Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pigwa w Biedronce
#1
Dziś w Krakowskiej Bied*once --- P I G W A --- w cenie 6,99kg.
Odpowiedz
#2
Widziałem, dorodna. Warto kupić?
Odpowiedz
#3
Nooo....
...to już zależy od tego, czy nalewka ci się dobrze uda... :P
Odpowiedz
#4
Rzecz gustu. Robiłem z pigwy - bez rewelacji.
Moim zdaniem są lepsze owoce na nalewki.
Odpowiedz
#5
Mam 6 litrów 3 letniej nalewki z pigwy. Jak dla mnie porażka:( Zastanawiam się co z nią zrobić.

(10-11-2015, 18:12)drajla napisał(a): ...Moim zdaniem są lepsze owoce na nalewki.

Zdecydowanie zgadzam się.
Odpowiedz
#6
Zalej nią derenie, czeremchę albo tarninę.

Albo dodaj skórki z pomarańczy i cytryny.
Odpowiedz
#7
Co roku sobie mówię, że coś nią zaleją ale...po cichu liczę na cud:) Co dziwne, wióry pochodzące z nalewki dały fantastyczne piwo pigwowe.
Paweł - muszę to w końcu zrobić:)
Odpowiedz
#8
Pigwa be....pigwowiec cacy. Raz się pokusiłem o nalewkę z pigwy i klęska. Krzysztof1970....na cud nie licz.
ps. nastawiłem nalewkę z pigwowca, zasypałem kilo pigwowca kilogramem cukru, po 2 dniach lekutko gazowało, a teraz po kilku następnych dniach przestało. Ale nie skwaśniał nastaw. Co to było?
Odpowiedz
#9
Pigwowiec tak reaguje, możesz walnąć tyle cukru, że na powierzchni płynu będzie się krystalizował cukier, a pod spodem lekka fermentacja. Taki efekt potrafi dodać smaku.
Odpowiedz
#10
(10-11-2015, 18:12)drajla napisał(a): Rzecz gustu. Robiłem z pigwy - bez rewelacji.
Moim zdaniem są lepsze owoce na nalewki.

Popieram. Ciekawa wychodzi w połączeniu z dynią - tak pół na pół z dodatkiem goździków, lekko kardamonu i szczypta cynamonu. Ilość zależy od intensywności dyni - niestety samodzielnie do sprawdzenia.
Odpowiedz
#11
Piłem pigwową nalewkę u kumpla, robioną przez jego teściową i rewelacja.

Przepis prosty na 1 kg owoców 1 kg cukru. Owoce posiekane po usunięciu gniazd nasiennych i zasypane cukrem na kilka dni. Później odcedzone i do uzyskanego syropu dodany spirytus 1:1.

Wiem że niezgodnie ze sztuką, ale smakowała a ze mam od niego z 3 kg pigwy, która to dojrzewa jeszcze sobie na parapecie to pewnie taką popełnię.
Odpowiedz
#12
A to była pigwa czy pigwowiec?
Odpowiedz
#13
(10-11-2015, 22:47)Raknor napisał(a): ....która to dojrzewa jeszcze sobie na parapecie ......
Wrzuć zdjęcie.
Opis sugeruje pigwowca.
Odpowiedz
#14
Tego lata pigwa obrodziła ! Już przerobiłem 3 kg a jeszcze w skrzyneczce dojrzewa drugie tyle . Pigwa musi być dojrzała żółciutka w środku jak dynia, dopiero taka ma właściwy i niepowtarzalny aromat i smak - zielonkawa się nie nadaje .


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#15
Widziałem i wąchałem pigwę Biedroniastą. Zapach rewelacyjny wróży fajną zawartość. Nie kupiłem, ponieważ swojej mam pod dostatkiem.
Kombinowałem z pigwą nieco i za najlepsze rozwiązanie uważam dodatek soku z cytryny. Jak komuś za mało to dodatek 5-10% pigwowca załatwia sprawę.
Nie piszcie, że nalewka z pigwy jest do niczego* bo tworzycie zafałszowaną opinię o tym owocu.
Można powiedzieć czy mi ta nalewka smakuje czy nie, ale generalizowanie tylko na podstawie swojego gustu jest nieuprawnione i nieuzasadnione.

*) - kiedyś na forum wyczytałem, że nalewka z czereśni jest stratą alkoholu. Robię któryś rok z rzędu i uważam ją za wyborną nalewkę o delikatnym acz bardzo sympatycznym aromacie. Zarówno czereśnie jak i pigwę na nalewki należy używać bardzo dojrzałe.
Odpowiedz
#16
(10-11-2015, 18:12)drajla napisał(a): Rzecz gustu. Robiłem z pigwy - bez rewelacji.
Moim zdaniem są lepsze owoce na nalewki.
Chyba obiektywniej nie można.

Kolega musi zrobić i sam się przekona, czy dla niego będzie rewelacyjna czy byle jaka. Innej drogi nie ma.
Odpowiedz
#17
(11-11-2015, 07:20)Banita napisał(a): Nie piszcie, że nalewka z pigwy jest do niczego* bo tworzycie zafałszowaną opinię o tym owocu.
Można powiedzieć czy mi ta nalewka smakuje czy nie, ale generalizowanie tylko na podstawie swojego gustu jest nieuprawnione i nieuzasadnione.

Ave! :)

Odpowiedz
#18
(11-11-2015, 05:40)drajla napisał(a):
(10-11-2015, 22:47)Raknor napisał(a): ....która to dojrzewa jeszcze sobie na parapecie ......
Wrzuć zdjęcie.
Opis sugeruje pigwowca.



       

Teraz taki żółtozielone są, to te większe owoce, rosnące na krzewach takich ok 1,5 m obecnie. No i musze dodać, że w życiu piłem dwie nalewki, z takich owoców i z aronii, więc nie wiem jak smakuje nalewka np z tarniny czy derenia itp. Ale ta z pigwy była całkiem całkiem.
Odpowiedz
#19
To jest pigwowiec, a nie pigwa.
Z pigwowca wychodzą super nalewki. :spoko:
Odpowiedz
#20
Heh dzięki, byłem święcie przekonany że to pigwa :D
Odpowiedz
#21
(10-11-2015, 19:19)krzysztof1970 napisał(a): Co roku sobie mówię, że coś nią zaleją ale...po cichu liczę na cud:) Co dziwne, wióry pochodzące z nalewki dały fantastyczne piwo pigwowe.
Paweł - muszę to w końcu zrobić:)
Krzysiek po prostu się wymień na coś co Tobie podchodzi.
No chyba że masz opory wewnętrzne przed degustacją z obcej piwniczki :D.
Nie wiem jak robiłeś swoją pigwówkę, ale ja najpierw zalewam owoce spirytusem a po zlaniu do owoców dodaje cukru w ilości znacznie mniejszej niż 1/1, potem kupaż. Na dzień dzisiejszy zeszłorocznej pigwówki nie posiadam:D.
Pigwę zalewam w grudniu jak się mocno zmarszczy.
Odpowiedz
#22
Poradzę sobie z nalewką w inny sposób. Jak za rok nie ulegnie poprawie to poddam ją termopoprawieniu:nie_powiem:

zbyszko - ja inaczej nalewek nie robię. Cukru daję dużo dużo mnie niż 1/1. 1/100 albo nawet mniej:) Nie jestem zwolennikiem ulepków.
Odpowiedz
#23
Hmmm...robiłem z pigwy w zeszłym roku na miodzie i jak dla mnie i mojej żoneczki rewelacja ! 
W tym roku posadziłem nawet jedno drzewko i zastanawiam się jeszcze nad 2-3 drzewkami z innym rodzajem pigwy...kociokwik lekki bo rodzajów jest sporo...Ursynowska, pospolita, bereczka, lescovac  :pomocy: I co wybrać ? Ktoś doradzi ? 
Darek



Skocz do: