Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przyspieszamy dojrzewanie - dodajemy wody ultenionej
#1
Witam

czy ktoś stosował metodę przyspieszania dojrzewania za pomocą wody utlenionej? Czytałem w książce, że sztucznie, a właściwie naturalnie można dojrzewanie wina przyspieszyć za pomocą dodatku 1-3% wody utlenionej. Podobnież w Hiszpanii beczki wystawia się podczas dojrzewania na słońce, aby bardziej się utleniły przez co szybciej winko dojrzewa. Jest to dosyć stara książką otrzymana od Kamila, ale pewnie coś w tym prawdy jest. Według tej książki na 100l winka powinno się dodać 0,5l roztworu wody utlenionej 1%. Ktoś próbował?:)

pozdrawiam,
Marcin
Odpowiedz
#2
Woda utleniona - po co siebie oszukiwać? Ja nie stosowałem i nie mam zamiaru. Z tego co wiem stosowane przez niektórych producentów np. miodów pitnych.
Wystawianie beczek na słońce to nic innego jak maderyzacja.
Odpowiedz
#3
Woda utleniona jakoś wiąże czy eliminuje SO2, który dodajemy do wina w postaci pirosiarczynu w wiadomych celach. Nie wiem, czy to jakoś nie zaszkodzi.
Odpowiedz
#4
Może błądzę we mgle ... ale wino raczej chronimy przed utlenieniem niż odwrotnie :niewiem:
Odpowiedz
#5
W winie nigdy nie próbowałem, ale wodę utlenioną stosuje się do przyspieszonego "dojrzewania" destylatów. Utleniają się przede wszystkim aldehydy. Efekt ma być porównywalny do starzenia naturalnego. Nie chciałbym jednak wprowadzać w błąd, jeżeli chodzi o dokładny opis reakcji, bo chemię miałem ponad dwadzieścia lat temu.
Odpowiedz
#6
Krzysztof nie rozumiem Twojego postu. Jest to zapytanie czy ktoś stosował tą metodą, która jest metodą naturalną przyspieszającą dojrzewanie. Nikt nikogo nie chce oszukiwać.

Poniżej linki do zdjęć

http://postimage.org/image/53t5nm3cj
http://postimage.org/image/64tecqkc3

Autor pisze o tym o czym wspomniał Zbyszek. Wg mnie właśnie, to usuwanie S02 z nastawu jest jak najbardziej wskazane po wybiciu drożdży.

I to o czym cemik wspomniałeś również zostaje wspomniane przez autora. Ciekawi mnie po prostu czy ktoś kiedykolwiek próbował tej metody.
Odpowiedz
#7
Czytałem o przyspieszonym dojrzewaniu wina wodą utlenioną ale nie mam z tym doświadczenia.

Przede wszystkim dlatego, że nie każde wino zyskuje na utlenieniu. Pomaga to winom z DR i generalnie mocnym, ekstraktywnym i słodkim winom. Najlepiej zrobić test na własnym winie i kubkach smakowych.

(30-08-2012, 18:46)cemik1 napisał(a): Utleniają się przede wszystkim aldehydy.

A nie jest tak, że to alkohol etylowy utlenia się do np. aldehydu octowego? Spowoduje to nie tylko przykry zapach ale i stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia.

Żaden ze mnie chemik więc proszę o sprostowanie jeżeli piszę bzdury.

(31-08-2012, 06:30)dewas napisał(a): Wg mnie właśnie, to usuwanie S02 z nastawu jest jak najbardziej wskazane po wybiciu drożdży.

Woda utleniona usuwa tylko "wolne" SO2 z wina, pozostawiając "związane" SO2. A to właśnie ta "wolna" frakcja chroni wino nie tylko przed utlenieniem ale i przed szkodliwymi mikroorganizmami (bakteriami, pleśniami itd.). Krótki artykulik do przeczytania w wolnej chwili: Siarkowanie - najważniejsza jest wielkość dawki.

Na koniec ciekawostka z innej półkuli (mózgu?): preparat PureWine, czyli roztwór wody utlenionej do aplikowania choćby do kieliszka wina, aby usunąć "złe konserwanty" z wina, po których biednych Australijczyków bolą głowy. Ciekawe kiedy wymyślą środek do usuwania alkoholu, żeby człowiek mógł wreszcie napić się czystego i zdrowego wina...
Odpowiedz
#8
Tak przecież S02 nie zabija tylko drożdży tylko robi wiele innego dobrego. Nie wiem, ale ta książka jest z lat 20-tych i jak widać ta metoda była stosowana. Ciekawi mnie tylko trwałość takich win. Czy one z wiekiem właśnie nie tracą na smaku, czy nie zwiększa się możliwość popsucia wina itp. Ale sama koncepcja szybszego dojrzewania wina kłóci się z długim leżakowaniem, prawda?:)

A tak w ogóle to Kolman co Ty tutaj za linki o prezerwatywach podsyłasz?;)))) Ale uśmiałem się z:

""I just can't believe it!! For the past 20 years I could not even taste any alcohol without getting purple blotches on my burning red hot poker face along with burning/tingling swollen lips and a headache like I had been hit by a train.Yesterday I had a sip of champagne for a with a drop of your miracle water. I had an epipen/ventolin and a babysitter on the ready as I would be out for the rest of the day. My family was ready as I took my first sip and we waited and waited. So I took a huge swig and to everyones disbelief I finished the bottle!!! Everyone at the party was amazed at the fact there was no reaction, no rash,no redness.no throbbing headache, no swollen face, no burning.I can now join in at parties etc. without the worry of ending up in hospital.I am still in shock!! With a clear head and smooth skin I say thankyou""

Odpowiedz
#9
dewas - mnie właśnie chodzi w 100% o to samo co Filipowi. Przepraszam, że w tak niezrozumiały sposób napisałem post.
Odpowiedz
#10
Ciekawy wątek, ma swoją wartość merytoryczną. Fajnie jakby wypowiedział się ktoś po chemii. Fajnie jakby miał gwiazdkę

Maciej
Odpowiedz
#11
Generalnie mam trzy 9-miesięczne wyklarowane baniaki 15 litrowe z DR, DR+tarniną. Mogę eksperymentalnie dodać do jednego z nich wody utlenionej tylko najpierw chciałbym usłyszeć jakąś wypowiedź eksperta naukowego:)
Odpowiedz
#12
Czym jest dojrzewanie? Czy dojrzewanie to tylko i wyłącznie reakcje utleniania pewnych związków w winie?

Na pewno H2O2 nie da rady utlenić etanolu do aldehydu octowego, tak samo z innymi związkami organicznymi gdzie oprócz transportu elektronów, chodzi głównie o przeniesienie wodoru, to dzieje się na drodze enzymatycznej i jest to bardzo kosztowny energetycznie proces (stąd wyczerpanie po ostrej balandze).

Czy woda utleniona, utleni SO2? Nie wiem, według mnie nie. Musiałby wtedy powstać SO3, a to dzieje się tylko na drodze katalitycznej. Chyba, że się ulotni.
Jednak na jakiś zredukowany związek czy jon H2O2 może trafić i powstaną wtedy różne tlenki. Wydaje mi się, że taki sam efekt uzyskamy po prostu mocno przewietrzając wino.
Odpowiedz
#13
Ta dyskusja jest coraz trudniejsza dla mnie, ale jedziemy.:uff:

(03-09-2012, 08:11)Biniu napisał(a): Na pewno H2O2 nie da rady utlenić etanolu do aldehydu octowego, tak samo z innymi związkami organicznymi gdzie oprócz transportu elektronów, chodzi głównie o przeniesienie wodoru, to dzieje się na drodze enzymatycznej i jest to bardzo kosztowny energetycznie proces (stąd wyczerpanie po ostrej balandze).

Na pewno na pewno? Cytat z Wiki:
"Acetaldehyd można otrzymać przez katalityczne utlenianie etanolu:
2 C2H5OH +2 H2O"

Inny cytat:
"Please, be advised that, because you don't know the exact amount of SO2 in the wine you drink, by using peroxide you risk oxydizing too much the wine leading to the formation of acetaldehyde from the reaction with ethanol, which besides the strong apply off-flavour, may present health risks. (Źródło)

(03-09-2012, 08:11)Biniu napisał(a): Czy woda utleniona, utleni SO2? Nie wiem, według mnie nie. Musiałby wtedy powstać SO3, a to dzieje się tylko na drodze katalitycznej. Chyba, że się ulotni.
Jednak na jakiś zredukowany związek czy jon H2O2 może trafić i powstaną wtedy różne tlenki. Wydaje mi się, że taki sam efekt uzyskamy po prostu mocno przewietrzając wino.

Oto, co znalazłem:
SO2 + H2O2 => SO4-- + 2H+

"Free SO2 can be removed by adding hydrogen peroxide (H2O2) to wine. The use of H2O2 is considered too severe by many. Nevertheless, it remains one of the only real options for removing excessively high levels of SO2 from wine for the non-commercial winemaker." (Źródło)

(03-09-2012, 06:49)dewas napisał(a): Generalnie mam trzy 9-miesięczne wyklarowane baniaki 15 litrowe z DR, DR+tarniną. Mogę eksperymentalnie dodać do jednego z nich wody utlenionej tylko najpierw chciałbym usłyszeć jakąś wypowiedź eksperta naukowego:)

Ja dalej odradzam. Jeżeli już chcesz eksperymentować to na małej (100ml ?) próbce.
Nie tylko dlatego, że - jak wyżej - możesz zepsuć wino (aldehyd octowy) ale przede wszystkim dlatego, że dojrzewanie wina to nie tylko utlenianie różnych substancji. Zbyt szybkie dojrzewanie wina może spowodować nierozwinięcie się wszystkich jego walorów smakowych i zapachowych.
Odpowiedz
#14
(19-09-2012, 00:03)kolman napisał(a): Ja dalej odradzam. Jeżeli już chcesz eksperymentować to na małej (100ml ?) próbce.
Nie tylko dlatego, że - jak wyżej - możesz zepsuć wino (aldehyd octowy) ale przede wszystkim dlatego, że dojrzewanie wina to nie tylko utlenianie różnych substancji. Zbyt szybkie dojrzewanie wina może spowodować nierozwinięcie się wszystkich jego walorów smakowych i zapachowych.
Pozwolę sobie zaakcentować fragment wypowiedzi kolegi @kolmana, gdyż moje zdanie jest zbieżne z powyższym twierdzeniem.
Samo utlenianie związków, które wywołuje H202 jest tylko 'czubkiem góry lodowej' zmian i reakcji, które zachodzą w winie.
Jest ich niemalże nieskończona ilość i na niektóre z nich trzeba poprostu... poczekać.
Przykładem mogą być np. reakcje Maillard'a (glukoza+aminokwas) odpowiedzialne za
aromaty trzeciorzędne dające końcowy, najbogatszy bukiet wina.
To właśnie one są odpowiedzialne za bardzo złożone zapachy, np. starej skóry, tytoniu, itd. pojawiające się podczas degustacji.

@dewas - Eksperymentów nigdy za wiele, więc sam będę ciekaw efektów jakie uzyskasz.
Uważam, że 2 dm3 wina poddane przyspieszonemu "dojrzewaniu" byłyby wystarczające (pierwsza degustacja po roku, druga rok później).
Odpowiedz
#15
Sumując wszystkie wypowiedzi.
Uważam iż dodatek H2O2 do wina nie ma najmniejszego sensu.
Dlaczego? Tak jak już napisano wyżej dojrzewanie wina jest procesem złożonym. Dodatek wody utlenionej tego procesu nie przyspieszy. Zagrożenia związane z dodatkiem H2O2 są większe niż potencjalne korzyści.
Myślę również, że jak to by było takie proste to już dawno producenci wpadli by na taki pomysł i dodawali H2O2 do win.

Niemniej dewas zawsze można eksperymentować. Może odkryjesz coś nowego.
Odpowiedz
#16
Dziękuję wszystkim za wpisy w tym temacie. W tym tygodniu zamierzam zlać DR do butelek. Dodam do dwóch butelek wody utlenionej i zrobię tak jak napisał inblue/kolman. Zobaczymy jakie będą różnice smakowe w smaku między normalnymi butelkami a tymi z dodatkiem h2o2.

pozdrawiam,
Marcin
Odpowiedz
#17
H2O2 możesz dodać, tylko nie do win, które były siarkowane. Z tego co kiedyś wyczytałem mogą powstać jakis szkodliwe związki.
Odpowiedz
#18
Tak i musisz znaleść chętnych do wypicia,
po ostatnich czeskich historiach będzie ciężko ...
Odpowiedz
#19
(19-09-2012, 07:21)inblue napisał(a): pierwsza degustacja po roku, druga rok później.

Myślę, że to jest sprzeczne z celem tego eksperymentu. Chodzi przecież o przyspieszenie uzyskania dojrzałego smaku. Spróbowałbym więc takiego "turbodojrzałego" wina po - jak radzi autor metody - trzech tygodniach (może nawet wcześniej?). Choć dobrze byłoby obserwować zmiany w potraktowanym wodą utlenioną winie w dłuższej perspektywie.

Dewas, pamiętaj, że użyć należy 1% roztworu H2O2.

A tak właściwie to 9-miesięczna DR wydaje mi się mocno za młoda, żeby ją butelkować;)
Odpowiedz
#20
(19-09-2012, 15:52)kolman napisał(a): Choć dobrze byłoby obserwować zmiany w potraktowanym wodą utlenioną winie w dłuższej perspektywie.
Przebóg! Poznał mnie. :D
Bardziej od przyspieszonego dojrzewania, interesują mnie spostrzeżenia, czy dodatek H2O2 nie zdemoluje wina po roku, lub dwóch.
Odpowiedz
#21
(19-09-2012, 15:52)kolman napisał(a):
(19-09-2012, 07:21)inblue napisał(a): pierwsza degustacja po roku, druga rok później.

Myślę, że to jest sprzeczne z celem tego eksperymentu. Chodzi przecież o przyspieszenie uzyskania dojrzałego smaku. Spróbowałbym więc takiego "turbodojrzałego" wina po - jak radzi autor metody - trzech tygodniach (może nawet wcześniej?). Choć dobrze byłoby obserwować zmiany w potraktowanym wodą utlenioną winie w dłuższej perspektywie.

Dewas, pamiętaj, że użyć należy 1% roztworu H2O2.

A tak właściwie to 9-miesięczna DR wydaje mi się mocno za młoda, żeby ją butelkować;)

Smak odpowiada, suszona DR z zeszłego roku czeka, więc czemu nie miałbym butelkować? U mnie butelkowanie nie oznacza błyskawicznego wypicia, ale zwiększenia mocy produkcyjnych:)

Czyli uważacie, że do tej DR (dodam już do innych nastawów, bo korkowałem przedwczoraj) dodać h202 i warto oglądać oraz próbować już po paru tygodniach? No dobrze, a kosztować to ja sam mogę. Złego szlak nie trafia ;D
Odpowiedz
#22
A jak sprawa ma się w nalewkach, czy utlenianie wpłynie korzystnie na alkohole o większej ilości procentów niż wino?

Maciej
Odpowiedz
#23
Ja bym nie mylił pojęć -> utlenianie = dojrzewanie.
Utlenianie przyspiesza starzenie trunku co nie jest tożsame z dojrzewaniem.

Są wina gdzie się celowo "wystawia" beczki na działanie (zwiększone) atmosfery - w tym i tlenu - ale to nieliczne przypadki.

I inaczej - jak mamy zbiór różnych substancji (trunki) to inaczej one dojrzewają bez dostępu tlenu lub z jego minimalnym udziałem (beczki) a inaczej będą się zachowywać (starzenie - i to nie w pozytywnym jego znaczeniu) kiedy będą ordynarnie poddane (celowo lub przez zaniedbanie) utlenianiu.

Do tego jak występują jakieś komplikacje (wady wina, nieodpowiedni destylat itp) to to wszystko będzie odbywało się jeszcze inaczej.



Skocz do: