Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Problem ze startem, siarkowaniem?
#51
Niby tak, ale trochę przeraża mnie wizja otwierania balona za każdym razem, kiedy mam ochotę zmierzyć poziom cukru. Bo zdaje się, że nadmierny dostęp do tlenu to nie jest najlepsze, co może spotkać wino? Dlatego wychodzę z (być może mylnego) założenia, że skoro bulga, i to całkiem żwawo, to coś się tam jednak fermentuje. A martwić się zacznę wtedy, kiedy fermentować przestanie, a powinno..

Dobrze rozumuję, czy same bzdury prawię? ;)
Odpowiedz
#52
Trochę piszesz bzdury, a trochę prawdę. Prawdą jest, że skoro bulga to fermentuje, prawdą jest też, że kiedy przestanie bulgać to zaczną się problemy, bo nie będziesz wiedział co jest grane. Dlatego warto kupić cukromierz, bo będziesz wiedział wszystko na bieżąco. Bzdurą jest obawa przed otwieraniem balonu. Podczas fermentacji wydziela się CO2, które zabezpiecza nastaw przed dostępem tlenu. Dlatego z czystym sumieniem można wtedy mierzyć blg. Kup cukromierz bo to podstawowe narzędzie przy domowym wyrobie wina.
Marek
Odpowiedz
#53
Dzięki za sprostowanie, widać jednak czeka mnie wizyta w sklepie. ;) Choć blg pewnie sprawdzę dopiero przy dodaniu kolejnej partii cukru (czyli już za kilka dni..).
Odpowiedz
#54
Po 8 dniach od zrobienia nastawu bulgnięcia spadły do częstotliwości 2 / minutę, zmierzone BLG to 0 (a nawet trochę poniżej, przy czym jest to wartość odczytana bezpośrednio z miernika - bez modyfikacji). Ewidentnie drożdże wygrały z siareczką, zatem czeka je zaraz kolejna porcja cukru. :)



Skocz do: