Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwsze wino ryżowe
#26
(17-11-2016, 13:37)krzysztof1970 napisał(a):
(17-11-2016, 12:46)lech.kuba napisał(a): Rodzynki parzyłem aby pozbyć się konserwującego oleju, nie zalewałem roztworem piro, ale nic nie szkodzi przepłukać takim roztworem, pod warunkiem że tylko przepłuczesz a nie będziesz trzymał w tym roztworze.

Napisz proszę jaki cel ma płukanie rodzynek roztworem pirosiarczynu?

Hmm, a czy ja mu polecam takie postępowanie, ja tylko twierdzę że nie zaszkodzi. Jeśli masz inne zdanie to proszę napisz.
Lech
Odpowiedz
#27
(17-11-2016, 13:37)krzysztof1970 napisał(a):
(17-11-2016, 12:46)lech.kuba napisał(a): Rodzynki parzyłem aby pozbyć się konserwującego oleju, nie zalewałem roztworem piro, ale nic nie szkodzi przepłukać takim roztworem, pod warunkiem że tylko przepłuczesz a nie będziesz trzymał w tym roztworze.

Napisz proszę jaki cel ma płukanie rodzynek roztworem pirosiarczynu?

Dołączam do pytania odnoś nie sensu płukania rodzynek roztworem pirosiarczynu. Wystarczy je tylko sparzyć.
Odpowiedz
#28
Tylko parzyłem.
PS. Chociaż ten olej zejść nie chce. Kilka razy wrzątkiem zalewałem i po przetarciu w palcach na skórze czuć tłuszcz:/ Mam nadzieję, że to co zostanie później odłowię.
Odpowiedz
#29
Lech - napisz proszę dlaczego twierdzisz, że płukanie rodzynek roztworem pirosiarczynu nie zaszkodzi?

Ja uważam, że może zaszkodzić winu oraz konsumentowi. Dlaczego?
Większość rodzynek dostępnych w handlu jest konserwowana pirosiarczynem.
- po co to robić jeszcze raz?
- po co nadwyrężać wątrobę dodatkowymi dawkami siarczynów?
- po co ryzykować możliwością nieprawidłowego rozpoczęcia fermentacji?
Jeśli mamy takie co nie są konserwowane w/w specyfikiem to nie ma sensu tego robić.
- przepłukiwanie gorącą wodą ma za zadanie wypłukać konserwanty
- owoców wątpliwej jakości nie używamy do produkcji wina więc nie ma co dezynfekować
Osobiście używam pirosiarczynu podczas produkcji wina. Ale bez przesady. Jak nie muszę to tego nie robię.
Może jednak coś mi umknęło i przekonasz mnie do celowości stosowania pirosiarczynu w w/w.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#30
Hmm, a ja niejednokrotnie przepłukuję owoce dawane do nastawu pirośiarczynem , piszę wyraźnie przepłukuję a nie dodaję do nastawu (choć tak się też robi dla stabilizacji moszczu), prócz tego napisałem że ja tak nie robię, a jedynie że to nie zaszkodzi, nigdy nie miałem problemu z tego powodu ze startem fermentacji.
A jednak używasz piro, ja też choć oczywiście z umiarem:D.
Lech
Odpowiedz
#31
Mam problem. Wczoraj około godziny 17 dodałem drożdże Tokaj. Obie MD pracowały, było widać gaz i pianę. Temperatura MD wynosiła 22°C a nastawy odpowiednio 25°C i 26°C, więc myślałem, że jest OK.
Nie mierzyłem na początku BLG, bo stwierdziłem, że nie ma sensu skoro to ryżowe. Według obliczeń powinno być 17 z hakiem.
Dziś rano spodziewałem się bulgania:) a tu coś nie bardzo. Pierwszy nastaw bulgnie raz na paręnaście minut, drugi chyba nic.
Otworzyłem oba i w pierwszym rzeczywiście coś się tam dzieje - kilka plam piany i trochę pęcherzyków gazu na powierzchni. W drugim tego nie ma.
Pomierzyłem BLG i jest takie, jak wyszło w obliczeniach.

Powiecie, że nieszczelność. Ale jak ostatnio robiłem w jednym z nich winogronowe, to po nocy chciało wodę przez rurkę wychlapać:)
Tyle, że wtedy robiłem na aktywnych. Może Tokaje później ruszają?

I teraz nie wiem, co robić. Mam jedną MD gotową i drugą, która będzie gotowa w niedzielę.

1. Poczekać? Boję się, że bez fermentacji szybko się nastaw popsuje:/
2. Rozlać po połowie nowej MD Tokaj?
3. Dodać drożdże aktywne Enovini 18%? Będzie to miało wpływ na smak?

PS. Może napiszę jeszcze skład. Oba są takie same.
- 13,5l wody
- 3,6kg ryżu
- 2,7kg cukru
- 90g kwasku cytrynowego
- 630g rodzynek
- pożywka i drożdże
Odpowiedz
#32
Ja na twoim miejscu nie dzielił bym MD
Odpowiedz
#33
Chyba coś z tego będzie. Może się za bardzo przyzwyczaiłem do drożdży aktywnych, które ruszają szybciej. Od jakiegoś czasu oba nastawy pracują i ruch w rurkach wzrasta z godziny na godzinę.

Gotowa MD poszła już do DR:) W niedziele druga cześć:)

W tej chwili mam tego ryżowego po 20l w wiadrze. Jak mam to mieszać? Ruszając wiadrem mam wrażenie, ze nie miesza się dokładnie. Z drugiej strony boje się, ze otwieranie wiader 2 razy dziennie, żeby przemieszać mieszadłem może zaszkodzić nastawowi:(
Odpowiedz
#34
Cierpliwość się opłaciła:) Dobrze, że nastawy ruszyły.
Energiczne ruszanie wiadrem wystarcza. Na etapie burzliwej fermentacji nastaw jest bezpieczny. Ale staraj się nie zaglądać jak nie ma takiej konieczności.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#35
A przy ruszaniu wiadrem wyjmujecie rurki? Nienawidzę momentu podnoszenia fermentatora gdy powietrze jest zasysane do środka i razem z nim idzie woda :kwasny: Przy mieszaniu tez się może wlać:/
Odpowiedz
#36
Wyjmij rurkę, pomieszaj i włóż z powrotem. Burzliwą fermentację możesz prowadzić nawet z uchylonym wiekiem. Ważne tylko by osłonić nastaw przed dostępem brudu i owadów.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#37
Pięknie pracuje. Tylko zapach taki sobie:)
W waszym odczuciu sam ryż z rodzynkami będzie miał jakiś smak?

Poszperałem w kuchni i mam kilka ziół i przypraw, m.in. zioła prowansalskie, goździki, majeranek, kminek, imbir, ziele angielskie, liście laurowe, ale niespecjalnie mi się podobały w zapachu, choć pewnie na wino to się inaczej przekłada.
Jedynie cynamon mi pasował. Lubię jabłka z cynamonem:)
Odpowiedz
#38
Będzie miało smak winny:)
A na poważnie nie da się napisać jaki Twoje wino będzie miało smak. Spróbujesz a się dowiesz. Na tym forum bardzo popularnym przepisem jest wino ryżowe wg Skrzycha
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#39
No tak. Według tego przepisu robię. Tylko on składa się jakby z dwóch części. Podstawa, czyli ryż i rodzynki (to zrobiłem) i przyprawy. Ja ten przepis rozumiem tak, ze te przyprawy nie są obowiązkowe. Czy są?:)

Może inaczej. Czy mogę dodać przyprawy po oddzieleniu ryżu i przetrzymac je do 1 zlania? Oddadzą smak? Po 1,5 miesiąca jakieś ogólne wrażenia smakowe powinny być.
A może pomyśle o rozdzieleniu nastawu bo zepsuć całość trochę szkoda.
Odpowiedz
#40
Hm...rozumie, że nie lubisz przypraw znajdujących się w przepisie. Przyprawy nie są obowiązkowe. Wino będzie inne w smaku ale też dobre. Możesz zwiększyć ilość rodzynek ale pamiętaj, że 1 kg rodzynek to ok. 0,5 kg cukru. Zwiększona ilość rodzynek nadaje winu tzw ciała. Ale jak zostawisz tak jak jest też będzie dobrze. Przyprawy by oddały smak muszą trochę pobyć w nastawie. Im krócej tym mniejszy aromat. Ale to też jest dobry sposób na smak. Z przypraw można również ugotować "zupę przyprawową" i dodawać stopniowo do wina. Można także przyprawy zalać alkoholem i potem dodawać nalew stopniowo do wina. Mamy wiele możliwości wpływania na końcowy smak wina. Jak masz wątpliwości co do tego, że przyprawy nie będą Ci smakowały to ich nie dodawaj teraz. Zrób nalew lub "zupę" i po skończeniu fermentacji dodaj do części wina.
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#41
Tak zrobię. Dzięki.

PS. Rodzynek tez nie lubię :D
Odpowiedz
#42
Przepis Skrzycha to taki wermut przez dodatek tych przypraw. Jak nie bardzo to lubisz to zrób sam ryż z rodzynkami i zamiast kwasku daj cytrynę obraną z białych błonek (albedo) nawet tych pomiędzy poszczególnymi segmentami bo dają goryczkę , ale koniecznie dodaj startą lub cieniutko ściętą skórkę ( wyszorowaną wrzątkiem). Takie wino bez przypraw bardzo zbliżone jest do wina winogronowego.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#43
Już dałem kwasek.
Odpowiedz
#44
(19-11-2016, 14:00)lenny11 napisał(a): Tak zrobię. Dzięki.

PS. Rodzynek tez nie lubię :D

Winko z rodzynkami polubisz na pewno.  :pijemy:
Odpowiedz
#45
No nie wiem czy do wina dobre są rodzynki :D
Odpowiedz
#46
(21-11-2016, 15:48)finall33s napisał(a): No nie wiem czy do wina dobre są rodzynki :D
Hmm, a dlaczego nie. :niewiem:
Lech
Odpowiedz
#47
(21-11-2016, 16:13)lech.kuba napisał(a):
(21-11-2016, 15:48)finall33s napisał(a): No nie wiem czy do wina dobre są rodzynki :D
Hmm, a dlaczego nie. :niewiem:

Wydaje mi się że finnal33s miał na myśli picie wina i zagryzanie rodzynkami . Choć jestem przekonany że są amatorzy takich degustacji.
Odpowiedz
#48
(21-11-2016, 17:50)krzych12 napisał(a):
(21-11-2016, 16:13)lech.kuba napisał(a):
(21-11-2016, 15:48)finall33s napisał(a): No nie wiem czy do wina dobre są rodzynki :D
Hmm, a dlaczego nie. :niewiem:

Wydaje mi się że finnal33s miał na myśli picie wina i zagryzanie rodzynkami . Choć jestem przekonany że są amatorzy takich degustacji.
Aaa, fakt niektórzy wolą czipsy.:D
Lech
Odpowiedz
#49
Pytanie mam. Pierwsza rata cukru przerobiona (2,7kg -> BLG ~= -2). Czy mogę dorzucić teraz 2,3kg? BLG wzrośnie do ~14-15 czy lepiej rozbić to na 2 razy? Drożdże Tokay Zamojskiego.
Odpowiedz
#50
Lepiej rozbić na dwie części, i teraz dodać połowę, a jak blg spadnie znowu do 0 to już dodawać ostrożniej, tak aby blg nie przekraczało 5*.
Lech
Odpowiedz



Skocz do: