Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Portwain z głogu [- relacja]
(29-09-2020, 17:20)Zbyszek T napisał(a): Owoce w całości.

Głóg niestety trzeba odszypulkować :-)

Huh no to niezła zabawa będzie :D Niestety tarniny nie znalazłem dodam zwykłej węgierki oczywiście nie z marketu. No chyba że do czasu nastawienia coś mi się uda znaleźć. A ciemne winogrono chciałem dodać albo rondo albo regent tylko nie wiem czy ktoś będzie takie sprzedawał na giełdzie owoców w moim rejonie :/ Zwiększyłem też ilość czeremchy do 2,5 kg bo pięknie barwi a czarnego bzu mam jednak za mało. Trzeba po improwizować trochę :P
Odpowiedz
Ja bym nie dodawła winogron ani węgierek.

Zamiast tarniny może być czeremcha (doda tanin) albo nawet garść jarzębiny.
To mi się bardziej komponuje z tym winem niż winogrona czy węgierki...
Odpowiedz
Zapewne masz racje jesteś bardziej doświadczony w tym temacie (widziałem twoje posty parę lat wstecz) ale warto się pobawić bo może akurat z tej kompozycji wyjdzie coś dobrego, a jak nie to chociaż będę miał lekcje że te owoce co wymieniłeś nie nadają się do porto hehe. Natomiast mam pytanie co do dzikiej róży bo nie jestem pewny, czy według was ta dzika róża jest już dojrzała czy jeszcze czekać? Dodaje zdjęcie.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Witam po przerwie :) Trochę zajęło mi dozbieranie wszystkich owoców ale w końcu mam finalny skład mojego porto.

1KG borówki
1,150g jeżyn (nowy dodatek zamiast ciemnego winogrona tak jak radził mi Zbyszek)
1KG wiśni łutówki
2,700g czeremchy (o wiele więcej niż planowałem)
2,100g Dzikiej Róży różnych odmian (o wiele mniej niż planowałem)
3,900g Głogu (trochę mniej niż planowałem)
1,5KG Śliwki węgierki
800g Czar. Bzu (o wiele mniej niż planowałem)
1KG rodzynek

Łącznie wszystkiego wyszło 15KG 150g owoców na 28L wina, czy czegoś waszym zdaniem jest za dużo i może zaburzyć smak? Mógł bym odjąć trochę śliwki tak myślę z 0,5KG i czeremchy z 200g, co o tym sądzicie?
Odpowiedz
Ja w tym roku nastawiłem Portwein po raz kolejny :-)
Dzika Róża 4,5 kg
Głóg 3 kg
Tarnina 1 kg
Czarny Bez 0,5 kg
Sok z czarnego bzu 1,5 l (kupny)

Pierwszy nastaw około 20 litrów, 27 dni fermentacji
I właśnie fermentuje drugi, około 15 litrów
Planuję połączyć na jedno wino.



Chrisek5558 - a co do Twojego zestawienia...
Że tak powiem, ani ładu, ani składu...
Zrób jedno wino Głóg / DR / Czarny Bez / Czeremcha zamiast Tarniny
I koniec

Narobisz się, nacudujesz, a później :tylek: 

Jak na forum był kiedyś wątek, jak ktoś opisywał, jak to prosto, wygodnie i wspaniale zrobił wino z daktyli. I szybko i klarownie i w ogóle tanio.
Ale na koniec wyszło, że mu nie smakuje, bo on daktyli nie lubi :D

W prostocie siła.
Odpowiedz
Ah tam zobaczymy co z tego wyjdzie :D Jak na razie zapaszek przyjemny taki leśny, czy do takiej mieszanki owoców dodajecie sok z cytryny albo kwasek cytrynowy? Ja na razie zadałem bayanusami i pożywką nie dodając nic z tych rzeczy czyt. kwasku bądź soku z cytryny.
Odpowiedz
       

Winko oddzielone od owoców po 5 tygodniach fermentacji :) Zapach bardzo intensywny, cukru poszło 9 kg łącznie na fermentację a BLG w tym momencie wynosi 0. Z moich obliczeń ma już te 18% ale drożdże jeszcze pracują mimo że BLG 0. Za jakiś czas zleję z nad osadu którego jest naprawdę sporo i wtedy zdecyduję czy dosłodzić na smak czy czekać. Winko jeszcze w moim wypadku czeka wzmocnienie + zadanie orzechówką no i płatkami dębowymi :) Jak na razie jestem zadowolony z tej mieszanki owoców i nawet kolor jakoś udało mi się uzyskać, zobaczymy jak będzie potem, w razie czego mam wiśniowe wino na łutówce to będę mógł zmieszać w jakiś proporcjach.
Odpowiedz
   
No cóż ja już po produkcji porto, wina na czysto do wypicia 24L wyszły. Bardzo przyjemny leśny posmak jednakże w smaku na razie za ostre żeby oceniać, za ostre było jeszcze przed zadaniem brandy i orzechówką więc teraz tym bardziej, po zadaniu destylatami i dosłodzeniu winko ma 19%. Zrezygnowałem z stabilizacji piro ze względu na dużą zawartość alkoholu (zawsze zdrowiej bez chemii). Dopiero za minimum pół roku pokaże prawdziwy potencjał jak już przeleży z płatkami dębowymi :) Wniosek z całego eksperymentu: Wino powinno wyjść dobre, na pewno dodał bym mniej wiśni lub w ogóle bo czeremcho-wiśnia trochę dominuje w aromacie, więcej jeżyny, borówki chyba nie potrzebne bynajmniej nic nie popsuły ale czuć ich też jakoś na razie nie czuje, o wiele więcej czarnego bzu tak jak mówił Zbyszek bo jednak trochę za jasne to moje porto (zobaczycie na zdjęciu), reszta konkluzji pewnie za pół roku :)
Odpowiedz
Cześć,

Mój Portwein też prawie gotowy, tj. dosłodzony, zasiarkowany, zlany kilka razy.

Generalnie ma 3 BLG, alkoholu mniej, bo na drożdżach UCLM robiony, podejrzewam około 13-14%.

Smak i aromat ok, chociaż jeszcze musi się ułożyć. Kolor podobny jak u Ciebie, co mnie zdziwiło. Wcześniej miałem ciemne wina, bordowe. A w tym roku poszło w jasny kolor, z różowym akcentem....
Odpowiedz
Po eksperymentach z różnymi płatkami dębowymi planuje część swojego porto podrasować kostkami dębowymi, które podobno są lepsze od płatków. Ma ktoś z Was doświadczenia z nimi w porto?
Odpowiedz
Mnie jedno zastanawia. Skoro winko wyszło już dość mocne to po co je dodatkowo siarkować? Ale może ja się nie znam i taj dalej....
(09-01-2021, 09:05)Zbyszek T napisał(a): Cześć,

Mój Portwein też prawie gotowy, tj. dosłodzony, zasiarkowany, zlany kilka razy.

Generalnie ma 3 BLG, alkoholu mniej, bo na drożdżach UCLM robiony, podejrzewam około 13-14%.

Smak i aromat ok, chociaż jeszcze musi się ułożyć. Kolor podobny jak u Ciebie, co mnie zdziwiło. Wcześniej miałem ciemne wina, bordowe. A w tym roku poszło w jasny kolor, z różowym akcentem....
Odpowiedz
Może dla stabilizacji, zachowania aromatów i koloru ale mogę się mylić.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
(11-01-2021, 00:21)Orbital napisał(a): Po eksperymentach z różnymi płatkami dębowymi planuje część swojego porto podrasować  kostkami dębowymi, które podobno są lepsze od płatków. Ma ktoś z Was doświadczenia z nimi w porto?

W porto nie, ale w winie wiśniowym już tak. Ogólnie słyszałem że kostki wolniej oddają aromaty niż płatki i lepiej trzymać je dłużej, swego czasu z płatków byłem bardzo zadowolony.

A co do siarkowania ja staram się tego unikać jeśli mogę ale moje wino jest o wiele mocniejsze od Zbyszka więc na jego miejscu przy 13-14% też bym użył piro, lepiej dmuchać na zimne.
Odpowiedz
Jakich kostek użyłeś do wina wiśniowego i z jakim rezultatem?
Odpowiedz
Uźyłem kostek z beczki po sherry oloroso. Efekt hmm wino wydaje mi się trochę bardziej cierpkie w smaku, w aromacie te kostki są raczej zdominowane przez wiśnię i żeby je wyczuć trzeba się trochę skupić. Dawkowałem je z tego co pamiętam 2g/l. Trzymam je dość długo, dłużej niż zaleca producent. Z płatków byłem bardziej zadowolony ale one były z dębu francuskiego średnio palone więc to inna bajka. Ps. Wprowadziły też trochę ostrego charakteru. Niedługo sobie porównam bo mam 2 wersje tego samego wina, z kostkami i bez.
Odpowiedz
(14-01-2021, 02:43)Chrisek5558 napisał(a): Dawkowałem je z tego co pamiętam 2g/l. Trzymam je dość długo, dłużej niż zaleca producent.
Ile kolego płatki przetrzymałeś, nie było niekorzystnych aromatów?
Odpowiedz
Dodawałem je 30.09.2020 a obecnie w porcji 18L wina z 25 dalej siedzą do dzisiaj :) Producent zaleca trzymanie ich minimum 3 tygodnie do 6 tygodni ale czy dostrzegam negatywny wpływ trzymania ich tyle czasu? Raczej nie, po prostu bardziej je będzie słychać w tej wersji w której dłużej trzymam. Jednakże degustację obu wersji jeszcze będę porównywał.
Odpowiedz
Też planuje trochę przetrzymać, a boję się żeby mi potem wino dyktą nie pachniało.
Sypnę na 3 miesiące, zobaczę jak to się będzie zachowywać,
ewentualne potem co 2 tygodnie będę kontrolować.



Skocz do: