Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polędwica w Byczej Krwi na placku ziemniaczanym.
#1
Witam.
Oto mój przepis na polędwicę wieprzową w sosie Egri, na placku:

   

Rzeczy:
- ziemniaki
- polędwica wieprzowa
- ostra papryka / przecier z papryki
- przecier pomidorowy
- oliwa z oliwek
- śmietana 22%
- Wino, Bycza Krew (Egri Bikaver)
- Cebula
- Avokado do przybrania.
- Cukier
- jajko


Kroimy cebulkę w kostkę i smażymy na oliwie na złoto. Jeśli pozwolimy cebuli odrobinę się przypalić, da to dodatkowy aromat końcowej potrawie. Jak kto woli.

   

Kroimy polędwicę w drobną kostkę i dodajemy do cebuli. Smażymy wszystko na ostrym ogniu tak, by polędwica zarumieniła się z wierzchu lecz wewnątrz była surowa.

   

Dolewamy prawie całą butelkę wina. Małą resztkę, wlewamy sobie do kieliszka i testujemy ;)

   

Po 15 minutach pyrgania, dodajemy paprykę i przecier pomidorowy, 2 łyżeczki cukru, zioła do smaku (ja dałem oregano, tymianek i majeranek). Zmniejszamy gaz i pozwalamy polędwicy dojrzewać pod przykrywką by wino powoli się odparowywało.

Pamiętajcie, że sos ma być pikantny i to wyraźnie pikantny. Nawet jeśli nie lubicie ostrego żarcia, nie bójcie się. Ostrość zniknie pod śmietaną, tłuszczem z placków i winem. Sos można odważnie przyprawić tak by palił gardło (acz bez przesady). Śmietana zniweluje ostrość a alkohol w winie rozpuści kapsaicynę (związek odpowiedzialny za uczucie pieczenia)

   

Przechodzimy do placków. Trzemy ziemniak na tarce lub w blenderze, dodajemy utarte cebule, dodajemy jajko, trochę mąki pszennej lub ziemniaczanej, sól, pieprz do smaku. Jednym słowem normalnie placki ziemniaczane.

   

Smażymy placuchy na małej patelni by były tej samej wielkości.

   

Na talerz kładziemy placek, polewamy sosem i polędwicą, kładziemy na górę drugi placek, smarujemy śmietaną i ozdabiamy avo.

   

Do picia polecam Korona Borgaz Egri Bikaver 2008 do kupienia tu:
http://winefashion.pl/wina/nasze-winnice/korona.html


Smacznego!
Odpowiedz
#2
Bardzo ładna relacja. :)
Czasem robię podobnie, w wersji wege, z grzybkami na ten przykład...
Odpowiedz
#3
Kurcze już sam tytuł powiedział mi, że na pewno to danie przygotuję. Jest wszystko co uwielbiam polędwica, wino i placki ziemniaczane. :tak: Dzięki za fotorelację
Odpowiedz
#4
Ech placki ziemniaczane :drink: - choć i reszta pysznie wygląda. Na pewno spróbuję. :)
Odpowiedz
#5
Jest to przepis, który jak najszybciej muszę wypróbować! Wino, pomidory, placki, pikanteria, polędwica mmm ślinka cieknie na samą myśl ;) Zdam relację po degustacji.
Odpowiedz
#6
Wszystko OK oprócz tej tartej cebuli do placków. Tarta daje gorycz. Znacznie lepiej pokroić ją w drobną kostkę.
Odpowiedz
#7
Zrobiłem! Ale... nie zjadłem.. Za bardzo zasugerowałem się tym:

"Pamiętajcie, że sos ma być pikantny i to wyraźnie pikantny. Nawet jeśli nie lubicie ostrego żarcia, nie bójcie się. Ostrość zniknie pod śmietaną, tłuszczem z placków i winem. Sos można odważnie przyprawić tak by palił gardło (acz bez przesady). Śmietana zniweluje ostrość a alkohol w winie rozpuści kapsaicynę (związek odpowiedzialny za uczucie pieczenia)"

A, że lubię "na pikantnie" to dodałem i suszone papriconni, kilka papryczek piri - piri, dużo chilli.. Potrawa niestety NIE DO ZJEDZENIA. Po jednym kęsie byłem spocony, wrażenie gorąca (jakby wrzątku) na ustach. No nic dobrego.. Co prawda zamroziłem i może jeszcze będę próbował jeść, bo szkoda tego wszystkiego. Gdyby nie ta ostrość to naprawde pyszne danie!




Skocz do: