Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pigwa
#51
A ja wczoraj robiłem dwie rzeczy po raz pierwszy, też eksperymentalnie: wino z pigwy ( 5L) oraz po raz pierwszy używałem drożdży suchych. Pierwsze i drugie zapowiada się, że wyjdzie dobrze.

Przepis robiłem według B.Pilarka ( str.36)

"3 kg owoców, 2 kg cukru ( na razie dodałem 300 gr na początek), 2 g pożywki, drożdże winiarskie ( u mnie suche ). Dojrzałe, umyte, osączone owoce pokrajać na drobne kawałki i zalać wrzącą wodą, tak, aby je przykryła. Utrzymywać w ciągu kilku minut w stanie wrzenia, a następnie odstawić z ognia. Po ostudzeniu przecedzić przez bardzo gęste sito lub woreczek i odsączyć. Wytłoczyny ponownie zalać wrzątkiem i po kilku godzinach odcedzić ( ja zalałem raz wodą zagotowałem wszystko, zlałem płyn, potem od razu zalałem drugą porcją wody i znowu zagotowałem ) a następnie dodać do wcześniej otrzymanego moszczu. Dodać cukier, pożywkę i matkę drożdżową. Jeśli nastawu jest mniej niż 5 l to należy go uzupełnić przegotowaną letnią wodą. Wszystko dobrze wymieszać i odstawić do fermentacji [...].
Po pierwszym ściąganiu wina można dodać moszczu czarnej porzeczki lub czarnego bzu, ale w ilości nie większej niż 10% w stosunku do wina. Dodatek ten poprawia kolor i smak" Ufff

Wino bulka dzisiaj pięknie, a zapach bardzo intensywny.

Pozdrawiam Piorun
Odpowiedz
#52
Pierwsza partia pigwowca odciśnięta i w balonie. Strasznie dużo osadu na dnie od razu sie zrobiło. Bulka powoli, ale jak już bulgnie to ze świstem i przytupem. No, ale wolnego miejsca zostało bardzo dużo. Kolejną partie pigwy poszatkowałam drobniejszą tarką i tak chyba lepiej.
Nie wiem, po co zalecają dodawanie porzeczki dla koloru. Na razie pigwa ma prześliczny żółty kolorek :)
Piorun, to już mamy trzeci sposób na wino pigwowe. Będziemy sobie wysyłać próbki?.....:lol:
Odpowiedz
#53
pół baniaka już pełne, ale z tego pół osadu na dnie :kwasny: kolejna partia w fermentatorze. Na razie poszło ze 6 kg pigwowca, 3 kg cukru i 8 l wody.
Chłopaki, też macie tyle tego cholernego osadu?? :glowa_w_mur: połowa po zlaniu nie zostanie.....
Odpowiedz
#54
A u mnie nic - prawie zero osadu, ale ja go raczej nie powinienem mieć bo u mnie było krojenie w kosteczkę a następnie gotowanie i dopiero płyn ( moszcz ?) do butli! Zapaszek nadal cudny kolorek zupełnie inny niż u Ciebie na zdjęciu ! W piątek powinienem mieć cyfrówkę - zrobię zdjęcie i wrzucę na forum

Co do próbek jak winko wyjdzie i nie będzie wstyd częstować to buteleczkę masz na mur

Pozdrowionka Piorun
Odpowiedz
#55
Piorun, jakie by nie było, to warto spróbować :) Koniecznie pokaż jak wygląda, bo aż trudno uwierzyć, że może być inny kolor niż ciepłożółty :mad:
Wygląda na to, że będę swoje cedzić do młodych kartofli....:kwasny:
Odpowiedz
#56
Sprawdziłem jak u mnie- osadu masa, ale wygląda na "puchowy". pomerdałem baniakiem, może nieco bardziej się zbije, wtedy zleję i przecedzę przez jakąś pieluchę, potem zobaczymy co dalej. Kolorek mleczno żółtawy.
Odpowiedz
#57
wczoraj bawilam sie do 2 w nocy z pigwa i nastawilam nalewke. Pyszna ona bedzie jak zawsze, ale bolaca bo musialam obierac. Czy ktos ma recepte na obieranie aby nie bylo takie bolace.:niewiem:
Hexe
Odpowiedz
#58
obiecaną pigwę (właściwie owoc pigwowca) dostałam od sąsiadów w ilości ok. 3 kg :lol:

Wydłubywanie pestek zajęło mi 4 godziny!!!
Owoców, zostało 2,6 kg (już bez pestek).

Przez te godziny pracy zastanawiałam się jak potraktować już czysty owoc, by uzuskać w miarę szybko materiał na wino :pytajnik:

Postanowiłam zrobić eksperymentalnie inaczej niż poprzednicy, czyli:
- wsypałam odpestkowane owoce do sokownika i zasypałam 1 kg cukru, na bardzo małym "ogniu" robił się soczek,
- soczek do pojemnika fermentacyjnego, a owoce załałam 1 L wrzącej wody,
- po kilku godzinach na gęste sito, uzyskany płyn dodałam do soku.

Razem wyszło ok. 5 L soku, zmierzyłam Blg=22 :o:,
dodałam więc wodę, by nastał miał ok. 7 L;
zmierzyłam Blg=15,5

Mus pigwowca do słoika i stoi w lodówce. Może wrzucę do nastawu :pomysl:

Użyłam drożdży Tokaj Drowinu (z Browamatora).
Na razie mam w pojemniku fermentacyjnym (12 - litrowym), mam nadzieję, że nie wyjdzie w czasie mojej nieobecności).

Na II zlocie kopaczy nie byłam z powodu wydłubywania pestek, lecz pewnie zrobimy jakieś spotkanie degustacyjne pigwofanów :polewam:

Teraz czas na następne obliczenia, czyli ile jeszcze cukru dodać, a może jeszcze soczek? (mam dostać trochę owoców).
Cukromierz mam od niedawna, więc dużo czasu mi to zajmuje :glupek:
pozdrawiam
Odpowiedz
#59
Hexe, coś Ty obierał pigwę czy pigwowca i dlaczego???
Odpowiedz
#60
Sawer ja baba z krwi i kosci i na dodatek czarownica :D:D:D
obieralam Pigwe na moj likier http://www.wino.org.pl/forum/showthread....d=0&page=3
Hexe
Odpowiedz
#61
Serdecznie przepraszam :glupek:
Ale tych owoców nie trzeba obierac, no chyba że lubisz. :diabelek:
Od lat kilku robię nalewki z pigwowca tego się nie obiera.
Odpowiedz
#62
Nastaw z pigwowca bulga bardzo radośnie :jupi:

Jeżeli dobrze obliczyłam, to muszę dodać w najbliższych dniach 1 kg cukru by otrzymac wino ok. 15%.

Do obliczeń wykorzystałam wzór Skrzycha. Mam nadzieję, że nie pomyliłam się.

Jutro dodaję pierwsze 0,5 kg po zmierzeniu blg. Ciekawe ile cukru pozostało w nastawie przy takiej burzliwej fermentacji?
Doszłam do wniosku, że zbędne jest dodawanie pulpy owocowej, która i tak była potraktowana sokownikiem, nastepnie wrzątkiem. Osadu nie powinnam mieć zbyt dużo.
Megana, a jak twoje winko?
Odpowiedz
#63
ano, dziś po Kameralnym Dwuosobowym Zlocie Zbieraczy (KDZZ) i dość owocnym zbiorze DR Oloroso wpadł leczyć grzańcem kolejne przeziębienie i w napadzie pracowitości przefiltrował mojego pigwowca przez słynny jasiek. Na razie - odpukać - osadu nie ma... Przestało też pracować, ale nie dziwne, po dodaniu ostatniego kilograma cukru ma zaledwie 8 blg. Jutro lece po zakupy....Z torbami pójdę na cukier....:big:

Edycja - po uważnym obejrzeniu rurki przy świetle - nie jest źle, cos tam drgnęło. :)
Odpowiedz
#64
na stronie homemadevine znalazłam przepis na wino z pigwy:
na 5 L wina:
1,36 kg owocu
3,31 L wody
0,91 kg cukru

takie dziwne ilości, ponieważ przeliczyłam na nasze ;)

To u mnie mniej więcej byłoby to, a jak u Ciebie Megana z proporcjami? Nigdzie nie moge znaleźć ile kwasów ma pigwa, ktoś wie?
Odpowiedz
#65
na 20 litrowy balon miałam ok 12 kg pigwy i na razie dostał 4 kg cukru. Wszystko dodawane porcjami, bo pigwa dojrzewała nierówno. Zamierzam cukru jej (pigwie) nie skąpić, bo chce mieć mocne i dość słodkie. Kwasów na pewno miała na maxa sama z siebie, wystarczyło spróbować :mad:
Odpowiedz
#66
Dzisiaj blg = 9, dodałam 0,5 kg cukru (według reguł oczywiście).
Zmierzyłam przy okazji kwasowość nastawu = 9g/litr, więc wody już nie dodaję.
Bulga bardzo ładnie.
pozdrawiam
Odpowiedz
#67
Wczoraj zlałem swojego pigwowca. Wyszedł kwaśny, cukier zeżarty całkowicie. Najbardziej przypomina mi to wino z kiwi- w czasie produkcji. Klaruje się ładnie. Dosłodziłem i do gąsiora, niech dalej sobie chodzi. Kwas z czasem złagodnieje, zobaczymy na ile. Myślę, że nie będzie złe, ale coś trzeba będzie pewnie jeszcze pomysleć w temacie kształtowania ostatecznego smaku.
Odpowiedz
#68
ja tak właśnie myślę.... choć to podobno blondynkom szkodzi :chytry: i tak mi się wymyśliło, że może dodać mu jakiś litr soku gruszkowego?..... Zamiast którejś porcji cukru?
Co sądzicie, hę?
Odpowiedz
#69
jestem za eksperymentami,
jeśli taki masz pomysł, to trochę zostaw w osobnym baloniku "czystego" wina z pigwowca, porównasz smaki i smaczki :slinka:
Odpowiedz
#70
Cytat:Wysłane przez Megana
ja tak właśnie myślę.... choć to podobno blondynkom szkodzi :chytry: i tak mi się wymyśliło, że może dodać mu jakiś litr soku gruszkowego?..... Zamiast którejś porcji cukru?
Co sądzicie, hę?
Kiedyś zmierzyłem cukier w soku gruszkowym- było go zaskakująco mało- chyba 10 BLg, ale to pewnie zależy od odmiany, itp. Sam pomysł ciekawy, ale nie wiem czy gruszka "przebije się" przez pigwowca?. Warto jednak spróbować- gdyby była wyczuwalna, to powstanie fajna kompozycja.
:helo:
Odpowiedz
#71
no nie chodziło mi o ilość cukru w gruszkach, w pigwie też jest dużo - sok z pigwy, kwaśny jak licho a blg 20 - tylko o to, że w gruszkach mało kwasów a dużo garbników. I wcale nie chcę, by przebijał się się smak. Ostatnio myślę nad nektarem bananowym.... malutki literek do pigwy?... Na szczęście kończy się już miejsce w balonie :big:
Odpowiedz
#72
Lepiej zrobic małą próbke kupażową, wstawic do lodówki na parę dni i spróbowac.
Odpowiedz
#73
Jak robiłem winko z pigwowca, wykroiłem gniazda nasienne łącznie z taką białą skórką, która (jak czytałem), ma dużo goryczki (faktycznie, była strrrrrrasznie gorzka). Umyte owoce wrzuciłem do miksera i zrobiłem z tego aromatyczną pulpę. Fermentowałem przez trzy dni w miazdze, dałem droźdże uniwersalne Biowinu. Było trochę problemu z klarowaniem, ale obecnie winko siedzi wbutelkach, jest pyszne, strasznie aromatyczne i wcale nie takie kwaśne, jak by się wydawało. Polecam
Odpowiedz
#74
Cytat:Wysłane przez Megana
no nie chodziło mi o ilość cukru w gruszkach, w pigwie też jest dużo - sok z pigwy, kwaśny jak licho a blg 20 - tylko o to, że w gruszkach mało kwasów a dużo garbników. I wcale nie chcę, by przebijał się się smak. Ostatnio myślę nad nektarem bananowym.... malutki literek do pigwy?... Na szczęście kończy się już miejsce w balonie :big:
A ja myślałem, że chodzi o smak. Ja swoje narazie zostawiam bez dodatków- chcę zobaczyć jakie wyjdzie. Potem będę wiedział z czym komponować, lub jakich przypraw dodać, a może nie trzeba będzie nic wydziwiać? Rób po swojemu, tylko podziel się rezultatami, oboje będziemy bogatsi w doświadczenie. :polewam:
Odpowiedz
#75
Artiks,napisz ile dałeś owoców na 10l nastawu?Na forum są straszne rozbieżności co do tej kwestii.Ja dałem 4,5 kg na 20l i będę fermentował w sumie ok 2 tyg. w miazdze.
Odpowiedz



Skocz do: