Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pikardyjskie smaki Emiel'a Regis'a
#1
Mirabelka 2013 50%

Klarowne, zapach ogólno śliwkowy, nuta górna lekki rozpuszczalnik-benzyna, alkohol wyczuwalny, ale nie agresywna. Nuta dolna lekko pusta i ziemista. Zapach ogólnie mało owocowy, a bardziej techniczny.
Smak wytrawny, bardzo delikatnie palony, przypalony, na finiszu oleisty. Rodzicom nie smakowało. Potrzebuje wody do otwarcia

Śliwka 2013 50%

Zapach ładny, subtelny, migdałowo-śliwkowy, wyraziste pestki, alkohol wyczuwalny już w zapachu, nuta dolna mocno owocowa, sokowa, lekko cynamonowa-piekąca.
Smak strasznie krótka, bez ciała, mocno pestkowa, alkohol na przedzie, śliwki w tyle.

Mirabelka ma plusy za smak, śliwka za aromat, minusy odwrotnie

Brandy 2013 40%

Lekko słomkowe, ale ogólnie szata bursztyn z odcieniami rdzawymi.

Nuta górna lekko jęczmienna, słodycz, estry, suszona śliwka, a właściwie wędzona, spory odsetek nut kwiatowych, kierunek rumianek. Nuta dolna spirytusowa, troszkę ziemista, brakuje owocowości.

W smaku jest dość oleiste, wytrawne, mocno goryczkowe, ściągające, beczka wyrazista, przyjemnie uwidoczniona wanilia i rodzynki. Mój faworyt na razie

Edit: dla Taty brandy za ostre, za duży kierunek sliwki, dosłownie śliwkowy samogon starzony. Dla Mamy niezła, ale za bardzo zalatuje owocem (nie mylić z owocowością).

Przerwa na wino :drink:

Wino dr z miodem beczka Bordeaux 2012

Piękny ciemny bursztyn, z refleksami złota, klarowne, perliste

Nuta górna-bardzo wyrazisty miód wielokwiat, akacja, jakiś endemiczny i przyjemna tanina. Dzika róża bardzo stopniowo się ujawnia. Zapach i gładki i słodki, choć wino ma doskonale ukryty alkohol (poziom 12%, a podejrzewam, że 15%). Nuta dolna mocno owocowa, ale nie suszona, troszkę porzeczki, troszkę śliwki, renklody, dość lekka.

W smaku odpowiednio kwaśne, zrównoważone. Nabrało dużo cech miodu trójniaka, dzika róża to ledwie muśnięcie na finiszu. Ani beczki ani Bordeaux w smaku nie wyczuwam, przykryte przez miód.

Tata wyczuł beczkę, ale bordeaux ani kropli, zacny miód-rzekł.

Jabłko gorzkie cydrowe 48%

Kolor na granicy słomkowego i lekko zielonkawego
Nuta górna nieprzyjemna, octan etylu, guma, dopiero później nieśmiało jabłko, sok lekko fermentujący. Nuta dolna kierunek cytrusowy, dużo bardziej lekka i przyjemna; za dużo głowy odebrane bo fuzlowate.

W smaku wyraźny octan etylu, albo za dużo głowy, albo zepsute owoce, jabłko dużo później, za to alkohol dość dobrze ukryty, tak na 32%

Tacie nie smakowało-bagno, kanaliza, nie da się uratować

Brandy nr 1
Winko nr 2, choć w dłuższym rozrachunku w kategorii miód, perfekcyjny trójniak w kierunku porto/marsala
Śliwka/mirabelka ex aequo, muszą się wymienić
Jabłko poza pudłem, jak wpadnę na pomysł jak można uratować, napiszę

Dzięki za poznanie smaków z Pikardii:D
Odpowiedz
#2
Kilka słów wyjaśnienia;
Śliwka i mirabelka nie są moje, pochodzą z Ardenów i były destylowane na prostym alembiku. Mirabelkę cenię bardzo, o wiele bardziej od swojej brandy, choć gdybym sam ją robił to odciąłbym ciut bardziej przód.
Śliwka niezła, choć do ideału daleko- była to wczesna odmiana fioletowych śliw.



(04-09-2014, 06:57)Bogi napisał(a): Edit: dla Taty brandy za ostre, za duży kierunek śliwki, dosłownie śliwkowy samogon starzony.
Śliwki nie ma w tej kompozycji


(04-09-2014, 06:57)Bogi napisał(a): Tata wyczuł beczkę, ale bordeaux ani kropli, zacny miód-rzekł.
Nastaw był fermentowany w świeżej beczce po Bordeaux- stąd nazwa, brak dodatku tego wina.

(04-09-2014, 06:57)Bogi napisał(a): Jabłko gorzkie cydrowe 48%
Nie podałeś pełnej nazwy z butelki- chodzi o dopisek''do kupażu''
Jest to destylat z gorzkich odmian jabłek cydrowych z Normandii+ destylat z refermentowanego starego cydru+ kilka zafermentowanych w całości, następnie zasuszonych gruszek na balon 25l.
Ten destylat jest przeznaczony do mieszania z destylatami z polskich jabłek- najczęściej deserowych i słodkich.

Dziękuję za recenzję, Twoje trunki opiszę kiedy tylko będę miał okazję spokojnie przy nich siąść, to jednak nieprędko- zalatany jestem :wink:
Odpowiedz
#3
One mi bardzo właśnie nie pasowały do stylu innych trunków. W każdym razie niech mirabelka smakuje jak fioletowa, a fioletowa pachnie jak mirabelka i jest ciekawy trunek. Brandy niedługo zaprezentuje mojemu przyjacielowi, to będzie szerszy osąd, wyczuwalna śliwka nawet jak jej nie było, jest dobrym kierunkiem.

Jabłka smakowały Mamie, ale gruszki ani pół tam nie stwierdzono.



Skocz do: