Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pszczółki tak i siak
Orwell, po GP (w szczeblu międzynarodowym) ogólnie nie jeżdżę jak zauważyłeś (mimo, że mógłbym przytoczyć słowa wspólzałożyciela organizacji z artykułu "dlaczego odszedłem". Przecież słowa najbliższej osoby z tego kręgu powinny być coś warte...). To tak jak z kościołem, jeden rydzyk tolerowany przez Watykan, a dla wielu jest argumentem na ocenę całego kk w Polsce.
Cisnę po polskim GP, bo jest sprzedajny i tendencyjny.
Działania GP związane z "adoptuj pszczołę" są w praktyce znikome, ale póki nie robią nikomu krzywdy i nabijają kieszenie pieniędzmi ludzi, którym to nie przeszkadza, to wszystko jest okej. Natomiast daleki jestem od gloryfikowania tych działań tylko dlatego, że nasze organizacje nie robią wiele więcej. (Tu przyznaje racje Rochowi, nasz PZP powinien prężnie działać.) To jakby powiedzieć: pis jest w porzo, bo PO zrobiło skok na ofe, a oni nie. No chyba nie tędy droga, żeby tak porównywać.

Kolosalnie się zwiększyła świadomość rolników w ostatnich latach. Kto 15 lat temu u mnie na wschodzie przestrzegał godzin pryskania? Teraz wyjątkiem jest oprysk w dzień. Powstają oddolne inicjatywy lokalne, w budżetach obywatelskich, ule w miastach i wycieczki na pasieki w szkołach. Bartnictwo rozkwita, różne wioski tematyczne też. Co druga osoba wie, co to murarka. Tylko że, niewielka jest tu rola GP, natomiast jeżeli zapytasz kogoś, czy zna konkretną akcję promującą cokolwiek związanego z pszczołami, to odpowie, że "adoptuj pszczołe" czy coś takiego. Największym grzechem GP jest "puszcza. Mam dwa fakultety leśne i całe życie spędziłem w lesie, z zainteresowania i z świadomego wyboru. Mogę oceniać i mam ku temu lepsze podstawy niż sezonowi ekolodzy czy internetowe mundrołki.
Hmm, no popatrz, a zaczęło się od Puszczy wycinanej przez Szyszkę a bronionej przez Mikael'a, ciekawe :diabelek:.
Lech
cyt:
>>> Kolosalnie się zwiększyła świadomość rolników w ostatnich latach. <<<

No, widzisz, jak to ładnie...? :)

Greenpeace robi właśnie to: budzi świadomość.
Odcisnął głęboki ślad na świadomości ekologicznej kilku pokoleń -
- w skali globalnej.

Przypuszczalnie, również Twoja własna świadomość a i świadomość pokolenia Twoich rodziców -
są w jakiejś mierze ukształtowane przez ich kampanie informacyjne.
Tyle, że akurat tego - wydajesz się być nieświadomy.

Mikael, mogę Ci uroczyście obiecać,
że jeśli kiedykolwiek Twój pozytywny wpływ na sprawy naszej Planety
wejdzie na poziom oddziaływania "Greenpeace'u
- czego Ci oczywiście życzę z całego serca -
to wcale nie będę miał Ci za złe, jeśli przy okazji dasz radę zarobić na swój chleb.
Nawet, jeżeli będzie to chleb z masłem przyzwoitej grubości.
Tym lepiej.

;)


PS.
Mikael, liczyłem na krótkie saldo akcji "Pomagamy pszczelarzowi".
To jak to tam ostatecznie wyszło kwotowo...?
Nie daj się prosić.
(05-10-2017, 14:56)lech.kuba napisał(a): Hmm, no popatrz, a zaczęło się od Puszczy wycinanej przez Szyszkę a bronionej przez Mikael'a, ciekawe :diabelek:.
Jakieś rzetelne źródło na temat wycinania Pyszczy, czy tak tylko sobie posty nabijasz?

Orwellu, czyli ja muszę jak zwykle na komendę spełniać Twoje zachcianki, bo już sobie upatrzyłeś jakiś argument dzień wcześniej, a Ty możesz olewać to, co sam powiedziałeś? (47k na odbudowę 35 pni, gdzie zakładano 20k, wydaje mi się, że nadwyżka wpłat jest na tym portalu zwracana.)

Twoje zdanie wygląda póki co tak:
"Nie czepiajcie się pracowników grinpisu. To, że zarabiają 6k/mc żerując na niewiedzy darczyńców, to nic. To, że współzałożyciel wprost nazywa ich lobby i ludźmi bez wykształcenia w obecnej chwili, to nic. A wezmę se wywlokę działalność sprzed 40 lat (hehe, na pewno Polacy z tych czasów zawdzięczają im dzisiejszą świadomośc ekologiczną, tjaaa) to mój koronny argument, żeby ich nie krytykować. Nie wolno krytykowc GP, chyba, że sam jestes lepszy. Ianczej, żadenj krytyki. Kropka. "
 Nie padł żaden argument, obalający to, że są wyzyskiwaczami.

Mojej działalności się czepiasz? Serio? Argument z przedszkola, gdzie siedmiolatki mówią do siebie: "ty lepiej spójrz na siebie". Ale skoro tak Cie to ciekawi... Ja pracuje za ułamek tej kwoty, a w kwestii zapewnienia pszczołom miodnym miejsc do zasiedlenia bije GP na ryjek. Jeżdżę na szkolenia, prowadzę warsztaty. Wszystko na fakturę, płacę podatki, koszty stałe, instytucje wiedzą za ile działam i odbywa się to za ich pełną zgodą. Konkurencja bierze nieraz 80% więcej, jakbyś chciał wiedzieć :) Twoje teorie chyba nigdy nie wytrzymują spotkania z praktyką. A później wieszasz jakieś budki obok dziupli ...
Sprawa puszczy wykazała całą niekompetencje p.ministra i leśników skutkiem czego o puszczy zdecydują teraz......prawnicy. 
A mogło być inaczej, wystarczyło porozmawiać z obywatelami spokojnie i kulturalnie, a nie takim językiem https://oko.press/konrad-tomaszewski-eko...owych-tvp/

Nikt nie neguje prawa krytykowania GP. To, że się z Tobą nie zgadzam wcale nie znaczy, że masz siedzieć cicho i się podporządkować. 
Oczywiście, że akcja "adoptuj pszczołę" materialnie nic nie zmieni, ale bardziej chodzi o nagłośnienie sprawy co też dzięki i Tobie jest właśnie czynione na tym forum. 
Rochu, których konkretnie leśników?

A tu masz chyba najbardziej rzetelny przekaz, ani z lewej, ani z prawej, sięga dużo głębiej niż sama sprawa wycinki.
http://jagiellonski24.pl/2017/09/13/w-pu...m-rozmowa/
A czy wspomniany główny leśnik to nie leśnik,
Bardzo ciekawy artykuł, p. profesor też jest niestety zdania o braku komunikacji ze społeczeństwem 

konkluzja artykułu najważniejsza:

Wśród naukowców wypowiadających się w sprawie Puszczy są różne opinie, ale nie przekreślają one możliwości spokojnej dyskusji i osiągania konsensusu. Pod koniec lipca tego roku w Polskiej Akademii Nauk odbyła się dyskusja panelowa leśników i przyrodników, na którą zaproszono osoby o mocno zróżnicowanych poglądach. Pod końcowymi konkluzjami tego spotkania mogliby się jednak podpisać zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy działań ministra Szyszki. Przyrodnicy nie podważają tego, że na terenie Puszczy powinny funkcjonować obszary o zróżnicowanym zakresie ochrony przyrody: te z ochroną ścisłą i te dopuszczające ingerencję człowieka, w tym wycinkę drzew na potrzeby gospodarcze. Przedstawiciele nauk leśnych popierający wycinanie świerków w celu ograniczenia gradacji kornika nie twierdzą, że bez tego Puszcza Białowieska na pewno zginie.

i niech to zakończy nasza dyskusję na temat puszczy.
(05-10-2017, 16:04)Mikael napisał(a):
(05-10-2017, 14:56)lech.kuba napisał(a): Hmm, no popatrz, a zaczęło się od Puszczy wycinanej przez Szyszkę a bronionej przez Mikael'a, ciekawe :diabelek:.
Jakieś rzetelne źródło na temat wycinania Pyszczy, czy tak tylko sobie posty nabijasz?...

Jest takie powiedzenie: jak ci jeden mówi że jesteś pijany, machnij ręką, jak dwóch to się zastanów, ale jak trzeci ci to powie to idź spać.
Dla mnie wykładnią na temat Puszczy jest cała masa autorytetów Polskich i nie tylko, dziedzictwo Narodu łatwo zniszczyć i rzadko kiedy da się obudować.
Lech
Mikael, jak rozumiem z twojego elaboratu,
uważasz, że jesteś spoko, ponieważ na rzecz środowiska pracujesz podobnie jak Greenpeace -
- czyli za kasę i na fakturę.
Akcję na rzecz pszczelarza-pogorzelca pomimo, że (-A, pfe! ;) ) przyniosła mu "górkę" -
osobiście uważasz za godną, sprawiedliwą słuszna i zbawienną,
ponieważ ostatecznie to DARCZYŃCA decyduje SAM komu i na co wręcza swoje pieniądze
i dając je - daje ich tyle, ile sam chce - i na to, na co sam uważa.
Podzielam taki pogląd w całej rozciągłości.

:)


Ogromnie się cieszę, że statek wreszcie dopłynął do portu.

:)
Ostrzegałem, to nie miejsce na takie dyskusje.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.



Skocz do: