Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pulcatta
#1
Dzięki uprzejmości TEQUILI dostałem trunek, który on otrzymał dzięki uprzejmości Crisp'a. Jeśli Crisp nalał go TEQUILI specjalnie dla mnie, to tym bardziej dziękuję.

Trunek mocnozagwozdkowy, bo oceniałem go jako destylat X i kierowałem się tropami rodzimymi, tzn. europejskimi.

Poniżej parę słów o napoju. Jak się przefermentuje sok z agawy powstaje pulque czyli wino agawowe, któremu z racji mocy bliżej do piwa. Tylko 6 rodzajów agawy da nam pulque, tak jak tylko z jednego rodzaju można robić tequilę, a z aż 30 mezcal. Samo pulque jest ohydne w smaku, drożdżowe i de facto bliżej mu do kumysu niż napoju ludzi cywilizowanych, więc Azteków.

I w końcu ktoś wpadł na pomysł, że możnaby tę breję przepuścić i zagrozić tequili oraz mezcalowi. Udać się udało, choć za pewno nie jest wielu producentów napoju o nazwie pulcatta, a który mnie smakował tak:

To nie jest wódka, jest to destylat, raczej owocowy, zawartość alkoholu 41-42%, profil ziemisty. Krótkie łzy czyli pierwotnie zostało odebrane przy wysokiej mocy, może to być nawet spirytus owocowy rozcieńczony bardzo wysoko.

W aromacie wyczuwalny alkohol, konkretnie istota destylacji, owoce mogą być cytrusowe, bo plącze się nuta olejku brzoskwiniowego, ale mogą być też bardziej rodzime, profil przypomina trochę czarną porzeczkę, ale porzeczka to chyba nie jest.

W nucie górnej trzeba wykluczyć śliwki, gruszki, można się zastanawiać nad jabłkami, ale kwaśna odmiana, jest lekki octan etylu. Na destylat winogronowy jest za bardzo aromatyczny, a za mało perfumowany, chyba że wino było nienajlepsze. Nuta dolna to przede wszystkim ziemistość,podobna do tej z derenia, z pigwowca. Aromat jest dość złożony, żeby jednoznacznie powiedzieć co to za owoc, chyba że to jest mieszanka.

W smaku pierwsza wada to za słabe, finisz długi, troszkę ogoniasty, za późne odebranie daje wrażenie cynamonu. Przyjemnie grzeje, czyli raczej młode mimo niewielkiej mocy, bardzo wyrazista ziemistość, która tutaj gra pierwsze skrzypce. Mimo niewielkiej oleistości i szybkiego parowania, trunek ciężki i jeszcze nieułożony do końca, choć niekoniecznie potrzebuje beczki, bardziej glina, kamionka, nawet pozostawienie parę dni w otwartym słoju. Ciekawe, słodkie, ale nie do końca smaczne. Jeśli mieszanka to winogrono białe z czymś, choć jak mówię mało "perfumy" typowej dla winogronowego spirytusu, jeśli pojedynczy owoc, to raczej kierunek morela, brzoskwinia, do palinki jednak daleka droga.

Teraz kiedy wiem co to, to muszę dodać, że do tequili czy do mezcalu (nawet tego destylowanego z kurczakiem) jest bardzo daleka, jeśli nie najdluższa droga.

Mam nadzieję, że Crisp napisze nam więcej, jak to się pije, jak się sprzedaje i czy wróży mu długi żywot.

Jeszcze schłodzę i spróbuję tradycyjnie jak tequilę z limonką i solą, może wtedy jest ciekawsze?


Załączone pliki Miniatury
   



Odpowiedz
#2
(14-09-2016, 12:08)Bogi napisał(a): Jeśli Crisp nalał go TEQUILI specjalnie dla mnie, to tym bardziej dziękuję.

Od podziękowań jeszcze nikomu nie ubyło :) ................ale Krzysiek nie nalał go , tylko dał cała flachę dla .........TEQUILI .........a nie dla Bogiego ;)
A ja wiedząc że takiego czegoś nie piłeś wcześniej i chętnie byś, jak to się mówi u nas ........."dzioba zamoczył " ;) to stosowną buteleczkę odlałem dla konesera :)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....



Skocz do: