Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przepis na wiśniówke i w czym?
#1
Witam, poszukuje przepisu na wiśnie, ale mam problem bo niewiem w czym ją zrobić chodzi mi o gasiorka 5litrowego bo ś a2 rodzaje ten co zatykam korkirm z rórką i ten z nakretką , który wybrać? I ile otrzymam nalewki z 1 litra spirolu ?
Odpowiedz
#2
Przejrzyj dokladnie dzial Nalewki Owocowe. Sa tam przepisy, ktore mozesz uzyc, bo nie chce sie powtarzac. A ja robie wisniowke, jak tez inne nalewki glownie w zakrecanym sloju. Z litra spirytusu otrzymasz 2 litry lub wiecej nalewki (w zaleznosci od preferowanej mocy). Z tym, ze pozostale owoce mozesz ponownie zalac wodka i o trzymasz niezly wytrawny wisniak extra. Pozdr.
Odpowiedz
#3
Witam!!!wydrylowalem wisnie czesc zostawilem z pestkami, zasypalem cukrem. Wyjezdzam do konca wrzesnia wiec zastanawim sie co zrobic. Czy wisnie + sok+ spirytus wlac do gasiorka?? Czy tez sam sok z wisni polaczyc ze spirytusem i wlac do gasiorka?? Co o tym myslicie ?? Moze jakas inna propozycja...
Odpowiedz
#4
Polacz sok ze spirytusem, a pozostale wisienki zalej wodka, otrzymasz ekstra flache niezlej wytrawnej wisniowki. Pozdr.
Odpowiedz
#5
pozniej to polaczyć?? jak tak to po jakim czasie?? czy jak zostawie to w baniaczku sszklanym na 2 miesiace to sie nie zepsuje?? pozdr.
Odpowiedz
#6
Niczego brachu nie mieszaj. Syrop ze spirytusem to juz gotowa wisniowka, tylko musi postac pare miesiecy , a wiec sie nie zepsuje, tylko dojrzeje. Potem mozesz to przefiltrowac i rozlac do flaszek. A z zalanych wodka pozostalych wisni otrzymasz dodatkowo niazly wytrawny trunek. Moze to stac bardzo dlugo. Jak powrocisz, to sobie to przefiltrujesz, a wisnie daj kurom, kaczkom, swiniom, czy co tam masz pod reka. Zwierzyna strasznie to lubi.
Odpowiedz
#7
WITAM WAS!!!
ROK TEMU ZROBIŁEM NALEWKĘ Z WIŚNI I WYSZLA SUPER A KORZYSTAŁEM Z PRZEPISU PODANEGO NA FORUM. NIESTETY NIE ZAPISAŁEM PRZEPISU I PROSZĘ O POMOC. POZA NALEWKĄ PRZEZ CAŁĄ ZIMĘ PODJADALEM WIŚNIE Z TEJ NALEWKI.
PAMIĘTAM, ZE ZASYPAŁEM 5 KG WIŚNI 2 KG CUKRU. I PYTAM CO DALEJ ILE SPIRYTUSU LUB WÓDKI.
PROSZE O POMOC.
Odpowiedz
#8
A ile otrzymales syropu? Wystarczy dodac ok. tyle samo spirytusu. A pozostalych wisni nie zjadaj, tylko ponownie zalej zwykla wodka. Bedziesz mial ekstra flache niezlego trunku. Pozdr.
Odpowiedz
#9
Wielkie dzięki za pomoc. Może będzie okazja się odwdzięczyć. Pozdr:pijemy:
Odpowiedz
#10
albo sam zjedz wisienki :) a naleweczke odstaw na zime na chłodne wieczory :)
Odpowiedz
#11
A ja mam pytanie z innej beczki,a raczej słoja.Zasypałem wydrylowane wiśnie cukrem(ok.5kg wiśni i 2 kg cukru),ładnie puściły sok ale coś syczy z pod zakrętki(stają 4 dni).Czy jest możliwość żeby zfermentowały?Zapach jest normalny(słodki i wiśniowy) ale skąd to syczenie.Czy mam się martwić?:pomocy:
Odpowiedz
#12
Fermentacja jest normalna, więc nie ma się co martwić. Czekać aż rozpuści się cukier i dalej działać.
Odpowiedz
#13
Zrobiłem narazie tak:
3 kg wiśni
1 litr spirytusu 95%
0,25 wody przegotowanej
2 cm laski wanili
4 goździki

Wydrylowane wiśnie ( prawie 3 kg - bez może 20 wiśni ) włożyłem do słoja. Dorzuciłem pokruszone goździki i wanilię. Zalałem wszystko uprzednio wymieszanym spirytusem z wodą. ( wiśnie były całe przykryte spirytusem ).

Wiem, że nie jest to 70% spirytus ale chce uzyskać trochę mocniejszą.

Stało to tak dokładnie 18 dni. Zlałem spirytus do butelek. ( wyszło prawie 2 litry bez może 100 ml ). Wiśnie zasypałem cukrem ok. 0,6 kg. Narazie tak stoi 3 dni.
Cukier już prawie się rozpuścił, a soku tyle, że prawie przykrywa wiśnie ( myśle, że może z 0,5 litra ).

I teraz pytania:

1. Nie wiem czy wystarczająco dużo cukru dodałem. Nie chce uzyskać za słodkiej nalewki - likieru.

2. Czy sam sok z cukrem połączyć ze spirytusem, przelać do butelek i tak to ma dojrzewać.

3. Czy może wlać spirytus do wiśni z sokiem i cukrem. Jeżeli tak to ile to ma tak stać.

PS.
Szukając na tym forum przepisów na wiśniówkę niestety nie udało mi się znaleźć pełnego przepisu. Są oczywiście ale zawsze czegoś w nich brakuje albo są poprostu zupełnie różne.
Dlatego pytam o rady tego konkretnego mojego przypadku.:)
Odpowiedz
#14
Jesli nie lubisz zbyt slodkiej, to cukru powinno wystarczyc. A spirytusu dodaj do czystego soku (odcedzonego). Pozostale wisnie zalej wodka na pare tygodni. Otrzymasz dodatkowy trunek ( wytrawny).
Odpowiedz
#15
Ja też robię nalewkę z wiśni. Jeśli się nie spieszysz to wlej spirytus do soku z owocami i trzymaj jak najdłużej , co jakiś czas zamieszaj całość. Zamierzam trzymać swoją do świąt. Jeśli jesteś bardziej niecierpliwy zlej sok z owoców i wymieszaj ze spirytusem. Wszelkie nalewki są tym lepsze im dłużej stoją. Jeśli chodzi o cukier to trzeba po prostu sprawdzać jak smakuje , to bardzo miłe zajęcie. Do nalewek używa się 70% spirytusu ponieważ 95% ma właściwości konserwujące i owoce gorzej puszczają sok. Na mój gust dałeś za dużo wiśni , ja na 1l. spirytusu daję 1kg. Po zlaniu spirytusu z owoców mam go 1l. a wszystko razem około 1,5l. o mocy ponad 40%. Ty już w tej chwili masz moc 40% o po dodaniu soku moc wyniesie 30%. Jeśli chcesz mieć mocniejszą nalewkę wlej spirytus do soku z wiśniami dolej 1l. nowego spirytusu zostaw to wszystko na minimum 3-4 tygodnie. Jeśli będziesz musiał dosłodzić , weż trochę nalewki podgrzej do 50st. rozpuść w niej cukier i dolej do całości. Wiśnie , które zostaną po zlaniu nalewki trzeba koniecznie zjeść , są bardzo mocne.
Odpowiedz
#16
Przepisik jest bardzo prosty typowa wiśniówka z tym ze posiada pewne walory tz rozum pracuje ale nogi odmawiają posłuszeństwa :diabelek:
składniki
1 kg wiśni , 1 kg cukru , litr spirytusu + 0,5 litra wódki co by nie była za mocna
ja na poczatek umyte wisnie wsadziłem do słoja pare i zasypałem cukrem i odstawiłem na tydzien na okno w słoneczne miejsce tak co by oby mi nie zmarzly i ciepło im było po tym czasie dodałem spirytus i wódke i tak leżała sobie przez ponad miesiac na oknie na słonku przykryta co by oby owady sie nia nie zaopiekowały jeden mankament strasznie metnieje
mam jedna butelke z 2004 r. :big: jakos nigdy nie moge uchodowac starszej niz 2 lata
PS. moze zabic w wiekszych ilosciach :nie_powiem:
Odpowiedz
#17
no to po prosta czysta wisniowka, no moze ciut mocniejsza ;)

ja swoja mam dopiero miesac i juz zeszło 30%, czuje ze musze nastawic nowa a tą schowac i zapomniec
Odpowiedz
#18
Witam
Mam na imię Robert, i chciałbym Wam opowiedzieć jak robiłem to pierwszy raz.
Do pierwszego razu potrzebowałem:

Skład:
3kg wiśni
1litr spirytusu (96%)
1 litr miodu
1 litr wódki (40%)

Wiśnie drylujemy (pestki zostawiamy), następnie w dużym słoju wiśnie zalewa się spirytusem tak, żeby wszystkie były nim przykryte, a jednocześnie słój powinien być pełny niemal po brzegi.
Po 2 tygodniach odlewa się spirytus, a wiśnie zalewa się miodem (najlepszy wielokwiatowy lub lipowy). Do odlanego spiritusu wkładamy w płóciennym woreczku zawiązanym na nitce garść potłuczonych pestek i zakręcamy na 2 tygodnie. Po 2 tygodniach należy wyjąc i wyrzucić pestki, dolać do spirytusu miód z wiśni a wiśnie zalać wódką. Po kolejnych 2 tygodniach należy odlać wódkę z wiśni, wlać go do miodu ze spirytusem, dokładnie wymieszać, odstawić na 2 tygodnie a następnie zabutelkowac. Oczywiście całość przefiltrować.

Osobiście bardzo mi smakowała, nie była zbyt ostra a rozgrzewała dość mocno (jaki ja byłem głupi, że wszystko wypiłem). Niestety nie mam porównania z innymi nalewkami.

Pozdrawiam serdecznie, Robert z 3miasta
Odpowiedz
#19
Witamy na forum winiarzy! :helo:

Przepis na naleweczke bardzo dobry.
Pestki można zamiast wieszac w woreczku, po prostu wrzucic do spirytusu, a po 2 tygodniach odcedzic. Będzie ten sam efekt.
Przy mieszaniu roztworów, zawsze należy wlewac roztwór mocniejszy do słabszego.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#20
I znowu zawód. A już miałem nadzieje że w końcu sie uda.:glupek: A przepis faktycznie obiecujący:slinka:
Odpowiedz
#21
Cytat:Wysłane przez ropcio
... chciałbym Wam opowiedzieć jak robiłem to pierwszy raz.


Faktycznie dobry wstęp, ale kończy się nie tak jak sobie wyobrażałem. Co do przepisu to faktycznie dobry. Miałem kiedyć spirytus z miodem i czymś jeszcze, faktycznie bardzo rozgrewał. A dodająć jeszcze wiśnie to i smak się zmieni- musi być dobre:spoko:
Odpowiedz
#22
Cytat:Wysłane przez Adamu_1
Cytat:Wysłane przez ropcio
... chciałbym Wam opowiedzieć jak robiłem to pierwszy raz.
Faktycznie dobry wstęp, ale kończy się nie tak jak sobie wyobrażałem.
:diabelek:
Odpowiedz
#23
Cytat:Wysłane przez ropcio
Witam
Mam na imię Robert, i chciałbym Wam opowiedzieć jak robiłem to pierwszy raz.
Do pierwszego razu potrzebowałem:

1-Skład:
3kg wiśni
1litr spirytusu (96%)
1 litr miodu
1 litr wódki (40%)
2-...nie była zbyt ostra a rozgrzewała dość mocno (jaki ja byłem głupi, że wszystko wypiłem). Niestety nie mam porównania z innymi ....
ad.1 W składzie brakuje .... :chytry: oj za małe potrzeby, za małe ... :tuptup:
ad.2 trzeba było nie pić wszystkiego a się podzielić :diabelek:
........ i porównania nie będzie :fajka:.... i zakończenie byłoby inne
poza tym, pierwszy raz jest tylko raz :big:
Odpowiedz
#24
To chyba tak jest że pierwsze wytwory naszej pracy znikają natychmiast.
Witamy na forum !

Adamu_1 - dokładnie takie same myśli miałem ale co się dziwić był juz temat "moja matka oszalała" ... wiec jak widać wszystko przed nami :diabelek:
Odpowiedz
#25
W sumie tak jeszcze wiele może nas zaskoczyć... :P
Odpowiedz



Skocz do: