Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Problem z korkowaniem butelek
#1
Kupilem w Biowinie butelki do wina (0.75l) i korki do nich. Do butelek nalalem winka (prawie do pelna 1 cm ponizej korka) zakorkowalem i w pozycji lezacej odstawilem. Po 6 miesiacach okazalo sie ze niektore korki przemiekly, naciagnely wina, dwa nawet kilka kropel przepuscily!!! Co zrobilem nie tak??? dlaczego te korki naciagaja wino???
Odpowiedz
#2
Zakladam, ze zakorkowales butelki uzywajac korkownicy, wiec przed wcisnieciem do szyjki butelki korek zostal zgnieciony. Naturalny korek ( nie mielony) potrzebuje ok 24h, zeby wrocic do swojej objetosci po takim zabiegu. Dlatego tuz po zakorkowaniu trzeba butelki zostawic w pozycji stojacej i polozyc dopiero na drugi dzien. Nie wiem jakiej jakosci byly te korki, ale pamietam zdjecia korkow dostepnych w Polsce zrobione bodajze przez Darka Rz i szczerze mowiac wiele im mozna bylo zarzucic. Problem moze wiec lezec tutaj. Piszesz, ze czesc z nich przemiekla, naciagnela wina... No coz, mysle, ze problem lezy daleko glebiej niz w Biowinie. Naturalny korek nie moze byc pozyskiwany z kory drzew mlodszych niz 40 letnie, bo znajduje sie w niej za duzo przetchlinek ( dziur po prostu) taka kora nadaje sie tylko na podkladki, tapety etc. Niestety to tylko teoria, bo ludzie koszmarnie oszukuja liczac na niewiedze innych. A ze i wsrod producentow wina na duza skale nie wszyscy sie na korkach znaja... i tak sie wszystko sprzeda. Drugim problemem moze byc... podlewanie debow korkowych w celu przyspieszenia przyrostu korka. Mozna to dosc latwo sprawdzic - jesli jestes w stanie zgniesc latwo korek w rece, a linie na powierzchni ( te podobne do sloi w drewnie) sa grubsze nis 1-2 mm, to znaczy ze drzewo bylo podlewane i jego struktura przypomina gabke - bedzie nasiakac. Pozdr
Odpowiedz
#3
Ja probowalem kazdego z trzech rodzajow korkow, ktore darek rzucil kiedys na forum i te z biowinu, sprawdzaja sie jak na razie bardzo dobrze. To co powiedziala Aga o tym zostawieniu butelek w pozycji stojacej, doszedlem do tego korkujac roznym korkiem po raz 5-ty te sama butelke ;) Rzeczywiscie po 1 dniu stania, korek nie przesiaka, czego nie mozna powiedziec o siwezo zakorkowanym. Druga sparwa jest to, ze mialem kiedys do czynienia z 1 butelka, ktora w ogole nie chciala sie zakorkowac ;) wczesniej byla w niej sofia (jelsi dobrze pamietam). Problem z ta butelka byl taki, ze wewnatrz szyjki miala jakis rowek (pewnie powstaly przy jej odlewaniu), ktorego nie byl w stanie wypelnic zaden korek.
Odpowiedz
#4
Ja natomiast próbuję używac tych korków:

http://www.browamator.pl/szczegoly.php?a...203836&pwd[6]=%2F163929%2F165994&grp=&sortuj=nazwa

i jak na razie, jestem trochę podłamany. Po jednym dniu po zakorkowaniu, wino dalej przecieka. No i przy próbie odkorkowania korkociągkiem, korek rozpada się jakby byl z papieru. :(

No ale to było po jednym dniu. Zobaczę jak będzie jutro (trzeci dzień).

Jestem lekko podłamany. Co ja zrobię z 70 litrami wina? :-(
Odpowiedz
#5
Kurde, miałem to samo, choc nie korkowałem korkownicą, teraz mam korkownicę i wolę miec dobrą markę, liczę na Waldiego i 40mm pożądnego korka.
Odpowiedz
#6
Cytat:liczę na Waldiego i 40mm pożądnego korka.

Generalnie nie wnikam w życie intymne, ale takie wynurzenia na publicznym forum. Oj nie ładnie:P:D:D:D
Odpowiedz
#7
oj oj :) a jak dodam, że to francuski korek, to się będzie dopiero działo hehehehe
Odpowiedz
#8
Muszę jednak trochę skorygowac wczesniejszy mój wpis:

Po odczekaniu 3 dni od momentu korkowania, korki wyglądają na szczelne. Nie przeciekają. Więc chyba jednak nie jest tak zle z nimi.
Odpowiedz
#9
Tak jak dziwny jest ten swiat, to i korki też.
Zakorkowałem winko korkami z biowinu i przy odkorkowaniu butelek rozpadają się na prawie drobne częsci. To chyba swiadczy o złej jakosci materiału, tak jakby one były klejone.
Odpowiedz
#10
Witam. To moze ja napisze cos od siebie :-) Posiadam korki z Browarmatora i z biowinu. Kiedys gotowalem je za dlugo to sie dziwnie odksztalcily i nie nadawaly sie do korkowania. W tej chwili posiadam zakorkowanych z 12 butelek i nie ma z nimi problemów. Zakorkowalem, postawilem w pionie i po jakims tygodniu dopiero polozylem, sprawdzajac codziennie czy nic nie cieknie. Minelo ja wiem z 2-3 tygodni i nic nie przecieka, jedyne co zauwazylem to babelki powietrza w szyjce wina przy korku, ktorych tam wczesniej nie bylo. Wyglada na to jak by sie te powietrze jakos tam dostalo, ale tego nie jestem pewny, z czasem sie stwierdzi czy wszystko jest ok. Mam jeszcze troche korkow z Francji kupione w jakims hipermarkecie, ale stozkowe i za dlugo w butelce nie byly, bo wino zostalo wypite :D
Odpowiedz
#11
Dobrze uslyszalem? Korki przed korkowaniem nalezy gotowac?
Odpowiedz
#12
Raczej to logiczne bo korek ze swoją strukturą to siedlisko bakterii. Trzeba jakos zagwarantowac sterylnosc korka, bo potem to gwarantuje nam stabilnosc i twałosc wina. Zobacz - produkcja, brudne ręce, maszyny, pakowanie, transport, wszędzie dużo kurzu i bezposredni dostęp powietrza w którym może byc wszystko
Odpowiedz
#13
Gotowac to może przesada. Sami piszecie, że gotowanie niszczy korek. Wystarczy zanurzyc we wrzątku na 30 sek., max. minutę (korki od Waldiego - powlekane) . Jesli chcemy zabezpieczyc się dodatkowo mozna zanurzyc koncówkę korka w roztworze 2g/l pirosiarczynu i po obeschnięciu korkowac.

Pozdrowionka. D.Rz.
Odpowiedz
#14
Cytat:Jestem lekko podłamany. Co ja zrobię z 70 litrami wina? :-(

Nie martw sie - do zlotu niedaleko :D :D :D
Odpowiedz
#15
Czy ktyos wie, co siędzieje z Waldim? Wino czeka, a korków ni ma :D
Odpowiedz
#16
A może by tak korki z Czech są dostępne prawie w każdym miescie w sklepach z drogerią, a nawet jak się nie trafi w danym sklepie to się zapytac gdzie można kupic korki (jak nie zrozumie to pokazac korek pani/u – wtedy na pewno zrozumie). Ja osobiscie takich korków używam i nie mam zastrzeżeń. Oczywiscie zdarzają się i wybrakowane ale jeżeli osobiscie kupujesz to można te braki wyeliminowac w przeciwieństwie do kupna wysyłkowego.
Wbrew pozorom to bardzo dużo czechów się w to bawi i oni mają dużo sprzętu w sklepach. Cenowo się nie orientuję ale za korki płaciłem około 2 koron czeskich to nie tak dużo choc przyznaję się że nie wiem ile kosztuje w Biwinie ale może sprawdzę
Odpowiedz
#17
BRACIA CZESI! Nie dosc, że mają piwko dobre to jeszce na winie się znają, a te holki... :D
Odpowiedz
#18
To ja również dorzucę swoje 3 grosze do dyskusji o korkach. Kupiłem kiedys korki w BIOWINIE (korek naturalny) i zakorkowałem nimi chyba ze 20 butelek. Faktem jest, że korki krótko sparzyłem przed korkowaniem, odczekałem kilka dni podczas których butelki stały pionowo a potem poszły leżakowac. 2-3 tygodnie temu zauważyłem ciemną brązową plamkę pod jedną z butelek (była to dziwna maź - cos jak koncentrat z mojego wina jabłkowego). Winko przelałem do innej butelki i zakorkowałem korkiem z BROWAMATORA (te tańsze 24x40mm). Korek z biowinu podczas otwierania rozsypał się w drobny mak! Tymi tańszymi korkami z browamatora zakorkowałem już ze 30 butelek a teraz dla spokoju duszy zamówiłem sobie 100 korków z browamatora o tych samych wymiarach tylko te droższe po 69groszy. I te korki wszystkim polecam.

pozdrawiam
Maciek
Odpowiedz
#19
Używalem korków i z Biowinu i z Browamatora. No cóż nie są to korki idealne. Dzisiaj zakupiłem korki w Polkorku, Poznań, ul. Książęca 1. Są to korki z korka mielonego (prasowane) i muszę powiedziec, że wyglądają super. Korki są walcowe d=23 mm, L=38 mm. Już się niecierpliwię żeby ich wypróbowac.
Odpowiedz
#20
-----------------------------------------------------------------------------

Dzisiaj zakupiłem korki w Polkorku, Poznań, ul. Książęca 1.

----------------------------------------------------------------------------

A może mają jakis sklepik w internecie lub ofertę z cennikiem i wysyłka pocztą?
Odpowiedz
#21
Niestety
W Polkorku z marketingiem kiepsko. Oni na miejscu nie maja sklepu a co dopiero w internecie. Korki wyciągnęła mi księgowa z szafy. Wczesniej musiała się trochę pozastanawiac gdzie te korki mogą byc. Wykupiłem prawie wszystkie które mieli na stanie ale z tego co się dowiedziałem to beda produkowac korki o takim własnie rozmiarze.
Odpowiedz
#22
ja używam tylko korków z odzysku bo jakos na inne mnie nie stac ale nie narzekam nigdy nie miałem z nimi problemów jedynie gdy jeszcze nie wiedziałem że muszą troche postac zanim je położe to namokły ale pozatym są w porządku
Odpowiedz
#23
Blackwine! Z tymi z odzysku raczej bym uważał. Oczywiscie jesli już - to postarac się wysterylizowac - jak wyżej wspomniano. Ale jesli juz mus ich użyc to potem koniecznie zalakowac lub zaparafinowac szyjkę butelki.
Stefan



Skocz do: