Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piwo/wino z chleba
#1
Witam wszystkich na początek.

Ostatnio oglądając TV, a konkretniej Discovery w programie Browar Tour usłyszałem zaskakująca informację na która chyba bym sam nie wpadł. Mianowicie jeden gość powiedział tam że piwo można zrobić nawet z chleba. Myślę sobie więc, poszukam coś na ten temat. Jedyne co znalazłem w Internecie to wzmianka na Wikipedii że pierwsze piwa właśnie tak powstawały. Do suchego, skruszonego chleba dodawano wody i to fermentowało w porcelanowych dzbankach. Nie był to szczyt szczytów, ponieważ trunek był mętny i pito go przez słomki.

Pomyślałem sobie więc, czemu by nie spróbować. Przemyślałem to i postanowiłem nastawić 5 litrów. Chlebek pokroiłem, wysuszyłem w mikrofali aby było szybciej, po czym go starłem. Wiem, jedni mogą powiedzieć że od razu mogłem dodać bułkę tartą, ale przecież to miał być chleb. Przemielony chleb wrzuciłem do balona, wymieszałem go z przyprawami dla smaku, czyli cynamon, imbir, goździki po czym zalałem wodą, dodałem 250 gram cukru i odrobinę zacieru na aktywnych drożdżach winnych. Drożdży dałem naprawdę mało tak jak i cukru aby nie zrobić z tego czegoś w rodzaju wina tylko coś podobnego do piwa, a ponieważ nie miałem szczepu do piwa aby sprawdzić co z tego wyjdzie dodałem te. Zapach mieszaniny jest całkiem ładny i przyjemny dla nosa. Ku mojemu zaskoczeniu po dniu zaczęła się szalona fermentacja. Aby odtworzyć warunki panujące w kadziach fermentacyjnych co jakiś czas mieszam przyszłe "piwko".

No i właśnie, w tym momencie zaczynam się zastanawiać czy to wyjdzie piwo czy raczej wino małoprocentowe?
Zaekscytowany tym wynalazkiem postanowiłem zamówić za parę groszy szyszki chmielowe, które powinienem zdążyć dodać mniej więcej w połowie fermentacji. Mam zamiar pociągnąć ja z jakieś 1,5 do 2 tygodni, po czym zlać i sklarować.

Naprawdę jestem ciekaw co z tego wyjdzie, nigdzie indziej nie słyszałem ani nie znalazłem aby ktoś robił alkohol na chlebie. Wiem że można oczywiście kupić ekstrakt piwa w puszcze, ale co to za radość przyrządzać coś z gotowych składników, ja lubię poeksperymentować :) Jeśli wyjdzie z tego coś choć trochę przypominające piwo a nie wino to na pewno postaram się udoskonalić recepturę.
A może ktoś tutaj już spotkał się z takim czymś, albo sam eksperymentował?
Odpowiedz
#2
Witam,
Coś takiego w książkach kucharskich figuruje jako kwas chlebowy.
Moja próba zrobienia czegoś takiego skończyła się klapą. Na pewno nie była to wina polepszaczy, bo chleb był własnej roboty. Od tego czasu z podobnych wynalazków robię tylko coś typu podpiwek na kawie zbożowej (bez mleka rzecz jasna :) ). Moją innowacją jest to, że robię go w balonie i dopiero po odfrementowaniu butelkuję, dzięki czemu unika się wybuchów przy otwieraniu.

Pozdrawiam
PB
Czekam na relację ...
Odpowiedz
#3
Właśnie się tez zastanawiałem nad tym czy nie wyjdzie przypadkiem z tego kwas chlebowy. Tak jak mówisz ważna rolę gra tutaj rodzaj chleba jaki się dodaje.
Puki co nie mogę jeszcze stwierdzić co z tego wyjdzie, muszę poczekać jeszcze z tydzień i wtedy mogę to zjawisko opisać :)
Postaram się wrzucić zdjęcia z całego procesu produkcji które zrobiłem do tej pory i które jeszcze mam nadzieję zrobię :)
Odpowiedz
#4
Dodałem dzisiaj do mojego eksperymentalnego specyfiku szyszek chmielowych, robiąc z nich pierw wywar. Muszę przyznać, że chociaż nastaw stoi już parę dni (nastawiłem go 23 kwietnia) dalej fermentuje jak szalony. Co prawda bąbelki z rury wylatują rzadziej niż na początku, ale sam nastaw pieni się i wydziela CO2. Przed chwilą nawet mi wywalił, gdy zmieszałem go z chmielem. Po za tym zawiera jeszcze dużą ilość cukru, z którym wydaje mi się że troszkę przesadziłem, myślę że na 5 litrów wystarczyłoby dodać optymalnie jakieś 150 gram. Tak samo z chlebem, dałem cały bochenek, a z tego co widzę to połowa by wystarczyła :D Dobra, wiem jak to głupio brzmi ;)
Z tego co widzę muszę go teraz spokojnie zostawić do całkowitego odfermentowania, spodziewam się że zajmie to jeszcze około dwóch tygodni, może do trzech w porywach.

Tym czasem jednak musiałem zlać trochę aby dolać wywar z szyszek, gdyż już nie było miejsca w balonie. Pół szklaneczki i zacząłem na nim eksperymentować. Przefiltrowałem go, dolałem do niego trochę wywaru z szyszek i odrobinę wody mineralnej gazowanej. Muszę przyznać, że ma całkiem znośny smak, który przerósł moje oczekiwania. O dziwo mogę stwierdzić, że smak jest naprawdę podobny do piwa. Niestety w tej fazie zawiera jeszcze dużo drożdży które go psują. Tak więc z niecierpliwością czekam, aż zakończy się fermentacja i będę mógł przystąpić do klarowania. Gdy już pozbędę się wszystkich drożdży mam nadzieję uzyskać może nie tyle co złoty/żółty trunek, ale przynajmniej smakowo podobny.

Dodałem załączniki w postaci zdjęć z dotychczasowych postępów nad tym wynalazkiem.



   


Załączone pliki Miniatury
       
Odpowiedz
#5
Polecam postudiować trochę historię piwowarstwa.
Pierwsze piwa powstawały z chleba, fakt. Jednak ten chleb zawierał naturalne enzymy pektoplityczne, podobnie jak słody.
Dodatkowo nigdy sie nie fermentuje w miazdze piwa, tylko po filtracji. Chmielenie następuje w trakcie warzenia czyli gotowania.
Odpowiedz
#6
To co zrobiłeś ma % ale tego absolutnie nie można nazwać piwem. Starożytni tak piwa nie robili.
Już kiedyś o tym dyskutowaliśmy ale jeszcze raz. Proszę zwrócić uwagę jak przygotowywano ziarno na chleb historia piwa
Odpowiedz
#7
Mały odkop. Kwas chlebowy robi się z chleba ciemnego - razowego. Piliście kiedyś taki napój? On jest ciemny, a jak z jasnego chleba zrobić ciemny napój?
Odpowiedz
#8
Oj, ja nie lubię kwasu chlebowego. Podobno chłopi pili w "knajpach" jak piwo. Ja po prostu nie mogę. Ten smak nie jest dla mnie :D



Skocz do: