Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pigwa
Moje winko z pigwy japońskiej jest juz idealnie kryształowe - a nastawione było chyba w listopadzie. Ma przepiękny zapach, naprawdę jak świerzy owoc.
Niestety w smaku czuć sporo goryczy. Dziwi mnie to bo raczej całe albedo i pestki wyrzuciłem. Jest idelanie wytrawne, lekko kwaśnawe, ale nie za mocno. Jeśli goryczka zaniknie z czasem to będzie to przepyszne winko.
Odpowiedz
Veeh, a jak ty robiłeś tę swoją pigwę? Bo mnie trochę niepokoi zalewanie wrzątkiem w przepisie Artixa - przecież całą witaminę C szlag trafi.
Ja co prawda moją nastawiłam już na nalewkę (chociaż już żałuję), ale w przyszłym roku znowu będę miała cały krzaczek, więc chętnie skorzystam ze sprawdzonego przepisu na WYTRAWNE WINO!.
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Hanka
Odpowiedz
Z tego co pamiętam - lekko sparzyłem. Fermentowałem całe ćwiartki owoców - baaaaaardzo zmiękną. Owoce były bardzo twarde.

Dałem:
1,2 kg owoców (po wywaleniu pestek)
5l wody

Niestety widzę że nie zapisałem dokładnej ilości cuukru. Po prostu celowałem w 14-15%.
Odpowiedz
"Mój" pigwowiec zakwitł był niedawno i wiecie co? Na biało.....
Nigdzie w necie znaleść takiego nie mogę i nie ukrywam, że czuję się zbita z pantałyku. ( cokolwiek by to nie było, ówże pantałyk) :ysz:
Odpowiedz
Hmmm, Megana nie pomogę Ci - moja pigwa ściemniała sporo i jest coraz lepsza - chyba jakąś kłódkę założę i klucz wyrzucę.
Odpowiedz
Nieco danych o pigwie i pigwowcu:
http://www.foodcomp.dk/fcdb_details.asp?FoodId=0624
http://www.drzewa.net/felietony/11#art11
Wprawdzie nie robiłem wina z pigwy, ale jesli uważać miód za specyficzną formę cukru to jednak robiłem. Zainspirowany przez Witka http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=2513 zrobiłem kiedyś pigwak-trójniak i choć po przemyśleniach zmniejszyłem ilość pigwy, a po 3 dniach odcedziłem miazgę to wyszla siekiera:glowa_w_mur:. Na domiar po miesiącu zrobiła sie z napitku galaretka:niewiem:. Ale okazało się, że tenże pigwak jest świetny do kupażowania innych miodów, które nie zakwasiłem zbytnio, bo uważam, że dokwasić zawsze zdążę. MAŁO TEGO :jupi:!!!dokwaszone pigwakiem miody zaczęły się pięknie klarować! Podejrzewam, że w miodach jest przeważnie nadmiar białek. Pigwa prawdopodobnie zawiera jakies garbniki czy pektyny które te bialka strącają. Nie znam szczególów nie mam laboratorium tylko nosa i zacięcie do eksperymentów. Pigwak zatem mi nie wyszedł jako produkt, lecz sprawdził się w kupażowaniu. Wytłoki z pigwaka zalałem woda z cukrem, bo szkoda mi było resztek miodu i niewyługowanej pigwy. Po pół roku od tego mam świetny... no własnie co? nazwałem to POPIGWAK. Jest półsłodki, esencjonalny, w miarę kwaśny, z bukietem .
A przy okazji - pigwak czy pigwiak - może spytać prof. Miodka, Bralczyk wydaje się mniej kompetentny.
Reasumując: jak wam też wyszła siekiera to róbcie następne nastawy. Mieszając np pierwszy z trzecim możecie otrzymać to czego poszukujecie:pijemy:
Odpowiedz
mam parę owocówna krzaczku i chciałbym zrobić urzytek z nich. Na 15L mam za malo owoców ale myślę na mix z Ryzowym z rodzynkowym. Co powiecie na taki nastaw. Czy 3 kg pigwowca do ryżu w celu poprawy smaku i aromatu starczy?
Może ktoś już robił z ryżem i ma przepis ?
Odpowiedz
psiaku, nie robiłam razem, ale ponieważ wino z czystego pigwowca wyszło strasznie kwaśne, skupażowałam je z ryżowcem i tak sobie stoi od zimy. W sumie dobrze, że mi przypomniałeś, w najbliższych dniach zleję, spróbuję i dam sprawozdanie. Wiem, że to nie to samo o co ci chodzi, ale zawsze jakiś pogląd może sobie wyrobisz. Inne przepisy z tego tematu są na pewno lepsze od mojego. W tym roku mam zamiar zmieszać pigwe z gruszkami....

a tak swoją drogą, zawsze jak mam za mało owoców to dorzucam ryż. :big:
Odpowiedz
Megano - czekam z niecierpliwością na Twoją relacje. Jeszcze tylko powiedz w jakiej proporcji dałaś pigwowca, bo z tego co czytam będę musiał dać małe ilości, żeby potem nie pić kwasiory. Półwytrawne satysfakcjonowało by mnie.
Odpowiedz
Ano więc tak - wrażenia organoleptyczne: dalej kwaśnie :kwasny: Ryżowiec wiele nie pomógł, pewnie dlatego, że był całkiem wytrawny. Proporcje mieszanki - pół na pół.
Część zmieszałam ze słodką wisienką i rezultat był dużo lepszy. Chyba pigwa powinna być conajmniej półsłodka.

Pigwa jest cholernie agresywnym owocem jednak - mam też wino mieszankę taką - wszystkie resztki z zamrażarki - jeżyny, truskawki, jagody, dr, ałycza i troche pigwowca. Mniej wiecej równo wszystkiego poza jagodami. Po 9 miesiącach nawet się dość wyrównało, ale wciąż głównie czuć pigwę...:ysz:
Ale w tym wątku ludzie piszą, że ich kwaśne nie wyszło, więc kieruj sie ichnimi przepisami.
Plus ryż :big:
Odpowiedz
Zostało jeszcze parę jabłek na drzewie to może połącze jablka z pigwowcem.
Odpowiedz
Cześć!
Jako nowy na Forum witam wszystkich.
Po przeczytaniu tego wątku moje wyobrażenie o winie z pigwy zostało mocno zachwiane. Więc proszę o pomoc. Wina z pigwy nigdy nie robiłem a u teścia dojrzewają 4 dorodne krzaki. Niestety nie posiadam prasy do wyciskania miazgi, sokownik mam ale mam wątpliwości co do grzania owoców. Jak przygotować sok/miazge aby wykorzystać te owoce?
Wojtek
Odpowiedz
No skoro przeczytałeś ten temat to sam musisz wybrać jedną z zaprezentowanych tu metod. Jedni mrozili i walili młotkiem, inni gotowali, ja obierałam z środków i siekałam maszyną na wiórki... Ostrzegam - wybieranie pestek cholernie męczące. Bąble na rękach gwarantowane.
A i pektopol obowiązkowy.
Odpowiedz
Witam, Megana - jesteś dla mnie wyrocznią- sorry..dlatego odesłałem do Ciebie ten czarny bez z rodzynkami..op cit:"???? gandalf..."
Pzdrawiam.
Odpowiedz
Za kilka chwil zamierzam zrobić mieszańca jabłkowo- pigwowcowego. I taki zamierzam skomponować przepis
na 15L ok 13-14% MD z Tokaya
5L soku z jabłek
3,5L wody
2kg cukru
---------------------------
2kg pigwowca
3,5L wody
1kg cukru

Co wy na to?
Odpowiedz
Witam. Może trochę odświeżymy temat? napewno jest wiele nowych eksperymentów z pigwą/pigowcem za nami?
Ja 4 dni temu nastawiłem 2,2 kg pigwowca + 2 l wody + 1 kg cukru + bayanus + pożywka. Fermentuję w miazdze. Owoce przygotowałem w nstępujący sposób: opłukałem i ostrym nożem bardzo grubo (aż do gniazd nasiennych) obrałem. I Te obierzyny potraktowałem mikserem i dalej do fermentatora. To oszczędziło mi przykrości związanych z wydłubywaniem pestek. Owoce zalałem gorącym syropem cukrowym i po ostudzeniu dodałem drożdży. Teraz 4 dzień fermentuje. Jak długo je trzymać (są bez pestek i bez białości)?
Czytam post Bacy i potwierdzam - pigwowiec ma mnóstwo pektyn. Ja po obraniu owoców gniazda nasienne z pestkami wykorzystuję do galaretek/dżemów. Ściągają na amen.
Odpowiedz
Witam wszystkich forumowiczów :)

Tydzień temu rozpoczęłam moją przygodę z nalewką z pigwy :D Cieszę się tym jak małe dziecko ;)
Robię ją wg przepisu pigwa +cukier = syrop +spiryt = nalewka ;)
Dziś właśnie nadszedł czas na krok z dodawaniem alkoholu :)
Zrobiłam to tak, że w jednym słoju wymieszałam syrop (z kilkoma kawałkami owocu) i spirytus, w drugim owoce zabrane z syropu zalałam wódką,a w trzecim (jest taka historia, że owoce w moim syropie puściły ok 1,2 l soku natomiast cały cukier nie rozpuścił się a dawałam na 1,5 kg owoców 1 kg cukru) cukier który nierozpuszczony osiadł na dnie zalałam odrobiną wody tak żeby się rozpuścił i właśnie zamknełam go w tym trzecim słoju- przyda się później do zalania owoców albo dosłodzenia nalewki.

A sam syrop pachniał już nie jak świeża pigwa tylko jak fantasyczny miód :)

Mam pytanko, czy teraz jak to wszystko ma sobie spokojnie stać to jakie ma mieć warunki? Ciemna zimna piwniczka czy ciemny barek a może jednak światło? I czy później jak już to wszystko wymieszam to nalewka ma stać w ciemnych butelkach czy może być w zwykłych białych?

pozdrawiam :)
Odpowiedz
Pozdrawiam

A ja robiłem 4 razy wina i nalewki z pigwowca - nic rewelacyjnego i doszedłem do wniosku że szkoda czasu na ten owoc jak wokół jest dużo owoców z których wychodzą b . dobre wina i nalewki.

Ja nie przeczę że można zrobić bardzo dobre wyroby - ale mnie się nie udało.

Może po jakimś czasie wrócę do tematu żeby dalej "drążyć" . Wydaje mi się że mogą być bardzo dobre alkohole ale na razie zostawiam temat w "zamrażarce"

Teraz mam lepsze owoce -tarnina która nie stwarza problemów i zawsze alkohole są b. dobre a nawet rewelacyjne.

Maciej
Odpowiedz
Witam,

Kilka lat temu zrobilem wino z pigwy (nie pigwowca) i w smaku bylo bardzo dobre, ale nie rozwiazalem jednego problemu z tym winem. Bylo bardzo klarowne lecz bez przerwy wytracal sie bialy osad w przerazajacych ilosciach. Co je zlalem, to wkrotce powstawal nowy osad. Odnosilem wrazenie, ze intensywnosc smaku maleje, wiec nie butelkowalem go, a konsumowalem na biezaco.
Teraz znowu mam w domu mnostwo pigwy i wbrew sobie musze cos z nia zrobic. Czesc oddaje juz sok na nalewke, ale z reszty znowu zrobie wino. Juz sie boje etapu wytracania osadu no i wczesniej przygotowywania owocow. Tne je na male kostki i wrzucam do balonu. Po kilku tygodniach wywalam je.

Pozdrawiam,
Fred
Odpowiedz
Jak uważacie, bo aktualnie mam owoce pigwy, czy na winko, drożdże tokaj odpowiednie będą?
Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez Feniks79
Jak uważacie, bo aktualnie mam owoce pigwy, czy na winko, drożdże tokaj odpowiednie będą?

Będą dobre.
Odpowiedz
Swego czasu robiłem wino z pigwy. Wyszło całkiem niezłe, butelkę wysyłałem nawet do oceny-
Tutaj możecie przeczytać recenzję:
http://bialenadczerwonym.blogspot.com/20...-2009.html

Kluczem okazała się wstępna fermentacja w cukrze :)
Odpowiedz
Blacha poprosiłbym o szczegółowy przepis bo jak widać proces wytwórczy jak i efekty końcowe w stosunku do pigwy są baaaardzo rozbierzne.

I powiedz co to ta wstepna fermentacja w cukrze ??? !!! Prosiłbym krok po kroku.

będe bardzo wdzięczny.
Odpowiedz
dołączam się do prośby....

moje coprawda już chodzi, ale chciałbym porównać "warsztat"
Odpowiedz
Robiłem 10 L wina z owoców pigwowca i dodatku niewielkiego rodzynek.Efekt końcowy wprawił mnie w osłupienie.Spodziewałem się wina kwaśnego a wyszło naprawdę wyborne wino,klarowne-moim zdaniem warto się poświęcić.Dogodziłem nawet mojej żonie którą ciężko zadowolić.Jest trochę zabawy bo usuwanie gniazd nasiennych i albedo,oraz krojenie samego owocu nastręcza trudności ale warto.Straciłem kawałek palca przy tym winie(opuszka)ale co tam.....
Odpowiedz



Skocz do: