Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ratafia "pomalinowa"
#1
No dobrze... mam jeszcze jedno pytanie. Kontynuując myśl pomieszania pozostałych po maceracji malin z innymi owocami... Co sądzicie o pomyśle stworzenia czegoś na kształt "ratafii jesiennej", czyli: dodałabym nazbieranych dziś jagód i kilku jeżyn, garść jarzębiny (?) potem trochę działkowych winogron, skórki jabłka, może brzeskwinię, suszone figi, 10migdałów (?)... (...) Jak sądzicie, ma to sens? Dla mnie brzmi ciekawie, ale niestety nie mam żadnych doświadczeń... Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Ma to sens, a robić możesz z czego chcesz.
Odpowiedz
#3
Dzięki, Draila:)
Odpowiedz
#4
Witaj.
senioraseniorita ;)
Bardzo dobrze myślisz i, dobrze robisz. Ja bym dodal 3 pomarańcze posiekane w kawalki bez pestek, można też dać cytrynę. Zalać spirytusem i, cukrem zasypać , laskę wanilii
i, niech sobie postoi 5 tygodni. To będzie super nalewka (babuni). :lol:
Coś w tym rodzaju też tak robię.

Pozdrawiam
Gienek
Odpowiedz
#5
Dzięki, Gienku:) Zrodziła mi się jeszcze jedna wątpliwość. Sporo tu czytałam o pestkach...ale nie przypominam sobie, żebym coś doczytała na temat winogron. Czy wyjmujecie pestki z winogron, czy lecą całe? A pomarańczę też dorzucę, a co tam! I wanilię... :D I jeszcze jedno. Nie miałam do czynienia z pigwą. Czy ją się jakoś przekrawa, obiera, drąży? Czy w całości leci?
Odpowiedz
#6
Winogron rozgnieść a owoc pigwy to ja go nie znam. Jak chcesz coś konkretnego zrobić napisz na PW.
Pozdrawiam Gienek
Odpowiedz
#7
Tak dla pewności, piszesz o pigwie czy o pigwowcu? Pigwa jest duża i kształtem przypomina gruszkę, a pigwowiec ma dosyć małe, kuliste, żółte z czerwonymi kropkami, owoce.
Odpowiedz
#8
No właśnie, zawsze mi się myliło które, jest które - mówię o pigwowcu (chyba). Kiedyś taki krzaczek posadziłam pod blokiem. To niski, rozłożysty krzak i kłuje jak diabli. Ma owoce jak małe jabłuszka. Poszłam z rana narwać tego i przekroiłam, więc wnioskuję, że trzeba gniazd się pozbyć jak w jabłkach.
Co do ratafii, jest w niej - poza pomalinowym śmieciem, ok. litr jagód, ok 250g fig suszonych, garść migdałów, skórki z jabłek, ok 250 g węgierek, dojdzie trochę pigwowca... no i resztę dopiszę potem...Filtrowałam też swoją malinówkę i ten pierwszy osad dodawałam do ratafii sukcesywnie.
Zastanawiam się nad owocami dzikiej róży, ale nie znam instrukcji obsługi tego owoca...
Dodam, że róża, którą mogłabym zerwać nie ma klasycznych okrągłych owoców, a bardziej podłużne i mniejsze (mniej więcej wielkości winogrona z gatunku "sułtanki" - Rosa canina). Sprawdziłam na razie w atlasie i tam o zastosowaniu nie piszą nic, przy tej odmianie. Google, natomiast, pisze o właściwościach i zastosowaniu, ale zdjęcie pokazuje tej okrągłej róży ( w atlasie jako róża pomarszczona - Rosa rugosa) :kwasny: . Nie zamieszałam za bardzo?
Odpowiedz
#9
To pigwowiec japoński. Z samego pigwowca też wychodzi super nalewka. A z pestek, tu masz przepis, jeżeli lubisz migdałowe posmaki: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=10345
Owcki dzikiej róży trzeba poobcinać te końcówki ( najłatwiej nożyczkami) i całe, razem z pestkami dodać do nalewu.
Odpowiedz
#10
Dzięki:) Odpowiedziałeś szybciej, niż zedytowałam swoją odpowiedź:)
Odpowiedz
#11
I jedne i drugie owoce DR nadają się na nalewki i wina. :)
Odpowiedz
#12
No to dobrze:)
Bywaj!



Skocz do: