Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Porady i pogaduchy ogrodnicze.
#76
Może iglaki? Z paskudnej sosny możesz zrobić nalewkę.
Tuje dobre są do grodzenia, ale jakości trunku nie gwarantuję, chociaż może ktoś już próbował zrobić.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#77
(04-04-2016, 20:38)Szlumf napisał(a): Poszukuję jakiejś roślinki do odgrodzenia się od wzroku sąsiadów. Najchętniej coś z czego da się zrobić wino czy nalewkę. Do osłonięcia mam jakieś 6mb. Tak ze 3m wysokie. Ekspozycja pd-zach. Gleba kiepska bo głównie piach z grudami gliny. Wstępnie myślę o cytryńcu chińskim ale może ktoś podpowie coś innego? A jeszcze gdyby coś zimozielonego to by było super.

Winogron byś tam rzucił, choć nie jest zimozielony. Moze być jeżyna bezkolcowa albo malinojezyna..Rosa rugosa..
Odpowiedz
#78
Posadź bluszcz pospolity. Zimozielony, rośnie jak szalony. :D  I do tego robią z niego syrop przeciwkaszlowy. Tylko nie rób nalewki z owoców bo wytrujesz rodzinę. :diabelek:
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.
Burčiak čisti krv, ale špini nohavice.
Odpowiedz
#79
(04-04-2016, 20:49)grzechu napisał(a): Może iglaki? Z paskudnej sosny możesz zrobić nalewkę.
Tuje dobre są do grodzenia, ale jakości trunku nie gwarantuję, chociaż może ktoś już próbował zrobić.

Grzechu, doradzaj ostrożniej, tuja jest ekstremalnie trująca:

http://mojafirma.infor.pl/nieruchomosci/...odowe.html

Co do sosny, to bardzo szybko prywatność na poziomie parkanu zmieni się w prywatność na poziomie 2-3-4 piętra + cień w ogrodzie - niestety, przy pełnym wglądzie z poziomu terenu.

Zibi, vanKlomp - et consortes:

Ja także posadziłbym bluszcz pospolity, który da prywatność stosunkowo szybko (ale nadal będzie to czas kilku lat do osiągnięcia szczelnej kurtyny wysokości stojącego człowieka).

Jeśli zależałoby mi na czasie i na owocach - a nie na prywatności zimową porą - posadziłbym winorośl.

Na tle bluszczu, gdybym się na niego zdecydował, umieściłbym jasne formy roślinne bądź użytkowe, które wprowadziłyby do wnętrza kompozycji ogrodu więcej światła - bluszcz jest ciemny i stanowi dobre kontrastowe tło dla jasnego "front-mana", jest typową rośliną drugiego planu.
Odpowiedz
#80
Nie napisałem, że z tui można robić alkohol.
Jeśli sosna będzie odpowiednio strzyżona, to nie wyrośnie za wielka.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#81
Z rugosy która rośnie do 2,5 metra można robić wszystko, w tym super wina. Kwitnie bardzo długo, kwiaty pięknie pachną i są również jadalne, nadają się na wina kwiatowe itp.
Odpowiedz
#82
Tak, ale w porze jesienno-zimowo-przedwiosennej rugosa traci na atrakcyjności.
Zdecydowanie jestem za iglakami ...
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#83
(05-04-2016, 11:37)alskarus napisał(a): Tak, ale w porze jesienno-zimowo-przedwiosennej rugosa traci na atrakcyjności.
Zdecydowanie jestem za iglakami ...

Owoce jak nie oberwiesz są nawet w zimie. W sezonie od maja do października ma piękne, pachnące kwiaty, piękne liście no i
można z niej zrobić konkretne wina, zarówno z płatków kwiatowych jak i z owoców. Z iglaka tego nie zrobisz, chyba że z sosny.
Odpowiedz
#84
Zgodzę się tu z Zibim, co do Rugosy.

Ja planuję taki myk na dalekich rubieżach ogrodu:
dwupiętrowy żywopłot tzw "obronny" - górne piętro: głogi, dolne: Rugosa.

'alskarus': zajrzyj do mnie, jak będziesz kiedy w zimie w Krakowie...
Pokażę ci na własne oczy, jak bardzo iglaki zimą potrafią stracić na atrakcyjności.
Wrogowi nie życzę... :)
A latem - oczu nie oderwiesz.
No i jeszcze jedna kwestyja: dożyliśmy oto czasów, w których iglaki są "kwintesencją banału"...
Odpowiedz
#85
Dobrze radzicie koledze , ale rugosa zadowalające rozmiary osiągnie kilka lat od posadzenia, do tego jest ekspansywna.

Kolega napisał że ma słaba glebę , dlatego najlepszy będzie rokitnik. Rośnie w miarę szybko , toleruje piasek i suszę, nadaje się na sok i nalewkę, jest częściowo zimozielony , a jego kolczasta gęstwa nie do przejścia.
Druga ewentualność to Aronia, z tym że nie jest zimozielona. Jednak jej geste i wysokie krzewy wyglądają pięknie , dają owoce ,których walorów nie trzeba zachwalać.
Odpowiedz
#86
(05-04-2016, 10:59)grzechu napisał(a): Nie napisałem, że z tui można robić alkohol.
Jeśli sosna będzie odpowiednio strzyżona, to nie wyrośnie za wielka.

Tuja:
Grzechu, to nie chodzi tylko o alkohol.
Od tui w ogóle lepiej trzymać się z daleka.
Zobacz, jak mała ilość tego paskudztwa w przewodzie pokarmowym może zrobić "kuku".

Sosna:
tak, oczywiście, można ją ciąć, można ją strzyc -
- ale czy warto aż tak męczyć drzewo, żeby ostatecznie zrobić z niego żywopłot?

(05-04-2016, 14:04)plecionka napisał(a): Dobrze radzicie koledze , ale rugosa zadowalające rozmiary osiągnie kilka lat od posadzenia, do tego jest ekspansywna.

Kolega napisał że ma słaba glebę , dlatego najlepszy będzie rokitnik. Rośnie w miarę szybko , toleruje piasek i suszę, nadaje się na sok i nalewkę, jest częściowo zimozielony , a jego kolczasta gęstwa nie do przejścia.
Druga ewentualność to Aronia, z tym że nie jest zimozielona. Jednak jej geste i wysokie krzewy wyglądają pięknie , dają owoce ,których walorów nie trzeba zachwalać.

To rokitnik i aronia nie są ekspansywne?
Mam rokitnik w ogrodzie drugi rok, kupiłem sadzonki trzylatki.
Żywopłot z tego byłby za kilka lat dopiero... a tzw "szczelność optyczna" - ech, nie wiem sam, kiedy.
Aronia rośnie mi już trzeci rok, posadzona z odrostów bocznych, rocznych.
Do tego, dwa stanowiska: z roślin kilkuletnich, przesadzanych.
Do żywopłotu jej chwilowo - nikuda.

Tak więc na ile ja miałem okazję przekonać się naocznie - Rokitnik i Aronia nie są bynajmniej "sprinterami".
Odpowiedz
#87
Jak już bardzo ktoś lubi iglaki ,a chciałby coś pożytecznego na gleby słabe to Jałowiec pospolity. Jego jagody suszone, są niezastąpione w kuchni , do miodów i na nalewki. Jest też zimozielony i dość szybko rośnie. Odmian jest wiele polecam Hibernica, lub gatunek biocenotyczny, czyli taki jaki występuje w lasach.
Odpowiedz
#88
Mimo wszystko zostanę przy swoim ...
Mam u siebie zarówno rugosę jak i iglaki :)
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#89
Pany... a może by tak:
Szpaler wierzby energetycznej?
To dosyć szybko rośnie... :)
Odpowiedz
#90
Grzeję co prawda głównie kominkiem ale jednak wierzba energetyczna do mnie nie przemawia. Trochę by jej było mało do ogrzania chałupy. Czy ktoś ma cytryńca chińskiego i może coś o nim napisać? Myślę tez o tzw. "mini kiwi" - actinidia - ma to ktoś?
Odpowiedz
#91
(05-04-2016, 14:04)plecionka napisał(a): Dobrze radzicie koledze , ale rugosa zadowalające rozmiary osiągnie kilka lat od posadzenia, do tego jest ekspansywna.

Kolega napisał że ma słaba glebę , dlatego najlepszy będzie rokitnik. Rośnie w miarę szybko , toleruje piasek i suszę, nadaje się na sok i nalewkę, jest częściowo zimozielony , a jego kolczasta gęstwa nie do przejścia.
Druga ewentualność to Aronia, z tym że nie jest zimozielona. Jednak jej geste i wysokie krzewy wyglądają pięknie , dają owoce ,których walorów nie trzeba zachwalać.

Na na jesień spod lasu przyniosłem rugose 1,2 metra, ma pączki. Ta roślina dobrze sie przyjmuje.
Aronia jest fajna ale jest nieco niższa od rugosy, opcja z tymi obydwoma roślinami jest chyba najlepsza. Moga rosnąć na przemian, potem rugosa opanuje wszystko..

(05-04-2016, 13:28)Orwell napisał(a): Zgodzę się tu z Zibim, co do Rugosy.

Ja planuję taki myk na dalekich rubieżach ogrodu:
dwupiętrowy żywopłot tzw "obronny" - górne piętro: głogi, dolne: Rugosa.

'alskarus': zajrzyj do mnie, jak będziesz kiedy w zimie w Krakowie...
Pokażę ci na własne oczy, jak bardzo iglaki zimą potrafią stracić na atrakcyjności.
Wrogowi nie życzę... :)
A latem - oczu nie oderwiesz.
No i jeszcze jedna kwestyja: dożyliśmy oto czasów, w których iglaki są "kwintesencją banału"...
Jakbyś dal Canine tez nikt się nie przebije przez te rośliny..Tylko dorosły okaz trudno przesadzić..

(05-04-2016, 14:22)Orwell napisał(a): Pany... a może by tak:
Szpaler wierzby energetycznej?
To dosyć szybko rośnie... :)

Na wino średnio się nadaje..

(05-04-2016, 18:30)Szlumf napisał(a): Grzeję co prawda głównie kominkiem ale jednak wierzba energetyczna do mnie nie przemawia. Trochę by jej było mało do ogrzania chałupy. Czy ktoś ma cytryńca chińskiego i może coś o nim napisać? Myślę tez o tzw. "mini kiwi" - actinidia - ma to ktoś?
Cytryniec jest mało okrywowy, owoce takie sobie. Aktinidie (minikiwi) Issai mam, to pnącze, mam dwa lata i jeszcze nie owocowało, może w tym roku. Myślę ze trzeba wiele lat żeby zrobiło zasłonę..Moje po 2 latach ma z 2,5 metra, ale tyle ma główny pęd a reszta to małe odrosty,
Moze lepiej jakiś fajny winogron, skoro nie chcesz rogosy?
Odpowiedz
#92
Do postu powyżej:

Zibi:
Canine mam też w tym żywopłocie, ale Canina jak na mnie, to za luźno rośnie.
Samodzielnie bym jej nie dał.
Jako dodatek - można dać wiele opcji, nie tylko tę.

Wierzba energetyczna średnio nadaje się na wino, to fakt.
Ale nie bądźmy zgryźliwi, przydatność na wino nie było ani jedynym ani też decydującym kryterium.

Szlumf:
Jak myślisz o grzaniu, to przecież nie przeznaczysz na wierzbę kilku mb parkanu, tylko ileś tam arów/hektarów wierzby.
Nie rozmawialiśmy o grzaniu, nie oceniaj mojej propozycji z perspektywy, której ona nie dotyczyła.
Chyba bez potrzeby skaczesz po tematach.

Cytryniec i kiwi - mam, owszem - ale b.wolno rosną.
Jeśli chcesz mieć żywopłot szybko, a nie 'za długie lata' - to chyba nie tędy droga.
Odpowiedz
#93
Dziękuję za inforrnacje.
Winorośl jest u mnie pierwszą linią obrony. Mam 12mb o 1m od płotu. Sąsiad planuje w tym roku zacząć budowę. Po planach sądząc będzie mi mógł z okien zaglądać na coś w rodzaju otwartego ganku gdzie lubimy przesiadywać. I to wzdłuż tego ganku coś chcę posadzić. Żona stanowczo sprzeciwia się róży ze względu na uciążliwość w "obsłudze". Bluszcz lubimy oboje i mamy go na znacznej części płotu ale tu wolimy coś bardziej dekoracyjnego i przy okazji stanowiącego jakiś ciekawy surowiec do napitków. Zmartwiliście mnie tym opisem cytryńca. No nic szukam dalej.
Odpowiedz
#94
Posadź sobie coś "na teraz" - albo postaw na czas jakiś gotowe panele ogrodzeniowe, które potem zdejmiesz.
A cytryńca posadź też, zrób mu pergolę - i daj mu czas.
Proste.
Odpowiedz
#95
Orwellu, chyba nikt nie jest na tyle głupi, żeby jeść coś, co nawet nie wygląda na jadalne(i coś, czego nie jest się pewnym). Chyba, że chce się zrobić trucizny(ciekawy temat).
A co powiesz na czarny bez? Zimozielony nie jest, ale możesz zrobić wino. Jak podoba wam się bluszcz, to możecie zasadzić czb i aronię, a do tego puścić bluszcz, żeby owinął się wokół gałęzi. Powinny przetrwać.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#96
grzechu: jeśli wtedy miałeś na myśli jakiś konkretny, sprawdzony przepis, to go po prostu podaj, nie ma co kruszyć kopii na darmo

Tu m.in. możesz poczytać nieco o właściwościach tej rośliny:
http://www.szkolnictwo.pl/szukaj,%C5%BBywotnik_zachodni

czarny bez:
Bardzo lubię, podoba mi się, mam i na dziko w okolicy i jako roślinę ozdobną w obejściu.
Ja osobiście, w kontekście otoczenia domu, wolę prowadzić czarny bez "na drzewo" - i tak właśnie prowadzę.
Jako żywopłot - być może...
Tnąc go jednak w innych lokalizacjach i przeznaczeniach mam wrażenie, że jest rośliną lubiącą rosnąć luźno, raczej rozbuchaną na boki i w górę i chyba konieczność utrzymania go "za mordę" w roli żywopłotu przysparzałaby sporo roboty.
Czy byłby dobrym ekranem, czy też raczej dyskretną kurtyną umożliwiającą ciekawskiemu sąsiadowi niezauważony wgląd w nasze podwórko zza płota - trudno mi powiedzieć, trzeba by zapytać kogoś, kto taki żywopłot ma.
Odpowiedz
#97
Szlumf
Mówię Ci zostań przy 'banalnych' iglakach - tylko poszukaj jakichś o ciekawym pokroju, szyszkach, czy szpilkach.
Mam u siebie różne 'wynalazki', które cieszą oko i nos przez rok cały.

A po surowiec na nalewkę udaj się np. na pobliski bazar :)
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#98
(06-04-2016, 06:49)alskarus napisał(a): Szlumf
Mówię Ci zostań przy 'banalnych' iglakach - tylko poszukaj jakichś o ciekawym pokroju, szyszkach, czy szpilkach.
Mam u siebie różne 'wynalazki', które cieszą oko i nos przez rok cały.

A po surowiec na nalewkę udaj się np. na pobliski bazar :)

Thuja odmiana Rhein Gold jest fajna pokrojem ,łatwa do przycinania i prowadzenia w różnych kształtach. Fajny jest cyprysik nitkowaty i nutkajski. Fajna jest jodła koreańska, nie rośnie zbyt wysoko. Jest świerk stożkowy o błękitnych igłach..
Odpowiedz
#99
Jak dobrze poszukać to jest tego mnóstwo na polskim rynku.
Nie pamiętam gdzie, ale widziałem sosnę z szyszkami wielkości melona
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
Ciekawe, ale np. kosodrzewina jest fajna i nie trzeba jej przycinać bo nie rośnie wysoko.
Odpowiedz



Skocz do: