Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ROSOLISY - robił ktoś? Jakie wrażenia?
#1
Czy ktoś robił rosolisy. Jakie efekty - może jakieś sprawdzone przepisy?
Odpowiedz
#2
Przepraszam, że się wtrącam ale co to są ROSOLISY?
Odpowiedz
#3
Kwiatek - google najlepszym Twoim przyjacielem są ;)
Rosolisy najprościej to wysoko%owe likiery (35-40%).
Zapytałem o rosolisy, a nie likiery z rozmysłem.
Poczytaj tu:
http://www.bankier.pl/lifestyle/wiadomos...94965.html
i tu:
http://www.polmoslancut.com.pl/nowa/rosolisy.htm
Odpowiedz
#4
Ponieważ rodowód rosolisów jest włoski, to może wrzucę te, o którym napomknąłem w wątku o zlocie podkarpackim.

Rosoglio di menta di Pisa:

157g kwiatów mięty pieprzowej
0.5g esencji (olejku) mięty pieprzowej
1 litr alkoholu 85%

24h maceracji. 1315g cukru białego rozpuścić w 790ml wody i ten syrop połączyć z nalewem.

moc około 35%

Rosoglio di Torino (bodajże najsłynniejszy):

46g gorzkich migdałów
62.5g pestek moreli
15g anyżu
4g kolendry
4g kopru (pewnie włoskiego)
alkohol jw

Dygestia przez 24h. 1750g cukru rozpuścić w 625ml wody. Syrop połączyć z nalewem.

Tak przygotowany rosolis można uszlachetnić:
312ml spirytusu różanego
1.5ml wody cynamonowej
0.7ml wody goździkowej
0.7ml wody muszkatołowej
31ml wody z kwiatów pomarańczy



Odpowiedz
#5
Zobacz tu : http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=923
Odpowiedz
#6
Ja polecam do picia Rosolis kawowy z Łańcuta. Koszt za butelkę 0.35 l. około 30 zł. Myślę też że w drinkach może zastępować Kahulę z tym, że Rosolis jest przezroczysty a Kahula czarna :)
Odpowiedz
#7
Zawsze zachwalałem łańcuckie rosolisy ale ich różany przy moim tegorocznym likierze na płatkach dzikich róż to bieda.... ;)
Odpowiedz
#8
Piłem kawowy. Różany jest barwiony azorubiną, a Potocki nigdzie jej nie zachwalał. Gorzki został ścięty. Zaraz wrzucę listę wszystkich rosolisów jakie produkował Potocki.

   
Odpowiedz
#9
Dla mnie w alkoholach zawsze ważny jest stosunek jakość do ceny. Rosolisy są chyba najtańszymi polskimi likierami (kremy tu nie są wzięte pod uwagę) które są dla ludzi. Zawsze Kozuba czy inny może wprowadzić na rynek alkohol, który będzie super ale cena będzie nieprzystępna przy przeciętnych zarobkach. 150 zł za 0,5 litra nalewki jakby ona nie smakowała to nie zapłacę.

Mi jest szkoda, że Zielona Góra nie robi już likierów takich jak Kanoniczny czy Złota Łąka a Poznań nie robi Blue Curacao czy Magic Peach. Oczywiście jakościowo nasze odpowiedniki mogły być gorsze od oryginałów Bolsa itp. (te z ZG miały oryginalne smaki) ale kosztowały do 25 zł za 0,5 l. To już chyba nie wróci i trzeba sobie radzić inaczej.



Skocz do: