawet podle, ale takie są prawa fermentacji i nie ma to wpływu na efekt końcowy. Jak pachnie owocowo, to znaczy że są estry i wszystko dobrze, ale trzeba mu dać czas na dofermentowanie, potem zabutelkować, dać czas na nagazowanie i kosztować dopiero po minimum miesiącu, żeby mieć jako takie zdanie o tym, co wyszło. Picie zielonego piwa w trakcie fermentacji czy przed zabutelkowaniem o niczym nie świadczy, poza niecierpliwością :P A zielone piwo właśnie może być po prostu nijakie i nie będzie w nim czuć ani chmielu, ani goryczki, ani słodyczy, ani nic, bo te wszystkie elementy dopiero wyjdą na wierzch po okresie leżakowania, kiedy piwo będzie można pić.



Odpowiedz
#47
Co masz na myśli pisząc, że pokręcone? Wszystko zrobione według przepisu. Puszka nachmielonego ekstraktu + dodane 1kg ulepszacza gozdawa + 150g cukru dla podbicia blg. Temperatura fermentacji po około 36h - 18/20 stopni C. Fermentacja trwa nadal.
Ale jeśli wszystko jest tak jak piszesz to trochę mnie pocieszyłeś. Sądziłem, że jest jak z winem.. Zapach i smak owoców zanika podczas fermentacji a po niej w ogóle cięzko określić z jakiego owocu jest zrobione, jeżeli zostało zbyt rozwodnione. Przez to stwierdziłem iż jeśli piwo po 5 dniach fermentacji zupełnie nie smakuję niczym prócz wody to tym bardziej już nie zasmakuję bo niby skąd by miało tego smaku nabrać.. ale jeśli dojrzewa szybciej niż wino to rozumiem, że wydzielą się ekstrakty tego procesu. Dzięki i pozdrawiam, bede informował
Odpowiedz
#48
Kolego. Zrób najpierw coś od początku do końca. Strzelasz informacjami jak z karabinu. Piwo to nie karabin:)

- zakończ fermentację
- zabutelkuj piwo
- poczekaj z 2-4 tygodnie
Wtedy możesz dopiero ocenić efekt końcowy.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#49
Krzysztofie, po prostu zapytałem czy tak się zdarza, że po kilku dniach fermentacji brzeczka zupełnie niczym nie smakuję. Zero posmaków piwa czy czegokolwiek. Na innym forum wiele osób odradza właśnie Gozdawe i twierdzi, że powinno się dawać wiele mniej wody niż jest zalecane przez producenta. Pozostaje mi czekać.
Odpowiedz
#50
Z Gozdawy nie robiłem nigdy. Z puchy zawsze będzie miało za wysoką kwasowość. Odczucia winne o których pisałeś powstają w zbyt wysokich temperaturach fermentacji. Na etapie fermentacji będzie nijakie, piwo musi być nagazowane bo bez gazu nawet najlepsze smakuje byle jak. Jak Ci nie posmakuje następne zrób z zacieraniem, do puchy już więcej nie wrócisz :)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz



Skocz do: