Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pomocy "strzelający" miód
#1
Pomocy! Co mam robić? Na poczatku roku rozlałem do butelek dwójniak - wcześniej 6 miesięcy stał w szczelnym gąsiorku ( raz zlewany). na pocztku był OK alw dzis otwieram butelke - urodziny córki - a on mi "strzela" prawie jak szampan, z szyjki leci "dym" smak jest chyba ok ale b.gazowany, leje do kieliszka pieni sie jak szampan i powstaje piana - nie przymieżając jak w słabym piwie - czy to normale! a jak nie to co mam robic na przyszłość aby było ok - pytam bo od tygodnia stoją dwa gąsiory trójniak i szkod by było zmarnować!
Korwin
Odpowiedz
#2
Zlalas ten miod do butelek przed koncem fermentacji, wiec dofermentowal w butelce. Moim zdaniem jedno zlewanie znad osadu nie wystarczy. Czekaj. W przypadku miodow dlugo czekaj. Zlewaj znad osadu od czasu do czasu, a jak jest krystalicznie klarowny, czekaj jeszcze wiecej i potem dopiero przelewaj do butelek.
Odpowiedz
#3
No to masz miodowy szampan, o czymś takim przyznam się nie słyszałem. Szczere gratulacje!
Odpowiedz
#4
Dzięki za info!
Też mi się wydaje, że poprostu źle zlałem miód. Na marginesie przyznam, że żałowałem miodu i zlewałem praktycznie cały miód wraz z osadem.teraz wiem, że skąpstwo nie popłaca! mam tylko pytanie co z tym miodem robić, czy zostawić, czy przelać do gąsiorka aby doszedł prze jakiś czas i zakończył fermetację!'
Korwin
Odpowiedz
#5
witam
moim zdaniem zlej do balona i poczekaj
ale czy coć więcej to nie wiem
pozdro
Odpowiedz
#6
dzieki !
Przy okazi mam pytanie bo nie wiem co robić, postawiłem dwa miodki ( dla wyjasnienia trójniaki) jeden z miodu spadziowego drugi z lipowego, matak drożdżowa zrobiona z drożdży miodowych Biowin - lipowy w ogóle nie chodzi ( stoją dwa od 12 dzni)a spadziowy chodzi tak, że nie wiem czy płakać czy się cieszyc tj. jeden babelek wychodzi na ok. 2 minuty. Na lipowy robie własnie matke z drożdży Zamojskiego a co zrobic ze spadziowym zostawic czy dać nowe drożdże - w gąsiorku jest troche piany.
Prosż o poradę bo jestem w kropce z tym spadziowym!
Pozdro Korwin
Odpowiedz
#7
Raczej zostawić-jeśli bulka, to żyje. Trójniak nie jest specjalnie ciężki, więc może się rozpędzi- zamieszaj czasem baniakiem, tylko ostrożnie i nie za mocno- kiedyś tak rozbujałem piwowca, że wykipiał- w baniaku zostało może 1/5 nastawu. A na przyszłość lepiej używaj innych drożdży, nie z biowinu.
A co do miodowego szampana- ja bym na jakiś czas postawił butelki pionowo, odkorkował i zlał do innych, już bez osadu. Moim zdaniem gotowe miody źle znoszą zbyt częsty kontakt z powietrzem.
Odpowiedz
#8
Dzieki za info!
Odnośnie miodu "strzelającego" to zlałem do gąsiorka i dodałem troche drożdży aktywnych bayanus. Co bedzie nie wiem bo drożdże dałem dopiero dzisiaj, a wcześniej po zlaniu było kilka bąbelków w rurce a potem raczej cisza. Jak ruszy nie omieszkam napisać!
Odnośnie trójniaka miodowego to dodałem pare dni temu matkę drożdżową z drożdży Zamojskiego i zaczyna "chodzić" może bez szaleństwa ale widać w rurce a i w baniaku jest ładna okrągła obwódka z piany (wygląda na gęstą choć nie jest gruba).
Dzisiaj dałem również drożdże aktywne bayanus do trójniaka z miodu spadziowegi i zamieszałm - ale niestety energicznie i była drobna rewolucja- choć nic nie wyleciało na szczęście!
Także jak cos sie nowego wydaży dam znać!
PS Nigdy więcej nie będę bawił się z drożdżami Biowinu - moim zdaniem pełna klapa i lipa, be!
Pozdro i jeszcze raz dzięki. Korwin



Skocz do: