Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przygotowanie butelek do korkowania
#51
Też stawiam na korkociąg.
Odpowiedz
#52
(10-01-2012, 10:28)Boullii napisał(a): A butelki stały czy leżały. Jeśli stały to korek najprawdopodobniej wysechł i stał się kruchy.

Idąc tym tokiem rozumowania nie otworzyłbyś wina kupionego w sklepie bo korek byłby kruchy.

Albo wadliwa partia korków , albo co bardziej prawdopodobne , nieumiejętność operowania korkociągiem lub zły korkociąg.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#53
Wina po korkowaniu zawsze zostawiam na od 24h do 48h aby woda z korka mogła wyparować a następnie kładę je na stojaki w pozycji poziomej.
A otworzyć próbowałem 3 różnej grubości korkociągami, i co jedynie mogę powiedzieć ze w tamten feralny dzień były otwierane także właśnie tymi korkociągami kupne wina i nie było żadnego problemu, koreczek wyskoczył w całości beż żadnych oporów, tak wiec chyba to nie wina korkociągów, a może tylko korka,
Zna może ktoś średnice szyjek butelkowych i jaką średnice do takiej szyjki korek dobrać, to znaczy o jakiej średnicy korek dobrać do średnicy szyjki butelki,
Może ktoś poda przykłady od siebie, że ma np oryginalne butelki o tej czy innej średnicy szyjki i do niej kupuje korki o np takiej a nie innej średnicy.
Myślę , że chyba każdy zrozumie o co mi chodzi, bo po tym wszystkim to uważam, że chyba producent zaleca za grube korki, a ja jak debil wierząc w to tak robiłem i teraz mam za swoje.
Tak wiec prosiłbym o wasze propozycje wymiarów średnic, bo nie chcę znowu kupić zbyt małej średnicy korek, bo na początku na pewno ładnie wejdzie się uleży koreczek, a po jakimś czasie zacznie przeciekać.

Trochę poczytałem tu http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=5032 ale zbytnio mi to za wiele nie dało, bo właśnie wina korkowałem , korki miały średnice 23mm i korkowałem aglomerowanymi jak i jednolitymi i w obu przypadkach korek się przykleił, chyba że jak pisze Mariusz w poście w linku który podałem nie powinienem wrzucać korków do wody, bo właśnie może przez to się przyklejają do szyjki.

Co wy na to?????

:pytajnik:


Proszę o podpowiedzi i dziękuje.
Odpowiedz
#54
Mam korkownicę stojącą. Zawsze kupuję korki standardowe 24 mm i wciskam je nawet do butelek o wąskich szyjkach. Nigdy korków nie moczę i nigdy nie miałem problemów z korkowaniem nawet gdy korki były złej jakości.. Dlatego uważam że tutaj problemem jest nie średnica korka a raczej moczenie. Możliwe że korki były czymś pokryte co się rozpuściło w wodzi i spowodowało problemy o których piszesz.

Spróbuj zakorkować jakieś wino tym samym korkiem bez moczenia , a po jakimś czasie otwórz dowiesz się więcej.
Odpowiedz
#55
Hmmm... Pomyślę nad tym, bo może i masz rację, tylko kurczę muszę kupić lepszą korkownice, bo mam zwykłą ręczną za 10zł.
Tak dla zamknięcia tematu, lepsza byłaby dwu, czy trzy ramienna?
Odpowiedz
#56
Ja bym zakorkował butelkę zalaną wodą zamiast wina i eksperymentował. Jeżeli będzie dobrze to po co masz się wykosztowywać na korkownicę?
Odpowiedz
#57
ja mam ręczną i wszystko jest ok .
Odpowiedz
#58
Ok dziekuje za wszystkie rady. Spróbuje zakorkowac butelke korkiem bez namaczania w wodzie, mam nadzieje że nie ten koreczek nie bedzie stawiał za dużych oporów.
Serdecznie pozdrawiam i dziekuje.
Odpowiedz
#59
Witam- sprzedam butelki na wino czarne ,lub jaśniejsze 30 sztuk. Żernica -pozdrawiam winiarzy:pijemy:
_______________________________________
Lepiej będzie, jak lekko sparzysz , te korki na wino-w chodzą super przez korkownicę. Pozdrawiam winiarzy Żernica k. Gliwic ;)
_______________________________________
Ja, też mam ręczną korkownice i , jestem zadowolony. Pozdrawiam Gynek
OSTRZEŻENIE za pisanie posta pod postem. Tym razem posty zostały połączone (3 szt.). Następnym razem będzie BAN!!!
Odpowiedz
#60
Gynek nie dało się tego napisać jednym ciągiem ?
Zaraz przyjdzie Tata i zacznie się wymądrzać:D
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#61
(31-12-2011, 13:25)kguser napisał(a): Ja dodatkowo zanurzam na chwilę w roztworze pirosiarczynu potasu w roztworze kwaśnym (np. na 500ml. wody dwie łyżeczki od kawy kwasku cytrynowego i jedna pirosiarczynu). Zapobiega to ewentualnym problemom wchodzenia pleśni na korek podczas przechowywania butelek w piwnicy.

Krótkie pytanie :
Czy przed korkowaniem butelek należy wymoczyć korki w pirosiarczynie potasu czy po zakorkowaniu wystarczy posmarować ich wierzch zacytowanym powyżej roztworem piro wymieszanym z kwaskiem używając do tego pędzelka?
Zazwyczaj pleśń osiada sie na wierzchu korka.
Nie lubie namaczać korków przed butelkowaniem gdy nie mam takiej potrzeby (nie jestem pewien czy jest) ponieważ gdy korek wchodzi już do butelki to cała ta maź z wymoczonego korka wychodzi na zewnątrz.
Odpowiedz
#62
(22-08-2014, 17:35)Tomaszpol napisał(a): Czy przed korkowaniem butelek należy wymoczyć korki w pirosiarczynie potasu

Ja każdy korek przed zakorkowaniem zamaczam w roztworze piro.
Korki trzeba opłukać, jest na nich ,,kurz,, choćby dlatego że w czasie transportu pocierają się o siebie.
Odpowiedz
#63
Jak się przechowuje zachowując czystość (czyste woreczki nylonowe zawiązane na węzeł),
wystarczy przed korkowaniem zamoczyć na około 2 min. we wrzątku.
Odpowiedz
#64
Ja od lat zawsze sparzam i moczę w piro na chwilę. Nigdy nie miałem żadnych problemów. No raz miałem ale to wina partii korków, które kupiłem w znanej firmie. Jak zmieniłem dostawcę problemów nie mam.



Skocz do: