Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pozeczkowe b. kwasnie
#1
witam wszystkich po bardzo dugiej przerwie.

Mam pytanko na temat winka z pozeczki. nastawilem takie winko okolo 10 miesiecy temu wg przepisu ze strony - proporcje 2 czescie czerwonej i jedna czesc czarnej - na 40l. Srawa jest taka, iz cukru i wody dalem odpowiednia ilosc, lecz winko jest okrpnie kwasnie. Az gryzie w gardlo. Prosze o informacje, w jaki sposob mozna zlagodzic jego smak? Czy jednak wody dale za malo i kwasnosc winka nie zostala ustawiona na odpowiednim poziomie?

prosze o pomoc
pozdrawiam Rafal
Odpowiedz
#2
nalezy zrobić tak:

1. zmiareczkować
2. odkwasić do stosownego poziomu za pomocą KHCO3
3. wypić
Odpowiedz
#3
>1. zmiareczkować

prosze jasnie, w jaki sposob?

>2. odkwasić do stosownego poziomu za pomocą KHCO3

rowniez poprosze o szczegoly takiego zabiegu i nazwe tego srodka :(

>3. wypić

to jest jasne


dziekuje
Odpowiedz
#4
Moim zdaniem łatwiej i często z lepszym skutkiem można skupażować wino z innym - mało kwaśnym. Możesz albo specjalnie zrobić takie wino np. nie dają kwasku, albo możesz wykorzystać inne.

W wyniku kupażu powstają często wina o wspaniałym smaku. Z odkwaszania - nie zawsze ;). Poza tym bez miareczkowania ciężko jest poprawnie wykonać ten zabieg.
Odpowiedz
#5
ktos na forum pisal, ze jakas kreda mozna zmiejszyc kdwasowosc - kto ma w tym doswiadczenie

a jesli nie to poprosze o informacje, gdzie moge zakupic substancje do miereczkowania - moze jakis sklep w necie ?
Odpowiedz
#6
browamator, poch

tak jak radzi Deg, najlepiej zmieszać z małokwasnym winem, np. z jabłek, sliwek, gruszek.

czy jest wytrawne? jak tak to mozna doslodzic (cukier zamaskuje kwas), jezeli Ci to odpowiada.

ile daleś syropu cukrowego na 1 L moszczu?
Odpowiedz
#7
jako, że nie ma głupich pytań to jako początkujący spytam: dlaczego do takiego wina nie można poprostu dodać cukru, a w zamian proponujecie miareczkowanie (na razie nie wiem co to jest, ale się dowiem) i dodawanie jakieś chemii (sorry, ale dla mnie wszystko co ma jakiś wzór chemiczny jest podejrzane)??????:niewiem:
Odpowiedz
#8
Miareczkowanie to w slangu forumowym ;) oznaczanie poziomu kwasów w nastawie/winie. Aby zneutralizować kwasy trzeba po prostu wcześniej wiedzieć ile ich jest (czyli poznać wroga ;) ).

Z cukrem nie jest tak prosto. Słodkie to nie odwrotność kwaśnego (przecież są np. potrawy słodko-kwaśne). Dodając cukru do wina maskujesz nieco poziom kwasów, ale całkowicie problemu się nie pozbędziesz. Możesz spróbować dosłodzić niewielką ilość wina i sprawdzić.
Odpowiedz
#9
Jedna z lepszych metod to mieszanie z innym winem, podejrzewam jednak ze kolega chce jak najszybciej rozlac to wino, zatem nastawianie nowego nie wchodzi w gre. Ja osobiscie proponuje zrobic sok ewentualnie kompot z gruszek i dolac do wina. Straty mocy zawsze mozna uzupelnic spirytusem lub wodka.

Pozdrawiam:P
Moje spojrzenie na wino: https://www.szumiglowa.pl/
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez cayose
(sorry, ale dla mnie wszystko co ma jakiś wzór chemiczny jest podejrzane)

Ahem, z dobrą dokładnością WSZYSTKO ma jakiś wzór chemiczny, lepiej lub gorzej określony, lub jest układem większej ilości substancji takowy wzór posiadających. Zaczynając od głupiej wody, poprzez kromkę chleba ze szmalcem, kończąc na nowonarodzonym dziecięciu. A przecież noworodki są poza wszelkimi podejrzeniami, prawda?
Tajemniczy KHCO3 (kwaśny węglan potasu) można zastąpić NaHCO3, a to nic innego niż popularna soda, używana w końcu dość powszechnie na przykład jako dodatek spulchniający ciasta - tak zwany proszek do pieczenia. Takoż do płukania gardła i fałszowania mleka (czy też raczej - przedłużenia czasu "nieważenia się" mleka).

re: odkwaszanie
Jeśliś zaś na bakier ze wszelką matematyką (ludzie prości, o zgrozo, czasem uważają to za zaletę!), spróbować możesz podejcia eksperymentalnego. Weż kilka szklanek, nalej do nich odmierzone ilości wina, np po 200ml, po czym po kolei do każdej szklanki dodawaj odważone ilości sody oczyszczonej, w ilościach coraz to większych. Daj winu odpocząć na czas jakiś, najlepiej dni kilka, po czem próbuj. Jeśli któraś z próbek cię zadowolić zdołała, przeskaluj sobie użytą do tej próbki ilość sody na resztę objętości wina. Dodaj, poczekaj, miej z tego przyjemność.

P.S. A jeśli by ktoś chciał zobaczyć porównanie eksperymentalne różnych związków używanych jako proszki do pieczenia, polecam następujący (hanglojęzyczny) link:
http://www.orbitals.com/self/leaven/
Porównują tam następujące powszechnie używane spulchniacze: drożdże, sodę, węglan potasu, węglan potasu domowego wyrobu (z popiołu drzew liściastych), węglan amonu, i mieszanki tychże z naturalnymi kwasami. Pomimo błędów i uproszczeń metodologicznych, polecam jako krótką lekturę w trakcie drugiego śniadania. Sam właśnie jem na owoż drugie śniadanie bułeczki lniano-bananowe.
Ciasto ze szklanki mąki, szklanki zmielonego siemienia lanianego, dwa pokrojone banany, drożdże, trochę oleju, mleko do konsystencji, etc.
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez alveanerle
Cytat:Wysłane przez cayose
(sorry, ale dla mnie wszystko co ma jakiś wzór chemiczny jest podejrzane)

Ahem, z dobrą dokładnością WSZYSTKO ma jakiś wzór chemiczny

No właśnie, choćby takie C2H5OH - dość kluczowe dla wina ;)
Odpowiedz
#12
Ciiiiiiii! Bo jak się cayose dowie, to zacznie robić wina bezalkoholowe :D
Odpowiedz
#13
Kurde, rzeczywiście, ja też się składam ze związków chemicznych - NIENAWIDZĘ SIEBIE!!!!!!!!!!!

A tak na serio to się kurczę uczepiliście jednego zdania! Nie będę tutaj wygłaszał swej opinii na ten temat. Ja po prostu nie użwam żadnych piro, kahaceotrzy, tanin i co tam jeszcze. Moszcz + woda + cukier + MD + czasem kw. cytr. = WINKO. NIC POZA TYM!!!!!
Odpowiedz
#14
Ech, nie przejmuj się. To tylko takie nasze zwykłe, forumowe wybryki ;)

BTW: Znacznie bliżej natury jest tanina czy pektopol niż kwasek cytrynowy ;).
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez cayose
Kurde, rzeczywiście, ja też się składam ze związków chemicznych - NIENAWIDZĘ SIEBIE!!!!!!!!!!!

A tak na serio to się kurczę uczepiliście jednego zdania! Nie będę tutaj wygłaszał swej opinii na ten temat. Ja po prostu nie użwam żadnych piro, kahaceotrzy, tanin i co tam jeszcze. Moszcz + woda + cukier + MD + czasem kw. cytr. = WINKO. NIC POZA TYM!!!!!
Odpowiedz
#16
W kwestii taniny - za to kocham chipsy dębowe pochodzące od polskiego stolarza w moim wykonaniu. Reszta - moszcz+woda+cukier+md+kwasek czasem - rulez ok!!
Odpowiedz
#17
No nie wiem czy tak blize bo rzeczony kwasek uzyskuje sie w wyniku beztlenowej fermentacji bakterii Aspergillus na wiorach rdzewnych wiec jest calkiem naturalny (tak jak cytryny na ten przyklad albo wino - tez betlenowa fwermentacja tylko drobnoutroj inny) :)



Skocz do: