Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ratujcie 5 letni nastaw - totalny laik ;-(
#1
Witam, po pierwsze proszę mnie nie linczować za brak wiedzy i popełnione błędy w sztuce ;-)

5 Lat temu wzięło na miód pitny, a że miałem pod ręką kilka litrów miodu to nastawiłem dwójniaka. Ciężko szło a miód leżał u babci w pokoju która meldowała że : "czasem bulka" ;-) Miód przez te 5 lat zlałem znad osadu może 3-4 razy. Nigdy nic niczym nie mierzyłem wyznając zasadę "jakoś to będzie". Od paru miesięcy babcia melduje że "nic nie bulka". Zlewałem tydzień temu i miód w smaku bardzo słodki, lekko gęsty (może jak skondensowane mleko do kawy albo bardzo rzadki syrop), bardzo słabo wyczuwalny alkohol - a więc dużo pracy jeszcze przed nim. Czym i jak mogę ratować miód bo szkoda tylu lat ;-(
kraik retro non agit
Odpowiedz
#2
Duży plus za cierpliwość, bo nie każdy umie tyle wyczekać. Ale czemu nie robiłeś pomiarów blg?
Zasada "jakoś to będzie" może była dobra w średniowieczu, ale nie w drugiej dekadzie XXI wieku...
Jakie blg jest teraz? Dwójniak super alkoholiczny nigdy nie wyjdzie (chyba że dolejesz spirytusu). Jeśli jednak jest zdecydowanie za słabo, to wg mnie tylko kupaż z czymś bardzo mocnym i wytrawnym, albo rozcieńczenie do trójniaka/czwórniaka i modlitwa o restart. Ale nie wiem, co po tylu latach stania z tego będzie.
Odpowiedz
#3
Zmierz Bllg. Możemy przyjąć wyjściowe 50 Bllg i zobaczymy co tam "nabulkało". Nie liczę na dużo bo żadna normalna fermentacja (nawet przy dwójniaku) nie trwa tyle czasu.
Opcje są następujące.
- masz szczęście i fermentacja dociągnęła do 16 % - pełen sukces, poczekamy jeszcze pięć lat i mamy rewelacyjny miodek.
- nie masz szczęścia i fermentacja zatrzymała się w okolicy 10% - w takim przypadku restart z małym prawdopodobieństwem na powodzenie lub rozcieńczyć do trójniaka i wtedy restartować.
Opcja "idziemy po bandzie" - dolać spirytusu do wymaganych/oczekiwanych % i mówić, że to póltorak.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#4
Oki zmierzyłem blg, odlałem 50 ml miodu, dolałem 50 ml wody i blg wyszło 20 a więc razy 2 to 40 blg. Czyli jednak spirytus zostaje? ;-(
kraik retro non agit
Odpowiedz
#5
Nie zupełnie tak to się robi. Powinieneś zważyć te 50 ml miodu i dolać tyle samo wagowo wody. Wynik pomnożyć przez dwa. Tak, czy siak wiele tam alkoholu nie ma, więc jest szansa na udany restart.
Pozdrawiam zbyszek
Odpowiedz
#6
(16-07-2018, 21:04)zbynekkk napisał(a): Nie zupełnie tak to się robi. Powinieneś zważyć te 50 ml miodu i dolać tyle samo wagowo wody. Wynik pomnożyć przez dwa. Tak, czy siak wiele tam alkoholu nie ma, więc jest szansa na udany restart.

o kurde, a ja myślałem że objętościowo ;/ no to w takim razie może spróbuje restart, polecacie coś konkretnego?
kraik retro non agit
Odpowiedz
#7
Bo objętościowo!

Błędna informacja - wagowo - TWA.
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
#8
1 Blg = 10g w 1_kg_ roztworu, więc wagowo
Rzeczywistosc to iluzja wywolana brakiem alkoholu.



Skocz do: