Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Purl w/g Bogi'ego
#1
Zainspirowany przez Bogusia, zabieram się za purla według przepisu podanego w jego wątku.
Nastawiono Pale Ale:
-słód pale ale 3 kg, 10l wody, słód sypano w temp. 55*C, przerwa 10 min, następnie podgrzewanie do temp. 66*C, przerwa 80 min, aż do negatywnej próby jodowej, podgrzewanie do 76*C i do filtracji.
Filtracja i wysładzanie do 10*Blg.
Gotowanie 60 min, w 30 min. dodano 35g chmielu Sladek gran., w 55 min. dodano 15g tego samego chmielu, po gotowaniu Blg 12*.
Chłodzenie do temp 25*C.
Drożdże Sawbrew T58.
Fermentacja ruszyła.
Następny wpis za 2 tygodnie, po zlaniu i rozpoczęciu maceracji z ziołami:D.
Lech
Odpowiedz
#2
Minęły dwa tygodnie Pale Ale zrobione poziom alkoholu ~5%.
Przyszedł czas na zlanie i macerację z ziołami - piwa wyszło ~16 litrów, 6 litrów przeznaczono na purl'a, część poszła do butelek, a część do piwa malinowego w/g Zbyszek T.
Purl cd.
Odważono zioła zgodnie z zaleceniami Bogi'ego ale na 6l:
3,75g korzenia goryczki
30g (anyżu) anyż Biedrzeński (zgodnie z sugestią Bogie'go)
7,50g kopru włoskiego
3,75g bylicy pontyjskiej
3,75g bylicy piołunu
3,75g cytwaru
7,50g niedojrzałego owocu pomarańczy, stłuczonego
7,50g jałowca
7,50g skórki miodowego pomelo kategorii pierwszej albo superior
7,50g kolendry
2,25g pieprzu kubeba
2,25g aframonu madagaskarskiego
szczyptę szafranu
Zioła i piwo zlano do fermentora 10l (pozyskanego dzięki akcji miodowej plecionki).
Maceracja 22 dni i cdn ;).
Lech
Odpowiedz
#3
Maceracja zakończona, zlano do butelek (wyszło 10 szt) i po miesiącu leżakowania w 12-14*, poddano degustacji.
Hmm, w pierwszej chwili lekkie zaskoczenie - czy da się to w ogóle pić:D, a jednak po chwili całkiem ciekawe smaki, muszę przyznać godne uwagi :).
Piwo zostało wysłane do "wnioskodawcy", jestem ciekawy jego oceny :niewiem:.
Po uzyskaniu takowej, dam znać ;).
Lech
Odpowiedz
#4
(12-05-2017, 14:22)lech.kuba napisał(a): Piwo zostało wysłane do "wnioskodawcy", jestem ciekawy jego oceny :niewiem:.
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, a i piekło wyłożone dobrymi intencjami. Buieleczka otrzymana pękła wczoraj w zacnym gronie i w ogólnym rozrachunku poradziła sobie dzielnie stając w szranki z innymi piwami tego wieczoru. Purl nie został piwem wieczoru, ale co należy podkreślić sprawdził się świetnie jako piwo do zresetowania kubków smakowych po piwach gęstych i słodkich, przed kolejną serią piw...gęstych i słodkich :). Piwo ciekawe, nieszablonowe, do tego pijalne, nie potrzebowało dodawania doń innego piwa.
Przechodząc do meritum, w aromacie skądinąd bardzo harmonijnym i przyjemnym uderza anyż, piołun i mieszanka cytwaru oraz aframonu, która jako żywo przypomina kardamon. Aromat jest nad wyraz zachęcający, żeby pociągnąć sążnisty łyk, a tutaj kompletnie inni gracze, jest aura cytrusowa i z wolna narastająca goryczka pochodząca od właśnie goryczki żółtej, ziemista, przyjemna, niechmielowa, długo pozostająca na finiszu.
Dziękuję za możliwość skosztowania i cieszę się, że mój przepis na coś się przydał. Nic bym w piwie nie zmieniał, ewentualnie podkręcił niedojrzałe pomarańcze, bo wiedziałem, że tam są, ale nie było ich czuć.



Odpowiedz
#5
Piękne dzięki za recenzje, szkoda że nie został piwem wieczoru, ale cóż, nie można mieć wszystkiego na raz:D.
OK, w przyszłości nieco podniosę zawartość niedojrzałej pomarańczy, a na pewno piwo będzie powtarzane bo mnie smak jego odpowiada :).
Lech
Odpowiedz
#6
Kilka słów ode mnie w temacie Purla bo miałem okazję być przy obsuszaniu tej butelki :)
Piwo bardzo fajne, chociaż jak dla mnie to za duży udział piołunów, przez co nie byłem w stanie doszukać się niczego innego (być może powodem była też duża ilość wcześniejszych piw ;) ) na tyle fajne że mógłbym częściej przypominać sobie jego smak.
Teraz czytając wątek dowiaduję się jak piwo powstało, a miałem w czasie degustowania inne wyobrażenie. Myślałem że to "bezchmielowiec " a wszelkie smaki i aromaty osiągnięto zestawem ziół. Piłem litewskie piwa z użyciem konopi zamiast chmielu i były dosyć mdłe więc tu zioła zrobiły dobrą robotę ale ciekawy jestem jak wyglądało by bez dodatku chmielu. Proponuję zrobić piwo następne z samymi ziołami, powinno być naprawdę niezłe.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#7
Musze przyznać że mnie też smakuje, szkoda że go tak mało.
Propozycja Bogi'ego była aby zwiększyć ilość niedojrzałej pomarańczy, ale bez chmielu, hmm ciekawe, a może autor przepisu coś napisze.
Ja miałem natomiast pomysł aby bazę pale ale zastąpić pszenicznym, ale nie wiem do końca czy to dobry pomysł.
Lech
Odpowiedz
#8
Rodzaj piwa tak naprawdę nie ma znaczenia. Chodzi o to aby uzyskać określony aromat i smak ziołowo a nie chmielem. Przy pszenicznym jak byś robił to szkoda czasu na wcześniejsze przerwy temperaturowe. Od razu jednotemperaturowo.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#9
Hmm, zobaczymy co będzie dalej, na pewno za niedługi czas zrobię go ponownie, jeśli twierdzisz że baza w sumie jest bez znaczeni, to jednak pozostanę przy pale ale, może faktycznie nie chmielone, a może Bogi coś napisze :niewiem:.
Lech
Odpowiedz
#10
Kwestia między robieniem purl'a a czystego gruit'a jest zasadnicza. Ponieważ pierwszy zawiera chmiel, jest w jakimś stopniu chroniony przed infekcją, drugi niestety nie. Tutaj jest wszystko w temacie czystego gruit'a: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid322656
Dużo bezpieczniej jest zrobić tak jak browar na szczycie Mont Blanc: http://www.brasserie-montblanc.com/en/product/verte/ genepi się utrwala alkoholem, powstaje alkoholat, który przed butelkowaniem dodaje się do gotowego piwa, aromat, smak i kolor gwarantowane, a infekcja zażegnana.

W przypadku ziół, dodatek alkoholatów do piwa jest lepszy niż gotowanie osobno czy z brzeczką. Jednemu koledze teraz doradziłem, aby właśnie tak robił piwa miętowe i osiąga w tym sukcesy, choć tutaj zależy kwestia od mięty-grejpfrutowa dała piwo kierunek AIPA/APA, natomiast imbirowa była już za stara. Dostał ode mnie jeszcze czekoladową i syryjską, więc z nimi powinien coś podziałać. Proporcje 5-10ml na 500 ml piwa w zupełności wystarczy. Czyli można pokusić się zrobić ekstrakt purl'a i dodać go nawet do bezchmielowca.



Odpowiedz
#11
@Bogi - czyli rozumiem że proponujesz również używać nalewu alkoholowego na ziołach, czy wszystkie zioła zalać spirytusem, czy też poszczególne, po jakim czasie oddzielić nalew od spirytusu, używać spirytusu 95% czy o niższej procentowości np. 70%.
Piszesz o imbirowym - proponujesz dodawać do piwa nalewu imbirowego, zamiast dodawania imbiru do brzeczki, ewentualnie do fermentacji :niewiem:(akurat taki nalew posiadam:D, moja LP wyraźnie mnie motywuje do zrobienia tego piwa i takie piwo się robi, ale mógł bym też sprawdzić jak będzie smakować piwo+nalew).
Lech
Odpowiedz
#12
Możesz zrobić alkoholat ze wszystkich, możesz z pojedynczych. Kolega teraz eksploruje temat 1 zioło-alkoholat i do piwa. Normalna maceracja na ciepło 3 x 15 minut, moc 71% minimum. Imbirowa mięta czyli ginger mint, niestety była za stara i zwietrzała. Sam imbir lepiej dodawać w formie korzenia i do siateczki z chmielem. Teraz zobaczymy jak mu wyjdzie z chocolate mint i miętą syryjską, ta ostatnia jest bardzo mocna. Oczywiście, jeśli masz nalew na imbir i kusi Cię takie piwo, to nie ma na co czekać. Nawet zrobić piwo z imbirem podczas warzenia i piwo z alkoholatem właśnie-dla porównania.



Odpowiedz
#13
(02-06-2017, 11:26)Bogi napisał(a): Normalna maceracja na ciepło 3 x 15 minut, moc 71% minimum.

A w jakiej temperaturze, minimum rozumiem, natomiast czy maksimum może być 95%, czy jednak raczej niżej.
Odnośnie piwa imbirowego oczywiście przetestuję Twoją propozycję 5ml/0,5l, zobaczymy jaka będzie różnica w smaku.
Lech
Odpowiedz
#14
Powyżej 60 stopni, maksymalnie 82%.



Odpowiedz
#15
Przepraszam iż wcinam się w temat jednak jestem początkującym piwowarem i mam jedno gnębiące mnie pytanie. Czy po wysładzaniu koniecznie trzeba zagotować całą brzeczkę? czy mogę odlać trochę do mniejszego garnka i w tym garnuszku dokonać chmielenia i przyprawiania? Bardzo proszę o wyrozumiałość i jeżeli gdzieś jest o tym temat to ewentualnie proszę o przekierowanie.

Odpowiedz
#16
Hmm, co prawda twoje pytanie ma niewiele wspólnego z purl'em:D, może jedynie to że bazą jest piwo typu pale ale które się niezbyt mocno chmieli, ale brzeczkę raczej trzeba gotować w całości, gdyż prócz chmielenia, w brzeczce następują pewne procesy które następują właśnie podczas gotowania.
Lech
Odpowiedz
#17
Ok. Dziękuję za odpowiedź, ponieważ miałem z tym mieszane uczucia. A purl'a zrobię, tylko użyję kiedyś przygotowanych zapraw na bazie alkoholu. o których tu mowa.

Odpowiedz
#18
Jeśli będziesz chcesz zrobić purl'a, to jednak proponuję zrobić go w sposób który ja wykonałem.
Podałem sposób postępowania od początku do końca i został oceniony raczej pozytywnie.
Sądzę że zabawa z alkoholatami to następny etap.
Lech



Skocz do: