Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwsze wiśniowo - porzeczkowe (czarna) - foto
#1
Właśnie popełniam 4 w życiu wino i oczywiście proszę o porady i weryfikację poczynań ;).

Zakupiłem 7 kg wiśni i 6 kg czarnej porzeczki.
Wiśnie super słodkie można by pomylić z czereśniami.
Czarna porzeczka niestety bardzo kwaśna.
Drożdże Bayanus 995 powinny dać radę dociągnąć do kilkunastu procent nawet przy tej temperaturze ?

Wiśnie rozdrobniłem w malakserze i wybrałem większość pestek.
Porzeczki przepuściłem przez sokowirówkę ślimakową.

Uzyskałem 11 l musu i tu mam mały problem.
Nijak nie mogę zmierzyć Blg w tej konsystencji.

Zakładam w ciemno że w wiśniach znajduje się 12% cukru zaś w porzeczce 6%.
Domniemam więc, że mam około 11l w których znajduje się 9% cukru a to daje 1 kg w nastawie.
Planuję uzyskać wino bardzo mocne 16 %. - 18 % w ilości 23 litrów.

18 % x 16,9 x 23 litry czyli ~ 7 Kg cukru z czego kilogram już mam więc pozostanie dodać w procesie fermentacji tylko 6 kg ?

Nie chce przesadzić ze startowym BLG i ilością wina w balonie więc tymczasem 20 litrów x 22 blg startowe to będzie 4,4 kg cukru z czego kilogram już jest więc w 7 litrach wody w przybliżeniu rozpuścić powinienem około 3,5 kg cukru ?

Zostanie do dodania po zlaniu z nad osadu jeszcze 6kg - 3,5kg czyli 2,5 kg przy dolewce jak już drożdże zrobią swoje ?


Gdyby ktoś mógł to z grubsza zweryfikować ?
Z góry Dziękuję i Pozdrawiam
Radek



                               
Odpowiedz
#2
Ja bym zlewał z nad osadu dopiero jak cały cukier przerobi. Jak zlejesz z nad osadu i dodasz cukier to moze już nie ruszyć. I zostaniesz ze słodkim slabym winem. Poczytaj w podstawach technologii. Wiśnie ładne :)
Odpowiedz
#3
A próbowałeś wycisnąć trochę soku tej papki i zmierzyć cukier?
Odpowiedz
#4
Cześć.

Próbowałem przez małe sitko i gazę niestety nie udało mi się odcisnąć na tyle klarowny sok by móc zmierzyć BLG.
Wartości cukru przyjąłem z przepisów na starym forum:
http://old.wino.org.pl/frames/porz_czarne.html
http://old.wino.org.pl/frames/wisnie.html

Mam nadzieję że nie zrobiłem zbyt dużych błędów w obliczeniach cukru (przecież to nie apteka) i przy planowanej sile trunku 2-3 procent w jedną czy drugą stronę nie zrobi różnicy, a wino i tak planowałem słodkie ,wiec jak Bayanusy nie poradzą sobie z całym dodanym cukrem też tragedii nie będzie.

Byłby ktoś tak miły i chociaż oględnie sprawdził i podpowiedział czy dobrze kalkuluję ?

Zgodnie z sugestią postaram się po ustąpieniu burzliwej dodać pozostały zaplanowany cukier i poczekać na wyklarowanie.

Dziękuję i pozdrawiam
Radek
Odpowiedz
#5
Czyli nauka na przyszłość - również dla mnie.
Najpierw wycisnąć trochę soku do badań na cukier, a dopiero potem zrobić miazgę.
Wiśnie ja dryluję :)
Odpowiedz
#6

Nie mam porządnej drylownicy więc postanowiłem wiśnie rozdrobić w malakserze.
Z miazgi wiśniowej wybrałem większość pestek.
Pozostawiłem jakieś 10-20 % bo uważam że pozytywnie mogą wpłynąć na smak gotowego wina :)

Pozdrawiam
Radek
Odpowiedz
#7
Wszystko pięknie, jedna uwaga: nie używajcie drylownicy do wiśni :) Ręcznie wyciskanie palcami wiśni jest o wiele szybsze
Odpowiedz
#8
Hmm
O ile pamiętam wydrylowanie łubianki zajmowało mi niecałą godzinę... no i zostawały mi czyste ręce :)
Odpowiedz
#9
No ręce jak u seryjnego mordercy to jedyny minus tej metody :)
Odpowiedz
#10
Łubianka godzina ?

Kurde mi rozdrobnienie 7 kg i wyjęcie z masy pestek durszlakiem zajęło jakieś 30 minut.
zakładając średnio 2 kilogramy na łubiankę to jestem jakieś 2 i pół godziny do przodu ? :fajka:

btw Wino już pięknie pracuje i mam jedno tylko pytanie czy jak po burzliwej dodam jeszcze ze 4 litry wody z cukrem to nie rozcieńczę go za bardzo i zostanie mi mocno alkoholowa woda smakowa ? bo miejsca w balonie tak mniej więcej by było.

Dzięki i pozdrawiam
Radek
Odpowiedz
#11
Ja nie muszę palić więc mam czas dla wisienek :D:D
Tylko co Ci po tych 2h jak nie masz soku do zmierzenia cukru ...



Skocz do: