Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piję bezalkoholowe
#26
Ryzyk fizyk panowie, w większości przypadków "złe" odchodzi :)
Odpowiedz
#27
Panowie trzymajcie się tematu.

To jest temat pt. BEZALKOHOLOWE

Przecież jest temat pt. Piję alkoholowe i tam wódka z pieprzem nie zaszkodzi.
Odpowiedz
#28
Ale może popitka była bezalkoholowa...
Odpowiedz
#29
Orwell trafił w sedno, popitka to była woda lekko gazowana. :D

Odpowiedz
#30
Też spotkałem się z tymi dwoma definicjami.
Odpowiedz
#31
W niedzielę kupiłem dwa kwasy chlebowe Obołoń. Nowe (jak dla mnie) smaki, czyli wiśnia i śliwka.
Wiśnia nawet smaczna. Śliwka leży w lodówce i czeka na nerwy, lub odwagę.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#32
Z przyczyn zdrowotnych wsiąkłem w piwa 0,0 i radlery. Oto subiektywna ocena tego, co jest na rynku. Do tej pory poznałem, 2 Żywce, Heinekena, Zlatego Bazanta, Okocim, Warkę ciemną, 3 okocimskie radlery, etc. Sprawa przedstawia się tak, że obecnie rynek oferuje naprawdę szeroki wybór i często zdarzają się dobrze zrobione napoje. Właściwie, browary prześcigują się kto będzie miał ten rząd dusz. Przechodząc do meritum, kiedyś było bardzo mało z tej kategorii, były to drogie rzeczy, choćby wspomnieć browar Bavaria i np. doskonały Witbier.

W ramach 0,0 właśnie Bavaria wypuściła nową odsłonę, do nabycia w Lidl'u za śmieszne pieniądze: Mango Passion:

Piany niestety brak, w zapachu soczyste mango-aż by się prosiło podkręcić je Citrą, Simcoe czy Hallertau Blanc, i rzeczywiście chmiel jest w zapachu, passiflora już ledwo co. Zapach na szczęście naturalny. Smak, dość słodkie piwo, trochę słodowe, brakuje bardzo, ale to bardzo tego chmielu. Radlery Okocimia przykrywa czapką.

Idziemy dalej, tym razem też z Lidl'a, Schöfferhofer Grapefruit Hefeweizen Mix:

Piana chwilę owszem, w zapachu Citrosept, w oddali majaczy pszenica. W nucie dolnej goździki i mydło, guma balonowa. W smaku dużo grejpfruta z gazem, posmak gumy. Dziwactwo. Zaliczone, nie będę tęsknił ani wracał.

Będąc przy owocowych nie sposób wspomnieć o radlerach, niestety tutaj zagospodarowanie tematu przebiega bardzo opornie i przypomina mi to absynty szwajcarskie, 95% na jedno kopyto, 5% perełki.

Strasznie dużo radlerów warzy teraz Okocim i poniżej parę przykładów.

Okocim Radler malina z borówką amerykańską:

W zapachu trochę starej, skwaśniałej maliny, borówki ani krzaczka, piwa tym bardziej. W smaku stary kompot. Wolę sobie ugotować kompot i go postarzyć niż wydawać np. za puszkę aż 4,5zł.

Okocim Radler wiśnia z pigwą:

W zapachu głównie wiśnia, ale mało naturalna, ani kwaśna, ani migdałowa, niebezpieczne skojarzenie z "winami" wiśniowymi z dawnych lat marki Ostrowin, Góra Kalwaria itd. W smaku natomiast landrynka, taka że przykrywa wszystko, więc ciężko się piwa doszukać, na finiszu lekko pigwa, ale to nie nuta cierpkości, tylko taka reminiscencja z daleka

Sycylijska pomarańcza z limonką:

Kolor wybitnie różowy, lekko opalescencyjny. Piana opada niestety. W zapachu tytułowa pomarańcza, czyli ta odmiana czerwona-Tymbark miał kiedyś taki sok, limonki nic, więc po co dawać i jeszcze o niej pisać? Najbliżej to pachnie jak szprycer z winem różowym. Przynajmniej jeszcze naturalnie. Nie ma jednakowoż efektu wow ani tym bardziej radlerowatości. W smaku odrobina piwa usiłuje się przebić, ale gasi ją kwaśna nuta, pomarańczowy sznyt utrzymuje się długo, co ciekawe nie jest tak słodkie jak można by się spodziewać, ale raczej się nie przyjmie, ani to piwo, ani radler, ani lemoniada-bo za mało słodkie.

Porażka na całej linii, ale jest światełko w tunelu:

Okocim 0,0

Lidl, 2,99zł

Piana ładna, kolor bursztynowy. W aromacie solidny ziołowy, kwiatowy chmiel. Nuta dolna bardziej owocowa. Sprawia dobre wrażenie. W smaku owocowe, ale z nienajgorszą ziemistą goryczką-poziom IBU podany jako 12. Mogę im te radlery wybaczyć.

Heineken 0.0

Wg strony piwo ma 0,3% tak dla ścisłości. W zapachu czysta, ostra goryczka, absolutne zaskoczenie. W smaku jak normalny lager, ale mniej wodnisty niż zwykły.
Cena mało zachęcająca-nawet 4zł, warto czekać na promocje. W ciemno nie do odróżnienia od zwykłych eurolagerów, ale niestety bardzo prosta budowa.

Żywiec 0,0

Ciekawostka, Heineken między zerami ma kropkę, a Żywiec ma przecinek.

Minusy: gorszy niż Heineken/Okocim, dziwna nuta się plącze w smaku. Cena dochodząca do nawet 4,3zł jest przesadzona
Plusy: duża pijalność-efekt orzeźwienia, konkretna goryczka

Żywiec poszedł też za ciosem i wypuścił Żywiec Białe 0,0:

2,60 w Delikatesach Centrum.

Wizualnie bez zarzutu i piana, i mętność. W zapachu świeża cytryna, trochę kolendry, słodko i witowo-sritowo czyli również in plus. Nuta dolna odrobinę ziemistości-ani chybi trochę chmielu. W smaku cały ten aromat idzie w gwizdek i zostaje posmak kolendry, ale brakuje ciała, na którym na kolendra powinna spoczywać. Do Bavarii Wit brakuje dużo. Tym razem Żywiec się nie popisał.

Za to naprawdę się postarał przy najnowszym wypuście, Warka Radler Ciemne Cytrynowe:

Napój drogi-trzeba się liczyć nawet z kwotą bliżej 4zł, ale absolutne zaskoczenie:

Wizualnie jak krusovice cerne. W aromacie kawa z plasterkiem cytryny, trochę imbiru. Nuta dolna kawa americana. Ciekawie. W smaku rzeczy niespodziewane, piwo jest gęste, palone, koźlakowe-wyraźna nuta chlebowa; jest goryczka, co prawda taka kakaowa, ale zawsze. Minusem jest dodatek soku z limonki-trochę się gryzie, no i acerola niewyczuwalna, poza tym źle piszą na puszce, że ma być pite schłodzone, tylko w temperaturze pokojowej staje się i bardziej gorzkie i bardziej wyraziste. Na razie faworyt wśród zerówek.

Zlaty Bazant 0,0 alk.obj. to niestety trunek nieudany. Dość ciemny, bursztynowy kolor, potężna piana, mocno daje chmielem, ale też jakąś dziwną nutą, która była w Żywcu 0,0. Aromat świeżego chmielu w nucie górnej, w dolnej lekka owocowość. W smaku goryczka, żelazistość, obstawiam użycie izomeryzowanego chmielowego ekstraktu-podobnie jak w Staropramenie. Kłóci się niska pełność z dużą, ale sztuczną goryczką.

Się chłopakom nie udało. I cena ponad 4zł

Do przetestowania mam jeszcze Lecha i Łomżę, ale najbardziej czekam na Żywiec Sesyjne IPA, które ma pojawić się w lecie:)



Odpowiedz
#33
(01-05-2019, 10:33)Bogi napisał(a): Heineken 0.0

Wg strony piwo ma 0,3% tak dla ścisłości. W zapachu czysta, ostra goryczka, absolutne zaskoczenie. W smaku jak normalny lager, ale mniej wodnisty niż zwykły.
Cena mało zachęcająca-nawet 4zł, warto czekać na promocje. W ciemno nie do odróżnienia od zwykłych eurolagerów, ale niestety bardzo prosta budowa.
Bogi, tak ładnie opisałeś, że nabrałem ochoty na spróbowanie.
Odpowiedz
#34
Różne są sytuacje i ograniczenia, więc warto pokosztować, żeby mieć jakieś rozeznanie, a potem jak znalazł. Przypomniałem sobie, że mam jeszcze pszeniczne Patronus, też niebieskie. Wg doniesień internetu browar Revolta ma wypuścić Earl Grey IPA Zero, czyli się dzieje.



Odpowiedz
#35
A moja wątroba jeszcze daje radę i zerówek nie muszę konsumować ;)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#36
Lech free lager 0,0, ważna informacja, są dwa beznadziejny niebieski i normalny z napisem lager. I właśnie ten na tapecie. Wygląd bez zarzutu. Zapach nie do końca mocno chmielowy, ale nienajgorszy, bardziej kwiatowo-ziołowy, z naciskiem na kwiaty, w nucie dolnej tylko kwiatowość. W smaku goryczka dość konkretna, w składzie podany i wyciąg z szyszek i chmiel, czy pod wyciągiem kryje się ekstrakt nie wiem, bo jest dość przemijająca w porównaniu do zlatego bazanta. Dość pełne, a na pewno pełniejsze niż zwykły Lech, co chyba jest jakąś tożsamością dla zerówek w stosunku do ich podstawowych wersji, lepsze od Żywca, blisko Heineken'a. Rzeczywiście nie najgorsza oferta.



Odpowiedz
#37
Łomża 0,0

w zapachu chmielone, ale delikatnie, podbudowa słodowa, nie ma dziwnych nut z bazanta i żywca. Nuta dolna szczególnie lagerowa. W smaku niestety mocno rozwodnione, mało treściwe. Bez absmaków, ale totalnie wyprane

Natomiast z kraft'u sięgnąłem po dość drogie Kormoran 1 na 100 pigwowiec i miód (5,7zł), Browaru na Jurze Kwas Pruski Light (6,5zł) i oto wrażenia:

W zapachu chmiele amerykańskie, kwaśność pigwowca. Nuta dolna mało miodowa, wbrew oczekiwaniom, ale miód w smaku. Orzeźwienie, typowe dla pigwowca, słodycz kontrowana goryczką. Chmiel Simcoe albo Citra, żaden z żywicznych. Naprawdę niezłe.

W zapachu bardziej kwas niż ocet, chmiele, a jest ich z pięć, słabo. Nuta dolna, belgia, stajnia, drożdże belgijskie podane. W smaku kwaśne, taniczne i mocno pszeniczne, potem dość solidna goryczka, ale krótka i ziemista. Powinno smakować.



Odpowiedz
#38
(01-05-2019, 10:33)Bogi napisał(a): Heineken 0.0

Fakt. Przyjemnie pachnie, smak z lekką goryczka, po pierwszym łyku czułem zbyt mocną kwasowość, ale po drugim łyku już kwas się ulotnił. Piana utrzymuję się dość długo (kieliszek do białego wina).
Bardziej mi podchodzi, niż Bavaria.
Odpowiedz
#39
Patronus Weissbier

W zapachu daje pszenicą aż miło, nawet ładnie mętne, czapa piana. W nucie górnej troszkę bananowo, ale takie pieczony banan, goździki delikatnie. W nucie dolnej odrobinę więcej goździków. W smaku biszkopt, dość słodkie, ale piwo pełne, treściwe. Do 100% pszeniczniaka brakuje troszkę więcej chmielu i orzeźwienia-wysycenie za niskie. Aczkolwiek ogólnie jak na Lidl'a bardzo udana oferta.



Odpowiedz
#40
Argus Radler Grapefruit

Aktualnie aż 1,99 w Lidl'u, więc czemu by nie skosztować?

Puszka sugerowałaby kolor różowy, czerwony, a tu zonk, mętne oranżowe, piany brak. W aromacie grejpfrut nawet niezły, trochę nut pomarańczowych, piwa niestety brak. W nucie dolnej  więcej pomarańczowości. W smaku grejpfrutowe, ale zamiast porządnej, nawet cytrusowej goryczki, potężna słodycz lemoniadowa, piwa nadal nie stwierdzono. Mało odświeżenia, bo napój ciężki.

Za 2zł nie boli.

Budweiser zielony, chmiel żatecki, morawski słód, podobno naprawdę coś (edit: po skosztowaniu, tylko aromat ratuje przed linczem).

Kolor przebursztynowy, ładna piana. W aromacie rzeczywiście żatecki, bez jakichś dewiacji. W nucie dolnej słodowo. Na razie jest dość dobrze. W smaku niestety warzywnie, goryczka dziwna, dość metaliczna, podobna sytuacja jak ze zlatym bazantem.  Dobrze, że kupiłem jedno.



Odpowiedz
#41
W TESCO za duże pieniądze 5zł z kaucją pojawiło się długo oczekiwane i zapowiadane niebieskie Żywiec Sesyjne IPA, odpalamy:

Mętne, kolor żółtawy, piana wielka i nie znika. W zapachu jest ameryka, i to nawet żywice. Nuta górna sosna, mango, ananas, naprawdę nieźle. W nucie dolnej więcej cytrusów. W przypadku aromat nie do odróżnienia od jakiejś aipy.

W smaku jest miodowe, troszkę pszeniczne, co więcej jest pszeniczny słód podany w składzie, oraz kolendra-ta tylko podbija miodowość. Goryczka jest zaznaczona, ale nie do końca wyrazista, choć jeden jankes mocno dominuje, bo im bardziej sążnisty łyk, tym więcej nut liqueur de sapin.

Widać, że Żywiec trochę przemyślał i się postarał. Na plus chmielenie i, co niespodziewane, mała sesyjność, piwo jest pełne.



Odpowiedz
#42
Miłosław bezalkoholowe IPA

4,5zł w TESCO z kaucją.

Masa cudów pływa w piwie, trzeba schłodzić i potem postawić, żeby opadło to i owo-herbata? Chmiele? Kolor opalizujący, słomkowy z farfoclami, mało zachęcające wizualnie.

Aromat nie do końca chmielowy, bardziej earl grey-bergamotka charakterystyczna, potem trochę Citry i Chinook'a, ale zapach ulotny, zostaje głównie earl grey ice tea. Nuta dolna trochę Lubelskiego.

W smaku zmrozona herbata, dużo tanin, usiłuje ameryka się przebić, ale finisz krótki. Niewyczuwalne dodatkowe słody, dość lekko. Zamiast herbaty, to większą robotę by tu zrobiły bylice, bo z tej ameryki mało pożytku.

Jednorazowy zakup, to nie to samo co ostatni Żywiec.



Odpowiedz
#43
@Bogi
Ale ono przecież ma być takie "hazy". Jak vermonty.
Pozdrawiam Piotr
Dolina Cybiny
Odpowiedz
#44
Opalescencja jak najbardziej tak, ale nie farfocle widocznie gołym okiem (Zapewne potężne przy ubranym). Tak jakby ta herbata była dodana w wersji kwitnącej w szkle i ktoś po zakwitnięciu wsadził tam blender: nie do końca da się wyodrębnić czy to co pływało, to herbata czy chmiel, ale troszkę niechlujnie.



Odpowiedz
#45
Widocznie jakaś gorsza warka. Piłem je ostatnio chyba latem i była ładna opalescencja. Aktualnie chyba moje ulubione bezalkoholowe.
Pozdrawiam Piotr
Dolina Cybiny
Odpowiedz
#46
Tu jeszcze może być kwestia herbaty-musieliby całą partię wykupić, żeby zachować jednolitość, a sencha senchy nierówna-jedna może być z chabrami, inna z różą, same listki mogą być zielone, a drugie w kolorze ziemi zielonej. Szybki rzut oka w necie dał mi herbatę za 5zł i za 4 razy tyle. Powinni więc podać która to sencha przynajmniej-weźmy taki browar Damm z Hiszpanii-oni zresztą robią najlepszego radlera moim zdaniem i nie podają, że w składzie jest sok z cytryn, tylko że biorą cytryny odmiany Primofiori, a limonkę z Karaibów, dzięki temu można się czegoś spodziewać. Wśród piwowarów i nie tylko, bardzo cenię ludzi, którzy traktują sprawę poważnie-mówisz, że uwarzyłeś piwo z tym i z tym, podaj konkrety. Tak było na ostatnim zlocie, każdego piwowara można było zapytać co dodawał z uwzględnieniem skąd wziął, jak przygotował do dodania-czyli każdy był zaangażowany; nie mówię, że mają podawać ilość, ale pewne parametry warto byłoby jednak dorzucić, skoro podają odmiany chmielu, ibu, ekstrakt, barwę w ebc i nawet kalorie, których i tak nikt nie widział. Żałuję, że nie zrobiłem zdjęcia-rosół w kubku z koperkiem ma mniej farfocli :D Warka 04.02.2020. Na kontrze jest informacja, że osad jest naturalną cechą, ale osad się osadza, a nie fruwa (Pomyśleć, że ja się krygowałem dawać piwo jak w butelce unosiła się drobinka chmielu widoczna dopiero przy popatrzeniu pod światło).



Odpowiedz
#47
Tymczasem ad rem

Warka radler jabłko z miętą, w składzie jest dość dużo soku jabłkowego oraz olejek z mięty, zielonej nie pieprzowej, co też na plus.

Wygląda jak piwo pszeniczne. W aromacie rześko-pikantna mięta zielona, taki zapach łąki, do tego lekko jabłko, mało słodyczy w zapachu. Nuta dolna konsekwentnie ziołowo-miętowa. W smaku nie do końca jabłkowe, bardziej miętowe, ale też nie za słodkie wreszcie. Na poziomie radlerowym dość wysoko, do piwa brakuje goryczki, mogliby uzupełnić miętę np. tymiankiem/rozmarynem. Lekkie, orzeźwiające.

Warka radler cytrynowa

W składzie jest też sok pomarańczowy, trawa cytrynowa, nie wiem czy kiedyś te dodatki bywały.

Wygląda podobnie jak jabłko z miętą, tylko barwa grawituje bardziej ku rozbielonej żółcieni cynkowej. Radlerowo. W aromacie głównie kwaśna cytryna, za to w smaku jest trawa cytrynowa, nawet i odrobina chmielu, ale to może wynik autosugestii z puszki. Ogólnie znośne, bo nie za słodkie, ale kudy mu do warki ciemnej.



Odpowiedz
#48
Warka radler grejpfrut z pomarańczą

kolor wreszcie różowego grejpfruta, w zapachu też nuta wytrawnego, goryczkowego soku grejpfrutowego, odrobina słodyczy pomarańczy. W nucie dolnej troszkę chmielowych nut. Jest zacnie. W smaku nie za słodko, może troszkę za dużo pomarańczy, ale ładna goryczka, taka czysta grejpfrutowa łączy się z lekkim niuansem chmielu i pozostaje dość długo na finiszu. Dobra oferta, w Lidl'u 2,49zł



Odpowiedz
#49
Blackmeister tequila

Nazwa niekonsekwentna, browaru się wstydzą, pod względem marketing'u dramat. W aromacie cytrynowo i w sumie tyle, ani to limonka, ani desperados. W smaku chemiczne, goryczka żelazista, nic się żywcem nie dzieje, co dopiero okocimiem. Długi posmak gwoździ. Jako coś, można skosztować, ale ani piwo, ani radler, ani cokolwiek. 3zł w Żabce, więc nie boli, na wersję zieloną boję się skusić.



Odpowiedz
#50
Birell

4,6 na promocji w Delikatesach Centrum, chyba ze względu na termin-do jutra.

W aromacie rzeczywiście chmiel, naturalny chyba, i nawet i żatecki. Czysty profil. Tak pachnie piwo. W smaku dość słodowe, goryczka nie metaliczna, wyrazista, może troszkę przerysowana w porównaniu do Urquell'a, ale tu widać i czuć naturalne składniki, a nie zabawę w izomeryzację.

Warto nadmienić, że Birell to nie jedna marka niestety-choć wojny z tego nie ma. Inkryminowane piwo to wersja czecho-słowacka znana od roku 1992, natomiast począwszy od 2018 grupa Carlsberg wypuściła dwa Birell'y-oba będące w rejestrze chemicznych cieczy.

Birell prawdziwy:

https://www.birell.cz/o-birellu

Birell podróba:

https://birell.com/products/



Odpowiedz



Skocz do: